GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

z cyklu znalezione w sieci: wymarzony facet :D

28.06.2003
11:15
smile
[1]

BiZkiT77 [ Konsul ]

z cyklu znalezione w sieci: wymarzony facet :D

w prawdzie to dla dziewczyn ale mozna sie niezle usmiac przy tym.jak bylo to sorry.mi np wyszlo cos takiego

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic mleko i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' banany ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Johny ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' oh shit '!!!! Johny spojrzal i powiedzial 'uwielbiam banany ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Johny , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie ruhac! Po miłej rozmowie, Johny zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, sloneczko' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona czerwona sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie dobrze. Johny przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie czerwona koszule i czarne jedwabne spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych roz, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w noga, potem powiedzial, ze wygladasz pieknie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego Cadillac, a Johny otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie ponura. Johny zawiozl Cie do restauracji china i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'yo Johny!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Johny poprosil o butelke coli. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic pizze i pieczonego orla. Johny poprosil o lody. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Johny opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku myszce o imieniu Zozol. Ok. 23:00 Johny wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi isc sie zabic . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie sloneczko! Wtedy Johny przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim rece i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc koteczku, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
11:16
smile
[2]

BiZkiT77 [ Konsul ]

shit.zapomnialem linka.sorry

28.06.2003
11:22
[3]

Ślepy Przewodnik [ Centurion ]

Ja tu czegoś nie rozumiem:

"...Johny wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi isc sie zabic ."

Zostało to bez najmniejszego odzewu. Może ja nie jestem na czasie, ale czy to takie normalne, że kobieta zostawia to bez dezaprobaty? :P

28.06.2003
11:28
smile
[4]

Click-Tom [ Orange Grove Families ]

niezłe, niezłe !!!
<-----------------

28.06.2003
11:39
smile
[5]

Andrewlee [ BFXXJ ]

Hehe :)

28.06.2003
11:40
smile
[6]

BiZkiT77 [ Konsul ]

dawajcie Wasze :D

28.06.2003
11:41
smile
[7]

Gandalf-biały [ Mithrandir ]

nie dość że to znam to ciągle mam z tego polew :D

28.06.2003
11:43
smile
[8]

JayZ [ Junior ]

LOL

a oto moje:Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic ziemniaki i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' jabłka ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Paweł ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' kurwa!! '!!!! Paweł spojrzal i powiedzial 'uwielbiam jabłka ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Paweł , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie pluć! Po miłej rozmowie, Paweł zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, kocurku' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona czerwoną sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie jak. Paweł przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie niebieską koszule i czarne pluszowe spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych róż, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w noga, potem powiedzial, ze wygladasz pięknie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego BMW, a Paweł otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie wesoła. Paweł zawiozl Cie do restauracji Bona i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'Witam Paweł!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Paweł poprosil o butelke coca-cola. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic frytki i pieczonego kury. Paweł poprosil o pizze. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Paweł opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku tygrysowi o imieniu Jurek. Ok. 23:00 Paweł wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi iść . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie prosiaczku! Wtedy Paweł przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim głowie i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc kocurku, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
11:48
smile
[9]

BiZkiT77 [ Konsul ]

"obydwoje uwielbiacie pluć" :DDDDDDDDDDDDD
"niebieska koszula i pluszowe spodnie" LOL & ROTFL
"tygrys o imieniu jurek".z tego to juz nie moge najbardziej :D
hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaahaahahahaaahhhahahaa

28.06.2003
11:49
smile
[10]

Rendar [ Senator ]

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic bułki i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' cytryny ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Fragles ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' O w MORDE!!! '!!!! Fragles spojrzal i powiedzial 'uwielbiam cytryny ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Fragles , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie joincić! Po miłej rozmowie, Fragles zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, Pysiu' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona pomarańczową sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie bombowo. Fragles przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie zieloną koszule i czarne jedwabne spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych róże, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w penis, potem powiedzial, ze wygladasz zajefanie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego Porshe, a Fragles otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie hepi. Fragles zawiozl Cie do restauracji Kolorowa i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'Strzała Fragles!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Fragles poprosil o butelke browarku. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic słone paluszki i pieczonego drozda. Fragles poprosil o krakersy. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Fragles opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku pingwinie o imieniu Józek. Ok. 23:00 Fragles wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi iść kupić skuna . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie Rybko! Wtedy Fragles przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim uchu i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc Kobyłko, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
11:50
[11]

mysiek [ @#mysieks@# ]

nie chce mi sie uzupelniac tego

28.06.2003
11:50
[12]

Rendar [ Senator ]

eee.. Ty leniu! to jest odjazdowe!

28.06.2003
11:55
smile
[13]

K@mil [ Wirnik ]

Może nie jestem w humorze, ale mi to się tak średnio podoba :)

28.06.2003
11:57
smile
[14]

JayZ [ Junior ]

Fragles uwielbia cytryny:DDD a oprócz tego jest narkomanem:DD

28.06.2003
11:57
[15]

Ślepy Przewodnik [ Centurion ]

Co do mojego posta - kretyn ze mnie. :P Nie chciało mi się sprawdzać linka i nie pomyślałem, że to wzorzec. Tak więc nie mam czego się czepiać. Wybaczcie. :P

28.06.2003
12:03
[16]

Hakerss [ Beeznon's Attack! ]

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic owoce i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' banany ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Marcin ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' A '!!!! Marcin spojrzal i powiedzial 'uwielbiam banany ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Marcin , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie lizac! Po miłej rozmowie, Marcin zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, misiu' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona białą sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie wielki. Marcin przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie białą koszule i czarne delikatne spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych irysow, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w noga, potem powiedzial, ze wygladasz pieknie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego mercedes, a Marcin otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie szczesliwa. Marcin zawiozl Cie do restauracji Pod Bzykiem i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'Hello Marcin!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Marcin poprosil o butelke piwa. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic gowno i pieczonego przepiórka. Marcin poprosil o szczochy. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Marcin opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku lyzce o imieniu Brad. Ok. 23:00 Marcin wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi isc do kina . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie misiu! Wtedy Marcin przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim nodze i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc misiu, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
12:05
[17]

lelo1975 [ Konsul ]

Za dlugie teksty nie chce mi sie czytac!!!!!

28.06.2003
12:14
smile
[18]

Hakerss [ Beeznon's Attack! ]

lolololol hehehhe wypasss! druga wersja :) :
Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic kupe i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' pietruszki ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Luzzzak ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' WAZUUUP '!!!! Luzzzak spojrzal i powiedzial 'uwielbiam pietruszki ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Luzzzak , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie oczyszczac kanaly! Po miłej rozmowie, Luzzzak zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, koniu' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona sraczkowatą sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie do dupy. Luzzzak przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie szarą koszule i czarne aksamitne spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych irysów, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w ręka, potem powiedzial, ze wygladasz do dupy. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego trabant, a Luzzzak otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie podniecona. Luzzzak zawiozl Cie do restauracji "kupa gówna" i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'WAZUUUP Luzzzak!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Luzzzak poprosil o butelke kranówy. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic kanapki z serem białym i musztardą i pieczonego podwójne odchody bawoła. Luzzzak poprosil o odchody bawoła. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Luzzzak opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku wibratorowi o imieniu Johny. Ok. 23:00 Luzzzak wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi iść na randkę z siostrą . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie pysiu! Wtedy Luzzzak przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim głowie i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc musku, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
12:17
[19]

Bri [ Konsul ]

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic owoce i proszek do pieczenia. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' kiwi ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Kurt ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' A '!!!! Kurt spojrzal i powiedzial 'uwielbiam kiwi ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Kurt , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie chodzić na rzęsach! Po miłej rozmowie, Kurt zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, aligatorku' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:08. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoj ulubiony kitel lekarski w odcieniu zieleni, w ktorej wygladalas niwiarygodnie dostaojny. Kurt przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie hawajską koszulę i rzemykowy sandały. W reku trzymal bukiet przepieknych rozkwieconych pokrzyw, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w duża palec u noga, potem powiedzial, ze wygladasz pieknie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, vana z logiem "deratyzacja"w kolorze krzykliwego bordo, a kurt otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie szczesliwa. Kurt zawiozl Cie do restauracji Szybki numer i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'Was geht ab Kurt?!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Kurt poprosil o butelke lugolu. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic kiwi (twoje uloobione) i zapiekane szczurki. Kurt poprosil o dokładnie to samo. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Kurt opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku: białej myszce o imieniu logitech. Ok. 23:00 Kurt wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi isc przeczesać plaże . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie chłoptasiu! Wtedy Kurt przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim nodze i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc prosiaczku, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
12:18
[20]

ehhh [ Angel of Death ]

hehe


" Podeszlas do jego samochodu, czarnego srena 105L, a Julian otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie podniecona. Julian zawiozl Cie do restauracji makdonalds i krzyknal 'Niespodzianka!"


hehe;D

28.06.2003
12:22
smile
[21]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Hahahah, dobre :))))

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic batony i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' gruszki ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Adam ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' o ja jebię! '!!!! Adam spojrzal i powiedzial 'uwielbiam gruszki ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Adam , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie pobiegać! Po miłej rozmowie, Adam zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, lwiątko' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona purpurową sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie po co. Adam przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie mahoniową koszule i czarne koronkowe spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych żonkili, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w jabłko adama, potem powiedzial, ze wygladasz wybuchowo. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego daewoo, a Adam otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie nagrzana. Adam zawiozl Cie do restauracji Chin Tiki i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'siema z rana! Adam!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Adam poprosil o butelke malibu. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic kaszankę i pieczonego koliber. Adam poprosil o krakowską. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Adam opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku gołębicy o imieniu Marian. Ok. 23:00 Adam wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi jeździć konno . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie sarenko! Wtedy Adam przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim poślad i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc kiciu, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
14:49
smile
[22]

guzol [ LEXUS ]

dobre:))))

28.06.2003
15:25
smile
[23]

DarkStar [ PowerUser ]

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic ogórki i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' brzoskwinie ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Staszek ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' oo '!!!! Staszek spojrzal i powiedzial 'uwielbiam brzoskwinie ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Staszek , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie pływać! Po miłej rozmowie, Staszek zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, chujeczku' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona zieloną sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie chujowo. Staszek przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie czerwoną koszule i czarne wielbłądzie spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych gozdzików, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w członek, potem powiedzial, ze wygladasz przefajnie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego fiat 126p, a Staszek otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie szczesliwa. Staszek zawiozl Cie do restauracji DOG'n'CAT taiwan restaurant i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'elo Staszek!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Staszek poprosil o butelke smoku. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic kocie nózki w polewie wiśniowej i pieczonego żółtodzióbka złocistego. Staszek poprosil o możdżek psi na słodko. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Staszek opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku kotku o imieniu Jan. Ok. 23:00 Staszek wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi isc na laseczki . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie chujeczku! Wtedy Staszek przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim cipce i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc ptaszku, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

28.06.2003
15:25
[24]

[dRaXer] [ Pretorianin ]

Niezłe, niezłe! :D

28.06.2003
15:39
smile
[25]

gofer [ ]

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic Warzywa i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' Arbuzy ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Gandalf ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' dżizus kurwa ja pierdolę! '!!!! Gandalf spojrzal i powiedzial 'uwielbiam Arbuzy ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Gandalf , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie tegesić! Po miłej rozmowie, Gandalf zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, kurczaczku' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona czerwoną sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie czerwono. Gandalf przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie żółtą koszule i czarne bawełna spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych róż, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w udo, potem powiedzial, ze wygladasz cudownie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego Bejca, a Gandalf otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie zjebana. Gandalf zawiozl Cie do restauracji Niebieska Ostroga i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'yo muthafucka Gandalf!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Gandalf poprosil o butelke browca. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic kawior i pieczonego strusia. Gandalf poprosil o pizze. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Gandalf opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku myszce o imieniu Hermenegilda. Ok. 23:00 Gandalf wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi iść spać . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie słoneczko! Wtedy Gandalf przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim ręce i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc misiaczku, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!




ROOOOOOOOOOOOOOTFL!!!!!!!

28.06.2003
15:48
[26]

kakoon [ Generaďż˝ ]

no dobra...
Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic Lody i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' arbuzy ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Stefan ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' wow - moze to pedał? '!!!! Stefan spojrzal i powiedzial 'uwielbiam arbuzy ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Stefan , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie robic kupe! Po miłej rozmowie, Stefan zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, dobra lamuchu' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona rozowa sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie zajebiscie. Stefan przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie zielonoczerwoną koszule i czarne z liści spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych batatów, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w penisa(oops), potem powiedzial, ze wygladasz zajebiscie. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego Fiata 126, a Stefan otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie zdziwiona gdy zapytal czy lubisz anal.. Stefan zawiozl Cie do restauracji Gey's Heaven i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'hej Stefan!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Stefan poprosil o butelke mleka. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic duzego blanta i pieczonego hasza. Stefan poprosil o deser czarny jezdziec. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Stefan opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku pudelku o imieniu kochaś. Ok. 23:00 Stefan wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi dużo ciągnąć . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie misiu pysiu! Wtedy Stefan przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim kroczu i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc dobra nara, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

ponioslo mnie :)

28.06.2003
16:00
smile
[27]

TeadyBeeR [ Legend ]

gofer --> Jezeli sie nie myle to chodzilo Ci o klub Niebieska Ostryga a nie Ostroga :))

28.06.2003
16:02
smile
[28]

wich3r [ Sprzedam nerkę ]

Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic podpaski i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' kiwi ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Fred ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' łoj '!!!! Fred spojrzal i powiedzial 'uwielbiam kiwi ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Fred , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie podupczyć! Po miłej rozmowie, Fred zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, misiu pysiu' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona różową sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie sexi. Fred przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie różową koszule i czarne latexowe spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych goździków, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w piersi, potem powiedzial, ze wygladasz odjazdowo i z przytupem. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego moskwicza, a Fred otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie cholernie wesoła. Fred zawiozl Cie do restauracji McDonald's i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'Yo Fred!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Fred poprosil o butelke borygo. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic owoce morza i pieczonego sokoła. Fred poprosil o inne owoce morza. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Fred opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku pchle o imieniu Zenon. Ok. 23:00 Fred wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi iść na sex . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie Kiciu ruchawko! Wtedy Fred przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim łonie i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc szparko, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

LOL&ROTFL

28.06.2003
16:31
[29]

Danio99 [ Dedektyw Inwektyw ]

Ja bym wam swoje pokazał ale nie wiem czy bym nie dostał bana

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.