Ruskie paliwo... ?

06.05.2005
21:34
[1]
Minas Morgul [ Senator ]
Ruskie paliwo... ?

To pytanie of course tyczy sie motoryzacji.
Zauwazylem, ze ostatnio wiele osob rzucilo sie na ukrainskie paliwo. Mimo wszystko juz nieraz widzialem samochody, ktore mialy scharatany silnik przez ta benzyne, a to (prawdopodobnie) dlatego, ze na granicy paliwko lubi byc wymieszane z opalem, czy czymkolwiek innym :>

Ale znajomy wpadl rok temu na pomysl, aby jezdzic wglab ukrainy i tankowac w jakims miescie, a nie. Od tej pory, nie mial najmniejszych awarii, a placi jak za barszcz. Ludzie, ktorym sprzedal, tez nie.

Ja jednak wciaz tankuje na "naszych" stacjach i "przeplacam". I tak zapewne bedzie dalej, jezeli podacie mi jakies argumenty, dlaczego ruskie paliwo nie nadaje sie do samochodow i characze silnik. Bo z tym stwierdzeniem juz sie spotkalem :) Ciekawi mnie tylko, dlaczego, bo badz co badz... cena niziutka, a pytam, bo nie chce zaryzykowac i pozniej zalowac :D
Pzdr.
06.05.2005
21:36
[2]
Skrz@t [ Młody Gniewny ]

Minas --> twój przyjaciel wpadł na pomysł , którzy wpadli na to wielu Polaków , Zawsze lepei j tankować na stacjach w głąb kraju , mój ojciec jeździ na tej benzynie od ponad pół roku i inic się nie stało jednak trzeba mieć wiarygodne źródła .
06.05.2005
21:43
[3]
Minas Morgul [ Senator ]

No wlasnie wydaje mi sie to dosc ekonomiczne.
Bo od kad ten czlowiek zmienil zrodla, od tad przestal miec wszelkie problemy i zniknely awarie.
Wlasciwie, to kto wie, czy bym sie nie skusil..
06.05.2005
21:49
[4]
.kNOT [ Progresor ]

Motyla noga! Już miałem się przyczepić, że rosyjskie, a nie ruskie, ale na szczęście tym razem jest chyba dobrze ;-)
06.05.2005
21:56
[5]
Anima [ Centurion ]

Ludzie, błagam: kupcie sobie słowniki...

I co to ma znaczyć "to pytanie of course"? Chwalisz się, że znasz język obcy? Chcesz być modny (tfu... trendy)? Naucz się pisać poprawnie w ojczystym języku, potem szpanuj.

Przecież to ręce opadają i człowiekowi aż się płakać chce...

"twój przyjaciel wpadł na pomysł , którzy wpadli na to wielu Polaków"...
"od kąd"...
06.05.2005
22:13
[6]
Minas Morgul [ Senator ]

O Widze, ze mamy kolejnego puryste jezykowego :)
Chetnie poprzegladam Twoje posty i przytocze Ci wszystkie literowki, jakie prawdopodobnie popelniles. Chyba, ze nie zdarza Ci sie byc wykonczonym po robocie i nie robisz bledow.
Poza tym mysle, ze jest wystarczajaco duzo ludzi, ktorzy naprawde powinni sobie kupic slownik ortograficzny... i to bynajmniej nie sa te osoby, ktorym zdarzy napisac sie zle wyraz "odkad". Wiem, bo czytalem wiele takich postow i czesto nie dalo sie z nich nic zrozumiec...w takim wypadku sie zgadzam: "tobie sie nie chce pisac, mi sie nie chce czytac".
Ale to ma i swoje granice.

I moze rzeczywiscie dodalem (o zgrozo!) jeden amerykanizm, ale ktos podobny do Ciebie probowal "uwalic" na maturze znajomego, ktory za czesto uzywal slow w stylu: "ad libitum", "ad hoc", a gdy chlopaczek chcial powiedziec swoj "argumentum certum", to juz w ogole "obraza boska".
Mimo wszystko ... pozdrawiam.


-------------------------------
I co tam z ta benzynka? :))

06.05.2005
22:14
[7]
stanson_ [ sta-N-son ]

a nie spala przypadkiem tego "ruskiego" paliwa o jakies 25% więcej niz normalnego? ;-)
06.05.2005
22:18
[8]
Minas Morgul [ Senator ]

I wlasnie to chcialbym wiedziec :]
Sam na nim nie jezdzilem, a ze ludzie tak sobie zachwalaja, to chcialbym poznac w tym watku opinie osob, ktorzy juz troche km na nim wyjezdzili i maja szersze pojecie ;]
06.05.2005
22:23
[9]
kamil210 [ Generał ]

W zasadzie kto tankuje na Orlenie też jeździ na ruskim paliwie... a ja nie narzekam :)
06.05.2005
22:23
[10]
stanson_ [ sta-N-son ]

Paliwo z "dodatkami" wcale nie musi od razu zniszczyć silnika. Kolega ma Opla Corse 1.4, tankował ją "pod domem" na stacji "Port", bo tam ciagle była promocja, że "98 w cenie 95" :-) Paliła mu 8,5-9 l100km. Od paru miesięcy tankuje na Shellu, bo ceny się wyrównały i spalanie oscyluje w okolicy 6-6,5l100. Wnioski wyciągnij sam...
06.05.2005
22:24
[11]
wysiu [ ]

stanson --> A po jaka chorobe kolega tankuje 98 do corsy 1.4?:)
06.05.2005
22:25
[12]
golmann [ Generał ]

to do dupy
06.05.2005
22:31
[13]
Minas Morgul [ Senator ]

Czyli wypada mi zadzialac "lopatologicznie" :)
Sprobuje chyba pojezdzic jakis czas na tym ukrainskim paliwie. Zobacze, ile mi to pali, bo jezeli cenowo zmiany bylyby niewielkie, to tankowalbym "nasze".

Biore jutro 60 zl i kupuje 20 litrow :)
06.05.2005
22:34
[14]
stanson_ [ sta-N-son ]

wysiu --> nikt nie jest w stanie mu wyperswadowac, ze to bez sensu. NIKT. ;-)
06.05.2005
22:39
[15]
Anima [ Centurion ]

Minas Morgul - nie jestem "typowym" purystą językowym. Pewnie sam narobiłem masę literówek...
Nie w tym rzecz. Trafia mnie przysłowiowy szlag, gdy widzęsłyszę jak ktoś miesza język polski z angielskim, kiedy to nie jest niczym uzasadnione.
Niechęć tą wyniosłem z pracy, gdzie praktycznie każdy "wypierdek" stara się pokazać jak bardzo ważną personą jest w tej firmie i, że ma "kontakty" z ludźmi z Regionu (celowo z dużej litery...).
Kilka przykładów:
- poczekaj, mam drugiego "kola", zaraz przyjdę.
- ale "bulszit" mi wciskasz, ale już "newermajnd"
- stary, "giw mi a brejk"
- mój "obdżektiw" to...
- nie mogę teraz, mam "guestów z jukeja"

I mógłbym tak godzinami cytować...

No i te Twoje "od kąd" :)
06.05.2005
22:42
[16]
stanson_ [ sta-N-son ]

Anima --> don't you get ze piszesz nie na temat? :-)
06.05.2005
22:55
[17]
Minas Morgul [ Senator ]

O to w takim razie nie zrozumielismy sie, bo wiedz, ze sam walcze z tzw. "modern dres language".
Tez mam dosyc wszelakich "stajli", "czek yt ap-ow" i innych smieci. I dodam nawet, ze jak slysze w jezyku mowionym takie moje "of course" to rowniez mnie trafia :]
Ale z kolei nie jestem purysta i jezeli ktos uzywa pewnych obcych zwrotow, to nie robie specjalnego "halo". Oczywiscie mowie o zwrotach oficjalnie przyjetych i poprawnych, a nie pokemonowych neologizmach :]
Ps. Ale jest i jeden szczegol ;] Po dzisiejszym zmordowanym dniu, wcale sie nie zdziwie jak za pare postow "siekne" znowu jakies lingwistyczne cudo, z ktorego rano (nie tylko ja) bede sie zapewne smial. I jeszcze jedno - jak widze, ze ktos zrobi niewielka literowke, a generalnie ma tendencje do pisania poprawnego, to sie nie czepiam. Wszystkim sie zdarza. Wiec i ja przyznam, ze zdarzaja mi sie bledy.
"oczywizdzie pomijam pszypatki tag zwanyh dyzlegdykow z kturych ani jeden prafdopodopnie nie pszeczytau w rzyciu hociarz by jednej ksionrzki"



I tym wlasnie chcialbym juz zamknac ten "off topic" :D:D:D:D
06.05.2005
23:00
[18]
Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Jezeli ktos chce znac moje zdanie na temat jezdzenia na ruskim paliwie oraz na oleju opalowym,to niech czyta.
Zrobilem tysiace kilometrow na opale i nie mialem najmniejszej awarii.Sek tkwi w tym aby dodac do baku troche...mixolu.To taki olej do silnikow dwusuwowych(dla niewtajemniczonych).
OO jest bardziej "suchy" niz olej napedowy,a dodatek mixolu przeciwdziala niszczacemu dzialaniu OO na silnik i inne elementy.
Zas jezeli chodzi o ruskie paliwo... to jeszcze nie znalezono sposobu ;) Jestem przeciwko zasilaniu tym paliwem.
Dziekuje :P
06.05.2005
23:03
[19]
Anima [ Centurion ]

:)
Jak to mawiają "kompromajs akompliszd".
Już zmykam, nie będę "oftopował"...
07.05.2005
00:28
[20]
Vein [ Sannin ]

mam ojca mechanika, mieszkam BARDZO blisko granicy polsko-białoruskiej, i tak:

Ropa rosyjskabiałoruska jest lepszej jakości od polskiej, jest tlyko jedno ale: trzeba wiedzieć od kogo kupować, z jakiego samochodu "zciąga", jeżeli dobity rzęch to nei kupować...

Benzyna, tutaj jest różnie, można od nich kupić "93" to można lać prawie do wszystkiego :D, tlyko znowu trzeba patrzeć z czego "ciągnie"... poniżej 93 to już syf i w 99% przypadków jest tak że przyjezdza gosciu gruchotem... takze trzeba zwracac uwage na to czym jezdzą ci ludzie...
07.05.2005
01:37
[21]
Minas Morgul [ Senator ]

Gosc jezdzi na Ukraine i ciagnie paliwko ze stacji, a pozniej wraca. Jezdzi nowym Lanosem. Mysle, ze wytestuje, jak sie na tym bedzie jezdzic. Finansowo, to by sie oplacalo.
07.05.2005
16:36
[22]
stanson_ [ sta-N-son ]

Lanosem? Lanosem to sie nawet na gazie nie oplaca jezdzic...
wątek: Ruskie paliwo... ?
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide