Dla kawalarzy część bodajże 3. (a może i 4.?)

31.12.2001
15:27
[1]
_yazz_aka_maish [ Generał ]
Dla kawalarzy część bodajże 3. (a może i 4.?)

Quaker trafil na sad ostateczny, stoi przed bogiem i patrzy w dół.
Bóg mowi: no wiesz nie wiem co z tobą mam zrobic. BO na niebo to sobie nie zasłuzyłes. Sam wiesz za duzo tego mordowania na twojej duszy. Ale do piekla to ciebie tez jakos szkoda wyslac. NO bo mordowales w celach wyższych.
PO chwili zastanowienia sie Bóg nagle mowi: wiem jak zrobimy! 3 życzenia i do piekla.
Quaker uradowany: Moje pierwsze to GODMODE, a moje drugie to GIVE ALL.
Bog ze zdziwieniem patrzy na Quakera ale jednak spelnia jego życzenia.
-Ale jakie jest twoje trzecie życzenie?
- A po cholere mi trzecie? Wrzucaj do piekła !!!
31.12.2001
15:29
[2]
_yazz_aka_maish [ Generał ]

Rozprawa w sadzie. Zeznaje oskarzony (mysliwy): - Mowie sobie - pojde zapolowac. Wygladam przez okno - sniegu od cholery, wiec pociagam z piersiowki, biore strzelbe i wychodze. Ide sobie przez las, zimno jak cholera, wiec sobie pociagam z piersiowki i szukam zwierzyny. I tak sobie ide, ide, pociagam z piersiowki, zeby wiedziec jak daleko zaszedlem, az tu nagle patrze, a na drzewie siedzi kukulka i kuka, no to wypalilem.... Zeznaje poszkodowany (jakala): - I-ide sss-sobie p-przez l-las, az n-nagle w-widz-dze, i-idzie p-pijan-ny m-mys-sliw-wy i s-strze-ela. N-no to wl-laz-zlem na d-drzewo i k-k-krzy-ycze: KU...KU...KU...KU...RWA NIE STRZELAJ!!!...
31.12.2001
15:29
[3]
_yazz_aka_maish [ Generał ]

Rozprawa w sadzie. Zeznaje oskarzony (mysliwy): - Mowie sobie - pojde zapolowac. Wygladam przez okno - sniegu od cholery, wiec pociagam z piersiowki, biore strzelbe i wychodze. Ide sobie przez las, zimno jak cholera, wiec sobie pociagam z piersiowki i szukam zwierzyny. I tak sobie ide, ide, pociagam z piersiowki, zeby wiedziec jak daleko zaszedlem, az tu nagle patrze, a na drzewie siedzi kukulka i kuka, no to wypalilem.... Zeznaje poszkodowany (jakala): - I-ide sss-sobie p-przez l-las, az n-nagle w-widz-dze, i-idzie p-pijan-ny m-mys-sliw-wy i s-strze-ela. N-no to wl-laz-zlem na d-drzewo i k-k-krzy-ycze: KU...KU...KU...KU...RWA NIE STRZELAJ!!!...
31.12.2001
15:32
[4]
_yazz_aka_maish [ Generał ]

Maz z zona jedza obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszalamiajaco piekna mloda dziewczyna, caluje faceta w usta, mowi, ze zobacza sie pozniej i wychodzi. Zona patrzy na meza z wsciekloscia: - Kto to byl ?!?!?! - Moja kochanka - odpowiada maz. - Wystarczy! Chce rozwodu! - Dobrze - odpowiada maz - ale zauwaz, ze po rozwodzie nie bedzie juz wycieczek do Paryza na zakupy, nie bedzie wakacji na Karaibach, nie bedzie mercedesa w garazu i nie bedzie weekendow na jachcie. Ale oczywiscie mozesz zrobic jak zechcesz. Wlasnie wtedy zona widzi ich wspolnego znajomego wchodzacego do restauracji z cudowna dziewczyna: - Kim jest ta dziewczyna obok Karola? - To jego kochanka. - Nasza jest sympatyczniejsza.
31.12.2001
15:34
[5]
_yazz_aka_maish [ Generał ]

Dwaj faceci postanowili przemycić przez granice dwie bardzo rzadkie wiewiórki. Po dłuższym namyśle schowali je w spodniach. Numer udał się doskonale, żadnych problemów na granicy. Natomiast chwilk po jej przejściu jeden z przemytników z okrzykiem wsciekłości wyjmuje wiewiórke, łapie ją za ogon i zaczyna walić gryzoniem w ziemię, o drzewa i okoliczne kamienie. - Stary, zwariowałeś? - karci go pierwszy - taka droga wiewiórka, a ty chcesz ją zabić i to jeszcze tak blisko granicy - Sluchaj, jak siadła na moim członku biorąc go za gałąż, nic nie powiedzialem. Wytrzymałem jak zaczeła tą gałązkę obgryzać. Wybaczyłem, że wzieła moje jaja za orzechy i przeżyłem, że próbowała je potłuc. Zniosłem jeszcze to, że wzieła mój tyłek za dziuple i chciala sobie tam uwić gniazdo. Ale przesadziła, jak zaczeła ciągnąć do dziupli orzechy.
wątek: Dla kawalarzy część bodajże 3. (a może i 4.?)
© 2000-2017 GRY-OnLine S.A. game guide