GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kącik 'Dobrej Książki' cz.10 (mały jubileusz) - "Książka jest jak ogród noszony w kieszeni"

27.10.2003
14:29
smile
[1]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Kącik 'Dobrej Książki' cz.10 (mały jubileusz) - "Książka jest jak ogród noszony w kieszeni"

Są na forum różne kąciki - o filmach, grach i sprzęcie, o programach i piłce nożnej... ale nie ma o książkach, dlaczego?

Piszcie tu po prostu o wszystkim co związane z książkami, poezją również;) Nie twórczość własna, ale jeśli jakieś dzieło Wami wstrząsneło, oburzyło Was czy kazało inaczej spojrzeć na świat - napiszcie :) Umieśćcie też informację dla kogo Waszym zdaniem ta książka będzie najlepsza.

Jesień nadal trwa, nastąpiła zmiana czasu, przez którą woal nocy będzie wcześniej opadał na naszą pogrążoną w jesiennej melancholii jesień... jakież jest na to lekarstwo? Dobra książka i kubek gorącej czekolady. "Polityka" poleca osobom cierpiącym na częste chandry jesienne sięgnąć po ulubioną książkę, bądź książkę z dzieciństwa - poczujemy się czytając ją pewniej, powrócą miłe (oby) wspomnienia i może ta szaruga za oknem nie wyda się już taka zła... cokolwiek czytacie, czytajcie, byle dużo i byle byście czerpali coś z tego! Nie dajcie się jesieni! :)

27.10.2003
14:49
smile
[2]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Heh, 10 część to nie taki znów mały jubileusz...

Gratuluję Lisiczko pomysłu, widać że był potrzebny i obyśmy dobili do "karczemnych" wyników z wątkiem :-)

27.10.2003
15:01
[3]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Dołączam sie do gratulacji ;-))

A ja oprócz standardowych pozycji z fantastyki męczę Szrapnel Whortona.

27.10.2003
15:07
[4]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

el f&Shadow----->Hehe, też racja ;) Ważne, że są ludzie czytający książki i chcący się o nich wypowiadać :) Jeżeli wątek będzie się trzymał dalej, to by znaczyło, że czytelnictwo wśród GOL-owców nie jest znowu w tak opłakanym stanie... ;) Zdrówko!

27.10.2003
20:50
smile
[5]

FemmeFatale [ One kiss made him mine ]

Dibbler ---> Z jego książek czytałam tylko Krwawą boginię więc o innych się nie mogę wypowiadać. Ale jak dla mnie całkim przyjemna lekturka. Łatwa i szybko sie czyta. A ostatnio głównie o to mi chodzi bo nie mam głowy do książek zmuszających do myślenie..naprawdę:(
Może coś około świąt się ruszy....
a na razie czytam "Buszującego w zbożu" mniam:)

27.10.2003
20:59
[6]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

A ja zaczęłam Lorda Jima... czyta się to strasznie, tam w ogóle prawie dialogów nie ma! Jestem po "Lolicie" więc wyobraźcie sobie moją mękę nad LJ :|

27.10.2003
21:20
smile
[7]

FemmeFatale [ One kiss made him mine ]

FoXXX -----> no własnie i jak tam wrażenia najświeższe....[ tylko pozytywne prosze ] :P:P:P?

28.10.2003
10:22
[8]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

FemmeFatale----->Domyślam się, że pytasz o "Lolitę", nie "Lorda Jima"... ;) Główny bohater urósł w moich oczach...


****spoilery


w scenie pod koniec, gdy życzy w myślach wszystkiego dobrego Lolicie - wcześniej uważałam go za pokręconego zboczeńca, dla którego liczyło się tylko ciało Lolity i dlatego przekupywał ją cukierkami i komiksami. Ale nie fabuła, tylko gra słów jest w tej książce najpiękniejsza :)) 'Koliber kalibru', czy 'Niebo atramentem brzemienne' są przecudne! Pozdrowienia dla Vilyi w związku z tą książką;)

28.10.2003
10:32
smile
[9]

el f [ RONIN-SARMATA ]

FoXXXMagda

A cóż to jest ten "koliber kalibru" ?
Wytłumacz prostemu sarmacie bo mu się to nijak nie widzi...

28.10.2003
12:27
smile
[10]

Lechiander [ Wardancer ]

Witam!
Czemu ja wcześniej takich wątków nie widziałem??? Ślepota, chyba kurza, mnie dorwała na starość.

Wchodzę i widzę "Lolitę" na tapecie! Jedna z czołowych pozycji w mym rankingu. Jestem tę pozycją dalej zachwycony i zakochany w niej po czubki mych kudłów.

Magda ---> Ja pamiętam bardziej to: "płomieniu mych lędźwi"; chciałem dotknąć ją każym calem mej podłości" oaz (tu nie za bardzo pamiętam) "Lo-li-ta, jak trzy potknięcia języka na podniebieniu".

28.10.2003
16:55
[11]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Ach, Lo... może kogoś pociągnie za sobą w nabokofilię, yak jak mnie?

Właśnie skończyłam "Rozpacz" Nabokova wspomnianego. Ubawiłam się setnie. Świetna parodia Dostojnisia Dostojewskiego - polecam!

28.10.2003
23:22
[12]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

El f---->Przeczytaj, to się dowiesz :D

Lechiander---->Ach, słowa w tej książce są jak gwiazdy na niebie - niby poukładane, ale tworzące niesłychanie pięknie i harmonijne konstelacje :)))) Wyborna!

Vilya---->Jak dobrze Cię tu widzieć, kochana Wilczyco Stepowo!!:)))))))

28.10.2003
23:58
smile
[13]

el f [ RONIN-SARMATA ]

FoXXXMagda

Raczej sobie daruję... jak całość jest napisana takimi kalibrami kolibrowo nabrzmiałymi to raczej nie dla prostego sarmaty... :-)

29.10.2003
22:00
[14]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

A ja nie mogę zmęczyć Lorda Jima... choć czytam i czytam...;)

29.10.2003
22:25
smile
[15]

FemmeFatale [ One kiss made him mine ]

no i wszyscy miłośnicy Lo --> buziak 4 U :)
Racja FoXXX - gra słów jest tam pierwszorzędna, dużo zawikłań i w ogóle miodzio :)
miammmmmm
tak sie rozmarzylam ze przeczytam jeszcze raz chyba...
:)

30.10.2003
08:47
[16]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Skończyłem Szrapnel. Mam mieszane uczucie, spodziewałem sie raczej powieści wojennej, a okazało sie to raczej marną psychoanalizą niezbyt chetnego żołnierza. Czyta sie nieźle, ale to raczej nie literatura dla mnie.

30.10.2003
21:40
[17]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Femme----->Przeczytaj, nie pożałujesz :D Ja skonczylam Lorda Jima [uch...] i przede mną Aleksander Wielki Druona i Homer :)))))))

01.11.2003
15:47
smile
[18]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiecie, że w tym roku zmarł polski Indianin Sat-Okh! :-((( M.in. od niego zaczęła się moja fascynacja kulturą Indian Ameryki Północnej. Nie napisał dużo (przynajmnie z tego co ja wiem), ale wartośc tego była/jest dla mnie ogromna.
Tak mnie jakoś naszło w tym dniu. :-(

02.11.2003
01:03
smile
[19]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Lechiander---->Kojarzę autora - i to nawet dobrze, bo swojego czasu uwielbiałam "Białego Mustanga"... :(

02.11.2003
10:22
[20]

Thc~Jazz [ Pretorianin ]

Przeglądajac ten wątek wpadł mi do glówy tytół ''Lew Czarownica i Stara Szafa''. Chociaż jestem w trakcie czytania
''Mistrza i Małgorzaty'' to bez watpienia mogę polecicć ten mniej osłyszany tytół. Powieść toczy się w szafie,
w której znajduje się przejscie do innego świata, zatopionego we wiecznej zimię. ten kraj to Narnia!
Można tam spotkać anioły i diabły, fausty i karły, czary i czareną magię - polecam.

02.11.2003
21:04
[21]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Thc~Jazz ---->I jak MiM Ci się podoba? Narnię oczywiście czytałam, ale wieele lat temu :) Moje pierwsze fantasy;P

p.s. pisze się "tytuł";)

03.11.2003
07:51
[22]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Thc~Jazz

Opowieści z Narnii to cały cykl, chyba 7 tomów. I... akcja nie toczy się w szafie... szafa jest tylko przejściem między naszym światem a Narnią...
Aniołów i diabłów sobie raczej nie przypominam a "faustów" to już na pewno, są natomiast fauny i rozumne, mówiące zwierzęta.
Ale cały cykl warto przeczytać. Jest ciepły, optymistyczny choć raczej dla młodych czytelników.

04.11.2003
23:01
[23]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Ja kończę właśnie "Aleksandra Wielkiego" Druona... potem Iliada, jakaś lektura no i może Austen ;PP

10.11.2003
13:37
[24]

Saval [ Pretorianin ]

Nie chcąc zakładać nowego wątku pozwolilem sobie dodać posta tutaj.
Drogie GOLasy poszukuję jak szalony książki Krystyny Pająkowej "Ucieczka od zapachu świec".
Przeszukałem Internet najszczegółowiej jak potrafię i wszystko co znalazlem to namiary na jakąś panią, która też szuka tej książki.
Jak wiecie gdzie można ją dorwać (ksiązkę oczywiście) byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam

10.11.2003
16:33
smile
[25]

Saval [ Pretorianin ]

^Up^
Bo to dla mnie ważne.

16.11.2003
23:28
[26]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Widzę, że posucha... ;) Dla mnie jest to dość kiepski miesiąc, jezeli chodzi o książki. Próbowałam Faulknera - po 50 stronach odłożyłam. Próbowałam "Impresjonistę" - odłożyłam po 150 stronach, a rzadko mi się to zdarza :( Skończyłam dziś czwarty raz czytać "Więźnia Azkabanu", teraz czytam "Ferdydurke"...

16.11.2003
23:39
smile
[27]

Esqualante [ Jyhad Baghadyr ]

FoXXXMagda >>>>> to tej nie odłożysz, póki nie przeczytasz :) Dla mnie najlepsze były pojedynki na miny i "gwałcenie przez uszy". IMO - cudo, nie książka.

17.11.2003
08:19
[28]

el f [ RONIN-SARMATA ]

FoXXXMagda

A co Faulknera próbowałaś ?
Kiedyś kilka jego książek przeczytałem i były całkiem fajne...

17.11.2003
21:45
[29]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Esqualante---->Na razie mnie nie zachwyca:P

El f------>"Wściekłość i Wrzask"...

17.11.2003
22:45
smile
[30]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Oh, radości, udało mi się zalogować na GOLu (to była uwaga na stronie)!

Odnośnie:

a) Gombrowicza Witolda ::: Magda Leno, "Ferdydurka" szerokom łukiem omijaj. To nie jest dobry początek romansu z Witoldem. Mówię Ci to jako półetatowy Fryderyk. Przegorąco natomiast polecam Tobie i kazdemu, kto przeczytać zechce pozycje zatytułowane Na Jeź... eee... zatytułowane: PORNOGRAFIA (film w kinie bardzo był dobry, smakuje jak Gombrowicz, chociaz nie odbija go dosłownie) bądź mój ulubiony KOSMOS. Opowiadania też można. Opowiadania zawsze można, bo krótkie.

b) Williama Faulknera ::: oczywiście najbardziej kocham za stwierdzenie, że "Jeśli mam ochotę przeczytać dobrą powieść, to sobie ją piszę." Mam na półce 2, a chyba nawet 3 jego powieści i "Wściekłość i Wrzask" bardzo mi pasuje, chociaż, nie była to łatwa przeprawa przez amerykański strumień świadomości. Magda Lenie cichutko podpowiadam, że zanim ukaże się 5 tom Pottera, zdążyłaby jeszcze przeczytać skromną książeczkę popełnioną przez Faulknera, a nazwaną "Kiedy umieram". Zdecydowanie łatwiej strawne.

c) wywołania zbiorowej konsternacji i skandalu obyczajowego ::: nigdy nie przeczytałam do końca "Mistrza i Małgorzaty" - po 1/3 mnie znudziło i poszłam czytać coś innego. Oficjalnie ogłaszam, że ja nie rozumieć tego zachwycania.

19.11.2003
21:49
[31]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Vilya---->Jak miło Cię tu widzieć :))))))) Ferdydurke niestety jest moją lekturą, nie mam więc wyboru. A Faulknera nie strawiłam, jak Ty Bułchakowa ;) I niestety nie mam czasu czytać ksiażek ostatnio (nie myslalam, ze to kiedys powiem).

21.11.2003
23:18
[32]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Hm, jaka czystka... ;) Ja czytam Konstytucję, tego chyba nikt nie przebije;P A później za "Ziele na Kraterze" Wańkowicza się biorę, co u Was?

21.11.2003
23:27
smile
[33]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Magda==> Konstytucje razem z ordynnacją wyborczą...czy bez. Bo dopiero przy ordynacji akcja się rozwija.

Ja poraz piąty czy szósty czytam "Imię Róży"

22.11.2003
12:59
[34]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Dibbler --> zazdroszcze czasu na czytanie Któryś_Raz. Ja nie mam nawet czasu Władcy Pierscieni jeszcze raz przeczytac:((

A teraz czytam Marqueza "Sto Lat Samotności":) ech, coś wspaniałego. Czyta mi sie szybko i po prostu cudownie. Marqeuz był geniuszem:)

Pelle --> wpołczuje:(

A zaraz po Marquezie borę sie za Pratchett'a "Czarrodzicielstwo", a potem "Wilk Stepowy":)

22.11.2003
17:42
[35]

Zyga [ Urpianin ]

Magda, jak przeczytasz "Ziele ..." to napisz o swoich wrażeniach. Ciekaw jestem jak się teraz Wańkowicza odbiera.
A w ogóle co Cię skloniło do złapania się za tą pozycję?

22.11.2003
18:40
smile
[36]

paściak [ z domu Do'Urden ]

Wlasnie czytam po raz 1 Diune. Jestem juz przy Proroku. Ksiazka jest boska! Czasem trudno mi sie polapac z tresci ale mam dopiero 14 lat i gdy zaczne czytac 2 raz to napewno bedzie mi sie podobac jeszcze bardziej.

22.11.2003
18:49
[37]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Paściak==>Ciekawe czy wytrwasz do końca, ja nigdy nie wykroczyłem poza "Boga Imperatora". Pozatym wnioskuje że czytasz nowe wydanie z tłumaczeniem Łozia... straszne. Jak będziesz miał ochotę przeczytać ponownie pposzukaj w bibliotece wydania ze starym tłumaczenie...

22.11.2003
19:07
[38]

Artuus [ Kapitänleutnant ]

witam
pytanie: jaki jest tytul ksiazki Mastertona ktorej wydarzenia rozgrywaja sie a Polsce bodaj w Warszawie (moge sie mylic)...
to nie zagadka poprostu chcialbym wiedziec:)

22.11.2003
19:19
[39]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Artuus==> Ta książka to "Dziecko Ciemności" pod tym linkiem masz szczegóły...

22.11.2003
19:37
[40]

Artuus [ Kapitänleutnant ]

Dibbler---------> serdeczne dzieki:)

22.11.2003
21:10
[41]

paściak [ z domu Do'Urden ]

Dibbler --> wlasnie nie, czytam te najstarsze jakie jest (mam z biblioteki).
A jaka jest nastepna czesc? Dzieci Diuny?
I ile z tych ksiazek jest Franka Herberta?

22.11.2003
21:33
[42]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Paściak==> Napisałeś że czytasz "Proroka..." więc myslałem że to nowe wydanie, bo jestem przyzwyczajony do tytułu "Mesjasz...":-)

Cykl o Diune obejmuje

1)Diuna
2)Mesjasz Diuny
3)Dzieci Diuny
4)Bóg Imperator Diuny
5)Heretycy Diuny
6)Diuna: Kapitularz

Pozatym syna Autora popełnił coś co fachowo się nazywa prequelem:
1)Ród Atrydów
2)Ród Harkonnenów
3)Ród Corinnów
Dzieją się one bezposrednio przed Duną... opinie o nich są różne ja sam nie czytałem bo dostępne są tylko w nowym tłumaczeniu Łozia, a o WOLANACH ja czytał nie będe...

22.11.2003
21:37
[43]

Thc~Jazz [ Pretorianin ]

Ja ostatnio czytałem Mistrza i Małgorzatę polecam wszystkim którzy lubją zakręcone historie pełne mroku i apolityczności, cudowna książka przenosząca nas w otchłań szatana i jego trzech sług. Woland człowiek diabeł, Behemot czarny kot chodzący na dwuch tylnich łapach, Azazello karzeł z jednym kłem oraz Korowiow sługa szatana.

22.11.2003
21:39
[44]

paściak [ z domu Do'Urden ]

Dzieki! A mozna wiedziec dlaczego nieczytales dalszych czesci? Poziom spada? :/
WOLANACH? coz on tak przetlumaczyl? :P

22.11.2003
21:50
[45]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Paściak==> O ile uwielbaim "Diune" i "Mesjasza" to juz "Dzieci" czytałem prawie na siłe... "Boga" przeczytałem raz a zaczynałem chyba pięć razy... stawiem tą książkę na półce najnudniejszych rzeczy jakie czytałem. Podobno dalej jest lepiej ale ja po lektyrze "Boga" miałem dość Diuny... Ale nie zrarzaj się może ci się spodoba...
Łoziu FREMENÓW przetłumaczył na WOLAN... takich kwiatków tam jest więcej nie pamiętam teraz... jak chcesz to idz do empiku u weż nowe wydanie Diuny i przejżyj index z tyłu książki smiechu co nie miara, zreszztą dostał za to nagrodę dla najgorszego tłumacza przyznawana przez polski Fandom... potem Łoziu popełnił jeszcze tłumaczenie "Władcy Pierścieni" ale to juz inna historia...

Thc~Jazz==> "Mistrza..." sie czytało i to nie raz. To jedna z moich ukochanych powieśći...

22.11.2003
21:56
[46]

Thc~Jazz [ Pretorianin ]

Teraz jestem w trakcie czytania powiesci Roberta Holdstocka 'Lavondyss' polecam fanom fantasy jako pewien odłam tego kierunku. Ksiązka opowiada o świecie z innego wymiaru przenoszonym w opowiesciach z pokolenia na pokolenie.
Wkońcu trafia na małą dziewczynkę której udało się odnależc przejscie. Co dalej jeszcze nie wiem :)~

22.11.2003
22:12
[47]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Zapomniałam opisać swoich wrażeń po "Procesie". A więc książka bardzo mi się podobała, chociaż chwilami miałam dość dialogów. Opisy za to były rewelacyjne i cała akcja i, nazwijmy to, system. Cały surrealizm tej powieści nadawał jej niesamowity nastrój; czytając można normalnie obawiać się, że to się może nam przytrafić. W każdym arzie ja tak to odczułam:) Rewelacja. Mam zamiar przeczytać jeszcze inne powieści Kafki.

22.11.2003
22:38
smile
[48]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Paściak ::::> A ja Ci radzę przeczytać Bogów. Nie tylko ja, sądząc po sondach na stronkach dotyczących Diuny, uznaję ją za drugą w całym sześcoksięgu, jeśli chodzi o poziom. Spróbuj, zobaczysz do której grupy przypadniesz ;)

22.11.2003
22:39
smile
[49]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]


Bogów = Bóg Imperator Diuny :PP

24.11.2003
01:13
[50]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Zyga---->Znajomi namowili ;PP

24.11.2003
02:54
[51]

DeV@sT@toR [ Senator ]

FoXXXMagda ----------> O ile pamiętam podczas mojej ostatniej bytności na forum pytałaś się mnie o maturę z historii:
otóż nie uczyłem się niemal wogóle (co było straszliwym błędem) skupiając się jedynie na zagadnieniach które mnie interesowały (np. IIWŚ, Polska po II WŚ etc.). Miałem przez to małe przejścia na maturze pisemnej - żaden temat mi nie leżał (ostatecznie o ile sobie przypominam pisałem ten o walce i kształtowaniu się granic Polski po IWŚ - coś w tym stylu). Natomiast na maturze ustnej nie miałem już żadnych problemów gdyż oba zagadnienia tyczyły się okresów które mnie interesowały a trzecie (można u mnie było coś takiego zrobić) zamieniłem na losowe pytanie z wybranego okresu :) W każdym razie nawet gdybym niemal nic nie napisał to zapewne i tak bym zdał - tak wygląda matura, co innego kwestia wysokości ocen :)


Pytanie do wszystkich ----------> Czy ktoś czytał powieść H. Feldinga pt. "Tom Jones". Właściwie powinienem się nią zainteresować, ale nie wiem czy warto (przypuszczam jednak, iż jest to ciekawy kawałek literatury).

24.11.2003
03:00
[52]

DeV@sT@toR [ Senator ]

FoXXXMagda ---------> Acha, byłbym zapomniał. Zdecydowałaś się już na jakiś kierunek?? (jeśli wolno spytać).

24.11.2003
08:42
[53]

Lechiander [ Wardancer ]

paściak ----> Nie czytaj Diuny drugi raz. Chyba, że masz zamiar zrobić to dość szybko zaraz po pierwszym przeczytaniu. Właśnie ja to robię i już nie tak odbieram ten cykl, jak kiedyś. Wcześniej byłem zakochany, zachwycony, oszołomiony, ogłuszony, podniecony itp. Teraz jest to dla mnie kawał bardzo dobrej literatury, ale widzę za dużo nielogoczności, błedów róznego rodzaju itd.
Po prostu do pewnych filmów, ksiązek i kobiet nie powinno sie wracać. ;-))

A co do Wolan... wrrrr... tłumaczenie po łozińsku - DO PIACHU!!! :-[[

Dibbler ---> Też uważam, ze Imperator jest najsłabszą częścią. Ale już Heretycy podciągają do poprzedniego poziomu, a nwet robi się miejscami baaardzo ciekawie. Tak na marginesie, nie uważasz, że nudy w Imperatorze doskonale pasują do treści? :-)

X-Cody --->Marquez - miodzio!!! Pozwolę sobie polecić Llosę jeszcze. :-)

24.11.2003
10:43
[54]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Lechu===> Masz racje książka o o wielkim robaku i jego przyjacielu sztucznym człowieku jest nudna i doskonle oddaje treść.
Słyszałem że Heretycy są lepsi, ale Bóg zawsze sprowadzał mnie do takiego stanu ze miałem dość Diuny w jakiejkolwiek postaci...

24.11.2003
11:02
[55]

Lechiander [ Wardancer ]

Dibbler ---> Miałem troszkę coś innego na myśli. :-) Chodziło mi o Czerwia, który żył sobie ponad 3 tys. lat i ... strasznie się nudził. :-) Ponadto miał jeszcze na dodatek dar jasnowidzenia, czyli wiedział co nastąpi. Czytelnik może doskonale się wczuć w jego rolę. ;-))
Pewnie dużo osob namawiało Cię do przeczytania Diuny, więc nie będę wyjątkiem. :-P Może spróbowałbyś od Heretyków tym razem od razu? Myślę, że się nie zawiedziesz, a nie bedziesz przechodził katorgi poprzedniej części. Tylko dlatego zacząłem czytać wszystko od nowa, ponieważ nie miałem kiedyś ostatniej i żeby ją zaliczyć ;-) stwierdziłem, że sobie wszystko przypomnę.

24.11.2003
11:10
[56]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Lechu==> Teraz jak mnie najdzie chęć na Diune to pewnie zaczne od Heretyków... bo wielkiego robaka nie ścierpie ponownie... Ale to dopiero za jakiś czas bo na razie nie mam zamiaru wracać do Diuny, mam za dużo innych rzeczy do czytania...

24.11.2003
14:08
[57]

Zyga [ Urpianin ]

DeV@sT@toR --> Ja czytałem "Toma Jonesa" ale prawdę mówiąc, poza wątpliwą satysfakcją że zaliczyłem tą powieść, nigdy mi się jej znajomość do niczego nie przydała.
Z punktu widzenia współczesnego Polaka nie jest to literatura wysokiego lotu i na ponowne czytanie nikt by mnie nie namówił.
Ale jako klasyka, dla kogoś interesującego się dawną Anglią a zwłaszcza lubiącego klimaty dickensowskie, może być interesująca.

24.11.2003
14:27
[58]

Esqualante [ Jyhad Baghadyr ]

Witam!

A moim zdaniem wszystkie części Diuny były fantastyczne i przy żadnej się nie nudziłem, szczególnie w następnych częściach, gdy znacznie większą rolę zaczęła odgrywać polityka i intrygi. Nic się w nich nie działo? Może i owszem, ale dialogi i wielość płaszczyzn są dla mnie wzorem. Bóg Imperator Diuny nie był najsłabszy, mniej podobali mi się Heretycy i Kapitularz - za brak Atrydów (oczywiście w linii prostej). I jeszcze zakończnie...
To powinien być koniec Diuny i nie mam zamiaru czytać wypocin jego syna ani nikogo innego. Cykl o Diunie uważam za zamknięty.

A co do Łozińskiego - oprócz Wolan <tfu! Freemen = Wolni Ludzie = Wolanie. Zabić to za mało...>, znalazły się jeszcze laserobiny, robale (zamiast czerwi), destylozony (tego sie nie da nawet wymówć). Więcej grzechów nie pamiętam a te też bym chciał zapomnieć.
Nie licząc faktu, że po LotR powinien mieć dożywotni zakaz dotykania pióra.

24.11.2003
15:47
[59]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Lechiander --> Zapisze sobie do listy:)
Esqualante --> Co do tłumaczenia w całosci sie z Toba zgadzam...Ja niestety miałam ta nieprzejemnosc czytac Diunę w jego przekładzie:( Innej po porstu nie mozna dostać. Ale Włości i Tajarów mu nigdy nie wybaczę...Eru dzięki, ze czytałam Skibniewskiej;)

24.11.2003
17:22
[60]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

A ja wam powiem, że to wszystko co wymieniacie odnosnie Łozina to mały pikuś. Ja czytałem pierwszy raz w jego tłumaczeniu i piaskale czy Wolanie mi nie przeszkadzali, a niektóre nadal uważam za lepsze niż w starszym tłumeczeniu. Natomiast nie zwracacie uwagi na jedną bardzo ważną rzecz. Łoziński tłumaczy wszystko dosłownie, nie oddaje gier słownych, dwuznaczonosci. Straszliwie spłyca całość i za to należa mu się męki, a nie za jakieś lapsusy językowe.

25.11.2003
14:48
[61]

Lechiander [ Wardancer ]

Sahdow ---> Masz rację! Ale za owe "lapsusy" także nie można mu pobłażać. I dodałbym jeszcze jedno: Łoziński nawet wobec siebie nie jest konsekwentny w swym wałasnym tłumaczeniu.

25.11.2003
17:11
[62]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Luchu-->Ja czytałem wydanie poprawione, gdzie wiekszosc lapsusów została zlikwidowana, poprawiono też kwestię konsekwencji, ale mimo tego nie prezentowało się to najlepiej. To nie tylko wina tłumacza, ale także korekty i redakcji - oni odpowiadaja za jednolitość tekstu.

25.11.2003
20:48
[63]

Lechiander [ Wardancer ]

Shadow ----> Ja tego nie dotknąłbym już nawert kijem 20-metrowym, niezależnie od poprawek i patchy jakowychś. :-) Tym bardziej mnie utweirdzasz w mym postanowieniu.

29.11.2003
15:43
[64]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

DeV@sT@toR ----->Sorry, nie miałam kompa przez kilka dni :) Na razie uczę się na prawo...

Z ksiązek to zaczęłam "Ziele na kraterze" (na razie świetne), przeczytałam "Szarańczę" Marqueza i kończę RoTK w oryginale. Następne w kolejce to Lotr po polsku once again, Cortazar i Ceram moze;P

29.11.2003
16:02
[65]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Magda-->prawo? szkoda życia ;-)) (podobnie z resztą jak na Lotra ;-PP) A Ziele na kraterze jest naprawdę bardzo dobre, choć końcówka jakoś mnie nie przkonała.

29.11.2003
16:08
[66]

elfik [ mesmerized by the sirens ]

A.. Czytal moze ktos z was Koraline? Albo chociaz o niej slyszal :) Ksiazka podobno jest bombowa..

01.12.2003
08:28
[67]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Sven Hassel "Koła terroru".
Doskonała książka o II wojnie światowej. Krwawa, realna do bólu, pełna okrucieństwa, bezsensu, chaosu i głupoty czyli cech prawdziwej wojny. Napisana na bazie przeżyć autora - w czasie wojny Hassel był żołnierzem karnego pułku pancernego i w takimże pułku umieścił akcję swojej książki.
Gdyby była dłuższa dałbym 10/10 a tak -1 za objętość czyli zasłużone 9/10.

01.12.2003
08:30
smile
[68]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zapomniałem - spora dawka humoru, czasem dość czarnego nie mniej jednak kilka razy nie źle się usmiałem.

01.12.2003
10:09
[69]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Elfik==> JA słyszałem, ja czytałem... ale moje zdanie jest tendencyjne. Uwielbiam prawie wszystko co napisze Gaiman. "Koraline" polecam szczerze, ale jest to książeczka do przeczytania w godzine-półtora. Jeśli ktos lubi bjki dla troche starszych dzieci bedzie zachwycony inni stwierdzą że ta książka to zadna rewelacja.

04.12.2003
22:50
[70]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Shadow--->Wrr;)

Ja dalej męcze Ziele na Kraterze... później Huizinga i Ceram, a co;D

05.12.2003
13:08
smile
[71]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Talizman - Stephen King, Peter Straub Jack Sawyer, dwunastoletni syn chorej na raka aktorki, wyjeżdza wraz z nią z Kalifornii do opustoszałego miasteczka letnikowego w New Hempshire. Jack poznaje starego Murzyna, dozorcę wesołego miasteczka, który ujawnia mu zdumiewającą prawdę. W równoległym do naszego świecie, zwanym Terytoriami , Dwójniczka jego matki, Laura DeLoessian, również jest śmiertelnie chora. Tylko Jack może uratować obydwie kobiety - jeśli uda się na drugi koniec kontynentu, gdzie w groźnym, pełnym zła czarnym hotelu znajduje się Talizman o uzdrawiającej mocy. Jack wyrusza więc na heroiczną wyprawę, przeskakując pomiędzy oboma światami...

Ksiązkę od samego początku czyta się bardzo dobrze. Wraz z przeczytanymi stronami to przyciąganie jest coraz więcej. Nie wiem, dlaczego, hotel w którym zatrzymał się Jack wraz z matką na początku ksiązki, od razu skojarzył mi się z tym z Lśnienia :) Kolejne przygody wciągają coraz bardziej i powodują, że człowiek faktycznie czuje się, jakby podróżował pomiędzy światami. Nie tylko ze względu na dokładne opisy lokacji, ale również za sprawą wszechobecnej w ksiązkach Kinga atmosfery. Utwór jest również pełen aluzji do różnych aspektów życia we współczesnych Stanach :) Miejscami może wydawać się to troszkę naiwne, ale nie dziwmy się, w końcu patrzymy na świat oczami dwunastolatka. W każdym razie ja czytając książkę czułem się, jakbym latał gdzieś tam hen wysoko :)

07.12.2003
22:01
[72]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

^ ^ po raz ostatni, potem wątek niech idzie na dno :))
Dostałam od Mikołaja Cerama, więc obok Huizinga czekają na nowe, lepsze czasy (tj. kiedy będę mieć czas;PP) Powie mi ktoś coś dobrego o tych książkach?

07.12.2003
22:03
[73]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

^ ^ po raz ostatni, potem wątek niech idzie na dno :))
Dostałam od Mikołaja Cerama, więc obok Huizinga czekają na nowe, lepsze czasy (tj. kiedy będę mieć czas;PP) Powie mi ktoś coś dobrego o tych książkach?

07.12.2003
22:06
[74]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

ja sie siłyje z Szarańczą Marquez'a...O ile Sto Lat Samotnosci było cudowne, to z tym sie naprawde męczę:( ale to chyba przez typ narracji, nie znosze 1os :(((

08.12.2003
11:13
smile
[75]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Magda - "potem wątek niech idzie na dno :)) " - niby czemu, ja mam wątek podwieszony i jak skończę czytać "Ostatnie 100 dni" Tolanda to skrobne co o tej pozycji sądzę a potem o następnej, następnej, następnej...

08.12.2003
11:24
smile
[76]

FemmeFatale [ One kiss made him mine ]

Ja ostatnio męczę również Sto lat samotności...o ile męczę jest tu dobrym słowem...bo książkę się poprostu zjada..i jest pyszniutka :):)

08.12.2003
12:03
[77]

Lechiander [ Wardancer ]

Ja tak skromnie polecam Rozmowy w Katedrze, Pantaleon i wizytantki oraz Jesień patriarchy. Oczywiście, jeśli ktoś nie czytał.

08.12.2003
12:06
smile
[78]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Lechiander

Mnie się jeszcze bardzo podobało "Miasto i psy" jak już przy MVL jesteśmy.

08.12.2003
12:40
smile
[79]

KaiserSoze [ Centurion ]

takie pytanie, czy ktos z was zna ksiazke Tomasza Lisa pt "jak to sie robi w ameryce?" (luba jakos tak), albo Jagielskiego podejmujaca problem ostanich wydarzen na swiecie, wydana chyba jakos ostatnio. szukam po prostu prezentu, a gdzie, jak nie tu, moge sie dowiedziec czego rozsadnego i czy w ogole warto...?

08.12.2003
13:09
smile
[80]

Lechiander [ Wardancer ]

elf ----> Trudno nie przyznać Ci racji! :-) Nie wymieniłem, bo ma skleroza znów nade mną miała górę.

08.12.2003
14:10
[81]

Pirix [ ! KB ! Góry górą ]

A ja pozwole sobie wrócić do "Mistrza i Małgorzaty". Jak dla mnie i dla wielu moich znajomych, ta książka jest po prostu niesamowita. Ni można obok niej przejść nie zauważając. Kot Behemot jest najlepszą postacią w tej powieści. Musiałem czytać ją jako lekture - początkowo narzekałem zastanawiając się czym tu się tak wszyscu zachwycają. Jak skończyłem to zapytałem dlaczego ona jest tak krótka. Chętnie do nie wróce jak znajde troche czasu.

Druga książka, o której pozwole sobie troche napisać to: "Polowanie na czzerwony październik" Toma Clancy'ego. Mi się książka podobała na tyle, że zamierzam sięgnąć po inne pozycje jego autorstwa, w których występuje Jack Ryan. Chciałbym Was zapytać, którą książke Clancy'ego polecilibyście jako następną? A przy okazji wyraźcie swoje opinie o tym autorze.

08.12.2003
14:29
[82]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Pirix

Clancy - najlepiej czytać w kolejności "dojrzewania" Jacka Ryana. Wtedy układa się w logiczny ciąg.
Książki są moim zdaniem świetne ale tylko autorstwa samego TC, tam gdzie pisze wspólnie z kimś (czyt. podpisuje) to już kicha.

Bułhakow - dobra jest też "Biała Gwardia".

08.12.2003
14:36
[83]

Pirix [ ! KB ! Góry górą ]

el f------>co do książek podpisywanych przez TC to trudno mi się wypowiadać - żadnej takiej nie czytałem.

08.12.2003
14:37
smile
[84]

el f [ RONIN-SARMATA ]

TC - Tom Clancy , jedną czytałeś :-)D

08.12.2003
14:39
[85]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

FemmeFatale --> zgadzam sie w 100%:))
Pirix --> ja się niestety do książke Clancy'ego zabieram od d** strony:( bo wszystkie filmy juz chyba widziałam. Ale nadrobie lekturki:) jak tylko znajde czas(czyli jakos w lecie pewnie...) na liscie mam Czas Patriotów, Stan Zagrozenia :) Poliwanie pewnie tez sie gdziesntam wałęsa...

Musze sobie skombionwac przed matura, te Białą Gwadrię:)

08.12.2003
15:20
smile
[86]

Ewa Dżyzga [ Konsul ]

Ja to czytam Syreny z Tytana Vonneguta a potem kończe Świat Nie-Arystotelowski van Vogta.Mnia mniam.......



Hard Core Science-Fiction-wszystko jest możliwe.....

08.12.2003
15:29
[87]

Kacper [ Patrycjusz ]

FoXXXMagda -> Huizinga jest znakomity! Jasny, ciekawy, obrazowy. Kiedys to byla rewelacja, natomiast teraz mozna kupic juz mnostwo niezwykle interesujacych opracowan, wiec JS nie wybija sie az tak jak dawniej. Niemniej lektura super dla kazdego kto lubi sredniowiecze...

08.12.2003
15:33
smile
[88]

Ewa Dżyzga [ Konsul ]

Foxx Magda---widzę że ty tu najwięcej czytasz więc chciałbym żebyś mi coś poleciła.Coś ala Dick albo Spinard i coś nowego.
Pozaatym to twój wątek.......

08.12.2003
15:50
smile
[89]

Pirix [ ! KB ! Góry górą ]

el f-------> ale mi chodziło o książki, których Tom Clancy jest współautorem;)
X-Cody--------->do "Polowania na czerwony pażdziernik " też zabrałem sie od tej strony;) Wcześniej widziałem film - tak ze trzy razy - i w końcu trafiła się okazja porównać wizje reżysera z książką.

08.12.2003
15:52
smile
[90]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Pirix

teraz skumałem :-)

08.12.2003
16:13
smile
[91]

Pirix [ ! KB ! Góry górą ]

el f------->no nareszcie:-)

08.12.2003
17:28
[92]

Zyga [ Urpianin ]

elf --> Ale mi przywaliłeś z tą "Białą Gwardią". Siedę teraz i myślę: czytałem - nie czytałem.
Tytuł jakby bardzo znajomy, ale co w środku - niekoniecznie. Jeżeli czytałem to było to z całą pewnością bardzo daaaawno. A dodatku próby przypomnienia treści zakłóca mi "Cichy Don".
Najgorsze, że nie mam tego i nie mogę sprawdzić.

08.12.2003
17:37
[93]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Pirix-->Ja miałem to szczęście, ze za Clancy'ego zabrałem się najpierw, a dopiero póxniej oglądałem ekranizacje. Z reszta tylko Polowanie... trzyma jako tako poziom ksiazek. Oczywicie fabularnie, bo Ford jest świetnym aktorem.

09.12.2003
00:43
smile
[94]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zyga

Mnie najbardziej utkwił w pamięci fragment o "bardziej cywilizowanych kuzynach z Zachodu" czyli o Polakch w kontekście mostu w Kijowie :-) (to Ci powinno przypomnieć jeśli czytałeś).

"Cichy Don" , książka bardzo fajna a i film był dobry :-) natomiast niedawno czytałem że Szołochow był tylko podstawiony a autorem był kto inny :-)

09.12.2003
17:48
[95]

Zyga [ Urpianin ]

Slyszałem o tym. Z tym, że u niego podobno nie było tak u Dumasa, że dał tylko nazwisko.
Podobno on to wszystko przepisał własnoręcznie a nawet wrowadził własne poprawki.
Więc w jakimś procencie był autorem :)

BTW. Dzięki za wizytę u rodziców, i jeszcze tylko Drzewiński, Ziemiański "Zabójcy szatana" - to jest fantasy?

09.12.2003
18:00
[96]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zyga

Nie, to coś co w Fantastyce określali mianem "fantastyka bliskiego zasięgu"; powiesć z elementami sensacji, sf, horroru... trudno to sklasyfikować ale na pewno nie fantasy.

09.12.2003
21:51
[97]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

El f---->Wow, dobrze, że ktoś jeszcze czuwa nad tym wątkiem. Cieszy mnie to :)) Ja ostatnio naprawdę mam mało czasu na czytanie i naprawdę nad tym boleję... ale kupiłam Coetzee i czeka sobie na półce;) Jak stos innych ksiąg;)

10.12.2003
10:19
smile
[98]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Magda

Za moich szczenięcych lat funkcjonowało takie powiedzonko - "Śpij spokojnie - ORMO czuwa" :-))))

Heh, pomyśleć że człowiek dożył czasów bez ORMO, ZOMO i inszych MO :-)D

12.12.2003
16:51
smile
[99]

Pirix [ ! KB ! Góry górą ]

Nie pozwole by ten wątek umarł śmiercią naturalną.
Znawcy literatury, uważajcie, mam pytanie.
Słyszałem, że Wiktor Suworow pisze dobre książki. I w związku z tym moje pytanie.
Od jakiej pozycji tego autora warto rozpocząć przygode z jego książkami? Obiło mi się o uszy "Akwarium" - co o tej pozycji sądzicie. Czy jest ona dobra na początek?

12.12.2003
17:15
[100]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

Pirix ===> Suworowa gorąco polecam. "Żołnierze Wolnosci" i "Akwarium" sa powieściami autobiograficznymi. proponowal bym zacząć właśnie od tych dwóch pozycji. "Kontrola" i "Wybór" to powieści historyczne z lat przedwojennych. Pozostałe książki Suworowa to prace historyczne dotyczące Stalinowskiego Związku Radzieckiego oraz takich organizacju jak GRU czy Specnaz.

12.12.2003
23:10
[101]

Zyga [ Urpianin ]

Pirix, Akwarium było także zekranizowane. Może widziałeś.
BTW. Czy twój nick jest jakąś pochodną od jednego z bohaterów Lema?

13.12.2003
16:22
[102]

Pirix [ ! KB ! Góry górą ]

Zyga------->Nie miałem przyjemności zobaczenia "Akwarium".
A mój nick jest pochodną od jednego z bohaterów Lema, a dokładniej od pewnego pilota.

13.12.2003
17:00
[103]

Zyga [ Urpianin ]

A czemu nie Pirx?

13.12.2003
17:28
smile
[104]

Pirix [ ! KB ! Góry górą ]

Tak wyszło:)
To wszystko przez internet. Zakładałem gdzieś konto (nie pamiętam gdzie) i Prix był zajęty, więc dodałem jedną literkę i się udało.
I tak powstał Pirix.
Z tego co wiem to dość częsty powód przeróbek ksywek.

17.12.2003
20:20
[105]

Zyga [ Urpianin ]

Czy ktoś może coś powiedziec nt. wydawnictwa Zielona Sowa (CzyJTak) wydającego literaturę młodzieżową?
Jakiś czas temu miałem ochotę przpomnieć sobie "Dwa lata wakacji" Verna i stwierdziłem, że książka mi zniknęła (rodzinka :)
Wczoraj zauważyłem tą książkę w księgarni wydaną przez wspomniane wydawnictwo ale jakaś dziwnie cienka mi się wydała. Obawiam się, że to może nie być pełna wersja powieści tylko jakieś opracowanie dla młodzieży.
Brak było bowiem nazwiska tłumacza a bylo jedynie nazwisko red. opracowującego.
Poza tym zauważyłem, że wydawnictwo to wydało "Old Shatterhanda" powieść, która jest opracowaniem jednej z przygód z powieści "Winnetou". I zrobilo to pod szyldem K. Maya.
Czy to wydawnictwo wydaje jakieś pełne wersje powieści? Czy ktoś może coś powiedzieć nt. oryginalneych "Dwu lat wakacji" i wydania Zielonej Sowy?

18.12.2003
08:26
[106]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Zyga --> Mam wrażenie, że May napisał poiweść Old Shatterhand i nie byla to przeróbka przygody z Winetou... a o wydawnictnwie nie mam zielonego pojęcia.

18.12.2003
20:38
[107]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Nowy:)

18.12.2003
20:47
[108]

Zyga [ Urpianin ]

Shadow --> Skąd masz takie wrażenie? W wykazie Karl- May- Verlag taka powieść nie występuje.
Powieść pod takim tytułem natomiast została wydana w Polsce w 1931 r., kiedy to wydawcy chcąc obejść prawa autorskie dokonywali różnych manipulacji i komprymacji dzieł Maya.
Obawiam się, że to przedruk tego przedwojennego wydania.

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.