"Przeminęło z dymkiem" czyli zakaz palenia od 15 listopada

16.09.2010
11:09
[1]
GROM Giwera [ One Shot ]
"Przeminęło z dymkiem" czyli zakaz palenia od 15 listopada

Pewnie nie wszyscy wiedzą, a większość już zapomniała, że już za 2 miesiące (15 listopada) w Polsce zostaje wprowadzony całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych.

wyborczapl1,75248,8371713,Przeminelo_z_dymkiem__Zanim_nastanie_zakaz_palenial


Zakaz dotyczy pubów, klubów, dyskotek, restauracji, pociągów, szkół, szpitali. Palenie będzie dozwolone tylko w specjalnie do tego przygotowanych palarniach - pomieszczeniach szczelnie zamkniętych z odpowiednią wentylacją.

Kary dla łamiących zakaz - do 500zł mandatu.
Właściciele lokali - do 200 000 zł mandatu.

Zobaczymy jak Polska kultura barowoclubbingowa przyjmie ten zakaz.

Pozdrawiam, przyszły zadowolony klient nie-śmierdzących klubów
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:13:58]
16.09.2010
11:12
[2]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Jak zwykle pozostaje mi powtórzyć ze jest to najgłupszy pomysł na jaki można było wpaść. Kompletnie z dupy strony się do tematu zabierają.
16.09.2010
11:13
[3]
gnoll [ Legend ]

U mnie w mieście na szczęście w większości klubów jest zakaz palenia, co się chwali. Ciekawe czy wprowadziliby zakaz palenia w ogóle na mieście, tak jak ma to miejsce z alkoholem, bo czasami szlag trafia człowieka jak idzie za jakimś burakiem palącym jakieś g**no...

Dycu - nie czytuje twoich postów, więc może mi wytłumacz dlaczego oddzielenie palących od niepalących jest złem ?

Deser - to nie jest lepsze dla ciebie tylko dla osób niepalących, które i tak "palą", wdychając ten szajs... bo raczej nie dajecie im szans na to, aby tego nie wdychali.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:16:06]
16.09.2010
11:14
[4]
Deser [ neurodeser ]

Dlatego wyprowadziłem się na wieś :) Żadnych knajp, żadnej dyskryminacji, korków i mądrali wiedzących co dla mnie lepsze.
16.09.2010
11:15
[5]
GROM Giwera [ One Shot ]

gnoll - W jakim mieście mieszkasz, że w większości klubach jest zakaz palenia? :o
Nie spotkałem się jeszcze z takim miastem..
16.09.2010
11:17
[6]
yasiu [ Legend ]

wlaciciel nie zaplaci 200000 za to, ze ktos pali, nie zaplaci tyle za brak pomieszczenia. zabuli tyle za sprzedaz papierosow w cenach ponizej ceny podanej na opakowaniu.
16.09.2010
11:17
[7]
Kyahn [ Rossonero ]

Mam nadzieję, że to nie będzie kolejny martwy przepis.
16.09.2010
11:17
[8]
wielebny_666 [ Generał ]

o ile przystanki, szpitale, restauracje rozumiem (nie raz palacz na przystanku stojacy pod wiata ma gleboko w dupie ze jego dymek innym przeszkadza a po zwroceniu uwagi wali focha na maxa) o tyle w pubach i tym podobnym przybytkach jest to pomysl z czapy wyjety, jak chodzilem do pubow to liczylem sie z tym ze 90% moich znajomych pali i godzilem sie na siedzenie w takiej grupie bo dobrze sie bawilem, a to ze rano ubrania lekko wanialy to juz inna sprawa
16.09.2010
11:20
[9]
William d'Troull [ Da Lacht Das Gas! ]

Polska goni Europe... Brawo!
16.09.2010
11:21
[10]
gnoll [ Legend ]

GROM - w Tomaszowie Lubelskim, takie niewielkie miasto koło Ukrainy. Co prawda mamy niewiele tych pubów, ale jednak w każdym jest zakaz. Nie wspominając o restauracjachpizzeriach itp., tam to jest nie do pomyślenia.

wielebny_666 - No właśnie, ty się liczyłeś, w przeciwieństwie do większości palaczy którzy wcale się nie przejmują tym że to jest szkodliwe dla innych. Im to nie śmierdzi, dla nich to jest dobre, więc pewnie dla wszystkich takie musi być.


Niestety tak nie jest.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:22:30]
16.09.2010
11:22
[11]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

gnoll - Nie chodzi o oddzielenie palących od niepalących. Chodzi o to jak się do tego zabierają. Nie sposób jest powiedzieć "Walcie się, nie możecie palić nigdzie, poza nielicznymi wydzielonymi miejscami". Sposobem natomiast jest znalezienie kompromisu, który pogodzi obie strony i pozwoli im żyć jakoś wspólnie
16.09.2010
11:23
[12]
GROM Giwera [ One Shot ]

wielebny_666 - Przykro słyszeć, że 90% Twoich znajomych pali. Wśród znajomych z którymi chodzę do baru (powiedzmy, 3 różne ekipy) to palaczy jest ok. 15-30%, a przy stoliku i w barze śmierdzi jakby palili wszyscy. Mamy demokrację, większość decyduje ;) (Nie musi mieć racji, tak tak - muchy jedzą gówna itd., ale jestem zadowolony dopóki należę do tej większości ;). Niech te 15-30% wychodzi albo przestanie palić - wyjdzie im to tylko na zdrowie. Poczują może w końcu, że nie są już 'modni', a wręcz są odrzutkami, muszą sobie iść aby ulżyć swojemu nałogowi ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:24:17]
16.09.2010
11:23
[13]
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Jeśli chodzi o miejsca publiczne to dobrze- do pubów przestałem chodzić kilka lat temu właśnie ze względu na wszechobecny smród dymu. Boli mnie natomiast to, że rządowi złodzieje regularnie podnoszą akcyzę na papierosy. Później się chwalą jak to sprzedaż dzięki temu maleje, ale tego że przemyt rośnie w zastraszającym tempie już nie mówią. Traci na tym państwo, tracą polscy sprzedawcy, producenci i na końcu ludzie którzy są zmuszani do kombinowania i szukania tańszych wyrobów.
16.09.2010
11:25
[14]
Deser [ neurodeser ]

Zbierane są już podpisy pod petycją zakazującą podawania studentom alkoholu.
16.09.2010
11:25
[15]
gnoll [ Legend ]

Dycu - ale jaki inny kompromis widzisz oprócz oddzielenia palących od niepalących ? Powiedzieć że np. od godziny 10 do 16 pub jest otwarty dla palących, a od 16 do 22 jest dla niepalących ?
16.09.2010
11:29
[16]
Widzący [ Legend ]

Teraz będę pił piwo w domu, taniej i nikt mi nie zabroni zapalić, knajpiarze mniej zarobią
Ta informacja to i tak mały Pikuś, Pan zresztą, zatwierdzono dyrektywę o zakazie dodawania do tytoniu jakichkolwiek substancji aromatyczno-smakowych, to oznacza że papierosy albo zajebiście podrożeją albo będą miały zapach i smak machory. Kiedyś produkowano papierosy z różnych porządnych tytoni o własnych bardzo różnych aromatach, teraz używa się byle czego i geniuszu chemików. Spróbujcie naszego tytoniu z pola to będziecie wiedzieli o co chodzi, smród i tyle.
16.09.2010
11:37
[17]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

gnoll - Wbrew pozorom kompromis już był - właściciel pubu miał możliwość zasądzenia czy jego pub jest dla palących czy nie - i są nawet puby dla niepalących. Znaczna jednak większość jest dla palących, bo po prostu znaczna większość ludzi chodzących do pubów pali, lub w prawie każdej ekipie idącej do pubu znajduje się przynajmniej jedna paląca osoba.

Decydowanie że puby będą dla osób niepalących to cios dla właścicieli pubów, cios dla przebywających w pubach, zaś zadowolenie ludzi którzy nie palą, znają wyłącznie niepalące osoby i przebywają w pubach.

Więc pomysł jest kretyński. Po prostu, chociaż rozumiem że jako osoba niepaląca się ze mną nie zgodzisz.
16.09.2010
11:38
[18]
GROM Giwera [ One Shot ]

Widzący - zaakceptowali to? Jakiś link? Czytałem, że mają dopiero nad tym pracować i 'obmyślać'.

Brak kolorowych opakowań, oraz brak dodatków smakowo-zapachowych do tytoniu.
16.09.2010
11:39
[19]
Snakepit [ aka Hohner ]

Ja popalam (najczęściej właśnie w pubach) więc cieszę się z tego zakazu, większa motywacja do totalnego rzucenia :) (na chwilę obecną 1-2 fajki na 3-4 dni)
16.09.2010
11:41
[20]
wysiak [ Legend ]

Hahahah, a pamietam jak z okazji dyskusji o takim samym zakazie w UK niektorzy nie chcieli uwierzyc, ze juz niedlugo to samo bedzie w Polsce. Komunizm galopuje, panowie!

Przypominam moja prognoze sprzed lat - nastepny bedzie zakaz picia w pubach.

Widzacy --> Juz pare lat temu slyszalem, ze gdzies juz zabraniali palenia i w domu, "o ile nieprzefiltrowany dym moze sie wydostac na zewnatrz, i zaszkodzic przechodniom" itd. Serio.
16.09.2010
11:43
[21]
Deser [ neurodeser ]

Uuuu, mam opóźniony zapłon, pewnie od tego dymu :)

gnoll - "Deser - to nie jest lepsze dla ciebie tylko dla osób niepalących, które i tak "palą", wdychając ten szajs... bo raczej nie dajecie im szans na to, aby tego nie wdychali."

- nie wiem skąd wyciągnąłeś wniosek, że nie daję szansy aby tego nie wdychać? No i czemu opisujesz mnie w liczbie mnogiej?
Wyobraź sobie, że po pierwsze średnio lubie palić łażąc po zatłoczonej ulicy... więc nie palę. Jak wchodzę do knajpy to zadaję pytanie czy się pali, czy też nie.
Jak NIE, a lokal mi odpowiada to siedzę i nie palę... napisze dużymi NIE PALĘ. Jeśli jest dla palących to palę. To takie trudne?
I dokładnie jest to dla mnie lepsze i normalne ale jak pisałem, guzik mnie to obchodzi, wyprowadziłem się, a na swoim latyfundium mogę robić co chcę.
Na ostatnich zagranicznych wypadach bywałem w knajpach i dla palących i dla niepalących... nie było problemu. U nas po prostu bez decyzji z góry nic nie można zrobić samemu, a jeszcze do tego grupka, która każdą durnotę przyklepie. Potem sie dziwić, że mamy takie durnowate prawo, którego już nikt nie obejmuje. Pokomplikowac wszystko to jakas cecha narodowa, głupia zresztą.
16.09.2010
11:43
[22]
koniec jest blisko [ Generał ]

A ja mimo ze nie pale to jednak jestem przeciwny zakazowi w tej formie.

Powinno byc jasne i czytelne oznakowanie lokali, "dla palacy", "dla niepalacych" i "nur fur deutsche" :>

Niech ludzie nogami i portfelami wybiora gdzie chca sie bawic.

Sa lokale (np restauracje) gdzie jak tylko widze ze sa popielniczniki na stolach to wychodze, nie bede z dzieckiem jadl w smrodzie.

Ale sa lokale gdzie np szisze dodaja tylko uroku i ktore o wiele lepiej wygladaja zadymione :)
16.09.2010
11:45
[23]
gnoll [ Legend ]

Dycu - ja rozumiem, demokracja i w ogóle, ale jednak trzeba czasami wziąć obywatela za mordę, bo inaczej będzie miał w dupie to czy komuś to przeszkadza czy nie. Palący czy nie - też chce zjeść i się zabawić. To gdzie ma iść niepalący jak wszędzie knajpy będą zadymione ? Palący po prostu sobie przejdzie do innego pomieszczenia. Bo wiadomo że właściciel klubu zgodzi się na palenie, licząc na większy zysk choćby ze sprzedaży papierosów. Na takiej samej zasadzie można by dać wolną rękę w sprzedaży np. marihuany w klubach, bo pewnie parę osób też sobie to przypala.

Tak więc czasami jestem za za restrykcjami nałożonymi z góry.

Przypominam moja prognoze sprzed lat - nastepny bedzie zakaz picia w pubach.

Ludzie... a komu innemu będzie przeszkadzać że ty pijesz w pubie ? Jak się nie upijesz i ne dasz mi w mordę, to pij.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:47:18]
16.09.2010
11:46
[24]
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Wbrew pozorom kompromis już był - właściciel pubu miał możliwość zasądzenia czy jego pub jest dla palących czy nie

Czyli dokladnie to, o czym jest watek. Jednej z grup mowilo sie po prostu "mam was w dupie". To nie jest zadne rozwiazanie, zwlaszcza gdy grupa (tak jak na przyklad u mnie) jest mniej wiecej w polowie (nie)palaca. Jak dotychczas albo po prostu grupa paląca nieco się ograniczała z częstotliwością wypalania kolejnych fajek, albo wychodziła przed knajpę. Jeśli już jednak ktoś decyduje się na formalne i odgórne narzucenie podziału, to zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem byłaby jednak oddzielna palarnia w knajpie. No chyba, że właściciel pubu z miejsca zarządza, iż tu się papierosów nie pali.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 12:02:52]
16.09.2010
11:46
[25]
zone.zeus [ Centurion ]

Nikt nie pomyślał, że istnieją właściwie tylko dwie opcje - albo w klubie śmierdzi dymem albo w klubie śmierdzi potem. Z dwojga złego wolę dym, zwłaszcza że przytępia węch na tyle, że po pewnym czasie po prostu przestaje przeszkadzać.
16.09.2010
11:47
[26]
wielebny_666 [ Generał ]

wysiak

ze nie wspomne o zakazie palenia w samochodach osobowych :)
16.09.2010
11:47
[27]
Econochrist [ Brudny Harry ]

Kto będzie chciał palić i tak zapali.
A i właściciele ominą te przepisy na swoją korzyść.
Same takie przepisy to czysta głupota i tyle.
Nie można po prostu zrobić sali dla nie palących
Ja palę właśnie tylko w knajpach i pubach.
Papieros w innych miejscach mi raczej nie smakuje.
Postuluję za rozwiązaniem które podsunął mi Pshemeck.
Knajpy dla palących i knajpy dla niepalących.
Mam jedno ulubione miejsce gdzie wszyscy palą
i nie ma ludzi którym ten dym przeszkadza.

gnoll alkohol jest dla ludzi, jak wszystko.
Dlaczego wprowadzać zakaz picia w pubach tylko dlatego
że ktoś dostał od pijanego? Morda nie szklanka. Na ulicy łatwiej dostać.
Ale fakt faktem, skoro wprowadzają zakaz palenia to i wprowadzą zakaz picia.

zone.zeus racja stary, nie ma nic gorszego.
To może od razu zakażmy ludziom pocenia się?
500 złotych mandatu dla śmierdzącego gościa.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:52:27]
16.09.2010
11:50
[28]
Pshemeck [ Legend ]

Byly przedzialy dla palacych, beda puby dla palacych - proste.
Jakos nie widze tego ze nagle bywalcy pubow przestana palic do piwka czy drina.
16.09.2010
11:52
[29]
gnoll [ Legend ]

Dlaczego wprowadzać zakaz picia w pubach tylko dlatego
że ktoś dostał od pijanego? Morda nie szklanka. Na ulicy łatwiej dostać.

LOL, powiedziałem że to MI będzie przeszkadzać, ale nie aż tak aby tego zakazać ;) Nie przesadzaj.

I co to za argument że na ulicy można bardziej dostać, więc nie należy się przejmować tym że gdzieś można mniej dostać w ryj ?

To może od razu zakażmy ludziom pocenia się?
500 złotych mandatu dla śmierdzącego gościa.

Jezu, wy dalej nie rozumiecie zasadniczej kwestii - dym papierosowy TRUJE !!!!!111!!111oneoneone

Czy wam się to podoba czy nie. A paląc = trujecie innych. Poczytaj sobie - pl.wikipedia.orgwikiBierne_palenie_tytoniu

O to się rozchodzi, abyście NIE truli innych, to nie kwestia estetyki, ale zdrowia innych.

Może nie wyczułeś też mojej skrzętnie ukrytej w wypowiedzi ironii.

Pfff, miałem to samo pisać...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:56:39]
16.09.2010
11:55
[30]
D:-->K@jon<--:D [ Żubr z puszczy ]

a sanepid nadal na spokojnie daje mandaty wielkim sieciom po 500 zł za zepsute mięso...
16.09.2010
11:55
[31]
Econochrist [ Brudny Harry ]

gnol Nie bardziej, tylko prędzej. Łatwiej nawet bym powiedział.
Może nie wyczułeś też mojej skrzętnie ukrytej w wypowiedzi ironii.
Truje? Na coś trzeba umrzeć powiadają. . .

zone.zeus mnie tego mówić nie musisz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 11:57:13]
16.09.2010
11:56
[32]
zone.zeus [ Centurion ]

Econochrist: Przejedź się stary do jakiegoś klubu z zakazem palenia i porównaj aromaty, gwarantuję że będziesz wolał te dla palących. Zakaz pocenia nie ma tu nic do rzeczy, mówię tylko że dym jest "estetycznie" mniej drażniący.
16.09.2010
11:56
[33]
BarD [ Leningrad Cowboy ]

ja rozumiem, demokracja i w ogóle, ale jednak trzeba czasami wziąć obywatela za mordę[24]

Ja popalam (najczęściej właśnie w pubach) więc cieszę się z tego zakazu, większa motywacja do totalnego rzucenia :)[20]

Mamy demokrację, większość decyduje ;) (Nie musi mieć racji, tak tak - muchy jedzą gówna itd., ale jestem zadowolony dopóki należę do tej większości ;). Niech te 15-30% wychodzi albo przestanie palić - wyjdzie im to tylko na zdrowie. Poczują może w końcu, że nie są już 'modni', a wręcz są odrzutkami, muszą sobie iść aby ulżyć swojemu nałogowi ;)[13]

No to cieszę się Waszym szczęściem chłopaki, że jak sobie sami nie radzicie( z postronnymiz samym sobąze swoimi znajomymi czy przyjaciółmi), że państwo Wam pomaga :D:D
16.09.2010
11:58
[34]
smuggler [ Advocatus diaboli ]

patrzac na to jak ktos chleje nie dostane marskosci watraby, ani nawet nie bede mial kaca.
Przebywajac w towarzystwie osob palacych pale biernie, a do tego napierdala mnie leb na drugi dzien, bo nie jestem przyzwyczajony do wdychania dymu w ilosciach hurtowych.

To jest ta roznica.

No i nech sobie beda puby itd. dla palacych, mnie to nie przeszkadza.
Dobijaja mnie natomiast kolesie na przystanku, ktorzy jeszcze przed wejsciem do tramwaju MUSZA ostatniego macha az po pepek wciagnac, ciskaja peta mi pod nogi i buchajac dymem z nozdrzy wsiadaja do pojazdu.
16.09.2010
11:58
[35]
Aen [ Anesthetize ]

Spoko. Sam jestem palaczem i w ogóle nie przeszkadza mi ten zakaz, dostosuję się.
16.09.2010
12:00
[36]
gnoll [ Legend ]

No to cieszę się Waszym szczęściem chłopaki, że jak sobie sami nie radzicie( z postronnymiz samym sobąze swoimi znajomymi czy przyjaciółmi), że państwo Wam pomaga

A jak mam sobie radzić ? Powiedzieć aby nie palił ? Powodzenia.
16.09.2010
12:00
[37]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

gnoll - Oczywiście jeśli w każdym lokalu będzie wydzielone miejsce dla palących z dobrą klimatyzacją (a nie zadymiona klitka że siekierę idzie zawiesić) to jestem jak najbardziej za.
16.09.2010
12:04
[38]
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

hell yeah, koniec ze śmierdzącymi ciuchami po powrocie z lokalu

od dawna żaden news mnie tak nie ucieszył
16.09.2010
12:04
[39]
Snakepit [ aka Hohner ]

Dobijaja mnie natomiast kolesie na przystanku, ktorzy jeszcze przed wejsciem do tramwaju MUSZA ostatniego macha az po pepek wciagnac, ciskaja peta mi pod nogi i buchajac dymem z nozdrzy wsiadaja do pojazdu.

Nie jeden raz byłem światkiem ostrej awantury o to...:) i nie dziwie się, tylko w ryj przypierdzielić na wejściu
16.09.2010
12:07
[40]
bolo87 [ Pretorianin ]

Ja i tak nie palę, gorzej właściciele lokali itp.
16.09.2010
12:08
[41]
Deser [ neurodeser ]

boskijaro - "koniec ze śmierdzącymi ciuchami po powrocie z lokalu" - nie bądź naiwny, zanim wejdziesz, będziesz śmierdział, zanim wyjdziesz, będziesz śmierdział... proponuję zacząc ćwiczyć wstrzymywanie oddechu przy wejściach i wyjściach.... no i jakieś sporty walki bo przy pijanej bandzie naszych intelektualistów przed wejściem bedzie zabwanie :D
16.09.2010
12:10
[42]
O_RLY [ Pretorianin ]

Ten przepis to konsekwencja polityki realizowanej przez UE. Niedługo na terenie krajów Europy Zachodniej mają pojawić się ujednolicone czarno-białe opakowania, a papierosy będą pozbawione wzbogacaczy smaku i zapachu. Oprócz tego w najbliższym czasie nastąpić ma wzrost akcyzy na papierosy w Polsce, co spowoduje, że cena paczki skoczy średnio o 20 gr w górę.

Ja jestem jak najbardziej za takim zarządzeniem. Dotychczas do którego pubu bym nie wszedł, zawsze było potwornie zadymione. Później człowiek śmierdzi dymem, jakby wyszedł prosto z ogniska. Krótka piłka: albo wydzielona strefa dla palących albo zakaz palenia w lokalu.

[26]zone.zeus

albo w klubie śmierdzi dymem albo w klubie śmierdzi potem

Złe kluby wybierasz. Na miejskiej imprezie trzymającej poziom potu razczej nie odczujesz. W przeciwieństwie do wiejskich potańcówek, na które zapewne chodzisz.
16.09.2010
12:11
[43]
HUtH [ pr0crastinator ]

boskijaro [ gry online level: 20 - Nowoczesny Dekadent ]
hell yeah, koniec ze śmierdzącymi ciuchami po powrocie z lokalu

Dokładnie. No offence, ale czy palacze nie wiedzą, że wszystko dookoła nich dzięki dymkowi - mówiąc wprost - śmierdzi?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 12:12:21]
16.09.2010
12:20
[44]
Econochrist [ Brudny Harry ]

O_RLY "MJASTOWY" się znalazł. Ja na szczęście nie chodzę do klubów i na dyskoteki bo to całkiem
nie mój klimat. Ale znajomi chodzą i nie jeden miał doświadczenia jakich doznał zone.zeus.
Wolę klimatyczne knajpy i puby, ale jakbym miał wybierać poszedłbym na "wiejską potańcówkę".
Na takich nawet poziom kultury jest wyższy jak na "miejskich imprezach".
A mówię o Krakowie które w sobotnie noce wygląda niczym burdel Europy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 12:21:48]
16.09.2010
12:23
[45]
zone.zeus [ Centurion ]

O_RLY: Żart wybitny, ale jak już pojeździsz trochę po świecie i faktycznie odwiedzisz parę klubów dla niepalących to zrozumiesz jak bardzo nieśmieszny był to dowcip. A tak serio i bez personalnych wycieczek - wszystko jest kwestią własnego poczucia estetyki co z kolei sprowadza się do pierwotnej kwestii - prawa do wyboru między opcją A i B. Wyboru nie ma, dziękujemy, NIE MOŻNA produkować takich ustaw bo to ewidentne chodzenia na skróty i wylewanie dziecka razem z kąpielą.
16.09.2010
12:24
[46]
Fett [ Avatar ]

Na miejskiej imprezie trzymającej poziom potu razczej nie odczujesz.

To chyba na bankietach brydżowych
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 12:24:47]
16.09.2010
12:26
[47]
matchaus [ sturmer ]

Wysiak przypomniał dyskusję nad tym zakazem jaka miała miejsce w UK.
Jakież podniosło się larum...
Zakaz został wprowadzony i nic wielkiego się nie wydarzyło.
Tak też będzie u nas.
Co do fajek - nie ma co się czarować, papierosy śmierdzą JAK CIĘŻKA CHOLERA (że o jakiś choróbskach wogóle nie wspomnę).

P.S. Paliłem 21 lat non-stop. Teraz od przeszło roku palę e-fajki i do "tradycyjnych" ani myślę wracać. Fuj!
16.09.2010
12:30
[48]
wysiak [ Legend ]

matchaus --> Nic wielkiego, 'tylko' mnostwo pubow pobankrutowalo, a wieczorami ciezko przejsc ulica zeby sie nie zachlysnac dymem, bo pod kazdym wejsciem stoi grupa palaczy. Ale kwestia nawet nie w tym - kwestia w tym, ze eurokomunisci odbieraja ludziom kolejny kawalek wolnosci, a banda oglupionych propaganda matolkow jeszcze sie z tego cieszy... Do czasu.

Najsmieszniejsze, ze teraz fajkami smierdzi rowniez w dawnych lokalach dla niepalacych - przed zakazem palacze tam zwyczajnie nie chodzili, bo ludzie mieli wybor, teraz "wladza sie zatroszczyla", palacze chodza wszedzie gdzie chca, i jaraja pod drzwiami.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 12:39:51]
16.09.2010
12:31
[49]
Baron Samedie [ Generał ]

Bardzo dobrze, mniej będzie tego smrodu w knajpach chociaż, znając życie, Polacy na pewno poradzą sobie z obejściem tego zakazu.
16.09.2010
13:03
[50]
matchaus [ sturmer ]

wysiak ---> Nie bardzo rozumiem? Czyli, że palenie fajek nie szkodzi osobą postronnym?
To jest ten skrawek wolności?
A smród? To też jest wpisane w wolność? Śmierdzę, więc jestem wolny?

Wyjaśnij mi, gdyż być może jestem ogłupionym propagandą matołem.

P.S. Masz wiarygodne dane odnośnie tego bankrutowania pubów? Byłem na wyspie w sierpniu i ten zakaz był jednym z tematów moich dyskusji z miejscowymi [z Worchesteru i Londynu (Camden)].
Wszyscy zgodnie twierdzili (5050 palących), że nikt nie zwinął interesu, a cała dyskusja była burzą w szklance wody.
16.09.2010
13:08
[51]
Caine [ Legend ]

kolejny martwy przepis. a szkoda.
16.09.2010
13:10
[52]
T_bone [ Henchman 24 ]

Aż przypomniało mi się IT Crowd :D

wwwyoutubecomwatch?v=MToRvo5RExg
16.09.2010
13:20
[53]
wysiak [ Legend ]

matchaus --> Niestety nie rozumiesz, i nie chce mi sie tlumaczyc - odpowiedz tylko dlaczego prywatny wlasciciel nie ma prawa otworzyc lokalu tylko dla palaczy? Z wielka tabliczka nad wiejsciem "wchodzisz na wlasne ryzyko, wewnatrz jest chmura dymu i smierdzi"?

Sekunda z guglem:
wwwguardian.co.uknewsdatablog2010apr12general-election-labour-manifesto-pub-closures
Ban jest od 2007 roku, co swietnie widac po ilosci zamykanych pubow - ~30 tygodniowo.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 13:22:04]
16.09.2010
13:26
[54]
zone.zeus [ Centurion ]

Identycznym idiotyzmem jest obecna dyskusja w Warszawie o urzędowym zakazie selekcji na bramce w klubach. To o czym pisze wysiak to sedno problemu - państwo zamiast neutralności do której jest zobowiązane ewidentnie ingeruje w prywatne interesy właścicieli lokali. Tu nie chodzi o samą ustawę, tu chodzi o podejście ustawodawców do swoich obowiązków i szukanie rozwiązań dla problemów, którymi w ogóle nie powinni się zajmować.
16.09.2010
13:30
[55]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

ja juz nawet nie mam sily o tym dyskutowac, ale ciesze sie ze motloch sie raduje :D
16.09.2010
13:34
[56]
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

zone.zeus - w Warszawie mowa jest o zakazie selekcji w lokalach wynajmowanych od władz miasta czyli nie o prywatnych interesach właścicieli.

Ja tam w temacie zgadzam się z Wysiakiem. Nie palę, nie lubię być biernym palaczem, ale nie widzę problemu, żeby to właściciel decydował czy w lokalu można palić. Jest ich wiele, każdy znajdzie jakiś dla siebie.
16.09.2010
13:40
[57]
zone.zeus [ Centurion ]

sparrhawk: Mea culpa, musiałem przeoczyć.
16.09.2010
13:41
[58]
Skrz@t [ Radosny Futbol ]

Ja to jednak wolałbym, żeby po prostu poprawić wentylacje w każdym z pubów czy klubów...
Bo jak jest dobra wentylacja to dymu prawie nie ma, a smród dymu czuć tylko na chwile.

Trochę śmiesznie będą wyglądać te oddzielone miejsca dla palaczy, taka mała klatka a w środku ścisk ludzi z papieroskiem... ale plus tego będzie , ze zostaną zawarte nowe znajomości :D
16.09.2010
13:42
[59]
Cyber Rekin [ Sharkee ]

Ten zakaz to nie jest bzdura, bzdurą jest palnie papierosów. Niszczyć, tępić, zapomnieć.
16.09.2010
13:49
[60]
matchaus [ sturmer ]

@wysiak
Rozumiem o co Ci chodzi - o rozszerzenie wolności o autodestrukcję. Nie mam nic przeciwko.
Sądziłem, że protestujesz przeciwko zakazowi jako takiemu.

Nieśmiało odpowiem na Twoje pytanie, że chciałbym aby tak było.
Tak jak chciałbym legalizacji marychy, możliwości wyłączania świateł w autach, dozwolonej ilości promili we krwi jadąc w tychże i kilku innych rzeczy.
Jest to jednak dalece wykraczające poza temat dyskusji.

Powiem tak - zakaz ma chronić coraz bardziej matołowate społeczeństwa Europy przed samym sobą. Straszne? Być może. Kto widział jednak masowo zachlewających się do nieprzytomności Brytyjczyków nabiera wątpliwości...
Cóż - orwellowskie wizje są bliższe niż nam się wydaje.
Z drugiej strony jednak, to jest test dla społeczeństw obywatelskich - chcesz takich pubów? Daj temu wyraz!
Będzie nas dużo - zmienimy prawo.
No i będziemy głosować na tych co chcą je tak zmienić jak nam pasuje.
Taka sytuacja ma np. miejsce w Niemczech, gdzie już otwarcie padają propozycje jakie przedstawił wysiak.

P.S. Ta ilość zamykanych pubów nie uwzględnia jednak wielu czynników zewnętrznych - np. kryzysu...
16.09.2010
13:50
[61]
jasonxxx [ Szeryf ]

Piwko w pubie wprawdzie straci trochę klimatu, ale przynajmniej kac nie będzie męczył na drugi dzień ;)
16.09.2010
13:50
[62]
wysiak [ Legend ]

Drogi Cyber Rekinku, jeszcze dobre cztery czy piec lat nie bedziesz mogl legalnie ani napic sie piwa w pubie, ani kupic paczki papierosow, racz wiec nie wyglaszac swoich mundrosci...

matchaus -->
"Tak jak chciałbym legalizacji marychy, możliwości wyłączania świateł w autach, dozwolonej ilości promili we krwi jadąc w tychże i kilku innych rzeczy.
Jest to jednak dalece wykraczające poza temat dyskusji."
Owszem, ma sie wrecz nijak do tematu. To co piszesz zagraza osobom postronnym, i zupelnie nie zamieszanym w nasza decyzje zgaszenia swiatel, natomias do lokali chodza z definicji osoby dorosle, i swiadome ryzyka.

"Powiem tak - zakaz ma chronić coraz bardziej matołowate społeczeństwa Europy przed samym sobą. Straszne? Być może. Kto widział jednak masowo zachlewających się do nieprzytomności Brytyjczyków nabiera wątpliwości...
Cóż - orwellowskie wizje są bliższe niż nam się wydaje."
No dokladnie o tym pisze od poczatku. I mi sie to nie podoba, wielu jak widac - tak.. I tych nazywam oglupialymi matolkami.

Acha. Przyczyna tego, ze puby sa zamykane, jest mniejsza frekwencja, mniej ludzi tam chodzi. A przyczyn tego jest kilka, w tym i zakaz palenia - o tym juz Widzacy napisal na samym poczatku.

stanson --> Do tego nie trzeba odgornie zakazywac palenia, wystarczy, zebys sam rzucil fajory:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 14:01:04]
16.09.2010
13:51
[63]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

[63]

o, to jest sluszne spostrzezenie

dlaczego w ogole na temat takich zmian wypowiadaja sie 13-letnie dzieciaki? =]
odkrywajcie niezbadane krainy masturbacji i nocnych polucji, a nie zajmujcie sie tematem ograniczania wolnosci czlowieka :F
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 13:52:19]
16.09.2010
13:54
[64]
Baron Samedie [ Generał ]

Co do selekcji w klubach, to sprawa nie jest taka prosta, że właściciel może wpuszczać, kogo chce, bo są jeszcze przepisy dotyczące przedsiębiorców świadczących usługi - nie mają prawa odmówić wykonania tej usługi. Jak pójdziesz np. do Empiku, to sprzedawca nie może ci nie sprzedać książki bo mu się nie podobają twoje buty. Inna rzecz, że w klubach to nie do upilnowania i zawsze można stwierdzić, że to nie jest usługa dla ogółu tylko dla członków posiadających karty klubowe. I OK, tyle tylko, że wtedy kryteria przyznawania kart klubowych też muszą być jasne i nie mogą dyskryminować.
Z drugiej strony, to kwestia podejścia państwa - albo się wpieprzamy, albo nie. Można przyjąć założenie, że jak ktoś nie lubi smrodu petów, to nie chodzi do klubów, gdzie smrodzą albo godzi się na to, że będzie śmierdzieć. Podobnie kwestia np. jazdy w pasach bezpieczeństwa - kto nie chce, niech nie zakłada. Ale idąc dalej tym tropem, jak wyleci przez przednią szybę i przeżyje, to czemu ma być leczony za publiczne pieniądze, skoro cierpi na własne życzenie. Jeszcze dalej - co to w ogóle za pomysł, żeby leczyć za publiczne pieniądze - każdy powinien płacić za siebie.
I w ten sposób dochodzimy do wniosku, że zakaz palenia to tak naprawdę kwestia światopoglądowa - socjalizm czy liberalizm.
16.09.2010
13:55
[65]
matchaus [ sturmer ]

Stanson ---> Dym ma w sobie coś... magicznego :)
Wiem co mówię, gdyż nadal palę. Co prawda to już nie ten dym co kiedyś (i dobrze!), ale ja po prostu lubię wciągać i wypuszczać dym! :D

(Co do kaca, to pełne poparcie! Moje kace po zastosowaniu e-fajek to jakieś michałki są teraz ;)
16.09.2010
14:00
[66]
matchaus [ sturmer ]

@wysiak
natomias do lokali chodza z definicji osoby dorosle, i swiadome ryzyka."

Ajm sory, a za kierownicę to kto zasiada Panie obrońco wolności? :))

Wiem, wiem - możemy sobie teraz poodbijać piłkę, a nie o to przecież chodzi.
16.09.2010
14:04
[67]
Azirafal [ Generał ]

Ja od dawna odliczam czas, który pozostał do wprowadzenia zakazu. Będzie normalnie.
W końcu nie będe rano po imprezie śmierdział szlugami i jeśli będe miał kaca, to tylko wyłącznie za własną sprawą.

"Zabierajom" przywilej i palacze mają ból, bo już "nie mogom" się napalić ile chcą, narzucając niepalącym swoje zwyczaje. Wolność ma swoje granice i palaczom trzeba to wbić do łbów. Jeśli trzeba to pałą. A lamenty, że będzie mniej ludzi w knajpach są nic nie warte, bo jak pokazuje przykład innych krajów żadnego odpływu nie było.
16.09.2010
14:04
[68]
wysiak [ Legend ]

matchaus -->
"Ajm sory, a za kierownicę to kto zasiada Panie obrońco wolności? :))"
Co ty gadasz??? Palenie fajek w lokalu dla palaczy w zaden sposob nie zaszkodzi niepalacemu - ktory przebywa za sciana, w lokalu dla niepalacych. Natomiast jesli taki niepalacy swiadomie decyduje sie przyjsc dla lokalu, gdzie wolno palic, to swiadomie decyduje sie na ryzyko.
Powtarzam, nijak sie ma to do twoich przykladow, gdzie moga ucierpiec kompletnie obce, niezainteresowane osoby.


Azirafal --> Racz teraz spojrzec na linka zaledwie kilkanascie postow wyzej. Bo bredzisz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 14:06:55]
16.09.2010
14:09
[69]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

Wolność ma swoje granice i palaczom trzeba to wbić do łbów. Jeśli trzeba to pałą. A lamenty, że będzie mniej ludzi w knajpach są nic nie warte, bo jak pokazuje przykład innych krajów żadnego odpływu nie było.

wolnosc ma swoje granice i niepalacym trzeba wbic do lbow, ze jesli gosc chce otworzyc pub tylko dla palacych to niepalacy nie ma prawa pierdolic smutow, ze on tam nie moze wejsc bo tam pala, a on przeciez nie pali, bo to smierdzi i on nie chce umrzec na raka i ze wlasciciel musi zakazac tam palenia!!!!, a w ogole to jego pies ma kulki cygana : - ((((
16.09.2010
14:09
[70]
Raziel [ Action Boy ]

i tym sposobem państwo znowu włazi z buciorami w życie mieszkańców. Gdzie ten wasz liberalizm PO? bujda.

Wystarczyło pójść po rozum i nakazać po prostu w każdym większym pubie wydzielenia stref.

A tak to teraz większość pubów padnie.
16.09.2010
14:13
[71]
Dreadjudge [ Pretorianin ]

Z jednej strony to dobrze, że w mniejszej ilości miejsc bedę narażony na znienawidzony przeze mnie smród papierosów, z drugiej zaś z miejsca przypominają się fragmanety z "Człowieka demolki", na chwilę człowiek przymknie oko, a tu papierosy zakazane, alkohol zakazany, wymiana płynów ustrojowych zakazana i (OMG) sól również zakazana.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 14:15:28]
16.09.2010
14:13
[72]
Lukxxx [ Generał ]

Pub-y padną? Dobrze! Mniejsze dochody z akcyzy? Dobrze!

Niech to faszystowski państwo zbankrutuje jak najszybciej.

Szara strefa FTW!

Co do obecnej sytuacji, ja nie widzę problemu. Dym mi przeszkadza, ale znam w Lublinie 4 puby gdzie są duże sale tylko dla niepalących i problemu nie ma.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 14:17:54]
16.09.2010
14:17
[73]
Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Zakaz selekcji?! Jednakowe opakowania papierosów? ( cygar też? a co z ozdobnymi butelczynami wina i whisky? )
A słyszeliscie, zę świetlowki nie pomogly nam w zwalczneiu efektu ceiplarnianego i UE chce o 23 zmiejszyc dopuszczalną maksymalna moc odkurzczy? :D Powodzenia w sprzątaniu!

Kurcze, nienawidzę smrodu papierosów, wlaściwie zakaz jest mi po drodze.... ale coś w tym galopujacym socjaliźmie i widmie wielkiego brata jest. Szpitale, szkoły, ulice, gdzie ludzie chodzaprzebywają z obowiażku, codziennie - ok. Bo dym i śmierdzi i truje.

Ale puby? Kluby? Mamy ponoc wolnosć, mozna zbijać kokosy na klubie dla niepalacych, zwłaszcza gdy jest jeden albo dwa w mieście, a poza tym ile trzeba imprez odwiedzić przez cale zycie by się raka nabawic?
16.09.2010
14:26
[74]
Agent_007 [ Senator ]

Bardzo dobrze
16.09.2010
14:27
[75]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Ciekawa rozmowa się rozwinęła, o dziwo nawet znalazło się parę niepalących osób uważających że zakaz sam w sobie, patrząc z perspektywy dzisiejszego prawa jest kretyński : )

Bardzo to krótkowzroczne uważać że jeśli wywalimy 70% ludzi z pubów, to pubom się nic nie stanie : )
16.09.2010
14:41
[76]
Azirafal [ Generał ]

wysiak ---> Taką statystykę, to wiesz gdzie możesz sobie wsadzić.

Bullzeye_NEO --> Ciebie nie rozumiem. Wolność ma granice. Ta gospodarcza też. Poza tym właściciel knajpy może stworzyć palarnię.

Poza tym niezależnie od lamentów powoli, bo pewnie powoli, ale zakaz będzie skutecznie egzekwowany. Czy to się komuś podoba czy nie.




16.09.2010
14:45
[77]
wysiak [ Legend ]

Azirafal --> Nie wiem, ale zgaduje, ze tam, skad ty bierzesz swoje mundre wnioski?
Co konkretnie ci sie w tych liczbach nie zgadza, i na jakiej podstawie twierdzisz, ze sa nieprawdziwe?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 14:47:54]
16.09.2010
14:46
[78]
Sizalus [ Senator ]

Faszyzacja państwa postępuje. Ciekawe do jak wielkich absurdów dojdziemy.
16.09.2010
14:46
[79]
karolzzr [ Gunner ]

I o to chodzi :)
16.09.2010
14:49
[80]
Radaar [ Skazany na Shawshank ]

z egoistycznego punktu widzenia, jako osoba niepalaca, ciesze sie z zakazu, klamac nie bede. jednak rozumiem frustracje palacych i nowe przepisy to jakas kpina. lubicie palic, palcie, co mnie to obchodzi. wazne, zeby pogodzic dwie strony i aby nikt nikogo nie zmuszal do niepaleniawdychania dymu.

palarnie w pubach? to zart? widywalem takie miejsca, od samego patrzenia dostaje sie raka pluc. juz lepiej wyjsc na zewnatrz i zapalic. tylko czemu ktos ma wychodzic specjalnie z pubu?

puby, gdzie mozna palic i nie mozna? rowniez chybiony pomysl. osoba niepalaca bedzie zmuszona wdychac dym, jesli akurat ulubiony pub zakazu miec nie bedzie.

widze to tak. 15 listopada 2010 roku powinni oglosic, ze puby maja np. 5 lat na przygotowanie lokali dla palacych i niepalacych [ osobne salepietra ] i juz. wszyscy byliby szczesliwi.

tak, tak, jasne, siedze w pubie, ktos pije alkohol i kaca ani marskosci watroby od tego nie dostane. tylko, ze pozniej wychodze z takiego pubu i ci co jeszcze nie maja dosc lub dopiero rozgrzewaja sie przed wejsciem do pubu alkoholem, rzucaja puszki i butelki gdzie popadnie. do tego popekane butelki, rozlane browary i mocz na chodnikach oraz agresja.

oczywiscie, nie kazdy tak zachowuje sie po alkoholu, ale tez nie kazdy palacz pod wiata dmucha ludziom dymem w twarz i rzuca "peta" na ziemie. zakazujemy palenia? to jestem za tym, zeby zakazac picia. przyjemnosci tylko w domu.
16.09.2010
14:57
[81]
matchaus [ sturmer ]

wysiak ---> Czy mi się wydaje, czy starasz się być niegrzeczny? "Ogłupiałe matołki"... "mundre"... "brednie"... Tak chcesz ludzi oświecić? Ciekawe podejście :)
Zakaz będzie obowiązywał już za chwilę.
Lepiej agituj żeby poprzeć pomysł pubów tylko dla palących.

Co do świateł i pubów to jest wspólny mianownik, który Ci umyka - państwo chce myśleć za nas, gdyż i gość za kółkiem i niepalący powinni być odpowiedzialnymi, dorosłymi osobami.
Ale tak nie jest, stąd i zakaz.

Mówisz, że Twój przykład "nijak sie ma to do twoich przykladow, gdzie moga ucierpiec kompletnie obce, niezainteresowane osoby".
A jak do takiego pubu musi wejść np. niepalący elektryk, albo lekarz i co wtedy? :)
Umyka Ci cel.
16.09.2010
15:02
[82]
Widzący [ Legend ]

To już będzie całkowity zakaz palenia? A co z poprawką do konstytucji?
16.09.2010
15:02
[83]
Lukis' [ POZnanska Pyra ]

Bardzo dobry przepis. Nareszcie będę mógł posiedzieć przy piwie a po wyjściu nie śmierdzieć papierosami mimo że nie palę.

Wszyscy co są przeciwni to palacze. Wybaczcie ale jak ja pije piwo to nikomu to nie przeszkadza, jak wy palicie to przeszkadza to nie palącym.

Jeden z mądrzejszych przepisów.
16.09.2010
15:03
[84]
Cyber Rekin [ Sharkee ]

[63] Wysiaczku, nie muszę być pełnoletni, aby wiedzieć, że papierosy to gówno, które nikomu nie jest potrzebne, a jeśli tak to ten człowiek ma ze sobą spore problemy. Jeśli podasz mi choć 5 sensownych powodów (to i tak mało w porównaniu do szkód jakie papierosy tworzą w organizmie człowieka), dla których warto palić papierosy, to przyznam ci rację i już nie wypowiem się w tym temacie. Pozdrawiam!
16.09.2010
15:04
[85]
zdichuu [ Generał ]

I BARDZO DOBRZE!!!!! FUCK YEA!!! nareszcie nie będzie na ulicach tego jeban.go smrodu

EDIT:wiem jak Polacy to obejdą... będą palić sztucznego papierosa od Nicorette xd
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 15:07:21]
16.09.2010
15:08
[86]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Brawo ! Bydło ( nie ma co owijać w bawełnę, taka jest prawda ) samo prosi się o postronek .
ciekawe jak będziecie płakać jak wam ulubiony publokal zbankrutuje albo podniosą ceny piwa by wyrobić po stracie części klientów ( często jest to nawet 34 ) albo gdy do wejścia trzeba będzie się przepchać przez palaczy.
Sam puby odwiedzam rzadko - głównie przez galopujące ceny piwa - więc zakaz ten nie będzie dla mnie ogromnym problem, wyjdzie się przed i tyle...

Wolność. Po co wam wolność?
16.09.2010
15:11
[87]
wysiak [ Legend ]

matchaus --> Zaden cel mi nie umyka, wylacznym celem jest zwiekszenie wladzy panstwa nad obywatelami, i przyzwyczajanie ich do swiadomosci, ze 'wladza za nich musi myslec'. Jak widac chocby na twoim przypadku, robia to bardzo skutecznie.

Lukis --> "Wszyscy co są przeciwni to palacze."
LOL. Acha, to dobrze, ze sie dowiedzialem, ze pale. Masz jeszcze jakies inne takie mundre wnioski?

Rekinku, mysle, ze ktos powinien ci dac bana na internet, i tak nie masz z niego pozytku, tylko psujesz oczy siedzac przed komputerem, i szkodzisz innym, powodujac zwiekszone zuzycie pradu, przez co elektrownie zatruwaja srodowisko. Nawet czytac ze zrozumieniem sie nie nauczyles, bo ten watek nie jest o paleniu czy jego szkodliwosci - ktorej nikt nie neguje, nie wiem wiec dlaczego mnie prosisz o jakies niedorzeczne argumenty - a o zakazie palenia w prywatnych lokalach (do ktorych i tak nie masz wstepu). Wiec idz juz sobie.

"Powiedział człowiek palący papierosy :)"
Dopiero co napisalem jasno, ze nie pale. Nawet tego nie jestes w stanie zrozumiec?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 15:19:44]
16.09.2010
15:12
[88]
Cyber Rekin [ Sharkee ]

Wysiu, no to troszeczkę za dużo myślisz, a twoja bezsensowna wypowiedź, świadczy tylko o tym, że nie masz argumentów, co do mojego postu. Dziękuje, do widzenia!

przez co elektrownie zatruwaja srodowisko.

Powiedział człowiek palący papierosy :)

Wolność. Po co wam wolność?

Oto przykład jak skorzystali by ze swojej wolności --->

W taki razie, powiem inaczej: Bardzo dobrze, nareszcie nie będzie tak wszędzie śmierdzieć.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 15:31:54]
16.09.2010
15:35
[89]
Trael [ Mr. Overkill ]

Wszyscy co są przeciwni to palacze. Wybaczcie ale jak ja pije piwo to nikomu to nie przeszkadza, jak wy palicie to przeszkadza to nie palącym.

Ja nie palę. Jednak jestem przeciw temu zakazowi a raczej tej jego części, która mówi o prywatnych lokalach. O ile mogę zrozumieć zakaz palenia w miejscach publicznych tj. przystankach, dworcach, stadionach, pociągach itd. Bo w życiu sporo się wyjeździłem publicznymi środkami komunikacji i pomimo, że na forum sami gentelmeni, którzy nikomu nie kopcą, zawsze się odsuwają, to miałem to nieszczęście zbyt często trafiać na buractwo, która ma to głęboko w d****. Ale jeśli chodzi o prywatne lokale to właściciel powinien decydować kogo chce wpuszczać do środka i czy pozwala im palić czy nie. Jeśli chce to może otworzyć knajpę tylko dla palących karłów jeśli tylko znajdzie klientelę i nikomu z rządzących nic do tego. To w końcu prywatny biznes i prywatna inwestycja. Przepis ten nie sprawi problemu dużym knajpom z odpowiednimi przychodami. Dla przykładu podeprę się tym co znam z doświadczenia. Mieszkam w niedużym mieście (10 tyś), w którym są trzy knajpy. Ta do, której chodzę ma podział na część dla palących i niepalących. Knajpka jest jednak tak mała, że ten podział jest powiedzmy umowny, nad częścią dla palących są zainstalowane wyciągi z wiatraczkami. Więc mogę siedzieć w części dla niepalących bez obawy, że się uduszę czy będę śmierdział fajami. Oczywiście nie gwarantuje mi to odseparowania od dymu w 100% jednak tak jak mówiłem knajpka jest mała więc nic innego się tam nie da zrobić. Teraz nie wyobrażam sobie jak właściciel ma zbudować tam osobne pomieszczenie szczelnie odseparowane aby ludzie mogli tam fajki kurzyć. Tym bardziej, że on tylko wynajmuje te pomieszczenia i nie ma pewności czy kolejny raz przedłużą mu umowę, nie mówiąc już skąd miałby wziąć kasę na taką inwestycję?

Niestety po raz kolejny władza stara się rozwiązać problem nie za pomocą edukacji, która jest procesem długofalowym a za pomocą kija czyli zakazów i nakazów, które dają pozorne efekty teraz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-16 15:37:19]
16.09.2010
15:36
[90]
Deser [ neurodeser ]

Tak tylko w ramach dokształcania i wcale nic wspólnego z tematem to nie ma. To tylko ciekawostka historyczna!

"Nazistowska kampania antynikotynowa obejmowała zakaz palenia w tramwajach, autobusach i pociągach szybkiej kolei miejskiej[6], promowanie wychowania zdrowotnego[12], ograniczanie racji papierosowych dla żołnierzy Wehrmachtu, organizację wykładów na temat zdrowia dla żołnierzy i podwyższanie opodatkowania tytoniu[6]. Narodowi socjaliści wprowadzili też ograniczenia dotyczące reklamowania tytoniu i palenia w miejscach publicznych oraz regulacje dotyczące restauracji i kawiarni[6]. Ruch antynikotynowy nie odniósł wielkich efektów w początkowym okresie nazistowskiego reżimu, a w latach 1933-1939 konsumpcja tytoniu nawet wzrosła[11], od 1939 do 1945 liczba palących wśród personelu wojskowego stopniowo jednak się zmniejszała"

pl.wikipedia.orgwikiRuch_antynikotynowy_w_III_Rzeszy
18.09.2010
17:08
[91]
GROM Giwera [ One Shot ]

Ciekawy link Deser :P

18.09.2010
17:23
[92]
Bukol88 [ _-LORD VADER-_ ]

No to dużo trochę mniejszych barów plajtnie niestety, gdyż ludzi są przyzwyczajeni (palacze)
do tych barów, a jak im zakazują tam palić no to tam już nie przyjdą, dla mnie głupi pomysł
oczywiście dobra sprawa dla tych co nie palą i nie chcą być biernymi palaczami, ale reszta
tej sprawy jest do kitu.
18.09.2010
17:27
[93]
_MyszooR_ [ Senator ]

WSPANIALE!
18.09.2010
17:29
[94]
Mark24 [ Legend ]

Tak na pewno duża część barów splajtuje...

Podobne zakazy wprowadzono w cywilizowanej części Europy jakieś ~2 lata temu. Nikt nie splajtował, a społeczeństwo na pewno zdrowsze. W końcu po wyjściu z pubu w PL też będę śmierdział tylko piwem, a nie piwem i dymem z papierochów tak jak to było do tej pory ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 17:33:48]
18.09.2010
17:34
[95]
LU2864J [ Konsul ]

Całe szczęście że w czasie rzuciłem palenie ;D
18.09.2010
17:51
[96]
Tomuslaw [ Superbia ]

Moim zdaniem powinna być możliwość decydowania przez właściciela czy lokal jest dla palących bądź nie, czy też są wyznaczone strefy. Ale nie o tym chciałem.

Niektórzy mówią, że zakaz palenia spowoduje zmniejszenie liczby osób chodzących do pubu. A to nieprawda. Ja sam wraz z wprowadzeniem takiego zakazu chętnie udam się do pubu jako osoba (już na szczęście) niepaląca. Nie ma obawy zasmrodzenia kurtki, bluzy, spodni (chociaż na co dzień noszę jeansy i one tak nie wchłaniają dymu) i reszty garderoby. Podobnie do mnie myśli zapewne wiele innych osób. Czyli mamy wzrost liczby klientów. Co więcej, "stara paląca gwardia" wcale nie musi zrezygnować - po prostu będą wychodzić na zewnątrz (lub niektórzy do kibla ;).

Upadek lokali?
<---
Ktoś chyba nie wziął pod uwagi fakt, że dane z linka podanego wcześniej nie uwzględniają kryzysu (ktoś już też o tym pisał). Nie byłem w Wielkiej Brytanii, ale pewna część forumowiczów wręcz tam mieszka. Z tego co pamiętam, w jednej z dyskusji na ten temat pewna osoba mówiła o omijaniu przepisów, ale też o tym, że występują również puby dla niepalących i mają się świetnie.
18.09.2010
18:10
[97]
hopkins [ Zaczarowany ]

Tomuslaw, a co masz na popracie tego co mowisz? :) Wysiu podal link, a Ty tylko domysly. Juz pominac ten krzysy.
Ja sobie nie wyobrazam jak bedzie mozna usiasc przy piwie i nie zapalic. Straci to troche swojego uroku. Z mojego towarzystwa prawie nikt nie pali ale dym im nie przeszkadza. Mieszkam w Gliwicach i lokale nie sa jakos specjalnie zadymione, wiec nie wiem o co chodzi. Jesli niektorzy maja tak drazliwe noski to moze powinni chodzic z klamerka na nich? :)
18.09.2010
18:17
[98]
GROM Giwera [ One Shot ]

hopkins - Widzisz, ja studiuje w Gliwicach i uważam, że lokale SĄ zadymione. A po wyjściu z każdego klubu wszystko śmierdzi. Twoim znajomym nie przeszkadza - bo są 'przyzwyczajeni' do tego i wydaje Ci się, że nie ma problemu.

Najgorzej jest zimąjesienią. Kiedy po wyjściu śmierdzi również kurtkabluza. T-shirt czy koszula to mniejszy problem, ubierasz następną i następną.. tego każdy ma więcej. Natomiast nie wiem jak wy, ale np. zimową kurtkę mam jedną i jak nie wywieszę jej w jakimś przewiewnym miejscu to rano obrzydliwie cuchnie papierosami. Wietrzenie i tak nie załatwia w 100% zapachu, a przecież nie będę co tydzień kurtki prał
18.09.2010
18:20
[99]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Nie ogarniam jednego.

Niepalący wkurwiają się jak do pubu dla niepalących wejdzie palący ze swoimi papierochami.

Dlatego palący nie wkurwiają się jak niepalący wejdzie do pubu dla palących ze swoim narzekaniem?

To się trochę kupy nie trzyma.
18.09.2010
18:40
[100]
bartek [ Legend ]

Zakaz palenia to nie mówienie co jest najlepsze dla Ciebie - drogi Dycu, czy inny palaczu (cytuję: Nie sposób jest powiedzieć "Walcie się, nie możecie palić nigdzie, poza nielicznymi wydzielonymi miejscami".), ale co jest najlepsze dla INNYCH. Gdyby chodziło o Ciebie, to nie wspierałbym kampanii antynikotynowych i zakazów palenia - bo nie miałoby to najmniejszego sensu, tak samo, jak sensu nie ma zakaz brania Apapu w miejscach publicznych czy popijania Aspiryny wodą w pubach.

W całej sprawie chodzi o to (co bardzo ciężko niektórym zrozumieć - nie wiem zupełnie dlaczego?), że paląc narażasz na pogorszenie stanu zdrowia INNYCH! Szacuje się, że w samej Europie umiera 300 tys. biernych palaczy rocznie - ciężko te statystyki potwierdzić, czy podważyć a WHO straciło wiarygodność w moich oczach po aferze szczepionkowej - mimo to wierzę, że dym tytoniowy jest w stanie sprawiać ból, rozprzestrzeniać choroby czy wreszcie - zabijać. Może dlatego, że to nie chemtrails czy teoria Z Archiwum X a fakt?

Dlatego zadaję Wam wszystkim pytanie - skoro państwo nie ma prawa zakazywać Wam robienia krzywdy sobie i innym w imię rozrywki, to dlaczego nie można być w Polsce legalnie pedofilem (nawet za zgodą dzieckajego rodziców?)? A jeśli nie mogę - to dlaczego Wy możecie chodzić ulicami i kopcić jak kominy, kiedy maszeruje za Wami dziarska ekipa 9-cio latków?

Największa grupa egoistów na świecie zarzuca państwom egoizm. Niech żyje bal :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 18:44:47]
18.09.2010
18:44
[101]
wysiak [ Legend ]

Dycu --> Bo niepalacy zachowuja sie jak typowi nazisci, zreszta link Desera wyzej pokazuje idealnie jak historia lubi sie powtarzac. To nawet nie ich wina, oni tylko sluchaja 'madrzejszych rzadzacych', i powtarzaja to, co propaganda im podsunie - przypadki Marka24 czy Tomuslawa, ktorym nawet nie chcialo sie przeczytac watku przed dopisaniem "swoich" przemyslen dobitnie to pokazuja - oni "wiedza", ze w krajach z zakazem nikt nie bankrutuje, a jesli fakty mowia co innego, to tym gorzej dla faktow.
A w calej sytuacji zwyczajnie nie chodzi o prawo do pobawienia sie w bezdymnej atmosferze - to juz bylo dawno mozliwe, lokale dla niepalacych byly od wieeeelu lat. Im chodzi zwyczajnie o utrudnienie zycia 'odmiencom'. Trzeba wytepic wszystkich 'innych', i wtedy kazdy bedzie rowny, zycie bedzie piekne, i komunistyczna utopia bedzie o krok blizej.

bartek --> No ba, palacze to szkodniki, trzeba ich tepic. Jak za Adolfa.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 18:47:00]
18.09.2010
18:46
[102]
bartek [ Legend ]

wysiak, jeśli niepalący zachowują się jak naziści, tzn. że Żydzi gazowali Niemców? ;)

Nikt tu nie tępi palaczy, tylko tępi palenie w miejscach publicznych, różnica jest subtelna - jak między zakazem jazdy samochodem a zakazem jazdy samochodem pod prąd na jednokierunkowej.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 18:49:25]
18.09.2010
18:48
[103]
wysiak [ Legend ]

"wysiak, jeśli niepalący zachowują się jak naziści, tzn. że Żydzi gazowali Niemców? ;)"
Nie, przeciez to Niemcy walczyli z paleniem tytoniu. I gazowali Zydow.
18.09.2010
18:49
[104]
K4B4N0s [ Filthy One ]

Najlepszy kompromis jaki widziałem to był w pewnej kawiarni.
Stoliki dla niepalących i dla palących w 2 krańcach sali...

Każde zakazy dla jednych i drugich to forma "gettyzowania". Jestem przeciw wszelkim zmianom w tej kwestii.
18.09.2010
18:58
[105]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Zakaz palenia to nie mówienie co jest najlepsze dla Ciebie - drogi Dycu, czy inny palaczu (cytuję: Nie sposób jest powiedzieć "Walcie się, nie możecie palić nigdzie, poza nielicznymi wydzielonymi miejscami".), ale co jest najlepsze dla INNYCH.

Nie wiem jak jest w innych miastach ale w Szn palacze na 99% nie stanowią mniejszości w popularnych lokalach. Po drugie nikt nikogo nie zmusza do uczęszczania do takich lokali gdzie nie ma zakazu palenia. Po trzecie trujesz się piwem, wódką czy co tam w pubach pijesz więc przebywasz w tych miejscach na pewno nie dla poprawy zdrowia.


Dlatego zadaję Wam wszystkim pytanie - skoro państwo nie ma prawa zakazywać Wam robienia krzywdy sobie i innym w imię rozrywki, to dlaczego nie można być w Polsce legalnie pedofilem (nawet za zgodą dzieckajego rodziców?)?

Bardziej kretyńskiego porównania jeszcze tutaj nie przeczytałem......

A jeśli nie mogę - to dlaczego Wy możecie chodzić ulicami i kopcić jak kominy, kiedy maszeruje za Wami dziarska ekipa 9-cio latków?

No tak bo na ulicy to świeże morskie powietrze, brak spalin etc etc


Poza tym niektórym ciężko zauważyć, że ustawa ta to kolejny etap państwowomedialnej tresury obywateli...
18.09.2010
18:59
[106]
Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]

Super koniec zatruwania siebie i innych!
18.09.2010
18:59
[107]
szarzasty [ Mork ]

brawo :| Brukselska nazikomuna wdziera sie na kolejne poziomy absurdu...
18.09.2010
19:00
[108]
EspenLund [ Senator ]

Dycu - trafiłeś w sedno :)

Przystanki autobusowe i inne miejsca publiczne - jest zakaz, ale nikt go nie egzekwuje. Sam czasem zapalę, ale odchodzę od przystanku i nie dmucham ludziom dymem w twarz, sam bym tego nie chciał.

PubyKlubyKawiarnie - Jest zakaz palenia? Nie palę. Można palić - palę (są wyjątki - byłem kiedyś w pewnej jadłodajni która określa się mianem restauracji. Ładne stoliki, znośny wystrój, kelnerki i... popielniczki. Jako palacz nie mogłem tego znieść i odebrało mi ochotę na jedzenie.) Ale Kluby i Bary? Sorry państwo gładcy niepalący, nikt nie ma obowiązku chodzić tam, a jeśli właściciel pozwala palić to jest tylko i wyłącznie jego sprawa, jego pieniądze. Ale teraz to i tak bez znaczenia, skoro państwo się pofatygowało i naprowadziło zbłąkane owieczki na dobrą drogę.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 19:04:57]
18.09.2010
19:01
[109]
Tomuslaw [ Superbia ]

wysiak - z całym szacunkiem, ale:

1. przeczytałem CAŁY wątek.
2. napisałem, CZEGO TY NIE RACZYŁEŚ PRZECZYTAĆ, że odnosiłem się do wypowiedzi osób, które pisały na tym forum, a które mieszkają (lub mieszkały) w Wielkiej Brytanii i które opisywały co się tam działo i dzieje, co się stało z pubami, czy zbankrutowały itd. Odkop parę wątków (chyba to umiesz, przecież jesteś na tym forum od dłuższego czasu), chyba że po prostu wolisz walić jakimiś danymi wziętych nie wiadomo skąd. To nie są moje "przemyślenia", tylko SPOSTRZEŻENIA ludzi tam mieszkających.

I wreszcie:

3. Im chodzi zwyczajnie o utrudnienie zycia 'odmiencom'. Trzeba wytepic wszystkich 'innych', i wtedy kazdy bedzie rowny, zycie bedzie piekne, i komunistyczna utopia bedzie o krok blizej.

Czy Tyś się z małpą na rozumy pozamieniał? Kim są "oni"? Państwo, WHO czy może ja? Jakie utrudnienie życia? To palacz mi utrudnia życie, bo gdy pali to idąc przez ulicę, muszę go wyprzedzać, żeby się nie krztusić. To palacz mi utrudnia życie, bo jak pada to i tak zapali pod wiatą przystanku, przez co muszę stać w deszczu, bo dym jest - delikatnie mówiąc - nieprzyjemny dla osoby, która nie pali. To palacz mi utrudnia życie, bo podatki moich dziadków, rodziców, moje i być może nawet moich przyszłych dzieci będą szły na to, aby wyleczyć palacza - nawet jeśli sam sobie to zrobił - a mogłyby iść na coś zupełnie innego, co byłoby z korzyścią dla mnie lub moich bliskich (albo chociażby: samo czekanie w kolejkach). Ja utrudniam życie? Czym? Że nie palę? No przepraszam! Wybacz mi!

Ja chcę mieć możliwość wejścia do pubu bez konieczności czyszczenia ubrań po każdej wizycie. Chcę nie wstrzymywać oddechu przed każdym wejściem do jakiegokolwiek miejsca typu np. szpital (to akurat przez to, że nie ma palarni), bo nie palę i nie chcę psuć sobie zdrowia, jednocześnie śmierdząc.

Ale rozumiem. Palacz ma swoje potrzeby. Racja. Po co ja mu wchodzę z butami do pubu. On za to może mi dmuchać dymem prosto w twarz, bo przecież mogę wstrzymać oddech. Tylko, że nikt nie uwzględnia tego, że oddechu zbyt długo wstrzymywać się nie da. A przynajmniej ja nie potrafię.

PS. W moim pierwszym poście napisałem: "Moim zdaniem powinna być możliwość decydowania przez właściciela czy lokal jest dla palących bądź nie, czy też są wyznaczone strefy." I tylko o to mi cały czas chodziło.

Pozdrawiam.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 19:04:18]
18.09.2010
19:02
[110]
Materdea [ El-Presidente ]

No i bardzo dobrze. Wolę zapach farby i lakieru niż dymu ze "szluga". :P
18.09.2010
19:02
[111]
esaar [ e5 > all ]

Dużo osób tutaj (nie mam na myśli małoletnich gnoji, którzy w dupie byli i go** widzieli) nie kmini chyba o co chodzi tym przeciwko takim przepisą. Dajmy na to, że Tomek wyjechał za granice, wrócił z dużą ilością pieniędzy i stwierdził: 'Założę PUB ! Zawsze chciałem prowadzić jeden'. Czyli jakby ktoś nie zrozumiał Tomek poświecą swój czas, swoje pieniądze na założenie pubu (PRYWATNEGO przedsiębiorstwa). Świetnie wszystko kwitnie, akurat Tomek pali jak większość jego znajomych i wieczorami siędzą przy piwku i fajece. A tu sie okazuję, że Tomek nie może zapalić we własnym lokalu, własnej firmie, ze swoimi przyjaciółmi, bo z góry ma zakazane. To nie jest demokracja i możecie mówić co chcecie hatersi. To jest złe, bo zaczyna się od takich rzeczy a skończy na prohibicji, bo wkoncu każdy łyk alkoholu nas powoli zabija...

E: I prosze, nie gadajcie o szkodliwości, o biernym paleniu (bo my palacze chcemy mieć możliwość posiadania pubow, tylko dla palacych - a nie bedzie tak z jednego powodu, bo wiekszosc klientow pub to palacze i wiekszosc by byla dla palacych), bo alkohol jest duzo bardziej szkodliwy od szlug.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 19:05:31]
18.09.2010
19:03
[112]
wysiak [ Legend ]

Tomuslaw --> Alez ja od ladnych paru lat (od czasow przed zakazem) mieszkam wlasnie w Wielkiej Brytanii, i pisze: puby bankrutuja. Jedyna osoba, ktora twierdzila inaczej, to byl matchaus, ktory tu nie mieszka, a tylko 'slyszal od znajomych'.

A jak chcesz isc do pubu i nie wstrzymywac oddechu, to idz do takiego dla niepalacych. To naprawde bardzo proste.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 19:08:10]
18.09.2010
19:08
[113]
bartek [ Legend ]

wysiak, tak, masz rację, obecne nastroje są identyczne jak te w III Rzeszy, za mniej niż 5 lat Europa zacznie ekspansję i wyniszczanie innych nacji ;) Nie ma sensu demonizowanie III Rzeszy, bo to tani wybieg, zła dużo naczynili, ale banda idiotów Europy by nie podbiła :)

esaar, załóżmy, że Mietek zarobił dużo pieniędzy i chce otworzyć haszbar. Kupuje towar, otwiera haszbar, wpada policja, Mietek idzie do więzienia na 150 lat. Jak to?! Mietek wychodzi po 150 latach z więzienia, kupuje hasz, przypala w domu (sam, nikomu nie szkodząc!) i znów go łapią! To jest w ogóle państwo policyjne ;)
18.09.2010
19:13
[114]
GROM Giwera [ One Shot ]

elondyn.co.uknewsy,wpis,10131

Fragment:
"Jak donoszą brytyjskie szpitale, po lipcu 2007 roku spadła liczba osób hospitalizowanych i umierających z powodu raka płuc, zawału serca, udaru mózgu oraz innych chorób, na które dziesięciokrotnie częściej zapadają osoby uzależnione od nikotyny. Lekarze nie mają wątpliwość, że zakaz przyczynił się do poprawy zdrowia nie tylko byłych, ale również biernych palaczy. (...) Szacuje się, że z powodu spadku liczby ataków serca oraz innych chorób brytyjska służba zdrowia zaoszczędziła w ubiegłym roku nawet 524 miliony funtów."


Chyba jest warto..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 19:21:41]
18.09.2010
19:13
[115]
esaar [ e5 > all ]

bartek -> masz trywialne porównania, hasz ?! Zastanów się i nie pieprz głupot. Nie legalne środki nie są tu tematem. Idąc ta drogą powinniśmy zabronić bycia grubym, bo można od tego umrzeć, i dawać mandaty grubym ludzią. Oczywiśćie pozamykać wszystkie lokale sprzedające nie zdrowe jedzienie etc.
18.09.2010
19:13
[116]
binkset [ Acacia Avenue ]

I dobrze, nie będę się truł tym syfem idąc przez miasto :) Tak ma być
18.09.2010
19:23
[117]
Cremek [ Generał ]

Za to bedziesz sie trul wyziewem diesli z miejskich autobusow i pseudoekologicznych aut spelniajacych kolejne normy Euro-cos-tam oraz cala masa dymu z fabryk i zakladow produkcyjnych znajdujacych sie w kazdym wiekszym miescie. Brawo dla euro-ekoidiotow bezkrytycznie przyjmujacych kazdy dogmat ZSRE...
Nikt mi nie bedzie mowil jak mam zyc i co jest dla mnie lepsze - a jesli sprobuje to szybko zginie...
18.09.2010
19:24
[118]
DEXiu [ Senator ]

Całkowity zakaz uważam za bezsens. O wiele lepsze efekty byłyby z np. nakazu tworzenia wydzielonych (ale nie tak jak w jakiejś Chatce Ciasta_na_Cienkim_Cieście, gdzie palacze oddzieleni są od niepalących symbolicznym "płotkiem") wentylowanych pomieszczeń dla palących w każdym lokalu oraz zakazu palenia w miejscach użytku publicznego typu szpital, przystanek, urzędy. Ale przede wszystkim - pożytek wyniknąłby z egzekwowania tych zakazów.
18.09.2010
19:26
[119]
binkset [ Acacia Avenue ]

[117] ale tym i tak się wcześniej trułem... Ja jako niepalący się cieszę z tego przepisu, bo jeśli nie chcę palić to znaczy, że nawet nie chcę wdychać tego szajsu... Ale nie mam nic przeciwko stworzeniu pubów dla palących i pubów dla niepalących
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 19:27:44]
18.09.2010
19:44
[120]
wysiak [ Legend ]

GROM Giwera --> No dokladnie, wszystko sie zgadza, jak juz na samym poczatku napisalem - nastepny bedzie alkohol i tluste zarcie, ktore sa przeciez przyczyna wielu chorob, powodujacych wielki obciazenie dla panstwowej sluzby zdrowia. I tez oglupieni propaganda obywatele beda przyklaskiwac, bo to przeciez "dla dobra ludzi, ktorzy sa za glupi, by samemu wiedziec jak szkodliwy jest cholesterol w soczystym steku - wiec trzeba im odgornie zabronic jesc stekow"!

Zreszta wujek Adolf 80 lat temu tez promowal zdrowy tryb zycia, nawet byl wegetarianinem. Tak trzymac, koledzy!
18.09.2010
19:54
[121]
GROM Giwera [ One Shot ]

wysiak, w tym samym artykule przeczytasz, że % ludzi które rzuciło palanie nie spadł drastycznie, za to drastycznie spadły wydatki na leczenie chorób związanych z paleniem. Wniosek jest prosty, bierni palacze teraz mniej chorują (bo ich już nie ma?). To jest akurat już udowodnione badaniami i analizami, że tam gdzie zmniejszył się % biernych palaczy, tam zmniejszyła się ilość chorych.

Wszyscy powtarzamy, pal sobie, jedz co chcesz, lej się pejczem po plecach. Ale nie wciskaj mi tego. Nawet biernie.

EDIT: argumenty pokroju "nie musisz iść do baru" albo "wybierz bar dla niepalących" są chybione i po prostu głupie.

Osobiście, np. w Gliwicach nie znam lokaluclubu dla niepalących. Nawet jakbym znał, nie chciałbym iść 40min do niego, skoro pod nosem mam 4 bary. Chcę chodzić do barów, chcę się spotykać tam ze znajomymi (bo nie zawsze można 'w domu'), chcę być wolny od dymu papierosowego. Cieszę się, że państwo mi w tym pomoże
<-
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 19:59:43]
18.09.2010
19:57
[122]
Ksionim [ Generał ]

Ludzie się buntują, że sobie nie popalą gdzie chcą. A czemu palą? Bo są uzależnieni ni nie chce im się z tym walczyć. Bardzo dobrze! Precz z palaczami.
18.09.2010
19:58
[123]
wysiak [ Legend ]

Znaczy ty tak serio i naprawde wierzysz w te statystyki? Naprawde lyknales, ze ten wielki spadek wydatkow na leczenie raka to skutek zakazu palenia w pubach, wprowadzonego 3 lata temu?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 20:01:26]
18.09.2010
19:59
[124]
bartek [ Legend ]

esaar, wcale nie takie trywialne. To Ty się zastanów. Jeśli ktoś jest gruby, to co mi do tego? Jeśli ktoś utuczy dziecko do 90 kg, to powinien zostać przebadany psychiatryczne, ukarany i doedukowany. Jestem za takim prawem, Ty nie? Założę się, że też.

wysiak, nastepny bedzie alkohol i tluste zarcie - mylisz się, wlewanie przechodniom alkoholu do ust czy wtykanie im tłustego żarcia od zawsze jest niedozwolone ;) W pubach też! O dziwo! :)

Naprawdę tak ciężko zrozumieć, że nikotyniarzy się izoluje, bo trują innych? Żrąc tłuste żarcie nie robisz mi krzywdy, chyba, że się pochorujesz a ja będę to sposnorował, ale to temat na osobną dyskusję dot. służby zdrowia.

esaar mówi, że to trywialne a to tylko kwestia mentalności - może dla Was to normalne, ale dla mnie dużo większym zamachem na moją wolność jest zakazanie mi ciągnięcia koki z cycków mojej dziewczyny w moim własnym łóżku, pod moją własną kołdrą, niż zakaz palenia w miejscach, gdzie są INNI ludzie, którzy MOGĄ sobie tego nie życzyć, którzy mogą być w ciąży, którzy mogą mieć astmę, lub skłonność do nowotworów. A całkowity zakaz ma sens o tyle, że nie da się ustalić czy okno pod którym ciągniesz faję nie leży 8-miesięczne dziecko. Chyba, że matka powinna wywiesić odpowiednią plakietkę.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 20:04:11]
18.09.2010
20:03
[125]
Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Nie wiem w czym problem lub dlaczego niektórzy raptem odkrywają postepujący komunizm.

Państwo od dawna, jak nie od zawsze, wie co dla nas dobre i "dobre". Np. nakaz jazdy z zapiętymi pasami - co jak co, ale jazda bez zapętych na pewno nikomu nie szkodzi. A w tym temacie nawet Mikke zdaje się, że odpuścił.

Przywykniecie i na zdrowie wszystkim wyjdzie :)
18.09.2010
20:04
[126]
GROM Giwera [ One Shot ]

wysiak - ty się podpierasz statystykami o 'zamykanych pubach z powodu zakazu palenia' (a nie z powodu kryzysu), a mnie się już innymi nie wolno podpierać? Pokazujesz przykład typowego flame teraz - "brakuje mi argumentów to się wyśmiewam". To samo tyczyło się rozmowy z innymi. Dziękuję za dyskusję z Tobą, w myśl powiedzonka "Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem", kończę rozmowę z Tobą.

a na koniec małe porównanie:

Znaczy ty tak serio i naprawde wierzysz w te statystyki? Naprawde lyknales, ze ten wielki spadek wydatkow na leczenie raka to skutek zakazu palenia w pubach, wprowadzonego 3 lata temu?

Znaczy ty tak serio i naprawde wierzysz w te statystyki? Naprawde lyknales, ze ten wielki wzrost zamykanych pubów to skutek zakazu palenia w pubach, wprowadzonego 3 lata temu? A nie kryzysu który dotknął prawie KAŻDĄ branżę w zachodniej części europy?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 20:09:21]
18.09.2010
20:05
[127]
wysiak [ Legend ]

Coolabor --> Dokladnie. Przywykniemy, i nastepny zakaz sprzedawania zbyt ostrych nozy (jako, ze ostrym nozem mozna kogos zranic), oraz zakaz sprzedawania ostrzalek do nozy, i powolanie Urzedu Do Badania Ostrosci Nozy przyjmiemy juz bez marudzenia...:)

Giwera --> Moje statystyki sa bardzo proste - uwzgledniaja tylko ilosc dzialajacych pubow w linii czasu. Twoje to wielka zgadywanka, bo naprawde nie wiadomo ile z przypadkow raka bylo wywolane w ogole paleniem. Bo palenie nie WYWOLUJE raka - mozna go dostac nigdy nie palac, i nigdy nie stykajac sie z palaczami - choc to jest niemozliwe do udowodnienia, wiec wystarczy wszystkie przypadki raka ksiegowac jako 'skutek biernego palenia', czyz nie?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 20:10:44]
18.09.2010
20:14
[128]
qLa [ MPO Medic ]

Oj przybedzie nam bezrobotnych, przybedzie, ale co tam, wazne, ze lokale nie beda smierdziec :)

Krotkie podsumowanie calego tematu:

Najbardziej stratni z powodu zakazu palenia w miejscach publicznych są właściciele lokalnych pubów. Jak pokazują statystyki British Beer and Pub Association, liczba pubów w Wielkiej Brytanii spada co prawda niemal rok rocznie (wyjątek to lata 1998 i 1999) od 1980 roku, jednak po lipcu 2007 ich liczba maleje w zawrotnym tempie. Podczas gdy w latach 2004-2006 zamykano po osiem pubów tygodniowo, rok później liczba ta wzrosła już do 27-miu, w 2008 osiągnęła najwyższy w historii Anglii – przez cały rok zamknięto wówczas dwa tysiące lokali. Od początku br. zamyka się 28 pubów tygodniowo.

Z linku powyzej.

Teraz pytanie - na tym naszym narybkowym rynku, na ktorym raczej masy nie uderzaja w weekend do lokali - ile z tego sie ostanie?


Co do szkodliwosci biernego palenia - jest calkiem sporo badan, ktore twierdza, ze bierne palenie wykazuje podobna szkodliwosc do np. cudownego powietrza, ktorym oddychamy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 20:22:04]
18.09.2010
20:53
[129]
kombinator [ Konsul ]

A można w domu publicznym palić?
18.09.2010
20:59
[130]
Coolabor [ dajta spokój! :) ]

wysiak - nadgorliwie przesadzasz. Nożem można kogoś zranić, a bierne palenie zawsze jest szkodliwe dla zdrowia.

qla - sporo? To podaj chociaż ze dwa.
18.09.2010
21:16
[131]
Predi2222 [ Generał ]

JUPI,a już myślałem ten zakaz nie wejdzie w życie.

Precz z palaczami ^^
18.09.2010
21:45
[132]
qLa [ MPO Medic ]

Coolabor
Szukam, chociaz nie potrafie akurat tego badania znalezc, ale wrzuce to, co na predce znalazlem

wwwforces.orgarticlesfilespassive1
wwwforces.orgarticlesfileswho1
wwwforces.orgevidencecarolcarol51
wwwforces.orgarticlesfilesrcorc3
wwwforces.orgarticlesfilesets
wwwsciencedirectcomscience?_ob=ArticleURL&_udi=B6WDS-4F1YBYG-1N&_user=10&_coverDate=10%2F31%2F1979&_rdoc=1&_fmt=high&_orig=search&_origin=search&_sort=d&_docanchor=&view=c&_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=0&_userid=10&md5=b95403ad0aeda8f344fa20c64c1381cf&searchtype=a
wwwindependent.co.uknewspassive-smoking-does-not-cause-cancer-1347192l
wwwsciencedirectcomscience?_ob=ArticleURL&_udi=B6V7X-48XVM78-BT&_user=10&_origUdi=B6WDS-4F1YBYG-1N&_fmt=high&_coverDate=12%2F31%2F1986&_rdoc=1&_orig=article&_origin=article&_zone=related_art&_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=0&_userid=10&md5=e508bf5c564a986344c05eed4ecdda37

Wystarczy wpisac "passive smoking myth", albo "passive smoking not unhealthy" i znajdziesz calkiem pokazna ilosc badan, ale oczywiscie trudniej do takich badan dotrzec w obecnych czasach.

Natomiast ja poprosze od Ciebie badania potwierdzajace szkodliwosc biernego palenia, tylko podkreslam, nie mozliwa szkodliwosc, a szkodliwosc.
Tylko prosze - nie wiki :) Bo tam dowod nie ma :)
Oczywiscie, taki dowod nie istnieje, wiec mozemy sie ewentualnie spierac, ktore badania w wiekszym stopniu udowadniaja prawdziwosc jednego, badz drugiego.
Osobiscie zawsze szanuje osoby nie place, gdy takich jest przewaga odchodze by zapalic, w miejscach publicznych nie pale, natomiast zakaz palenia w pubach uwazam za idiotyzm, a ludzi podniecajacych sie nim, za kretynow :) Chociaz z tego co widze, niektorych tu boli nawet osoba idaca ulica i palaca... Co wam na czole te faje gasza, ze tak sie tym podniecacie? Czy moze chmury prosto w twarz puszczaja?
No, ale oni przynajmniej smrodu nie beda niuchac, pytanie brzmi - czy beda mieli miejsca, w ktorych sie tym brakiem smrodu beda mogli cieszyc.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 22:25:26]
18.09.2010
22:46
[133]
_MaZZeo [ Legend ]

Zazdroszczę ludziom problemów, jakoś u mnie po wieczorze w pubie razem z wypaleniem fajków nie śmierdzą ubrania, a niektórzy histeryzują tak jakby po 5 min przebywania w lokalu waliło na kilometr.

Zastanawiające jest generalnie o co się rozchodzi, o skutki biernego palenia, czy śmierdzące ciuchy? Bo mam wrażenie, że dla niektórych to drugie jest ważniejsze.

są osoby, dla których buchający w twarz są, delkatnie mówiąc, nieprzyjemni.

Demonizowania palaczy ciąg dalszy. KAŻDY dmucha dymem ze szluga komuś na ryj patrząc morderczym wzrokiem i życząc śmierci w męczarniach. A na koniec pewno plują w oczy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 22:56:03]
18.09.2010
22:48
[134]
dzony600 [ Generał ]

pomysły unijnych posłów z dnia na dzień coraz bardziej mnie zaskakują, podobno nawet chcą zmniejszyć moc odkurzaczy (lol), a wszystko to oczywiście w imię eko bzdur...
18.09.2010
22:50
[135]
Coolabor [ dajta spokój! :) ]

qLa - spróbuj kiedyś założyć na nos maskę z białej bawełny i zobacz po 2h jaki będzie jej kolor. Osobiście nawet bez maski wiem co potrafię wydmuchac z nosa po jednym uroczym wieczorku.

Ale dla twojego spokoju rzucę dwa pierwsze linki, które wypluwa google, na resztę, wybacz, nie mam ochoty spierać się, że jakikolwiek dym jest nieszkodliwy. Swoją droga trzeba być niezłym ignorantem, aby podejrzewać, że dym "przefiltrowany" przez płuca palacza jest nieszkodzący. Ops, pardon, zapomniałem jeszcze o tym, który dymi z samej fajki.

wwwgreenfacts.orgentobacco2-tobacco-smoking6-passive-smoking-cancer
wwwwho.intinf-pr-1998enpr98-29l
wwwcancer.org.auFilePolicyPublicationsPosition_statementsPS-Passive_smoking_%20September_2008.pdf

Podejrzewam, że jako palacz-ignorat możesz nawet nie mieć pojęcia, że są osoby, dla których buchający w twarz są, delkatnie mówiąc, nieprzyjemni. Z tą przewagą osób niepalących to tez niezły dowcip, rozumiem, że jak sa w mniejszości to nie odchodzisz? Czy może budzi się litość i pytasz o pozwolenie czy możesz potruć?

No i znamienne zdanie na końcu jednego z przytoczonych przez Ciebie artykułów:

A spokeswoman for ASH (Action on Smoking and Health) said the report was "appalling". "This study is funded by the tobacco industry and therefore we're not surprised by these findings."

Dziękuję, nie mam więcej pytań.
18.09.2010
22:53
[136]
K4B4N0s [ Filthy One ]

A dupa jednak :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 22:54:13]
18.09.2010
23:15
[137]
qLa [ MPO Medic ]

Coolabor
Trzeba byc niezlym ignorantem? Tzn. trzeba byc ignorantem, bo ty tak twierdzisz? Czy co? Tak jak juz pisalem wyzej - sa badanie obalajace teorie szkodliwosc biernego palenia i je popierajace.
Co do szkodliwosci samego dymu na palacza nie ma watpliwosci, co do jego szkodliwosci w przypadku sporej powierzchni, na ktora on sie rozchodzi watpliwosci juz istnieja.
Oczywiscie, jezeli jestem w towarzystwie, w ktorym wiekszosc uczestnikow imprezy pali nie odchodze, bo nie widze takiej potrzeby, jak im to przeszkadza, niech sami odejda, oczywiscie, jezeli ktos mnie poprosi to pewnie wyjde :) Chyba, ze jestem w mieszkaniu niepalacej osoby.
Czyli, ze kazde badanie potwierdzajace moje to "szwindel finansowany przez koncerny tytoniowe" :D Prosze Cie.


Edit:
spróbuj kiedyś założyć na nos maskę z białej bawełny i zobacz po 2h jaki będzie jej kolor.
Sprobuj polozyc ta biala maske 2-3m od papierosa i zobacz jak bardzo sie wybrudzi :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 23:29:23]
18.09.2010
23:22
[138]
EspenLund [ Senator ]

Osobiście nawet bez maski wiem co potrafię wydmuchac z nosa po jednym uroczym wieczorku.

Znaczy uroczy wieczorek to dla Ciebie przerzucanie węgla? Co możesz wydmuchać z nosa po jednym wieczorze w towarzystwie fajków? Mózg?
18.09.2010
23:25
[139]
Coolabor [ dajta spokój! :) ]

^ raczej ignorancję takich bezmózgów, jak ty.
18.09.2010
23:33
[140]
bartek [ Legend ]

qLa, robisz sobie jaja? :)

Mam zwyrodnienie płuc (lekarze do tej pory spierają się co mi jest - wiadomo tylko tyle, że nie oddycham tak wydajnie, jak normalny człowiek) i zapewniam Cię, że dym jest bardzo szkodliwy - na tyle, że z powodu ekspozycji nań - raz musiało nawet interweniować pogotowie (wchodziłem po schodach a sąsiad wpadł na pomysł jarania na klatce ze znajomymi). Po prostu wpadłem do chaty i zacząłem się dusić. Przez pół roku musiałem brać sterydy (oprócz standardowych Flixotide i Serevent).

I tak mi nie uwierzysz i nic Ci do tego, ale po prostu WIEM kiedy mam ataki, tak jak alergik czuje, że w powietrzu są pyłki, tak mi od razu dym tytoniowy "kładzie" płuca, często nawet nie czuję zapachu a czuję, że płuca robią mi się ołowiane.

Dodaję, że nie jestem alergikiem :)

Jaki biznes ma państwo w zakazie środku, z którego czerpie zyski? Coś mi się Wasza logika kupy nie trzyma chłopaki. Jest tak kiepska, że aż pchacie linki do artykułów sponsorowanych przez koncerny tytoniowe? Po prostu kto tym kieruje i po co, skoro to taki spisek jak pisze wysiu? To jakieś testy podatności na "odbieranie wolności"? A może wprowadzanie polityki III Rzeszy w wersji light, jak przypomniał wysiu? (wszak i obecnie kampanie antynikotynowe są do cna rasistowskie?)

Słucham. Nie chcę kłótni o badania, o zdrowie, o wolność. Chcę wiedzieć kto to robi i dlaczego? Bo w przeciwieństwie do wału z efektem cieplarnianym - tutaj więcej ludzi traci kasę, niż zarabia. Chyba, że jest jakaś siła, z której istnienia nie zdaję sobie sprawy?

PS.

Żeby nie było - o płucach pisałem tu z dobrych 7 lat temu, wystarczy poszukać.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-18 23:38:43]
18.09.2010
23:37
[141]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

^^^
18.09.2010
23:42
[142]
Maziomir [ Generał ]

zaczynacie wreszcie dolaczac do europy, gratulacje
19.09.2010
00:02
[143]
qLa [ MPO Medic ]

bartek
Zwyrodnienie pluc?
Zwyrodnienie pluc powstaje najczesciej na tle astmy, jezeli masz astme to alergikiem raczej jestes, wiec nie ma sie co dziwic, ze reagujesz tak na dym tytoniowy, jak zapewne na cala mase innych substancji. Nawet w tych badaniach jest podkreslone, ze w przypadku POCHP, astmy, dzieci wplyw dymu w otoczeniu moze byc wiekszy, co nie jest natomiast potwierdzeniem faktu, ze bierne palenie zwieksza prawdopodobienstwo zachorowan na raka.

19.09.2010
01:42
[144]
bartek [ Legend ]

qLa, alergikiem NIE jestem, miałem podejrzenia astmy, której u mnie nie wykryto, wyniki spirometrii w wieku 15 lat miałem jakbym palił lat 40. Oczywiście kobitka, która mnie badała też pewnie była zmanipulowana przez wielkie, oszukańcze lobby antynikotynowe, skoro stwierdziła, że wyniki badania spirometrycznego u palaczy są znacznie gorsze, niż u niepalących :)

Zawsze w wyniku kontaktu z dymem czułem się gorzej, ale nie było źle, tamtego feralnego dnia jechałem sobie na sygnale do szpitala z niewydolnością oddechową (przeżyłbym, bo nie była ostra - ale jak babcia dzwoniła na pogotowie - ja nie byłem w stanie - było w pizdu źle) :) Wiem, jestem chory i masz to w dupie, ja też nie czułbym się winny, gdybym zjadł przy kimś pomarańcza a okazałoby się, że to alergik. Sęk w tym, że alergii nie mam zaś alergik nie dostanie wstrząsu anafilaktycznego "z powietrza". A ja, idąc jedyną drogą do domu skończyłem w szpitalu.

Ciekawe doświadczenie ze spirometrią, swoją drogą, iść do byle przychodni, i zbadać płuca - za darmo, proste badanie, szybkie, bezbolesne. Byle pielęgniarka od razu stwierdzi czy to wynik palacza, czy nie :) Potem wystarczy sprawdzić zawartość substancji smolistych w dymie oraz w w tym co się ciągnie z fajki bezpośrednio przez filtr i w ten sposób dowiadujemy się, czy bierne palenie szkodzi. Czy to nie genialne? :) Jakbym miał możliwości i był zdrowy, to chętnie bym się podjął. Mam kuzynkę w laboratorium, na razie na stażu i nie wiem czy w ogóle mają taki sprzęt, ale może z nią pogadam na ten temat.

I nie potrzeba Googli.

Nie chcę demonizować :) I nie mówię też, że zabija te xxx tysięcy osób rocznie (WHO), ale NA PEWNO niczym dobrym i zdrowym nie jest i NIE chcę wpadać w panikę, bo ktoś kto idzie przede mną wyciąga fajkę. A tak na razie jest :)

Zwracam uwagę przy okazji na pewien paradoks - ludzie, którzy są przeciw powołują się na ograniczanie wolności a tak naprawdę większość z nich całe swoje życia podporządkuje harowaniu na kogoś innego z czego ponad połowę wszystkich profitów odda do kasy państwa. Gdyby 8 milionów ludzi zaczęło tak zaciekle walczyć o obniżenie podatków, jak teraz walczy z zakazem palenia, to mogłoby się nam naprawdę lepiej żyć.

Pomijam fakt żonglowania faktami - kiedy wysiak wkleja informacje, że padają masy pubów (szkoda, że mamy największy kryzys gospodarczy od dekad) to jest ok a kiedy Giwera odpowiada mu, ile żyć uratował ten ban (ciekawe porównanie - strata pubu vs strata życia?) to jest nonsens, bo następny będzie zakaz alkoholu i tłustego żarcia :)

Brzmi to tak, jak mądre teksty o tym, że zaczyna się na marihuanie a kończy metą i gnijącymi dziąsłami.

Jeśli (bierne) palenie naprawdę nie szkodzi (a jak napisałem wyżej - sprawdzenie tego specjalnie trudne nie jest?), to wskażcie mi cel, jaki przyświeca ludziom, którzy te kłamstwo rozpowszechniają.

Tracą obywatele (skoro zakaz palenia niszczy tyle miejsc pracy).
Tracą koncerny tytoniowe (wiadomo).
Tracą nawet koncerny antytytoniowe (bo mniej ludzi pali - a jeśli więcej rzuca, to jedynie przejściowo).
Pewnie państwo też traci, bo wpływy z akcyzy są dla niego olbrzymie.

Kto na tym zarabia? Kto to przepycha? Adolf Hitler Junior i rosyjska mafia produkująca Koziołki? ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 01:42:20]
19.09.2010
02:27
[145]
Charles Earl Grey [ Pretorianin ]

"Pozdrawiam, przyszły zadowolony klient nie-śmierdzących klubów"
Sieg Hail!
pl.wikipedia.orgwikiRuch_antynikotynowy_w_III_Rzeszy
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 02:31:32]
19.09.2010
02:30
[146]
qLa [ MPO Medic ]

Ale oczywiste jest, ze wyniki spirometryczne u palacza sa gorsze, niz u niepalacego - nigdy temu nie przeczylem.
Uzywasz wciaz sformulowan, ktorych znaczenia nie znasz. Skoro dostales wstrzasu anafilaktycznego, to jakas substancja ten wstrzas wywowala, w zwiazku z tym, masz na nia alergie.


Potem wystarczy sprawdzić zawartość substancji smolistych w dymie oraz w w tym co się ciągnie z fajki bezpośrednio przez filtr i w ten sposób dowiadujemy się, czy bierne palenie szkodzi. Czy to nie genialne? :)

:D Z genialnoscia twoje doswiadczenie nie ma nic wspolnego.
Tak - dym tytoniowy bezposrednio wdychany do pluc ma szkodliwe dzialanie, jest chociazby przyczyna POCHP, a co za tym idzie "pogorszonej spirometrii", czyli ogolnie pojemnosci pluc.
Natomiast - czy substancje smolistenikotyna w odleglosci kilku metrow, w pomieszczeniu, w ktorym jest obieg powietrza, wykazuja dzialanie uszkadzajace pluc i czy jest to dzialanie chociazby rownie silne co np. zanieczyszczone powietrze - nikt dotychczas jednoznacznie nie stwierdzil. Jezeli ktos mi przedstawi wartosciowe badanie w tym temacie, ktore w duzej mierze potwierdzi fakt, ze papieros w pomieszczeniu wyrzadza szkody dla pluc otoczenia na pewno sie z tym zgodze. Bo przeciez kazdy, kto nie palil, a zachorowal na raka pluc moze powiedziec " O cholera, bylem biernym", tylko dowod to zaden. Zaluje, ze nie potrafie znalezc tego doswiadczenia, tam bylo wlasnie napisane, jaka ilosc papierosow na jakiej powierzchni trzeba wypalic, zeby jakiekolwiek substancje z dymu papierosowego dotarly do pluc drugiej osoby.


Dodatkowo, wysiak jak najbardziej slusznie podal argument zamknietych pubow, poniewaz ilosc pubow zamykanych po wprowadzeniu zakazu palenia lawinowo wzrosla, zreszta juz po 15.11 bedziemy mieli okazje sami sie przekonac, wiec nie ma sensu podejmowac.

Natomiast 3 letnie badanie nad wplywem zakazu, a zmniejszeniem ilosci zachorowac na raka jest conajmniej smieszne, przynajmniej w mojej opini. Zmniejszyly w jakim przediale wiekowym? To chociazby pierwsze pytanie, po ktorym mozemy rozpoczac dyskusje dalej.
Jak 3 letni okres moze byc wyznacznikiem czegokolwiek w medycynie srodowiskowej, szczegolnie w przypadku dlugoterminowych chorob, jakimi sa nowotwory.

Ciezko mi wskazac cel - w Europie, podobnie jak i wczesniej w Stanach, przyjeto po prostu do wiadomosci, ze palenie przyczynia sie do szybszej zachorowalnosci i wiekszej umieralnosci w GRUPIE PALACZY. W zwiazku z tym zmniejsza sie po prostu ilosc sily roboczej dostepnej dla danego kraju ( bo nowotwory to wczesniejszy przedial wiekowy mniej wiecej 50-70, pozniej serce ).
Konkludowano z tego, ze pewnie dym obecny w otoczeniu wplywa rowniez na innych, nie tylko na palacza.
Zabranianie palenia jest po czesci zrozumiale, tylko w mojej opinii nie tedy droga. To cos jak naprawianie polskiego problemu licznych wypadkow fotoradarem co 3km i ograniczeniem predkosci 40-50kmh w kazdym z dostepnych miejsc. Oczywiscie, mozna tak, ale czy jest to wlasciwie?

Ciekawe, dlaczego rzady nie zabraniaja syfowatej zywnosci ( wszak rak jelita grubego malymi kroczkami zaczyna sie zblizac, lub nawet przeganiac r. pluc ).
Zostal tu tez podniesiony krzyk o leczenie palaczy - ciekaw jestem jakie pieniadze w ciagu zycia przynosza oni panstwu w ramach placonej akcyzy. Abstrahujac oczywiscie od faktu, ze sami placa skladke zdrowotna. Dodatkowo mozna tez powiedziec - nie leczmy chorych na cukrzycechoroby naczyniowe, jezeli maja nadwage, nie leczmy chorych na raka j. grubego - wszak jedli swinstwa.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 02:38:29]
19.09.2010
02:58
[147]
bartek [ Legend ]

qLa, nie dostałem wstrząsu anafilaktycznego, bo nie mam alergii! :) Napisałem, że raczej ciężko wprowadzić alergika w taki stan (wymagający interwencji lekarskiej) na odległość - a mnie się udało (nie doprowadzić do wstrząsu a interwencji). Teraz już jasne?

Co do "doświadczenia" - jeśli dym wdychany do płuc jest wg Ciebie szkodliwy - to dlaczego dym z papierosa wdychany przez biernych palaczy nie jest? Jeśli sprawdziłbyś skład tego dymu - mógłbyś ustalić co dostaje się do płuc palacza, a co do płuc osoby postronnej. Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc o "bezpośrednim wdychaniu do płuc", ale niezależnie od tego czy ciągniesz fajkę czy dym - zawsze dostaje się do płuc. Z tą różnicą, że w drugim przypadku bez filtra?

Co do śmiesznych wyników badań - mogę to samo zarzucić zamykanym pubom - ile % z nich notowało straty od lat? Skoro nieprzerwanie od dekady zamykano puby w Anglii, to ile z nich padłoby w czasie kryzysu? Ile z nich zamknięto naprawdę z powodu zakazu palenia a ile po prostu padło, tak jak padało odkąd wzrokiem sięgnąć? Ile wykopały z biznesu legalne narkotyki? Tego _nigdy_ się nie dowiemy. Dowiedzieć się możemy natomiast jak wyglądają zachorowania na raka. A statystyka dotyczy WSZYSTKICH zachorowań, niezależnie od wieku. Szkoda, że nie tylko dzieci, bo byłby to niezbity dowód na "skuteczność" biernego palenia :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 02:59:15]
19.09.2010
03:00
[148]
SnT [ U R ]

Cieszy mnie to bardzo :).
19.09.2010
09:12
[149]
Mark24 [ Legend ]

qLa - Ciekawe, dlaczego rzady nie zabraniaja syfowatej zywnosci ( wszak rak jelita grubego malymi kroczkami zaczyna sie zblizac, lub nawet przeganiac r. pluc ).

Naprawdę nie widzisz różnicy?
Palisz fajkę w obecności innych osób to inni stają się biernymi palaczami i są SKAZANI na wdychanie tego syfu który Ty łaskawie wydmuchujesz.
Jesz syfowatą żywność - w jaki niby sposób zagrozisz tym, którzy preferują zdrowe odżywianie?
19.09.2010
09:39
[150]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

Ziewając
19.09.2010
10:09
[151]
Ace_2005 [ Bo tak! ]

Mimo, że nie jestem palaczem, taki zakaz, uważam za oszustwo. Jak zwykle w tym kraju nie chodzi o poprawę czyjegokolwiek zdrowia, a już na pewno nie zdrowia obywateli, a jedynie o zwiększenie dochodów państwa. Zapalisz w miejscu publicznym, a państwu przybędzie 500 zł. I tak do usrania. Jak z fotoradarami. Zamiast postawić je w celu zapewnienia bezpieczeństwa, to wszyscy doskonale wiemy, że stoją w celu zapewnienia maksymalnego dochodu państwu. A bezpieczeństwo i ochrona życia ludzkiego jest wygodną ku temu wymówką. To samo mamy w USA. Tyle, że tam modny jest terroryzm i walka z nim w celu zapewnienia bezpieczeństwa obywatelowi poprzez stopniowe ograniczanie swobód obywatelskich. Tak naprawdę wszędzie chodzi o jedno: o pieniądze. Zmienia się tylko forma zakazów nakazów.

Nie trafiają do mnie argumenty osób niepalących będących za takim zakazem. Przeszkadza Wam, że ktoś pali w Waszym otoczeniu? No to się odsuńcie! Natomiast, jeśli ktoś dmucha Wam dymem z papierosów w twarz, dajcie mu w mordę, a z pewnością mu się odechce. Przeszkadza, że ktoś pali w klubie, do którego przychodzicie? Więc, skoro wiecie, że tam się pali, to po co tam przychodzicie? Jak widać, ze wszystkim można sobie w życiu poradzić. Trzeba tylko chcieć, a nie udawać kalekę i jęczeć: "mamo, On pali, a ja nie..." :) No przecież to jest żałosne.

Ciekawi mnie jeszcze, jak poradzą sobie z tym zakazem nasi mundurowi, czy też politycy. Oni pewnie palić będą śmiejąc się w twarz buraków, za których nas uważają. I nie wierzę, że tak nie będzie. Tak samo politycy łamią przepisy ruchu drogowego zasłaniając się immunitetami, a choćby policjanci prowadząc auto rozmawiają przez komórkę trzymając ją w ręku. No, ale kto im zabroni? Ciemny lud?
19.09.2010
10:12
[152]
mikmac [ Senator ]

ace -->
a dlaczego to ja mam nie chodzic do klubow, bo tam sie pali? W pubie nie bylem od wiekow wlasnie dlatego, ze tam cuchnie, mam tego dosc. Niech palacze tam nie laza, bedzie wszystkim przyjemniej. Naprawde ze swojego otoczenia chetnie pozbede sie osob palacych, ktore nie potrafia uszanowac czystosci osob nie palacych.
Ja swoim nie-paleniem nikomu nie przeszkadzam, palacz przeszkadza otoczeniu - w skrocie wypierdzielac.

Palaczy na swiecie jest duzo mniej niz osob palacych - sry, demokracja ma w dupie mniejszosci...
19.09.2010
10:39
[153]
persik_ [ medyk bez papierow ]

Ja się cieszę z wejścia zakazu. Wszystko fajnie jak mieszkacie sobie w Lublinie, czy gdzieś i macie wybór. Studiuję w Krakowie i pewnie też nie byłoby trudno znaleźć takiego baru, przy czym chodzę głównie do stricte piłkarskich, a tam rzadko kiedy jest taki zakaz. Co jednak z małym miastem - pochodzę z podkarpacia, z Krosna (ok 45k mieszkańców). Pubów (podkreślam pubów) dla niepalących tu nie ma. W Boże Narodzenie rok temu wróciłem do miasta i chciałem spotkać się z przyjaciółmi, a w pubie było zwyczajnie siwo. Tragiczna wentylacja, okna wyzamykane, wszystkim robiło się niedobrze. Cieszę się więc, bo w zimie (w lecie jeszcze paląca część ekipy uszanuje niepalącą i wyjdzie przed pub) będę mógł spokojnie podczas świąt zobaczyć przyjaciół i miło spędzić czas, a palacz niech sobie wypali tego papierosa w domu, albo kupi tego e-papierosa, mnie to nie obchodzi. Jeśli jakiś bar nie chce stracić palących klientów - no to niech wydziela palarnię, nie ma sprawy, przynajmniej nie będzie smrodu w głównym pomieszczeniu.

Zakaz przeciwdziała wolności - to oczywiste. Tylko dlaczego wolny ma być ten, kto innych ludzi truje, a dostosować się do niego ten, kto może być otruwany, no i dlaczego w ogóle komukolwiek pozwalać, by doprowadzał do takiej sytuacji?
19.09.2010
10:41
[154]
wysiak [ Legend ]

mikmac --> To idz do pubu dla niepalacych.. A jesli w twojej okolicy przypadkiem takiego nie ma (w mojej bylo kilka na dlugo przed zakazem), to znaczy, ze jednak fakty sa inne, niz tobie sie zdaje, i wlascicielom nie oplaca sie zakazywac wejscia palaczom - najwyrazniej jednak jest ich wiecej, niz niepalacych. Tak wiec jednak nie "sry, demokracja ma w dupie mniejszosci". Najwyrazniej to wlasnie mniejszosc faszyzuje wiekszosc, a przede wszystkim przejmuje kompetencje prywatnych wlascicieli do decydowania o ich wlasnosci. Proste.
19.09.2010
11:20
[155]
qLa [ MPO Medic ]

bartek
To przepraszam, zle Cie zinterpretowalem co do tego wstrzasu.

Wiec uwazasz, ze powierzchnia, na jaka rozchodzi sie dym, odleglosc od zrodla dymu etc. nie maja wplywu na jego, ze tak kolokwialnie powiem "rozrzedzenie"?

Jak juz pisalem - co do plajty pubow - to nie jest science-fiction, artykulow na ten temat bylo dosc sporo ( i to przed widmem wprowadzenia podobnego zakazu w Polsce ), ale jak mowie, za niedlugo sie przekonamy, wiec nie a sensu sie spierac.
Natomiast co do spadku zachorowac w okresie 3 letnim - jest to po prostu non sens, bo nowotwory rozwijaja sie po pare lat, wiec te 3 lata zakazu nie moga wplynac na ilosc zachorowan w mojej opinii. O zaletach zakazu bedzie mozna pewnie mowic za pare lat, a korelacja z samym zakazem raczej malo ma do faktu "biernych palaczy", a wiecej do faktu, ze czesc palaczy po wprowadzeniu zakazu podjela sie proby zerwania z nalogiem.

Mark
Pisalem to odnosnie samych kosztow procesow leczenia, ktory tu byl zarzucany palaczom.
Co do szkodliwosci biernego palenia, pisalem juz wyzej.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 11:24:05]
19.09.2010
11:58
[156]
Old Devil [ Pretorianin ]

"Ja swoim nie-paleniem nikomu nie przeszkadzam, palacz przeszkadza otoczeniu - w skrocie wypierdzielac. "
Nikomu? Mi przeszkadzasz. Jebie Ci z mordy piwem. Wypierdalaj!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 11:59:00]
19.09.2010
12:18
[157]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

qLa - Dyskusja na ten temat była już prowadzona wielokrotnie, więc miałem się już nie udzielać, ale nie powtarzaj proszę, że palenie bierne nie jest szkodliwe. Bo że istnieją badania dowodzące tego, co chce usłyszeć zlecający (w obydwie strony), to żadna nowość. Ale weź to na zdrowy "chłopski" rozum. Takie podejście zdroworozsądkowe jest często bardzo ciekawe.

Po pierwsze - oczywiste jest, że dym wydychany przez palacza jest mniej szkodliwy, niż idący bezpośrednio z fajki, bo jest trochę przefiltrowany. Ale nie znaczy, że jest zupełnie nieszkodliwy. Zresztą nie będziemy się bawić w teoretyczne badania. Zrobimy eksperyment. Palisz - możesz sprawdzić samodzielnie. Składniki: Słoik z wodą, parę rurek do drinków, fajki, usta. Pal normalnie, zaciągaj się aż do pępka, trzymaj długo, wydychaj przez rurki do wody. Pod koniec dnia i spaleniu tych kilku - kilkunastu fajek wypij zawartość. Jeśli palisz mało, albo dla lepszego efektu zrób to po tygodniu.
Wersja dla hardkorowców (choć ta akurat faktycznie mało ma wspólnego z biernym) - wypicie zawartości "mokrego jeża" - improwizowanej popielniczki, czyli butelkisłoika z wodą, do której strząsa się popiół i wrzuca kiepy. Skoro wciągacie do płuc przez usta, to do żołądka przez usta nie powinno sprawiać problemu.

Po drugie - palenie bierne, to nie tylko wciąganie wydalin z płuc palacza, palący się papieros kopci intensywnie na "jałowym biegu" i bezpośrednio "wzbogaca" atmosferę.

Po trzecie - rozrzedzenie dymu ma niewielkie znaczenie w pomieszczeniu zamkniętym, gdzie siedzi się godzinami, palaczy jest dużo i każdy dokłada swoje. W większym klubie, w weekendowy wieczór, spokojnie pali non-stop co najmniej kilkadziesiąt osób. Łącznie takie małe ognisko. Palące się non-stop. Sorry, ale nie wmówisz mi, że oddychanie takim powietrzem nie ma wpływu na zdrowie. Bo co? Bo nie jest sine? Często jest, a jakże, ale być nie musi, żeby było szkodliwe. Skoro jednak twierdzisz, że rozrzedzanie jest skutecznym remedium na szkodliwość, to zamknij się w garażu, uruchom samochód. Mimo, że dym z rury też jest lekko siny, to nie zdążysz zobaczyć kłębów dymu przed śmiercią. Zabije Cię "czyste", klarowne powietrze, które "tylko" śmierdzi.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 12:21:03]
19.09.2010
12:37
[158]
Victor Sopot [ Generał ]

-Wysyłać palaczy na przymusowe palenie.
-Rodzicom - palaczom odbierać dzieci.
-Wprowadzić dodatkowy podatek dla palaczy.
19.09.2010
12:38
[159]
Mac94 [ TF2 Player ]

Wow. Nie myślałem że to już tak szybko. Ciekawie kiedy to u mnie w Litwie pojawi. U nas to to nawet na dyskotekach dla nie letnich są pomieszczenia do palenia i nikt o tym nie trąbi.
19.09.2010
12:43
[160]
Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Będzie to można jakoś ominąć? :P
Bo nie wyobrażam sobie nie zajarać po ćwiczeniachwykładach w moim ulubionym Carpe Diem, a tam przecież wszyscy palą.
19.09.2010
13:16
[161]
K4B4N0s [ Filthy One ]

Będzie to można jakoś ominąć? :P

Na tydzień przed w prowadzeniem zakazu znajdzie się patent na 100%. Pewnie będzie to coś w stylu dobudówki z wejściem od wewnątrz i zewnątrz, ew. uznanie jakiegoś pomieszczenia, za "niepubowe, a prywatne".
19.09.2010
14:49
[162]
qLa [ MPO Medic ]

Doswiadczenie z woda nie ma jakiejkolwiek wartosci dowodowem na rzecz "szkodliwosci biernego palenia"

Rozrzedzenie dymu ma niewielkie znaczenie w pomieszczeniu zamkniętym, gdzie siedzi się godzinami, palaczy jest dużo i każdy dokłada swoje.
No wlasnie - pytanie brzmi, czy jest niewielkie, czy wielkie.

Pytanie "na chlopski rozum" brzmi - jaka jest szkodliwosc tego dymu, obecnego np. w klubie, na tle szkodliwosci np. spalin przemyslowych, samochodowych etc. wciaz obecnych w powietrzu.

Wprowadzić dodatkowy podatek dla palacz
Przeciez taki podatek istnieje, calkiem spory - pod postacia akcyzy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 14:50:57]
19.09.2010
16:27
[163]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

Jak to nie ma wartości dowodowej? Naocznie, w sposób dosłowny, pokazuje jak czyste jest powietrze "przefiltrowane" i wydychane. Postaraj się o lepszy argument.

Bez względu (chwilowo) na toksyczność wyziewów przemysłowych - odpowiedz mi wcześniej na pytanie, czy dołożenie dodatkowego źródła toksyn do już obecnych w powietrzu jest obojętne dla organizmu, czy szkodliwe? Tych pierwszych nie zlikwidujemy bez drastycznego pogorszenia warunków życia ogółu ludności, więc co to za argument? Porównujesz spaliny dające Ci prąd, transport itd. do dymu z fajek? Co takiego wnosi do komfortu życia społeczeństw palenie papierosów? Zaspokajanie apetycików smakowo-węchowo-dotykowych? To chyba troszkę mniej istotne niż prąd elektryczny, woda w kranie, żarcie na półce w sklepie.

W kwestii badań porównawczych zresztą - chętnie obejrzałbym ich wyniki - uwzględniające stężenie spalin przemysłowych i dymu papierosowego w pierwszym lepszym klubie w zimie. Nikt Cię nie zmusza do objęcia ustami rury wydechowej samochodu, albo spania przy kominie i wdychania głęboko, a to jest dość adekwatne porównanie do siedzenia godzinami w klubie 150 m kw. i kilkudziesięcioma odpalonym non-stop fajkami, ze śmieszną wymianą powietrza, gdzie czasami jest po prostu siwo od dymu, a oczy aż szczypią - to w kwestii tego "rozrzedzenia".
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 16:29:16]
19.09.2010
16:32
[164]
Ciekawy Fryzjer [ Generał ]

Co za bzdura
19.09.2010
20:48
[165]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Prosze Cie, wytlumacz mi wiec, jak to naczynie obrazuje wplyw palenia na osoby postrone, bo mimo, ze z medycyna mam sporo do czynienia, analogi doszukac sie nie potrafie.

Co do dolozenia kolejnego zrodla - tak jak pisalem - wykaz mi, ze papieros, dymek z niego lecacy jak i dym wydychany przez palacza ma istotny wplyw na osoby postronne w duzym pomieszczeniu, w ktorym wystepuje obieg powietrza. W mojej opini jest to wplyw znikomy, lub zadny.
Bzdura jest znowu "drastyczne pogorszenia warunkow zycia" w celu oczyszczenia powietrza ze spalin samochodowychprzemyslowych.

Co do miejsc az siwych od dymy - w pubach na Slasku tego zjawiska nie zauwazam, natomiast w klubach ( tj. dyskotekach ) nie bywam, wiec ciezko mi stwierdzic. W wiekszosci miejsc jest rozdzial na miejsca dla palacych i nie palacych, tych zaslon dymnych w strefie dla nie placacych nie widze. W Austrii zreszta jest podobnie - masz wydzielone miejsca w lokalu i jakos wspolegzystowac sie da. Oczywiscie, zawsze znajdzie sie ktos, komus sie cos nie podoba i ktory chociaz by mial sie obsrac, bedzie sie radowal z zakazu obejmujacego conajmniej 60% spoleczenstwa.

Tak jak ktos napisal - niektorym bardziej przeszkadza sam fakt "zapachu" papierosow, niz to, ze im to szkodzi ( co udowodnic trudno ).
19.09.2010
22:36
[166]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

Sporo do czynienia, to znaczy co konkretnie?

Nie lubię się powtarzać, ale widzę, że jestem zmuszony - Twoim argumentem było m. in. to, że powietrze zostaje przefiltrowane przez płuca palacza i po wytchnięciu go nie jest dzięki temu szkodliwe. A ja przedstawiłem prosty eksperyment, który bez wątpienia udowodni, że to bzdura, bo poza piciem możesz robić z tą wodą, co Ci się tylko podoba - w pierwszym rzędzie dać do labu do analizy pod kątem zawartych w niej związków toksycznych. To samo powietrze dostaje się do atmosfery klubu i zanieczyszcza je. Dodatkowo zwróciłem uwagę na fakt, że nie cały dym z fajek jest przefiltrowany, bo sporo kopcą bezpośrednio.

Ja Ci mam wykazywać, że "rozcieńczony" dym papierosowy jest szkodliwy? Bardzo wygodne - przerzucić ciężar dowodowy na oponenta. Szukaj koleś badań, statystyk, tabeli, a ja zawsze wtedy mogę powiedzieć, że powierzchnia i objętość klubu są dwa razy większe, albo wietrzenie o 14,35% skuteczniejsze, albo fajki były lajtowe i tabelki diabli wezmą, czyż nie?

Nie widzę zresztą sensu - przecież w Twojej opinii nie jest. Wytoczyłeś najcięższe możliwe działo, z którym nie sposób dyskutować. Nie jest, bo Ty uważasz, że nie jest. Ok, masz prawo sobie uważać. Ale powiedz mi to po eksperymencie z autem i garażem, albo spal sobie oponę w pokoju - możesz mieć otwarte okno, w końcu toksyczne związki w palonej gumie też nie są, idąc ściśle Twoją logiką, szkodliwe po rozproszeniu w pokoju. Nikt w końcu tego nie udowodnił. Ba! gdzie tam oponę. Spal sobie gumkę-myszkę. Powinno wystarczyć. Też jest przecież nieszkodliwa, bo nikt nie przeprowadził badań ile cm3 gumki na m3 powietrza trzeba spalić, żeby była w istotnym stopniu szkodliwa przy założeniu, że temperatura otoczenia wynosi 24,5 stopnia, ściany są żółte, a babka stróża zmarła w '84-ym.

Co do spalin przemysłowych - "Bzdura jest znowu "drastyczne pogorszenia warunkow zycia" w celu oczyszczenia powietrza ze spalin samochodowychprzemyslowych" .
Zabiłeś mnie argumentami. Normalnie aż pójdę zobaczyć, czy mnie nie ma za rogiem. Rozumiem, że opracowałeś już też sposób na tanie i błyskawiczne wdrożenie niekopcącego zasilania i transportu cywilizacji.

A co do miejsc siwych od dymu - ja mieszkam w Łodzi i z sytuacją, gdzie pomieszczenie jest po prostu mocno zadymione, już wizualnie, nie tylko olfaktorycznie, spotykam się nader często. Owszem, głównie w zimnym okresie roku, kiedy okna i drzwi są pozamykane, w lato problem jest znikomy. Owszem, rzeczywiście rzadko w lokalach gastronomicznych. Ale puby w weekend, kiedy jest duży ruch, czy różnego rodzaju imprezownie często po prostu masakrują już w trakcie, ale i także następnego dnia - bo gdy wącham ubrania, to mam wrażenie jakbym się całą noc tarzał w popielniczce - to nie jest smród świeżo palonej fajki, to jest smród starego kiepa. Nie jest to też lekki zapaszek, to zwala z nóg. Skoro więc moje ubrania nasiąknęły tak straszliwe, to ośmielam się stwierdzić, że moje płuca, które w przeciwieństwie do biernych ubrań aktywnie wciągają powietrze w ilości 100 litrów na minutę, zostały zapaskudzone znacznie bardziej.
19.09.2010
22:46
[167]
matmafan [ Alexander Degtyarev ]

Dobrze że mieszkam na wichurze, tam takie zakazy nie sięgają, można zapalić gdzie się chce.
19.09.2010
22:57
[168]
Azerath [ Generał ]

Na miejskiej imprezie trzymającej poziom potu razczej nie odczujesz.

To chyba na bankietach brydżowych

Dokładnie. Byłem niedawno w Krakowie i żałowałem, że nie wziąłem drugiego podkoszulka jak moi znajomi, bo przepociłem się strasznie i musiałem później chodzić w bluzce, którą przed koncertem (w barze) zdjąłem.

kwestia w tym, ze eurokomunisci odbieraja ludziom kolejny kawalek wolnosci, a banda oglupionych propaganda matolkow jeszcze sie z tego cieszy... Do czasu.

Ja tam się cieszę, że rząd w końcu robi coś dla mojego dobra. Ciekawi mnie dlaczego jak ktoś da mi porządnie w pysk, to może zostać skazany za uszkodzenie ciała, ale jeśli ktoś będzie miał jakieś problemy z płucami czy nie daj Boże raka, to winnych nie widać. Jedyną odpowiedzią, jaką człowiek otrzymywał po zwróceniu uwagi i poproszeniu o niepalenie przy sąsiednim stoliku, to śmiech i drwiny.

Wolność. Po co wam wolność?

Racja, lepiej wprowadzić totalną anarchię - niech każdy radzi sobie sam, jak sobie pościelisz tak się wyśpisz, nie?

W ogóle nie rozumiem ludzi twierdzących, że palenie bierne nie szkodzi zdrowiu. Toż to już najprostszy nawet chłop ci to potwierdzi. To jest tak oczywiste, jak Słońce jasne. Ale jak to się mawia: tonący brzytwy się chwyta. A jeśli chodzi o stężenie dymu w zamkniętych lokalach, ja, jako osoba z bardzo wrażliwym nosem, nawet w pozornie "czystych" pomieszczeniach wyczuwam dym. Kiedyś nawet czytałem artykuł w bodajże 21 Wieku o tym, że jakieś substancje rakotwórcze osiadają na otoczeniu czy coś w ten deseń.

Kwestią sporną jest natomiast ingerencja państwa w prywatne przedsiębiorstwa. Ale nie oszukujmy się, gdyby dać tym pubom wolną rękę, to wątpię, by któryś zdecydował się na przejście na jasną stronę mocy, bo w przypadku palących do sprzedanych piw czy innych alkoholi dochodzą jeszcze sprzedane papierosy. Z drugiej strony trzeba liczyć liczyć także ogromne sumy jakie państwo wydaje rocznie na leczenie skutków takiego popołudniowego dymka, że o liczbie przejść na tamtą stronę nie wspomnę.

Ezrael - :)
19.09.2010
23:01
[169]
qLa [ MPO Medic ]

W ktorym miejscu podalem argument o filtracji dymu przez pluca palacza? :o


W wiekszosci swiata dowodzenia polega na tym, ze musisz znalezc dowod na to, ze cos "jest", a nie, ze cos "nie jest", wiec skoro twierdzisz, ze jest szkodliwe, udowodnij to. Tylko nie udowodnij, ze szkodliwosc "jest mozliwa", tylko ze jest ona pewna.

Wrecz przeciwnie kolego - to ty wciaz probujesz mi wmowic, ze jest tak, bo chlopski rozum Ci tak podpowiada, tylko twoj chlopski rozum ma malo do badan medycznych, lub w ogole jakichkolwiek faktow :)

No tak - spalmy 100hektarow lasu, spalmy tone smieci :D No, no, kurde, ten papieros wszak produkuje dymu tyle co komin kotlarniany.

Logike to mozna stosowac w przypadku dyskusji filozoficznych - w medycyne stosuje sie badania doswiadczalne ( oczywiscie generalizuje ). Natomiast skoro w Twojej opinii swoja porazajaca logika rozgryzasz problem papierosow w pomieszczeniu, porownujac je do palonych opon pod oknem to coz, o czym my tu kolego ze soba prawimy? Po co cala masa badan doswiadczalnych, swiadczacy zarowno za i przeciw, wszak trzeba bylo uzyc logiki.

Zabiłeś mnie argumentami. Normalnie aż pójdę zobaczyć, czy mnie nie ma za rogiem. Rozumiem, że opracowałeś już też sposób na tanie i błyskawiczne wdrożenie niekopcącego zasilania i transportu cywilizacji.
No coz, Twoje argumenty sa za prawde na poziomie niebios :)
Chyba slyszal o ekologiczniejszych formach transportu niz samochody napedzane benzynaolejem, oraz o elektrowniach innych, niz weglowe? No ale fakt, wygodniej zabronic cos wielkiej czesci spoleczenstwa.

Czy jezeli moja bluza na drugi dzien smierdzi fajami to jest to dowod na to, ze dalej wydziela ona substancje trujace?


Toż to już najprostszy nawet chłop ci to potwierdzi. To jest tak oczywiste, jak Słońce jasne.
Yhym. Kurde, jaka ta medycyna banalna, nawet chlopy sie na niej znaja.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 23:18:16]
19.09.2010
23:01
[170]
Orrin [ Najemnik ]

ja dodam tylko fragment how i meet your mother

wwwyoutubecomwatch?v=bO-Ng221Lyk


Ciesze sie ze zima będę chodzić do baru

A argument mówiący "idź do pubu dla niepalących"

Wszystko fajnie tylko, ze np mam kilku znajomych co pala i wielu co nie pali. Wszystkich lubię równo jednak Ci co pala są uzależnieni wiec muszą palić w pubie i nie pójdą do tego z zakazem. Oni nie maja wyboru bo muszą palić a niepalący nie mają wyboru bo nie chcą tracić znajomych.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 23:21:37]
19.09.2010
23:42
[171]
Lilus [ Redberry Belle ]

Ano, tak czekam na 15 listopada, żeby zobaczyć jak w pociągach palacze zaczną zamykać się w kiblach, żeby zapalić, niczym dzieciaki w podstawówce. W kiblu zrobi się komora dymna, więc każdy chcący skorzystać się nawdycha (a tak przynajmniej palacze kisili się w przedziałach razem ze swoim dymem) i kible będą cały czas zajęte. Jaki fantastyczny pomysł! :) To generalnie nie mój problem, ale trend za modą na rzucanie palenia rozgalopował się do przesady. Podział sal w lokalach gastronomicznych, przedziały i zakaz palenia na przystankach to jeszcze imo był rozsądny kompromis.

Anyways, dla paru powyższych obawiających się skutków biernego palenia, polecam artykuł z któregoś wakacyjnego Newsweeka: wwwnewsweekplartykulysekcjenaukakulinarna-podroz-po-zdrowie,62339,2
(...)"jak najwięcej czerp z kuchni azjatyckiej – jest ona uboga w czerwone mięso, za to bogata w ryby, warzywa i co ważne pełna przypraw. Zawiera więc zestaw składników chroniących przed rakiem. Hindusi palą dużo papierosów, a mimo to niemal w ogóle nie chorują na nowotwory. Tę niezwykłą odporność zawdzięczają temu, że ze względów religijnych prawie nie jedzą mięsa (tylko w niektórych regionach Indii jada się symboliczne jak na zachodnie standardy ilości wieprzowiny czy drobiu). Co ważniejsze jednak – stosują mnóstwo antynowotworowych przypraw. Taki wniosek można wysnuć z wielu badań, m.in. tych z 2003 roku, w których naukowcy z uniwersytetu w Minnesocie wykazali, że imbir hamuje wzrost komórek raka. Jednak najdokładniej przebadano kurkuminę, dosypywaną niemal do każdego dania kuchni hinduskiej (stanowi główny składnik mieszanki curry). Jej niezwykle silne działanie przeciwnowotworowe potwierdzają m.in. prace prof. Hiroyuki Shibaty z Uniwersytetu Tohoku. Naukowiec wykazał, że przyprawa ta chroni nawet palaczy. Przez 30 dni grupa nałogowców była na diecie – do każdego dania dosypywano im łyżeczkę kurkuminy. Jak wykazała analiza moczu, już po tak krótkim czasie istotnie obniżyła się ilość niebezpiecznych związków, zdolnych do uszkadzania DNA. A to właśnie defekty w materiale genetycznym prowadzą do rozwoju raka."

Problem solved! :P

edit: dobra, jedno mnie drażni wśród palaczy - rzucanie petów na ulicę :) I tak, będą wychodzić przed lokal, proponuję ustawić popielniczki przy wejściu, zawsze coś.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-19 23:54:39]
20.09.2010
00:12
[172]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

dobra, jedno mnie drażni wśród palaczy - rzucanie petów na ulicę

No bo u nas w Polsce to śmietnik na śmietniku co 10m stoi..... ;)
20.09.2010
00:15
[173]
qLa [ MPO Medic ]

dobra, jedno mnie drażni wśród palaczy - rzucanie petów na ulicę :)

Mnie to tez drazni, chociaz sam palaczem jestem - to niestety nazywa sie brak kultury i podstaw wychowania.
Chociaz czasem uswiadczyc smietnik w naszym kraju to jak ujrzec objawienie Jezusa ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 00:15:44]
20.09.2010
00:22
[174]
GROM Giwera [ One Shot ]

ZgReDeK - ja papierek po batonie umiem schować do kieszeni, czy też patyczek po lodzie. Dlaczego palacz nie może schować do kieszenipaczki peta? Bo co? Śmierdzi lub syfi?
20.09.2010
00:22
[175]
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

No bo u nas w Polsce to śmietnik na śmietniku co 10m stoi..... ;)

Kibli jest jeszcze mniej, a jakoś na ulicy nie widzę co chwila żadnej kaki, ani podlanej ściany (psie pomijam, bo to inna para kaloszy, która powinna być tępiona mandatami zaczynającymi się tak gdzieś od 500PLN).

W miastach z tego co zdążyłem zauważyć nie ma z tym (koszami na śmieci) aż takiej tragedii, a Szczecin wioseczką raczej nie jest ;p A jak akurat nie ma, to pet do jakieś torebki albo pudełka, a następnie do kosza jak już się jakiś znajdzie, no sorry bardzo Panowie :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 00:27:32]
20.09.2010
00:24
[176]
Lilus [ Redberry Belle ]

No bo u nas w Polsce to śmietnik na śmietniku co 10m stoi..... ;)
To swoją drogą, ale odnoszę wrażenie, że wraz z nawykiem palenia wielu palaczy ma nawyk rzucania kiepa pod buta, aby zadeptać i tak zostaje na chodniku, nawet jeśli do śmietnika jest parę metrów :] Jak zwykle nie chcę uogólniać, ale na pewno byłoby łatwiej, gdyby zarówno palący jak i nie palący zamiast robić sobie na złość starali się nie wchodzić w drogę drugiej stronie. Niepalący z tym fajkowym faszyzmem, palący z ignorowaniem faktu, że ktoś obok może nie lubić dymu.


ZgReDeK - ja papierek po batonie umiem schować do kieszeni, czy też patyczek po lodzie. Dlaczego palacz nie może schować do kieszenipaczki peta? Bo co? Śmierdzi lub syfi?
Dokładnie, śmierdzi i syfi. Tak jak chowanie do kieszeni np papierka po oblanym sosem kebabie to pomysł kuszący bezczelnym wyrzuceniem na ulicę "bo nie ma kosza".
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 00:26:18]
20.09.2010
00:25
[177]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

W miastach z tego co zdążyłem zauważyć nie ma z tym (koszami na śmieci) aż takiej tragedii, a Szczecin wioseczką raczej nie jest

Tyle, że w Szn standardem jest "zaminowany" chodnik na głównej ulicy...


ja papierek po batonie umiem schować do kieszeni, czy też patyczek po lodzie. Dlaczego palacz nie może schować do kieszenipaczki peta? Bo co? Śmierdzi lub syfi?

Ale jak na ulicy nie ma śmietnika to naprawdę nie jest już mój problem ...
20.09.2010
00:26
[178]
shadzahar [ Generał ]

[177]
Jak co 5m nie ma ToiToia to też nie twój problem i walisz kloca na chodnik?
20.09.2010
00:26
[179]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

qLa - Proszę uprzejmie - na słowa Coolabora "Swoją droga trzeba być niezłym ignorantem, aby podejrzewać, że dym "przefiltrowany" przez płuca palacza jest nieszkodzący" odpowiedziałeś: "Trzeba byc niezlym ignorantem? Tzn. trzeba byc ignorantem, bo ty tak twierdzisz?" - nie widzę tu zaprzeczenia, ani sprostowania że nie takie jest Twoje zdanie. Wręcz przeciwnie - wdajesz się w dyskusję, stawiając się tym samym na określonym, wymienionym przez rozmówcę stanowisku. I nie mów mi proszę, że nie powiedziałeś stricte "Tak, uważam, że przefiltrowane nie szkodzi", bo istnieje jeszcze wnioskowanie a contrario. Skoro wcześniej nie zaprzeczyłeś, że takie jest Twoje zdanie i wdałeś się w dyskusję, to miałem chyba prawo wywnioskować, że jest? Skoro w dodatku wcześniej w dwóch postach skierowanych bezpośrednio do mnie nadal nie zaprzeczyłeś, to miałem chyba prawo wnioskować, że nadal tak jest? A teraz nagle się ocknąłeś, bo Twoje zdanie stało się niewygodne?


Każde badanie, czy medyczne, czy fizyczne opiera się na zasadach interpretacji faktów za pomocą wnioskowania logicznego. Czyli przedstawionego przeze mnie "chłopskiego rozumu". A jeśli masz do niego zarzuty, to wskaż mi w którym miejscu wyciągnąłem błędne wnioski, naginałem załeożenia, albo popełniłem inny błąd logiczny. Masz dane wyjściowe, które jasno, doświadczalnie, na wiele sposobów udowodniły szkodliwe działanie pewnych substancji zawartych w dymie papierosowym.

Te same substancje są pochłaniane przez palacza biernego. Nie są to ilości znikome i zaniedbywalne, bo są nieustannie, z każdym oddechem wyczuwalne zapachowo przez mój, bardzo niedoskonały i bardzo mało wrażliwy jak u każdego homo sapiens nos. Na powietrzu nie jestem w stanie wyczuć dymu już po kilku sekundach, w pubie jestem w stanie z każdym oddechem po kilku godzinach (gdzie mój nos jest już w dużym stopniu "sparaliżowany", a węch osłabiony nieustannym pobudzaniem tych samych receptorów). W związku z tym twierdzę, że stężenie (ultrasilnych, zabijających w stężeniu miligramów na kg masy ciała) substancji jest dla mnie szkodliwe. Wykaż mi błąd rozumowania. Uwzględnij fakt, że w takiej atmosferze siedzę godzinami. Przy 100 litrach powietrza na minutę daje to 6 tysięcy na godzinę. W ciągu 5h masz 30000 litrów. Pomnóż sobie te nano, czy nawet pikogramy w litrze przez te 30000.


Tak, tak. 100 hektarów, 10 ton. Co tam, spalmy całą Ziemię! Ha ha ha, ale śmieszny argument. Ha ha ha.

Nie. Spal gumkę. Ważącą tyle co paczka fajek mniej więcej. A wcześniej odpuść sobie sofizmaty. Bo inaczej Cię oleję jako partnera do dyskusji, bo nie mam ochoty na pyskówki.


Słyszał o odnawialnych źródłach. Ale jak mówiłem - przerzuć 100% energetyki, transportu i innych "brudnych" gałęzi przemysłu na ich wykorzystanie. Zrób to natychmiast, góra w ciągu kilku-kilkunastu lat. I tanio. Jak już skończysz, to możesz mi palić pod nosem do woli. A jeśli jednak nie potrafisz przypadkiem wyeliminować szkodliwych skutków działania przemysłu bez drastycznego pogorszenia warunków życia ogółu ludności (tj. ograniczenia w około 90% (bo taki, jeśli nie gorszy jest średni stosunek źródeł energii brudnych do czystych na świecie) wykorzystania jego produktów przez owych ludzi) to nie kopć mi proszę dodatkowo fajkami. A już na pewno nie porównuj toksyczności przemysłu do toksyczności fajek. Bo tych pierwszych jednak realnie uniknąć się nie da, w przeciwieństwie do drugich.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 00:27:06]
20.09.2010
00:30
[180]
Lilus [ Redberry Belle ]

Ale jak na ulicy nie ma śmietnika to naprawdę nie jest już mój problem ...
Na szczęście przy odpowiedniej dawce pecha znudzony patrol może Ci wlepić mandat za śmiecenie, który dotyczy zarówno palących jak i niepalących ;)
No offence ziomuś, ale szukanie usprawiedliwienia do zaśmiecania ulicy zalatuje buractwem i w tym momencie to, że palisz, nie ma znaczenia :P
20.09.2010
00:31
[181]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

[177]
Jak co 5m nie ma ToiToia to też nie twój problem i walisz kloca na chodnik?

Nie mam problemów z jelitami czy z czym tam i nie muszę s*** co 30 minut ....
next pls
20.09.2010
00:33
[182]
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Ale jak na ulicy nie ma śmietnika to naprawdę nie jest już mój problem ...

Argument z kategorii "nie mam gdzie zaparkować, więc stanę na przejściu dla pieszychścieżce rowerowejchodnikumiejscu dla inwalidów", względnie "nie mam pod blokiem nic zielonego, więc piesek załatwi się na chodnik". Sorry, Ciebie stać chyba akurat na nieco więcej finezji... :>
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 00:35:02]
20.09.2010
00:41
[183]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

"nie mam pod blokiem nic zielonego, więc piesek załatwi się na chodnik"

W woreczek i do śmietnika :). Zdecydowanie w Szn jest dużo większy problem z kupami w centrum miasta niż z kiepami obie rzeczy wyglądają dosyć nieestetycznie.


Co do braku śmietnika- nie zdarza się to często jednak gdy człowiek chce wejść do sklepu czy do autobusu ( a często na przystankach brak śmietnika dzięki wandalom ) to nie ma innego wyboru...

No i ja tu niczego nie "usprawiedliwiam", po prostu mam to gdzieś gdy w promieniu wzroku nie ma śmietnika :. A tak zawsze wrzucam śmieci gdzie ich miejsce!! i nie namawiam nikogo do czynienia zła.
20.09.2010
00:45
[184]
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

W woreczek i do śmietnika :)

O, to to. Dokładnie tak samo z kiepem :>

A swoją drogą u nas w niektórych miejscach (NowogrodzkaPoznańska) też więcej kup, niż kiepów.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 00:46:04]
20.09.2010
02:12
[185]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Co do bycia ignorantem - kierowalem to do ogolu wypowiedzi Coolabora, np. do fragmentu odejrzewam, że jako palacz-ignorat możesz nawet nie mieć pojęcia.
Prosze Cie wiec, nie wmawiaj mi na zasadzie przeciwienstwa, ze nie mowiac "dym filtrowany przez pluca nie jest w pelni oczyszczony" powiedzialem "przeciez dym filtorwany przez pluca jest w 100% nietoksyczny".

Masz dane wyjściowe, które jasno, doświadczalnie, na wiele sposobów udowodniły szkodliwe działanie pewnych substancji zawartych w dymie papierosowym.
Jak najbardziej - dane te jednak dotycza dymu bezposrednio wdychanego do pluc, nie przedostajacego sie do otoczenia. Natomiast co do badan - przytoczylem ich troszke wyzej, a jezeli chcialbys poczytac na temat temat wiecej, podalem nawet dla leniwych hasla, jak mozna na ten temat cos wyszukac.

Co do wyczuwania zapachowego to juz spytalem - czy smierdzaca na drugi dzien bluza to dalej zrodlo szkodliwych substancji? Bo oczywistym jest, ze twoj niedoskonaly nos homo sapiens sapiens wyczuje ten zapach. Dodatkowo zakladamy, ze jakiekolwiek odebranie przez zmysl wechu zapachu jest automatycznie zwiazanie z inhalowanie szkodliwych dla pluc substancji? Szczegolnie, ze pewne substancje nawet w stezeniach liczonych w ppm, lub mniejszych sa odbierane przez zmysl wechu.
Jestem na prawde zdziwiony, ze twoj zmysl powonienia przez kilka godzin nie dostosowywuje sie do zapachu dymu, tak jak do wiekszosci substancji, ktore nas otaczaja.

Pomnóż sobie te nano, czy nawet pikogramy w litrze przez te 30000.
Nawet, jezeli przyjme, ze ten np. pikogram dostaje sie do twoich pluc wychodzi 10 ^-8 jakiejs toksycznej substancji.
Czemu nawet? Bo niekonieczne dostaje sie nawet ten piko, czy nano gram tej substacji szkodliwej do twoich pluc.

Dym tytoniowy i dym z gumki ( polimerow ) jest nie do porownania. Podczas spalania wytwarzaja sie zupelnie innego rodzaju spaliny. Dodatkowo - zapal gumke i papierosa, sprawdz co wydziela wiecej dymu. Chociaz jak widze, przyrownujesz nawet spaliny pojazdu do dymu z papierosa. Przypomne Ci tylko, ze w przypadku, do ktorego sie odnosiles slawne Ople byly hermetycznie zamkniety, doplyw CO byl scisle kierowany do wnetrza, nie bylo jakiejkolwiek wentylacji.
Dlatego napisalem - stan kolo kominu lub 2 ton palonych opon, przeciez to tez dym, tez truje i idac twoja logika - za pewne na takim samym poziomie co dym z papierosa.

Co do przemyslu - oczywiscie, masz racje - przerzucenie 100% jest niewykolane, mimo tego pewne kroki wykonywac mozna i podejrzewam, ze mozliwe jest wykonywanie ich w nieco szybszy tempie, niz jest to czynione obecnie.
Co do zas kopcenia fajkami - palenie jest moim nalogiem i nie odpowiada mi rola spychanego przez panstwo do jaskini troglodyty, ktory za niedlugo bedzie musial organizowac potajemne spotkania w piwnicach, by puscic dymka. Nie odpowiada mi tez narzucanie przez panstwo tak wielkiej restrykcji zarowno na mnie, jak i na wlascicieli lokali, a w szczegolnosci pubow, ktore zapewne odczuja spadek ilosci klientow. Tutaj akurat klient, lub wlasciciel powinien decydowac o losie swojej wlasnosci, a nie pastwo. Dodam jeszcze - ja jakos zakaz przezyje, do pubu rzadziej pojde, jak zechce zapalic to wyjde przed lokal, a pieniedzy przynajmniej na cigarety troche zaoszczedze przez mniejsza ilosc wypadow na miasto :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 02:20:30]
20.09.2010
14:32
[186]
Old Devil [ Pretorianin ]

"Mnie to tez drazni, chociaz sam palaczem jestem - to niestety nazywa sie brak kultury i podstaw wychowania. "
Dlatego ja [palący] zawsze opieprzam znajomych jak wyrzucą kiepa na ziemię.

"nie mam pod blokiem nic zielonego, więc piesek załatwi się na chodnik"
Zasrane trawniki to jest dopiero kurwa problem. Cała Warszawa jebie gównem bo banda niewychowanych kretynów nie sprząta po swoich psach.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-20 14:35:54]
20.09.2010
22:46
[187]
GROM Giwera [ One Shot ]

Old Devil - bo jak to się mówi, "Wieśniak to nie mieszkaniec wsi, tylko sposób zachowania". Pozdro Zgredek.
22.09.2010
00:25
[188]
bartek [ Legend ]

Właśnie rozmawiam z koleżanką, która pracuje w 4 pubach w Olsztynie (1 największy w mieście):

bartek
00:22:49: W UK w ch*j pubów przez to padło.
00:22:53: Dużo się u Was fajek sprzedaje?
00:22:58: Np. w ****?

Kumpela
00:23:00: e, nie dużo

bartek
00:23:02: Bo nie znam nikogo, kto by kupował.
00:23:04: Tak myślałem właśnie.
00:23:13: W UK liczą, że 10-20% przychodu to faje.

Kumpela
00:23:16: zresztą na fajkach i tak się akurat nie zarabia

bartek
00:23:21: U nas chyba nigdy nie widziałem, żeby ktoś w pubie brał.

Kumpela
00:23:28: kilka groszy na paczce może, nie więcej
00:24:32: nie no, generalnie ludzie kupują fajki, czasem nawet specjalnie przychodzą
00:24:37: co kilka dni uzupełniamy
00:24:51: ale nie są to jakieś gigantyczne ilości

Tak jako ciekawostka. Może w UK są inne zwyczaje?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-22 00:29:20]
22.09.2010
00:32
[189]
wysiak [ Legend ]

bartek --> Skad wziales pomysl, ze puby padaly przez to, ze stracily zyski ze sprzedarzy fajek?? Co ci taki smieszny pomysl podsunelo? Przeciez wiadomo, ze tam kupuje tylko ktos, komu sie przypadkiem paczka skonczy, a nie chce mu sie isc do nocnego (i kupic w normalnej cenie).


Ja mam za to nastepny pomysl racjonalizatorski, trzeba zakazac palenia w holenderskich coffee shopach! No bo czemu tam smierdziuchy maja siedziec i smrodzic dymem, skoro niepalacy goscie chcialiby przyjsc sobie na ciastko.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-22 00:33:11]
22.09.2010
00:35
[190]
Sizalus [ Senator ]

bartek

Możesz w dalszym ciągu kupić fajki w pubie w UK po wprowadzeniu zakazu. Puby nie padały dlatego, że nie można było w nich kupić fajek a dlatego, że nie można w nich palić.
22.09.2010
03:05
[191]
qLa [ MPO Medic ]

wysiak
Zabron mi jeszcze piwa i sobie w leb mozna strzelac
22.09.2010
13:56
[192]
bartek [ Legend ]

wysiak, Sizalus - gdzieś wyczytałem (link z tego tematu?), że sprzedaż fajek w pubach w UK nakręcała przeciętnie 10% obrotów lokalu i o to były mocne krzyki. Chyba, że to też jakaś wesoła twórczość i informacja wyrwana z upy.

Podkreślam, że to było jako ciekawostka, jasne dla mnie jest, że puby popadały z powodu zakazu palenia w nich. Chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że u nas, przynajmniej z zyskami ze sprzedaży, nie powinno być problemu.

Co do dalszej rozmowy z kumpelą - uznała, że i tak wszyscy będą palić po kątach w kiblach i przed lokalami.

I tu pojawia się zgrzyt, rozumiem, że zakaz palenia w miejscach publicznych nie pozwala palaczowi nie tylko palić w pubie, ale nawet wyjść gdziekolwiek by zapalić? Tzn. że jak palacz pójdzie do pubu i zachce mu się, to musi lecieć do domu? Właściciele lokali nie mogą wyznaczyć specjalnych stref? (tak, jak ma to miejsce np. na dworcach nawet w najbardziej konserwatywnych w tych kwestiach krajach)?

A tak się sprawy mają w Nowym Jorku:

wwwrpplartykul2,536931l
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-22 13:57:24]
22.09.2010
14:07
[193]
Luzer [ Music Addict ]

bartek - analfabetyzm wtorny? pierwszy post

"Zakaz dotyczy pubów, klubów, dyskotek, restauracji, pociągów, szkół, szpitali. Palenie będzie dozwolone tylko w specjalnie do tego przygotowanych palarniach - pomieszczeniach szczelnie zamkniętych z odpowiednią wentylacją."
22.09.2010
14:11
[194]
wysiak [ Legend ]

bartek --> Fajki nadal mozna tu dostac, nie mozna ich tylko palic wewnatrz. Jesli pub ma jakis ogrodek pod niebem, to czesto organizuje tam palarnie, jak nie ma, to wszyscy wychodza palic przed drzwi frontowe, dzieki czemu wejscie i wyjscie wiaze sie z przedzieraniem sie przez chmure dymu, a chodniki na koniec nocy sa zasypane niedopalkami (w kurzenie w toaletach chyba nikt sie nie bawi). Z palarnia w zamknietym pomieszczeniu wewnatrz chyba jeszcze sie nie zetknalem.
Puby poupadaly, bo czesc palaczy przestala do nich chodzic, bo mimo angielskich wielkich 'pubowych' tradycji uznali, ze lepiej kupic (duzo tansze) piwo w markecie, i napic sie z palacymi znajomymi w domu - przynajmniej mozna w spokoju zapalic. Jakis rok po zakazie bylo zreszta mnostwo artykulow w prasie i narzekan ze strony Rzadu, ze ludzie zaczeli duzo wiecej pic, i przede wszystkim zaczeli chlac na umor w domach. Co bylo oczywistym rezultatem, bo piwo w supermarketach jest duzo tansze, i mogli go kupowac na zapas wiecej - nawet Rzad wprowadzal jakies zakazy promocji alkoholi w supermarketach, jak pamietam. Ale jak to sie mowi, socjalizm to taki ustroj, ktory bohatersko walczy z problemami, ktore sam sobie stwarza.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-22 14:28:24]
22.09.2010
14:27
[195]
Flyby [ Outsider ]

..przecie to indywidualne ..nie pójdę do knajpy gdzie nie będę mógł zapalić po obiedzie (choćby w palarni) ..nie zamierzam też pijąc piwo, zostawiać go i wychodzić na papierosa ..być może ucierpi na tym moje "życie towarzyskie", przeżyję to ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-22 14:27:51]
22.09.2010
14:33
[196]
dresX94 [ Happy Bóbr ]

Boże i pomyśleć, że już za kilka lat i moje podatki będą szły na tego typu świetne ustawy. Tylko pogratulować inteligencji!
24.09.2010
00:49
[197]
GROM Giwera [ One Shot ]

Kolejny dzień przemawiający "za"!

Wizyta w kawiarni, czynnej niestety do 22 ze znajomymi gdzie obowiązuje 'zakaz'... chcieliśmy jednak posiedzieć dłużej, niestety wszystkie okoliczne puby były strasznie zadymione. 45 minut starczyło aby koszula śmierdziała jak po całej nocy w klubie ;

Pociesza jedynie fakt, że jeszcze 1,5 miesiąca :)
24.09.2010
00:58
[198]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Biedactwo. rozumiem, że po wizycie w pubiekawiarni następnęgo dnia ubierasz się w to samo ?
Zresztą noc na balkonie i spodniebluzasweter nie smięrdzą...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 01:02:10]
24.09.2010
01:01
[199]
wysiak [ Legend ]

Giwera, ale bielizne przynajmniej zacznij zmieniac codziennie, skoro po wejsciu zakazu nie bedziesz juz musial prac ubran!
24.09.2010
12:43
[200]
Theddas [ Konsul ]

Palaczu, o co ten caly raban? Czy zakazuja ci palenia w ogole? Nie! Nadal (NIESTETY) mozesz wszedzie kupic papierosy i palic je do usranej od smrodu smierci wszedzie byles tylko nie zasmradzal innym zycia. W domu, w samochodzie, na ulicy, w parku, w lesie. To musi byc NAPRAWDE STRASZNE, ze nie mozesz zasmradzac zycia innym w miejscach publicznych jak sklepy, urzedy czy przychodnie, a teraz jeszcze (O ZGROZO!) nie bedziesz mogl tego robic w restauracjach, kawiarniach i pubach. Nic tylko ci wspolczuc i litowac sie.

Palaczu, o co ten caly raban? Wyobraz sobie swiat, w ktorym standardem jest brak kibelka w pubach, wiec kazdy po wypiciu piwa leje obok stolika lub wrecz pod niego. Czasem nawet ktos klocka postawi. Nagle rzad postanawia ukrocic to i wprowadza zakaz szczania i srania poza wydzielonymi miejscami od tej pory zwanymi WC. Coz za straszna perspektywa, teraz nie bedzie juz mozna nie przerywajac rozmowy ze znajomymi odlewajac sie pod stolik, tylko trzeba bedzie wyjsc na moment do osobnego pomieszczenia. W efekcie puby padaja jak muchy, bo nikt nie bedzie chodzil do takich lokali gdzie ogranicza sie ich wolnosc szczania i srania pod siebie i wypedza na dwor lub do WC. Zegnaj demokracjo witaj dyktacie, w ktorym to panstwo chce sila uczyc ELEMENTARNEJ kultury obywateli. Tak, elementarnej. Bo zasmradzanie kogos dymem niewiele rozni sie w tej kwestii od szczania obok niego.

Ograniczanie demokracji? Jakaz to wygodna argumentacja.

Palaczu, tak narzekasz na ograniczanie demokracji, ale jak przyjdzie co do czego i dopracujesz sie raka pluc to czy sam z wlasnej kieszeni sfinansujesz sobie jego leczenie? I nie p...dol, ze oplacasz skladke zdrowotna to ci sie nalezy. Guzik z petelka ci sie nalezy, powinienes byc ostatni w kolejce skoro sam na wlasne zyczenie doprowadziles sie do takiego stanu. Nikt ci na sile w koncu tej calej masy papierochow do pyszczka nie kladl. Ale widzisz, ta twoja ograniczona demokracja dba o ciebie jak o kazdego innego. Bo gdyby tak nie bylo to przy zakupie kazdej paczki papierosow musialbys pokazywac podpisane odswiadczenie o akceptacji leczenia twoich podymkowych chorobstw na wlasny koszt. Zeby nie obciazac nimi spoleczenstwa. A jak masz rodzine i palisz w domu to akceptacja tych konsekwencji powinna obejmowac i ich. Wtedy to by byla prawdziwa demokracja - pale bo moge, ale akceptuje konsekwencje. Nie mozna zjesc ciastka i nadal je miec.

Palacze pod tym wzgledem przypominaja mi nieco babki krzyczace o rownouprawnienie kobiet - chca miec tylko przywileje z tego wynikajace, ale bron cie Zeusie zadnych uniedogodnien.

Palaczu, twierdzisz, ze mamy wolny kraj i jak komus nie pasuje to moze isc do pubu dla niepalacych? Pragne cie zatem palaczu poinformowac, ze ta moneta ma dwie strony - owszem mamy wolny demokratyczny kraj, w ktorym decyduje wiekszosc - i ta wiekszosc zdecydowala o wprowadzanym zakazie. Na szczescie dla siebie i tej demokracji mozesz w kazdym momencie z tego miastakraju wyjechac do innego, gdzie bedzie ci lepiej, gdzie nikt nie bedzie zabranial ci zatruwac innych swoimi smrodami. Co wiecej, ta wiekszosc dbajac o swoje prawa do knajpianego zycia bez smrodu zadbala jednoczesnie o twoje prawa - nadal bedziesz mogl sobie kopcic do woli w pubie, tyle ze w specjalnie przygotowanym dla ciebie pomieszczeniu. Nie pasuje? To nie chodz do pubow, przeciez nie jest to obowiazkowe. Czy nie tak wlasnie do tej pory radziles antynikotynowcom? Boli? Powinno.
24.09.2010
12:45
[201]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Theddas - Naprawdę tak trudno zrozumieć ze pub, restauracja, czy klub to miejsce prywatne należące do właściciela i On tam (do tej pory) ustalał zasady? Od jakiego wieku wpuszcza, czy wpuszcza dresiarzy, czy wymaga strojów wieczorowych, oraz (o zgrozo) czy wolno tam palić, czy nie.
24.09.2010
13:11
[202]
Theddas [ Konsul ]

Dycu - naprawde tak trudno zrozumiec, ze prywatny pub na prywatnym terenie zbudowany za prywatne pieniadze moze miec prywatne prawa tylko jesli bedzie dzialal w prywatnym kraju z wlasna gospodarka, armia, sluzba zdrowia, policja i wlasnymi podatkami? Poki korzysta z dobr ogolnopanstwowych to musi stosowac sie do ogolnopanstwowego prawa. Czemu nie burzysz sie o koniecznosc rejestracji dzialalnosci gospodarczej i placenia podatkow? Przeciez to tez ograniczenie twoich praw prywaciarza, rabunek w bialy dzien! W panstwie polskim bedzie takie prawo i stosuj sie albo protestuj lub zmien kraj - masz wybor - nie jestes niewolnikiem systemu totalitarnego.
24.09.2010
13:17
[203]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Theddas - Proszę, zanim napiszesz coś takiego, przeczytaj to ze trzy razy i zastanów się czy czasem nie przekroczyłeś zdroworozsądkowej granicy, bo Twoje przykłady są tak kosmiczne, że aż trudno z nimi polemizować.

Rozumiem że ktoś może się cieszyć z nowej ustawy, ale trzeba umieć spojrzeć na każdy problem pod wieloma kątami - tutaj mamy wyraźny problem, iż ustawa ta WYMUSZA na właścicielach przerzucenie się wyłącznie na klientelę niepalącą, co dla właściciela pubu jest wybitnie nie na rękę.

I właśnie to jest ten "atak na demokrację" którego nie potrafisz zrozumieć, chociaż nie wiem co w tym niezrozumiałego.
24.09.2010
13:22
[204]
Theddas [ Konsul ]

Dycu - przeczytaj mojego posta jeszcze pare razy to wtedy moze zrozumiesz istote problemu i celowosc 'kosmicznosci' przykladow.

Przede wszystkim wychodzisz z blednego zalozenia, ze ustawa cokolwiek wymusza. Ona nic nie wymusza, palacze dalej beda mogli przychodzic do pubow. To czy beda chcieli to juz _zupelnie inna historia_.
24.09.2010
13:30
[205]
wysiak [ Legend ]

"prywatny pub na prywatnym terenie zbudowany za prywatne pieniadze moze miec prywatne prawa tylko jesli bedzie dzialal w prywatnym kraju z wlasna gospodarka, armia, sluzba zdrowia, policja i wlasnymi podatkami? Poki korzysta z dobr ogolnopanstwowych to musi stosowac sie do ogolnopanstwowego prawa"
ROTFL, jakie brednie. Oczywiscie, ze trzeba sie stosowac do ogolnopanstwowego prawa, kwestia tylko na ile to prawo moze ingerowac w prywatne sprawy prywatnych ludzi. Rozumiem, ze Theddas nie bedzie mial nic przeciwko, jesli panstwo pewnego dnia nakarze mu nosic tylko czerwone skarpety, i ogolic glowe w paski. Bo przeciez skoro korzysta z "dobr ogolnopanstwowych" (oczywiscie nic takiego NIE ISTNIEJE, bo panstwo jest w calosci finansowane z pieniedzy jego prywatnych obywateli, ale to nic), to musi sie dostosowac do niedorzecznych rozporzadzen szeroko pojetej "gory".
Tak trzymac, obywatelu Theddas!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 13:40:37]
24.09.2010
13:30
[206]
reksio [ Q u e e r ]

Pytam: dlaczego niepalący
wsiadają bez skrupułów do przedziałów
dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu
są wiecznie urażeni?

Mój mały przyjacielu, papierosie.
Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
Niszczmy się nawzajem, czule
zobowiązani.

Pytam: dlaczego niepalący
nie doceniają naszej samotności,
naszej niemądrej odwagi, naszego
żaru, popiołu?


M. Świetlicki, Palenie.
24.09.2010
13:33
[207]
Dycu [ zbanowany QQuel ]


Przede wszystkim wychodzisz z blednego zalozenia, ze ustawa cokolwiek wymusza. Ona nic nie wymusza, palacze dalej beda mogli przychodzic do pubow. To czy beda chcieli to juz _zupelnie inna historia_.

ŻE CO!? Ustawa wymusza na właścicielach pubów, a nie na klientach, naprawdę tego nie widzisz?! O_o
24.09.2010
13:34
[208]
Theddas [ Konsul ]

Obywatelu Wysiak - wtedy sie wyprowadze z Polski i zostawie ja dla wiekszosci, w tym wypadku - czerwonoskarpetowcow.

Dycu - co konkretnie ona wymusza na wlascicielach pubow?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 13:35:35]
24.09.2010
13:34
[209]
Hellmaker [ Legend ]

Theddas ---> A co sobie życzysz jako następne? "Nur fur Polen"? "Tylko dla białych"? "Tylko w krawacie"?
Zapewniam Cie, że dla każdego z powyższych można znaleźć argumenty. Równie jak Twoja wypowiedź nasycone nienawiścią do tych "innych".
24.09.2010
13:36
[210]
doniczka [ thomson ]

Podpisuje się wszystkimi kończynami pod tym co napisał Theddas. Brawo po trzykroć powiadam!
24.09.2010
13:37
[211]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Theddas - Jak to co wymusza? Że w każdym pubie musi być miejsce dla osób niepalących. Możesz to sobie ująć jak chcesz - ale na tym polega ta ustawa. Wymusza stworzenie miejsca dla niepalących w każdym pubie, natomiast miejsce dla palących jest opcją.

Zdroworozsądkowo to od właściciela pubu powinno zależeć czy w jego pubie można palić, czy palić nie można, oraz czy będzie wpuszczał ludzi z wąsem, państwo nie powinno wtykać nosa w sprawy prywatnych firm. Takie sa zasady wolnego rynku przecież, takie bardzo elementarne nawet : )
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 13:38:46]
24.09.2010
13:41
[212]
Theddas [ Konsul ]

Hellmaker - nienawisc i absolutny brak poszanowania to prezentuja wlasnie palacy wzgledem wszystkich innych - dzieci, kobiet, czarnych, bialych, palacych i niepalacych. W efekcie, skoro nie da sie z nimi po dobroci, to trzeba sila. Mozesz miec jednoczesnie pewnosc, ze jesli kiedykolwiek taka sama nienawisc wzgledem bliznich beda prezentowac ludzie w krawatach, a zakaz noszenia krawatow to rozwiaze, to bede ZA.
24.09.2010
13:44
[213]
wysiak [ Legend ]

Theddas -->
Przeniose z gory, zeby nie ucieklo.
"Przede wszystkim wychodzisz z blednego zalozenia, ze ustawa cokolwiek wymusza. Ona nic nie wymusza, palacze dalej beda mogli przychodzic do pubow"
Ustawa wymusza na prywatnym wlascicielu pubu wymuszenie odgornie okreslonego zachowania na jego prywatnych gosciach. Cos, co do tej pory lezalo w gestii wlasciciela, ktory mogl zakazac gosciom palenia, lech nie musial, teraz jest przejete przez wladze. Rozumiem, ze nie bedziesz mial nic przeciwko, jesli wladza kiedys nakaze przed kazdym kubkiem kawy w kawiarni odspiewac Ode Do Radosci w kierunku powiewajacej nad barem flagi UE. No bo niby czemu nie. Jak nie chcesz spiewac, to nie chodz do kawiarni. Zgadza sie?

"Obywatelu Wysiak - wtedy sie wyprowadze z Polski i zostawie ja dla wiekszosci, w tym wypadku - czerwonoskarpetowcow."
Ale problem w tym, ze najwyrazniej to jednak niepalacych czerwonoskarpetowcow w pubach jest mniejszosc, skoro bez zakazu wiekszosc prywatnych wlascicieli nie decydowala sie na samodzielne wprowadzenie zakazu (choc byli i tacy). Wiec wprowadzasz zwykle rzady mniejszosci, faszyzujacej wiekszosc, ktora nie chce nosic czerwonych skarpet. Brawo! A komu sie nie podoba, to wyp...! No jakze slodko, wujek Adolf klaszcze z grobu..
Pozostaje sie cieszyc, ze poki co to tylko "wyp..." - jeszcze troche, i pewnie sie doczekamy ciekawszych pomyslow "leczenia" palaczy - a Theddas bedzie przyklaskiwal.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 13:47:14]
24.09.2010
13:48
[214]
Theddas [ Konsul ]

Dycu - zatem nic nie wymusza, po prostu reguluje cos co powinno byc oczywiste w normalnym wspolczesnym europejskim kraju. Poza tym nazywaj rzeczy po imieniu, bo palacy nie beda w efekcie wprowadzenia tej ustawy miec zakazu wchodzenia dosiedzenia w pubie, nie na tym to polega i byloby to niezgodne z prawem. Polega to jedynie na tym, ze palenie wpadnie w kategorie czynnosci ponadstandardowe, ktorych nie mozna bedzie robic przy stoliku - tak jak srania i sikania czy spiewania gospel na cale gardlo. Kazda z tych rzeczy mozesz robic, tylko niekoniecznie narazajac osoby postronne na obserwowaniewachaniesluchanie tego.
24.09.2010
13:52
[215]
wysiak [ Legend ]

Theddas -->
"Polega to jedynie na tym, ze palenie wpadnie w kategorie czynnosci ponadstandardowe, ktorych nie mozna bedzie robic przy stoliku - tak jak srania i sikania czy spiewania gospel na cale gardlo"
Od kiedy spiewanie w prywatnym lokalu, jesli wlascicielowi nie przeszkadza, jest zabronione? Rozumiem, ze ty nie lubisz spiewac, uszy cie bola od sluchania, wiec wkrotce mozemy sie spodziewac eurokampanii na rzecz zakazu spiewania w barach karaoke?
24.09.2010
13:55
[216]
Hellmaker [ Legend ]

Thaddus ---> Gdyby to większość sobie tego życzyła, nie trzeba by ustawy, odgórnie narzuconych nakazów i zakazów. To sami właściciele knajp i restauracji zadbali by o to, by nie stracić większości swoich klientów.
Jesteś jak prezydent, czy inny elekt. "Większość Polaków mnie wybrała!", bo zdobył 51% głosów. Tyle, że głosowało 10% uprawnionych. Czyli tak naprawdę zdobył 5.1% głosów. Ale z uporem maniaka posługuje się sformułowaniem "większość".
24.09.2010
13:56
[217]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak -
> Ustawa wymusza na prywatnym wlascicielu pubu wymuszenie odgornie okreslonego zachowania na jego prywatnych gosciach.

Czyli nic nowego. Jest juz mnostwo tego typu regulacji i jedna wiecej niz nie zmieni, w tym, niestety ku palaczy rozczarowaniu, nie zagrozi standardom europejskiej demokracji w Polsce i nie otwiera drogi dla czerwonoskarpetkowcow.

Swoja droga urocze jest to jak nienawisc palaczy zwiazana z tym, ze beda musieli sie dusic we wlasnym palarnianym smrodzie zamiast zatruwac innym jedzenie i piwo przy stoliku objawia sie w dokolorozywowywaniu normalnych wspolczesnych europejskich pogladow w temacie palenia i porownywaniu ich do conajmniej popierania palenia Zydow w Auschwitz :). Klasyczna, lecz niestety podle marnej jakosci sofistyka mosci panowie.

Dobrze jak widze bylo uderzyc w stol w pierwszym poscie, by nozyce sie odezwaly.
24.09.2010
14:01
[218]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak -
Jestes jak widze calkowicie oderwany od rzeczywistosci. Przejdz sie do dowolnego pubu w swoim miejscie, zamow piwo, zapal petka i zacznij spiewac. Przedtem wlacz jednak stoper i mierz czas po ktorym wylecisz z lokalu :D. I nie mow mi o lokalach z karaoke, bo zaczne ci mowic o lokalach z palarniami, moze zaczniesz rozumiec analogie.

Hellmaker -
To czy glosowalo 1% czy 10% nie ma znaczenia, ten ktory nie poszedl na glosowanie tez glosowal, wlasnie w taki sposob i moze miec pretensje wylacznie do siebie, ze nie poszedl, przeciez nikt go do lozka nie przywiazal. I czy ci sie to podoba czy nie to niepalacych jest jednak w naszym kraju wiekszosc. Ale oczywiscie palacze do dziela! Macie szanse w przyszlorocznych wyborach wspolnymi silami wybrac partie, ktora wam ten zakaz palenia w pubach zlikwiduje. W czym problem jesli jest was tak duzo?
24.09.2010
14:03
[219]
wysiak [ Legend ]

Theddas -->
"Czyli nic nowego. Jest juz mnostwo tego typu regulacji i jedna wiecej niz nie zmieni, w tym, niestety ku palaczy rozczarowaniu, nie zagrozi standardom europejskiej demokracji w Polsce i nie otwiera drogi dla czerwonoskarpetkowcow."
No, to czekamy na nastepne. Zakaz picia alkoholu, zakaz spiewania w barach karaoke, bo a nuz zechce tam pojsc osoba postronna w postaci Theddasa, ktory nie zyczy sobie sluchac spiewow.

"Jestes jak widze calkowicie oderwany od rzeczywistosci. Przejdz sie do dowolnego pubu w swoim miejscie, zamow piwo, zapal petka i zacznij spiewac. Przedtem wlacz jednak stoper i mierz czas po ktorym wylecisz z lokalu :D. I nie mow mi o lokalach z karaoke, bo zaczne ci mowic o lokalach z palarniami, moze zaczniesz rozumiec analogie."
Alez wlasnie mowimy o lokach dla palaczy, w ktorych tak ochoczo zakazujesz palenia. Przypominam, ze istnieja rowniez lokale, gdzie wlasciciel tego zakazal juz dawno, i tam nikt nie palil. To jest wlasnie ta analogia.

BTW. Pare ladnych razy mi sie zdarzylo spiewac w normalnym pubie - ba, czasem caly pub spiewal pod koniec wieczoru, i nikt nikogo nie wyrzucal.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 14:06:24]
24.09.2010
14:05
[220]
Slow Motion [ Generał ]

Wizyta w kawiarni, czynnej niestety do 22 ze znajomymi gdzie obowiązuje 'zakaz'... chcieliśmy jednak posiedzieć dłużej, niestety wszystkie okoliczne puby były strasznie zadymione. 45 minut starczyło aby koszula śmierdziała jak po całej nocy w klubie ;

Dawno nie czytałem nic tak śmiesznego. Siedzisz z kumplami w 'kawiarni' i kontemplujecie gdzie by tu pójść żeby czasem nie narazić się na poczucie dymu papierosowego? Powiedz mi, jak mniej więcej przebiega ta wasza rozmowa? Mówicie sobie "ech, fajnie byłoby iść do jakiegoś klubu się zabawić, ale lepiej posiedźmy jeszcze tutaj w tej kawiarni bo inaczej jutro trzeba będzie zmienić ciuchy."?



wysiak - co powiesz na zakaz sprzedaży słodkich rzeczy? Bo po zjedzeniu np. ciastka taki Giwera musi umyć zęby! No to nie dość że ubrania musi biedny czasem zmieniać to jeszcze zęby myć?! I nie każ mi nawet zaczynać o tym jak taki cukier jest dla Giwery szkodliwy...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 14:09:51]
24.09.2010
14:10
[221]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Theddas - Przeraża mnie trochę ta perspektywa, ale nie chcąc pisać tego samego po raz drugi, pozostaje mi się podpisać pod postami wysiaka - możesz przyjąć że to co On napisał widnieje tutaj po raz drugi. Szczególnie w aspekcie Twojej "analogii".
24.09.2010
14:15
[222]
qLa [ MPO Medic ]

Klasyczna, lecz niestety podle marnej jakosci sofistyka mosci panowie

Czyli ogolnie, takie samo dno jak twoja rozprawka o oddawaniu stolca przy stoliku?


Edit:
Dobrze, ze przynajmniej potrafisz sie sam podsumowac :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 14:35:31]
24.09.2010
14:27
[223]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak -
> No, to czekamy na nastepne. Zakaz picia alkoholu, zakaz spiewania w barach karaoke,
> bo a nuz zechce tam pojsc osoba postronna w postaci Theddasa, ktory nie zyczy sobie sluchac spiewow.

Nie doczekasz sie tego, EU idzie raczej w druga strone i lada moment bedzie mozna kupowac piwo nie tylko w pubach, ale np. tez na stadionach. Zakaz spiewania w barach karaoke? To jak zakaz palenia w pubowej palarni. Zdziebko idiotyczny by byl. Prawie jak zakaz sprzedazy chleba w piekarni. Chyba nie o takie zakazy ci chodzi? Marna analogia.

> Alez wlasnie mowimy o lokach dla palaczy, w ktorych tak ochoczo zakazujesz palenia.

Brednia. To nie byly, nie sa i nie beda lokale dla palaczy tylko lokale dla WSZYSTKICH - kazdy mogl przyjsc i posiedziec przy piwku i NADAL TAK ZOSTANIE. Roznica bedzie tyko taka, ze do tej pory to palacze dyktowali w nich warunki, teraz sie to zmieni i nie beda wiecej terroryzowac WIEKSZOSCI swoim smrodzeniem i zatruwaniem. Zatem 15 listopada razem z ponad 65% spoleczenstwa moge krzyknac glosno i wyraznie: NARESZCIE!

:)

Qla -
Dokladnie.
24.09.2010
14:29
[224]
Hellmaker [ Legend ]

Thaddus ---> "Swoja droga urocze jest to jak nienawisc palaczy zwiazana z tym, ze beda musieli sie dusic we wlasnym palarnianym smrodzie zamiast zatruwac innym jedzenie i piwo przy stoliku " - Ty naprawdę masz jakiś problem. Zakładasz, że palacz nie marzy o niczym innym jak pójść do knajpy tylko po to, żeby komuś dmuchać w żarcie dymem i gasić pety na jego spodniachkiecce? I co "eeee... kurde nie udała się impreza, bo nie było żadnego niepalącego, którego mógłbym zatruć ...".
Puknij się w czajniczek. Mocno.

Mówisz o tym, że palacz będzie miał wybór czy pójść do knajpy czy nie. A co - niepalący do tej pory nie mieli takiego wyboru? Chcesz to idziesz; nie chcesz śmierdzieć dymem - knajpek dla niepalących jest wbrew pozorom sporo. A jak nie ma - to siedź w domu!
Dokładnie taka sama argumentacja jak Twoja.

I nie piernicz mi tu o "politycznej większości" i "nie poszedł na wybory to też głosował".
To nadal jest 5.1% Polaków, a nie 51%. Matematyka z klasy 5 czy 6 podstawówki się kłania. Albo i wcześniej ... chociaż teraz poziom jest taki, że to może być i zadanie maturalne "ile to jest 51% z 10% ogółu?"

Poza tym wg stosunkowo nowych badań 45% nigdy nie paliło, 22% paliło nałogowo ale rzuciło palenie nałogowe (przy czym prawie połowa z nich pali "dorywczo"), 33% pali nałogowo, a reszta pali mniej lub bardziej okazjonalnie. Więc to taka trochę naciągana "większość". No fakt - o jakieś 5% - wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi to jest większość.

Tak samo będziesz argumentował gdy jakiś nawiedzeniec zakaże sprzedaży alkoholu (nawet piwa) w knajpach? "Bo niepijący nie życzą sobie zionących wódą pijaków w miejscu relaksu"? Masz wybór - idziesz albo nie. Pij piwo w domu, a nie tam gdzie ktoś może poczuć się obrażony twoim zionięciem.
A właściciela masz w dupie. Niech se robi co chce, to w końcu nie Twój interes czy traci klientów czy nie. Niech się przestawi na kebaby ... albo nie, bo jeszcze cholera zakażą sprzedaży kebabów za parę miesięcy i co wtedy?
24.09.2010
14:56
[225]
Theddas [ Konsul ]

Hellmikser -
Nie wnikam czy palacz zatruwa mi zycie specjalnie czy nie, dla mnie istotne jest to, ze to robi, a teraz nie bedzie mogl. Idealna sprawa.

> Mówisz o tym, że palacz będzie miał wybór czy pójść do knajpy czy nie.
> A co - niepalący do tej pory nie mieli takiego wyboru?

Moralnosc Kalego i klasyczny postrzal we wlasna noge w jednym sformulowaniu - gratuluje :). Widze, ze matematyka u ciebie kiepsko wiec i z polskim moze byc podobnie, zatem juz spiesze z wyjasnieniami - tak - mial taki wybor, niemniej nie bylo to proste. A teraz bedzie odwrotnie, teraz wiekszosc bedzie miala prosciej, a mniejszosc bedzie musiala dokonywac trudnego wyboru. Boli cie to? Bo mnie bardzo cieszy :).

Co do matematyki - 51% ze 100% to 51%. 100% to ludzie glosujacy. Ludzie nie glosujacy dobrowolnie rezygnuja z bycia w tych 100%. Naturalnie nadal zachowuja prawo do samostanowienia o sobie i moga wyjechac z kraju skoro zaden kandydatrzad im sie nie podoba lub sami kandydowac. Tak, to jest naprawde takie proste jak znalezienie knajpy z zakazem palenia! :)

> A właściciela masz w dupie. Niech se robi co chce,

Na szczescie moze sobie robic co chce tylko w ramach obowiazujacego prawa i w ten sposob od 15 listopada bedzie czym oddychac w knajpach :).
24.09.2010
15:10
[226]
wysiak [ Legend ]

I nie trzeba bedzie sluchac tandetnego spiewania w barach karaoke, tylko od tego boli glowa, jak czlowiek chce sobie w spokoju posiedziec przy herbacie.



...a nie, to JESZCZE nie tym razem. Bo poki co o tym czy w lokalu mozna spiewac, decyduje JESZCZE wlasciciel, a nie panstwo, nakazujace mu budowac specjalna komore dzwiekochlonna, w ktorej musi zamykac wiekszosc chcacych pospiewac klientow, coby roznych Theddasow nie draznili.
24.09.2010
15:33
[227]
Janczes [ You'll never walk alone ]

to bedzie martwy przepis.
24.09.2010
15:56
[228]
Hellmaker [ Legend ]

Theddas ---> Sorka za "Thaddusa" - skojarzenie :P Ale wystarczyło zwrócić uwagę, a nie zachowywać się jak dziecko w piaskownicy i z kolei przekręcać mojego nicka.

"Co do matematyki - 51% ze 100% to 51%. 100% to ludzie glosujacy. Ludzie nie glosujacy dobrowolnie rezygnuja z bycia w tych 100%." - Przykro mi, ale nie. 100% to ludzie uprawnieni do głosowania, którzy liczą się w ogólnym rozrachunku. Nie próbuj tu zagrywać jak polityk. Chociaż argumentację zacząłeś jak rasowy polityk. Tylko tak dalej - może nawet zaczniesz karierę.

"Moralnosc Kalego i klasyczny postrzal we wlasna noge w jednym sformulowaniu" - Wybacz, ale to Ty zacząłeś od argumentacji - jak palacz nie chce, to niech spada z knajpy. Wykorzystałem tylko Twój argument - jak niepalący nie chce, to niech spada z knajpy.

Zdajesz sobie sprawę z tego ile małych knajpek zniknie? Bo nie mają miejsca na dodatkowe pomieszczenia, a jak palacze przestaną przychodzić, to po prostu zbankrutują?
To Ci oczywiście zwisa. Mogą se wyjechać.

No to ja Ci powiem - skoro uważasz, że w cywilizowanych krajach jest lepiej - to przecież w końcu zachowujesz prawo do samostanowienia o sobie: papa - nie będę tęsknił.
Nadal podoba Ci się argument "jak Ci się tu nie podoba to wyjedź"?


Co będzie następne? Długowłosi "heavymetalowcy", bo to "wszarze", a Ty nie życzysz sobie ewentualnego zarażenia? Czarni, bo śmierdzą? Bez krawatów "bo w krawacie to mniej awanturujący się"? Getta dla palących? Obozy koncentracyjne dla niedomytych?
No, jakie następne kroki obmyślasz?
24.09.2010
15:57
[229]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Haha a tego kolesia to skąd przywiało ? Ze szkoły im. Marksa i Engelsa ?


Palaczu, tak narzekasz na ograniczanie demokracji

nie myl demokracji z wolnością, bo to obecnie pojęcia wzajemnie się "wykluczające"...

Panom gratuluję wytrwałości w rozmowie z tym silnie zindoktrynowanym elementem.

A swoją drogą Europejska Komisja do Spraw Regulacji znowu się nudzi:

biznes.onetplke-proponuje-papierosy-bez-kolorowych-etykiet,18572,3701925,1,news-detal


Co będzie następne? Długowłosi "heavymetalowcy", bo to "wszarze", a Ty nie życzysz sobie ewentualnego zarażenia? Czarni, bo śmierdzą? Bez krawatów "bo w krawacie to mniej awanturujący się"? Getta dla palących? Obozy koncentracyjne dla niedomytych?
No, jakie następne kroki obmyślasz?

Ja proponuję wywalić z miejsc publicznych niewymytych i w nie wypranych ubraniach ! Bezczelnie niczym palacze niszczą relaksujący zapach miasta, sklepu czy lokalu !


od 15 listopada bedzie czym oddychac w knajpach

Problemem w tej całej sprawie nie są palący tylko brak wentylacji w lokalach.... Nawet dla palącego siedzieć w oparać dymu nie jest nic miłego
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-24 16:07:44]
24.09.2010
23:15
[230]
GROM Giwera [ One Shot ]

Slow Motion - Musisz mieć strasznie ograniczoną wyobraźnię, jak taki scenariusz Ci się rysuję.
<-
ZgReDeK - Widzisz, gdybyśmy nie poszli do pubu w którym waliło fajami, spokojnie mógłbym się ubrać w tę samą koszulą. Nie cierpię na nadmierną potliwość, 2 piwa wypite nie spowodowałyby zaśmierdnięcia koszuli przez raptem 3 godziny jej noszenia. 10 min kontaktu z papierosami wystarczą jednak, aby koszulę przymusowo prać. Może zrozumiałbyś to, gdybyś raz poszedł gdzieś posiedzieć bez towarzystwa papierosa ;)
25.09.2010
01:21
[231]
Lookash [ Legend ]

Ja pierdolę. Nie dla każdego jest skakanie ze spadochronem, nie dla każdego jest chodzenie do miejsc, gdzie można palić. Co mnie obchodzi to, że od spadochronu można umrzeć? Co mnie obchodzi to, że ci wali koszula? Było się nie pojawiać, skoro ci nie pasuje. Skąd w twojej głowie to komunistyczne przekonanie, że masz prawo wejść do każdego prywatnego lokalu rozrywkowo-pubowego i nie truć się dymem? A ja mogę wpieprzyć ci się na chatę i srać po kątach? Ja chcę mieć takie prawo!

Nic mnie tak nie wkurwia oprócz krzyża jak tępota pacanów, którzy z demokracją, zdrowiem i Europą na mordach popadają w ten znienawidzony, traumatyczny socjalizm. Bo przecież gdyby chociaż zgadzali się na to, że o ich życiu stanowią inni, ale tak nie jest, sami chcą kierować swoim życiem, ale nie godzą się, by właściciel pubu kierował swoim. Obyście wymarli, hipokryci >:
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-25 01:28:40]
25.09.2010
03:16
[232]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#230

Żeby nie było nieporozumień pisząc "koszula" masz na myśli t-shirta czy flanelę ?
25.09.2010
10:49
[233]
GROM Giwera [ One Shot ]

Spoko, że u was koszul z bawełny nie znają. Wszyscy we flanelkach śmigają? I rzucają pety pod nogi, i ciągną ostatnie buchy tuż przed wejściem do autobusu?
jak już pisałem w [187] Wieśniak to nie mieszkaniec wsi, tylko sposób zachowania.
25.09.2010
10:53
[234]
shadzahar [ Generał ]

[231]"Co mnie obchodzi to, że ci wali koszula? Było się nie pojawiać, skoro ci nie pasuje.(...)"
Biedaczek Kali ciska się teraz jak wesz po grzebieniu. Nagle pomimo wrzucania 'nie chcesz śmierdzieć petami to nie idź do klubu' przypomina sobie o wolności i prawie do samostanowienia o swoim zdrowiu i nawet zapachu! Szkoda, że dopiero teraz, a nie kiedy zakazu nikt nie rozważał - nie, wtedy to było 'jak ci przeszkadza to won!' i odbieranie prawa do bycia nieśmierdzącym wszystkim niepalącym w klubiepubie. I jeszcze śmie o hipokryzji innych pisać - rozkoszne.

I ogólnie możesz sobie szczekać, ale od 15 listopada to mnie gówno obchodzi to, że ty chłopczyku masz ciśnienie na fajkę. I moja koszula nareszcie nie będzie waliła twoim smrodem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-25 11:12:01]
25.09.2010
13:32
[235]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#233

Zdecydowanie wolę być wieśniakiem niż brudasem w śmierdzącej koszuli ! Dezodorantu chociaż używasz ?
A wycieczki osobiste to se z kolegami na podwórku urządzaj...
27.09.2010
01:31
[236]
Theddas [ Konsul ]

Hellmaker -
> to Ty zacząłeś od argumentacji - jak palacz nie chce, to niech spada z knajpy.
> Wykorzystałem tylko Twój argument - jak niepalący nie chce, to niech spada z knajpy.

Misiu kolorowy, nie zrozumiales niestety. To ja pierwotnie wykorzystalem i odwrocilem ow wlasnie czesto padajacy "argument" palaczy, coby troszke podniesc temperature dyskusji i wykazac bezsensownoschipokryzje tego "argumentu", ktora w jego przypadku jest "oczywista oczywistoscia", niezaleznie od tego z ktorej strony barykady pada. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

> Zdajesz sobie sprawę z tego ile małych knajpek zniknie?

Kolejny argument z cyklu bezsensownych. Musialbym tu zarzucic kontrargumentem w stylu 'a wiesz ilu ludzi mniej, dzieki zaprzestaniu bycia notorycznymi biernymi palaczami, zachoruje i umrze na raka?'.

Nie nie wiem tego i nie wiem jaki bedzie to mialo dlugoterminowy efekt dla gospodarki. Nikt tego nie wie. Jedyne co jest pewne, to ze moje szanse na dozycie starosci wzrosna i to mnie wlasciwie w tej sprawie interesuje najbardziej.

> Nadal podoba Ci się argument "jak Ci się tu nie podoba to wyjedź"?

Oczywiscie, ze mi sie podoba. Problem w tym, ze mnie tu dobrze :). A od 15 listopada bedzie jeszcze lepiej.

> Co będzie następne?

[217]

Zgredek -

Trzymali mnie w izolacji w ostatnim czasie, ale niedawno wypuscili, patrze, internet juz nie jest na kartki jak 10 lat temu gdy sie tu rejestrowalem, to wysililem mozg i przypomnialem sobie haslo na GOLa, ot cala historia.

> Problemem w tej całej sprawie nie są palący tylko brak wentylacji w lokalach....
> Nawet dla palącego siedzieć w oparać dymu nie jest nic miłego

A to ciekawe. Znam paru takich, dla ktorych siedzenie w oparach dymu, tak ze nie widac nic 2 stoliki dalej, to cala kwintesencja saczenia piwa w knajpie.

W kazdym razie teraz bedziesz mial wentylacje w postaci klimatyzowanego osobnego pomieszczenia, wzglednie taka calkowicie naturalna. Powinienes sie zatem cieszyc z nadchodzacych zmian :).

Lookash -

> Skąd w twojej głowie to komunistyczne przekonanie, że masz prawo wejść do każdego
> prywatnego lokalu rozrywkowo-pubowego i nie truć się dymem?

A skad w twojej glowie przekonanie, ze to sa lokale prywatne? To sa lokale PUBLICZNE. Zapisz sobie to slowo w kajecie i sprawdz w wolnej chwili czym sie rozni lokal publiczny od prywatnego i dlaczego wszystkie lokale z automatu zaliczane sa do publicznych-otwartych, o ile nie spelniaja checi ilub wymagan bycia lokalem prywatnym-zamknietym, gdzie wejsc nie moze ot tak pierwszy lepszy nieswiadomy niczego czlowiek prosto z ulicy.

Gwarantuje ci, ze jak po 15 listopada znajde lokal, gdzie zeby wejsc trzeba miec karte klubowa i podpisane oswiadczenie o przyjeciu do wiadomosci prywatnego charakteru lokalu z mozliwoscia zaczadzenia to nie bede sie tam pchal.

Bo cale sedno w tym, ze ta nowa ustawa nie ogranicza palaczy, a daje mozliwosc SWOBODNEGO przebywania w miejscach PUBLICZNYCH osobom niepalacym. I o to chodzi. 50 DAYS TO GO :D

> Co mnie obchodzi to, że ci wali koszula? Było się nie pojawiać, skoro ci nie pasuje.

Spokojnie, bo ci zylka peknie. Od 15.XI. juz mi koszula walic nie bedzie i wlasciwie tylko to sie liczy :).
27.09.2010
09:30
[237]
Finthos [ Generał ]

Theddas-koszula Ci walić nie będzie jak nie będziesz miał dokąd iść. Tu nawet nie chodzi o to, że palacze się obrażą na knajpy czy kluby. Ja po prostu nie pójdę na 6 piw do lokalu, gdzie muszę wychodzić na papierosa. Wypiję dwa i się zmyję. A właścicielowi to robi różnicę, której niepalący nie zniwelują. Jakby mieli zniwelować, to by knajpy z zakazem palenia powstawały jak grzyby po deszczu, przecież to czysty zysk. Druga opcja jest taka, że będzie jak w Anglii-kupa ludzi z piwem w jednej ręce i fajkiem w drugiej przed lokalem. Zanim wejdziesz przebijesz się przez chmurę dymu plus dziesięć osób chuchnie ci w twarz. Nie ze ze złośliwości, po prostu trudno nie chuchnąć na kogoś w tłumie.

Krótko mówiąc, trochę knajp zbankrutuje albo wytworzą się tłumy ludzi na ulicach, prawdopodobnie jedno i drugie. Nie jestem pewien, czy wszyscy będą zadowoleni. No, ale wykazujesz socjalistyczne ciągoty do regulowania własności prywatnej (tak, prywatnej-to, że miejsce jest publiczne oznacza tyle, że każdy MOŻE tam wejść, a nie, że każdy ma prawo ustalać panujące w środku zasady-od tego jest właściciel), to zapłacisz za własną głupotę. BTW, będzie w tych pubach pięknie pachnieć, sam się przekonasz ;)
27.09.2010
09:38
[238]
graf_0 [ Nożownik ]

Moim zdaniem zakaz palenia w lokalach nie ma na celu ochrony klientów, ale ochronę pracowników.
To oni są naprawdę zagrożeni przez pracę w zadymionym środowisku, a nie klienci, nawet ci stali.
I jestem wrogiem zakazu. Powinien być wymóg że w lokalu ma być czyste powietrze - sposób osiągnięcia tego celu - dowolny(zakaz, albo doskonała wentylacja).

I mamy i wolność i zdrowie.
27.09.2010
10:23
[239]
Hellmaker [ Legend ]

Theddas ---> "dzieki zaprzestaniu bycia notorycznymi biernymi palaczami, zachoruje i umrze na raka"
Jak już tu było wcześniej. Przytocz mi wyniki wiarygodnych badań wpływu biernego palenia na zachorowalność na raka płuc. Słowo-klucz: wiarygodne. Podpowiedź: nie ma takich.
Po drugie: "notorycznymi"? Mieszkasz w knajpie? :P

Po 15 będziesz mógl sobie powiedzieć: "Będę mógł wreszcie pójść do mojej ulubionej knajpki gdzie już nie będzie palaczy ... ej, zaraz ... a dlaczego moja ulubiona knajpka zniknęła?"
27.09.2010
10:40
[240]
yo dawg [ 1979 ]

Czy w ramach swojej odmienności i alternatywności, palący mogą napalić u mnie w piecu, a za dodatkową, niewielką opłatą porąbać drewno?

Z zakazu naprawdę się cieszę. Bo czym się taki ćmik różni od innych nielegalnych używek? Że nie ma efektów halucynogennych? Co to w ogóle za argument. Inhalowanie się czymkolwiek nie jest czymś normalnym w cywilizowanym kraju w XXI wieku, podobnie jak nienaturalne i sprzeczne z naszą naturą jest wciąganie mefedronu czy fety do nosa, czy robienie kup na maskach samochodów sąsiadów.

Jeśli już chcemy przeanalizować problem to nie powinno zaczynać się od zakazów, a od skutecznej profilaktyki antynikotynowej - np. niech w blokach reklamowych pojawia się np. zdjęcie raka płuc, albo krótki spot pokazujący, że palacz z uwagi na brak kondycji nie może dobiec do tramwaju bo nie ma siły. Albo zaspokoić panny w łóżku bo nie ma siły się ruszać. Nieco humorystyczny akcent, ale w połączeniu z podwyżką ceny fajek, tak np. do 25, 30 złotych z pewnością zmniejszyłby liczbę palących (oczywiście o ile te hipotetyczne spoty skłaniałyby do jako takiej refleksji, a nie pierdoliły o nudnych jak zawody curlingu statystykach z dupy). A już najbardziej cieszyłbym się, gdyby fajki kosztowały tyle co działka kokainy. Oj szybko by się wypłata skurczyła :-)

A jeśli naprawdę, Drodzy Palacze lubicie dym, to ja od dzisiaj w każdym barze dla palących będę palił opony, saletrę i ryzy papieru. Taki ze mnie dobry człowiek. Za darmo się najaracie. Deal?

Swoją drogą jak czujecie się jako niewolnicy nałogu?

I na koniec osobista refleksja: Państwo samych zakazów to zły pomysł (w końcu forum o grach) [ech miało być zdjęcie Kryptopolis z F2... wolny net]

ALE Państwo, gdzie zakazy stosuje się dla dobra ogółu, bądź większości - tak, pod tym jestem skłonny się podpisać. Wynika to z faktu, że jestem zwolennikiem teorii głoszącej, że obywatelom nie można dawać zbyt dużej liczby swobód, a już na pewno takich, które kolidują ze swobodami innych. Podobnie jak nie można dać czegokolwiek ludziom za darmo, ale o tym wiedział nawet Hitler.

Powyższy post piszę z perspektywy osoby, która papierosy paliła 8 lat i zna faktyczne - nie wykreowane przez media, działanie wielu nielegalnych w Polsce środków odurzających. Pozdrawiam i białych zębów oraz rozsądku życzę.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 10:52:14]
27.09.2010
10:54
[241]
yo dawg [ 1979 ]

Oczywiście Drodzy Palacze, zaraz się oburzycie (już oburzyliście? połowa wątku przeczytana jak dotąd) jakim to niedemokratycznym prawem Państwo wie co dla mnie lepsze. Przecież, ja - Wielki Panicz Janek Kowalski zarabiający, a, niech będzie i te 4000 netto, z wielkiej metropolii typu Poznań, Warszawa czy Kraków wiem najlepiej co jest dla mnie dobre. Nie wiesz. Żyjesz w świec... państwie, które musi - by sprawnie funkcjonować - narzucać pewne reguły gry, które chcesz bądź nie - musisz respektować. Postawa roszczeniowa "bo Państwo musi mi coś... ba, WSZYSTKO zapewniać i gwarantować bo jestem Paniczem" jest prymitywnie głupia i płytka. A jak się z tym nie zgadzasz to wyprowadź się na Sawannę, ale uważaj, nawet tam nie będziesz miał wiele do gadania bo mieszkają tam silniejsi od Ciebie, którzy nie zadają pytań. Zawsze można też się wyprowadzić do innego kraju lub rozpocząć działalność polityczną i zmienić rzeczone reguły gry lub nawet spróbować zalożyć własne państwo i nazwać je Nicotine Paradise. To tak na zakończenie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 10:56:20]
27.09.2010
10:58
[242]
r_ADM [ Senator ]

Postawa roszczeniowa (...) "bo Państwo musi mi coś... ba, WSZYSTKO zapewniać i gwarantować bo jestem Paniczem" jest prymitywnie głupia i płytka.

Jezeli zdanie przeciwnikow ustawy uwazasz za postawe roszczeniowa to moze przeczytaj te pol watku jeszcze raz - tym razem powoli to moze zrozumiesz.
27.09.2010
11:05
[243]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Już chciałem odpisac ale widzę, że w #241 skompromitowałeś się stekiem bzdur.

ALE Państwo, gdzie zakazy stosuje się dla dobra ogółu, bądź większości - tak, pod tym jestem skłonny się podpisać. Wynika to z faktu, że jestem zwolennikiem teorii głoszącej, że obywatelom nie można dawać zbyt dużej liczby swobód, a już na pewno takich, które kolidują ze swobodami innych.

Przecież w traktowaniu obywateli jak bydło nie ma niczego złego.
27.09.2010
11:08
[244]
youngsta [ Pretorianin ]

postawa roszczeniowa "bo Państwo musi mi coś... ba, WSZYSTKO zapewniać i gwarantować bo jestem Paniczem" jest prymitywnie głupia i płytka.

JA nie chcę żeby mi koszula śmierdziała jak wracam z knajpy! JA nie chcę, więc państwo ma zakazać palenia w każdym lokalu!
27.09.2010
11:11
[245]
Sizalus [ Senator ]

A już najbardziej cieszyłbym się, gdyby fajki kosztowały tyle co działka kokainy.

Już teraz przemyt jest kolosalny. Po takim manewrze wzrósłby jeszcze kilkusetkrotnie. Miło wiedzieć, że lubisz napychać kasę przemytnikom, mafii, rosyjskiemu i ukraińskiemu budżetowi oraz nielegalnym fabryczkom zlokalizowanym w kraju.
27.09.2010
11:13
[246]
wysiak [ Legend ]

yo dawg --> Jedyna postawe roszczeniowa to prezentuja tu niepalacy - ze niby im sie nalezy miejsce bez dymu w lokalu dla palaczy, wiec wlasciciel musi im to zapewnic. W zasadzie wuj wie dlaczego, skoro niepalacy maja juz swoje lokale, gdzie palacze nie maja wstepu. Ma to tyle samo sensu, jakby wegetarianie zarzadali, by wszystkie restauracje byly wegetarianskie, jako ze widok i zapach spozywanego miesa bardzo ich razi, a jedyne miesne potrawy moglyby byc podawane w oddzielnej, szczelnie odgrodzonej salce. Bo oni z jakiegos powodu chca chodzic wlasnie do tych restauracji, gdzie akurat jest podawane miecho, ich wlasne wegetarianskie im nie wystarczaja.
27.09.2010
11:19
[247]
yo dawg [ 1979 ]

wysiak -> Kiepskie porównanie. Przytaczasz przykład gustów kulinarnych naprzeciw szkodliwych substancji o działaniu narkotycznym. W swoich wypowiedziach wyżej nie pisałem, że cieszę się, że nie będzie śmierdziała mi koszula lub, że będę mógł rozkoszować się świeeeeeżym miejskim powietrzem w knajpie. Kompromis ma pewne granice, z których zdaje sobie sprawę - przynajmniej na płaszczyźnie państwo - obywatel i obywatel - obywatel, których zwyczajnie nie da się przekroczyć, dlatego nie wymagałem i nie wymagam, a że zwyczajnie cieszę się, że wchodzi reguła, która może wybije niektórym głupotę związaną z paleniem to inna sprawa.

No i nie rozumiem, wchodzi przepis, ludzie się zwyczajnie cieszą używając jak widzę słów, które niektórych bardzo uraziły i jeszcze mają jakieś roszczenia?

Sizalus -> Nie obchodzi mnie przemyt jak i wątroba tego szczylka Tomka i jego muchomory jak i gospodarka w Arabii Saudyjskiej. Są to z mojego punktu widzenia marginalne problemy, które mnie osobiście nie dotykają bo jestem z daleka od nich; Jeśli Państwo jako instytucja nie umie sobie z nimi radzić w sposób skuteczny to świadczy o jego słabości. A teraz poproszę o jakieś ciekawe i wiarygodne źródło tych informacji w kontekście oczywiście Polski. W końcu nie bez powodu umieściłeś słowo 'kolosalny'.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 11:27:29]
27.09.2010
11:21
[248]
Orlando [ Legend ]

Zawsze mnie ciekawi to przypinanie plakietek i szufladkowanie. "Kto jest przeciw = palacz". A jak niepalący też jest przeciwko to co on wtedy jest, zdrajca? :-D
27.09.2010
11:25
[249]
wysiak [ Legend ]

yo dawg --> Oczywiscie, ze maja roszczenia - byla sobie okreslona sytuacja, ktora pod naciskami lobby niepalacych panstwo zdecydowalo sie zmienic - to jest wrecz ksiazkowa definicja roszczen:)

A wegetarianizm to nie jest kwesia gustow kulinarnych, a swiatopogladu.

Orlando --> Ja nie pale, a jestem przeciw. Bo tu nie chodzi o samo palenie czy niepalenie - chodzi o zwykla ludzka wolnosc i demokracje - najsmieszniejsze, ze jak zwykle zamach na nia robia ci, ktorzy najglosniej mianuja sie demokratami..:) Bo przeciez za duzo wolnosci nie mozna motlochowi dawac, jak to uwaza yo dawg. Trzeba spoleczenstwo trzymac za ryj. Demokratycznie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 11:32:56]
27.09.2010
11:26
[250]
Orlando [ Legend ]

Mi wyjasniać nie musisz, sam jestem niepalący i przeciwny temu zakazowi. Dlatego mnie to bawi ;-)
27.09.2010
11:30
[251]
Cliffton The Second [ Konsul ]

Nareszcie! Jak ktoś nie ma na tyle wyobraźni żeby przewidzieć to, że komuś może przeszkadzać dym papierosowy, to trzeba go przymusić prawem do niepalenia!

Pozytywna wiadomość! :)
27.09.2010
11:32
[252]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

Jak ktoś nie ma na tyle wyobraźni żeby przewidzieć to, że komuś może przeszkadzać dym papierosowy, to trzeba go przymusić prawem do niepalenia!

o slodka naiwnosci :D
27.09.2010
11:33
[253]
yo dawg [ 1979 ]

Zdecydowana większość jak sądzę przeciwników tego zakazu to palacze, zatem na potrzeby dyskusji, tym bardziej na forum można użyć takiego uogólnienia. Jeśli jednak kogoś uraziłem to obiecuję, że następnym razem użyję słów 'Palacze i przeciwnicy zakazu'.
27.09.2010
11:42
[254]
Cliffton The Second [ Konsul ]

Bullzeye_NEO - nie wiem z czego się tak cieszysz :D To może sprecyzuję, że należy przymusić do niepalenia w miejscach publicznych, bo co kto sobie w swoim własnym domu robi to już mi wsio ryba :) Może i jestem naiwny ale jak ktoś dostanie 500 zł za palenie w miejscu publicznym to może mu się odechce (przynajmniej na jakiś czas) :)

Tu nie ma dobrych rozwiązań bo zawsze jakaś strona będzie niezadowolona. Ale tak będzie przynajmniej zdrowiej dla niepalących ;)
27.09.2010
12:05
[255]
Deser [ neurodeser ]

Nieodpowiednie jest również przypalanie papierosa papierosem. Służą do tego zapałki lub zapalniczka.
27.09.2010
12:55
[256]
shadzahar [ Generał ]

[237]
No proszę, palacze są jak dzieci. Na złość mamie odmrożą sobie uszy i nie pójdą do pubu.
Jeżeli rzeczywiście idziesz do pubu nie po to aby spotkać się ze znajomymi, tylko po to aby sobie zapalić przy piwie, to może jednak lepiej abyś został w domu i palił sobie pod nosem.

Jakoś większość niepalących potrafiła przystosować się do waszego gówna, które produkowaliście w klubachpubach i iść tam ze znajomymi, aby się dobrze bawić pomimo śmierdzącego środowiska. Jak widać z druga strona nie ma kompletnie jaj, aby dla kogoś poświęcić swoje przyzwyczajenie.
A to, że zamiast wypić sześciu piw ze znajomymi wypijesz dwa i zmyjesz się po godzinie(zamiast po kilku godzinach), bo nie możesz zapalić tylko pokazuje jakim słabym i uzależnionym człowiekiem jesteś. Was powinno się na prawdę po prostu leczyć, a nie zakazywać cokolwiek.

[249]
No ba teraz wszyscy sobie mordę demokracją i wolnością wycierają, ale jak się paliło, zatruwało i smrodziło na innych to nikt o wolności tych drugich nie myślał. Dla twojej wiadomości - to, że będzie zakaz palenia jest wynikiem demokracji - czyli rządów większości(w tym wypadku niepalącej).
27.09.2010
13:01
[257]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

Dla twojej wiadomości - to, że będzie zakaz palenia jest wynikiem demokracji - czyli rządów większości(w tym wypadku niepalącej).

o przepraszam, czyzby mnie jakies referendum ominelo?
27.09.2010
13:05
[258]
Hellmaker [ Legend ]

Pieprzenie. Większością w knajpach byli palący :P

"Jak widać z druga strona nie ma kompletnie jaj, aby dla kogoś poświęcić swoje przyzwyczajenie. " - nieraz wychodziłem do knajpy dla niepalących ze znajomymi, którzy nie palili i prosili, abyśmy się umówili gdzie indziej. I to nie było tak, że byłem jedynym palącym na 50 niepalących. Często było pół-na-pół, albo wręcz z przewagą palaczy.
Natomiast jak widać strona niepaląca nie ma jaj, żeby chodzić do knajp dla niepalących, albo - w końcu mamy wolny kraj - założyć samemu taka knajpę :P
Słabeusze zawsze się ukrywali za odgórnie narzuconym przymusem :P
27.09.2010
13:06
[259]
O_RLY [ Pretorianin ]

[256]shadzahar

W stu procentach się z Tobą zgadzam.
27.09.2010
13:09
[260]
wysiak [ Legend ]

shadzahar -->
"No ba teraz wszyscy sobie mordę demokracją i wolnością wycierają, ale jak się paliło, zatruwało i smrodziło na innych to nikt o wolności tych drugich nie myślał."
Buuuuuulshit:) Wolnosc byla, z kazdej strony. Niepalacy mogl isc do lokalu dla niepalacych, palacy dla palaczy, a kazdy wlasciciel mogl samodzielnie zadecydowac czy w swoim lokalu wprowadzi zakaz, czy nie. Teraz juz wolnosci nie ma - przede wszystkim po stronie prywatnych wlascicieli.

"Dla twojej wiadomości - to, że będzie zakaz palenia jest wynikiem demokracji - czyli rządów większości(w tym wypadku niepalącej)."
Buuuuulshit:) Nie przypominam sobie zadnego referendum na ten temat, nikt spoleczenstwa o zdanie nie pytal, a - jak swietnie udowadniaja fakty - w pubach czy barach to wlasnie palaczy byla wiekszosc. W przeciwnym razie wlascicielom bardziej oplacaloby sie samodzielnie wprowadzac zakazy.
A zreszta demokracja podobno nie polega na gnebieniu mniejszosci przez wiekszosc - rozumiem, ze nie mialbys nic przeciwko, jesli np zdecydowanie wszak heteroseksualna wiekszosc spoleczenstwa wprowadzila zakaz trzymania sie za rece we wszelkich lokalach publicznych i prywatnych - dla gejow? Wliczajac oczywiscie - a wrecz przede wszystkim - kluby dla gejow?
No prosze jacy ci demokraci sie niepostepowi i nietolerancyjni okazuja:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 13:16:51]
27.09.2010
13:13
[261]
aope [ RAT ]

Całkowity zakaz palenia to bardzo zły pomysł, do tego całkowicie zbędny. Tego typu inicjatywna nic nie zmieni poza tym, że część działających od lat przedsiębiorców zwinie się z torbami. Co więcej odczuje to też państwo. Niestety, ale nie mamy mentalności przytaczanych tutaj państw zagranicznych. U nas się pije i pali. Taka prawda, niestety.
Zamiast zakazywać powinna pojawić się ustawa, która wymuszałaby na właścicielach knajp, pubów itp. itd. stwarzanie miejsc dla palących i niepalących. I nie mam na myśli pomieszczenia przedzielonego ścianą. Zarówno Ci trujący się (na własne życzenie) jak i Ci, którzy tego syfu nie chcą wdychać, powinni być traktowani na równi. Rozumiem złość i rozczarowanie przeciwników "dymka". Ubrania faktycznie śmierdzą, człowiek biernie palący również się truje. Ale rozumiem również palaczy - ktoś kolejny raz robi im pod górkę. Jest to o tyle dziwne, że ostatnią rzeczą, na jakiej zależy naszemu państwu jest to, aby ludzi przestali palić. Za dużo kasy.
Dlatego też przeciwnicy dymka, jak i jego miłośnicy - nie ma co się kłócić. Ani jedna strona nie przekona do swojej racji drugiej, ani na odwrót. Trzeba znaleźć rozwiązanie, które usatysfakcjonuje i jednych i drugich. Całkowity zakaz palenia nie jest takim rozwiązaniem. To tylko kolejny dowód na to, że przeciętny człowiek nie ma na nic w tym kraju wpływu, a szeroko pojęta demokracja to pic na wodę fotomontaż.

Pozdrawiam

ps. Kiedy zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych? Bo osobiście nie chcę oglądać przejawów agresji po spożyciu, zaszczanych i zarzyganych toalet i żuli błąkających się po ulicach. To stwarza niebezpieczeństwo. Skoro państwo chce dobrze, to czekam ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 13:25:13]
27.09.2010
13:17
[262]
O_RLY [ Pretorianin ]

Jest to o tyle dziwne, że ostatnią rzeczą, na jakiej zależy naszemu państwu jest to, aby ludzi przestali palić. Za dużo kasy.

Widocznie nie ma z tego »takiej« kasy, skoro państwu zależy na zakazie.
27.09.2010
13:21
[263]
aope [ RAT ]

@O_RLY: ekhem ;) wwwmoneyplpodatkiwiadomosciartykulakcyza;na;papierosy;w;gore;ale;wplywy;do;budzetu;w;dol,253,-1,663805l
27.09.2010
13:27
[264]
O_RLY [ Pretorianin ]

[263]aope

To mnie bracie zaskoczyłeś. Nie sądziłem, że podatek zawarty w cenie paczki wynosi aż 8,28 zł. To chyba rekord. Istnieje jakiś inny produkt, na który podatek wynosi 83% ceny?
27.09.2010
13:29
[265]
aope [ RAT ]

@O_RLY: czyste złodziejstwo...niestety. Podobnie z paliwem. Rozbój w biały dzień...
27.09.2010
13:32
[266]
Yancy [ Legend ]

O_RLY ---> Spirytus, paliwa...
27.09.2010
13:38
[267]
wysiak [ Legend ]

Oczywistym jest, ze panstwo robi na palaczach swietny interes, oficjalnie w modzie jest oczywiscie walka z tytoniem, ale widac swietnie, ze panstwo tak z nim walczy, by przypadkiem bron Boze go nie zwalczyc:) Niby przypadkiem akcyza na tyton jest podnoszona po tylko kilka procent na raz, nie czesciej niz w odstepach kilkumiesiecznych? Tylko po to, by palacze sie przyzwyczaili do troche wyzszych cen, i przygotowali psychicznie na nastepna podwyzke. Gdyby panstwo chcialo rzeczywiscie zniechecic ludzi (przynajmniej spora czesc) do palenia, to wystarczyloby podniesc akcyze o, jak wiem, 300% na raz - gwarantuje, ze mnostwo ludzi by przestalo palic, gdyby fajki zaczely z dnia na dzien kosztowac kilkadziesiat zlotych (a czesc przerzucilaby sie na wytwory z przemytu):) No ale nie o to chodzi, to by bylo nieszczescie - bo panstwo przestaloby zarabiac:)
27.09.2010
13:43
[268]
aope [ RAT ]

@wysiak: dokładnie. Cicho również jakoś w temacie refundowania środków dla palaczy, które pomogłyby wyzwolić im się ze szponów tego strasznego i antypaństwowego nałogu, którego żaden z rządzących nie chce ;) Ciekawe, dlaczego. Przecież państwo chce tak dobrze... ;)

Pozdrawiam
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 13:44:38]
27.09.2010
14:01
[269]
shadzahar [ Generał ]

[258]
No proszę, palacz trzyma się ze znajomymi palaczami :o niemożliwe. Przejdź się po większej ilości klubów czy pubów i pooglądaj ile osób tam pali(póki jeszcze możesz) a ile nie. Większość tam nie będzie paliła, a wystarczy tylko garstka idiotów, aby cały klub zasmrodzić. To samo w klubach bilardowych, gdzie na 20stołów palą ludzie przy 4-5, a jebie cały klub.
Ale oczywiście to niepalący mają iść won. No cóż, zakosztujecie teraz swojego własnego lekarstwa i będziecie z fajkami musieli iść won. Mi z tego powodu smutno nie będzie.

[260]
I jak zwykle odwracanie kota ogonem. Problem z fajkami i wolnością innych był i jest taki, że zatruwa i smrodzi nie tylko używającemu(wbrew temu co starają się tutaj wmówić palący nie pcham się tam gdzie wszyscy palą jak mam jakiś inny wybór pod ręką - a w 90% przypadków go po prostu nie mam). Tak samo jak możesz się schlać, ale jak będziesz napruty na ulicy lub co gorsza w samochodzie to stanowisz zagrożenie dla innych ludzi i jest to zakazane. Ale nikt nie krzyczy, że to zamach na wolność.

Gadanie 'możesz sobie iść do klubu dla niepalących' to bzdura, bo po pierwsze palacze są i byli wszędzie nie tylko w klubach, a po drugie takich klubów jest niewiele(i szczerze mówiąc w mojej okolicy nie przypominam sobie aby którykolwiek taki zakaz miał, a jest klub na klubie). Może jeszcze każesz mi iść pod wiatę przystankową dla niepalących? Bylebym tylko nie ruszał biednych palaczy, którzy mnie, moje zdrowie i moją chęć do nieśmierdzenia fajkami mają w dupie. Poza tym ja jakoś przeboleje te kilka godzin w smrodzie(jak to już nie raz robiłem, chociaż wolałbym nie musieć tego robić i dlatego mnie zakaz cieszy) - a palacze bez papierosa jak widać nie będą potrafili funkcjonować.

A jeżeli chcesz się podczepiać pod "demokracja podobno nie polega na gnebieniu mniejszosci przez wiekszosc" to może wartoby zauważyć, że demokracja też nie polega na terrorze mniejszości na większości. A patrząc na to co pisał Hellmaker, że niby w klubach jest zawsze więcej palących i na wypociny innych palaczy 'nie chcesz czuć fajek to won do innego klubu!' to nie wiem kto tutaj kogo gnębił i kto był gnębiony - może mi podpowiesz?

[261]
"Kiedy zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych? Bo osobiście nie chcę oglądać przejawów agresji po spożyciu, zaszczanych i zarzyganych toalet i żuli błąkających się po ulicach. To stwarza niebezpieczeństwo. Skoro państwo chce dobrze, to czekam ;)"
Przespałeś chyba coś, bo zakaz picia w miejscach publicznych już jest. Na zewnątrz możesz być co najwyżej pod wpływem(ale nie pić), ale jak jesteś za bardzo to ciebie na wytrzeźwiałkę zawiną. I patrz co napisałem wyżej - pijesz na własny koszt(do momentu kiedy się zataczasz na ulicy i stanowisz zagrożenie), palisz kosztem tych co są naokoło ciebie. Taka jest różnica.
27.09.2010
14:03
[270]
yo dawg [ 1979 ]

ps. Kiedy zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych? Bo osobiście nie chcę oglądać przejawów agresji po spożyciu, zaszczanych i zarzyganych toalet i żuli błąkających się po ulicach. To stwarza niebezpieczeństwo. Skoro państwo chce dobrze, to czekam ;)

Ależ taki zakaz już istnieje :). Przejdź się środkiem miasta z puszką piwka w ręku :) ;)

Cicho również jakoś w temacie refundowania środków dla palaczy, które pomogłyby wyzwolić im się ze szponów tego strasznego i antypaństwowego nałogu, którego żaden z rządzących nie chce ;) Ciekawe, dlaczego. Przecież państwo chce tak dobrze... ;)

Ja choruję na syndrom posiadania 10 najnowszych Porshe (uwierz, jestem w stanie załatwić sobie od psychiatry papier na tę dolegliwość!). Żądam by państwo, a zatem obywatele, a przynajmniej ta nieco bardziej szczodra część zrefundowała mi przynajmniej 9 z 10 Porshaków.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:11:59]
27.09.2010
14:05
[271]
aope [ RAT ]

@shadzahar: jeśli wyniknie w pubie burda, bo komuś włączył się agresor, to następstwa będą miały na mnie potencjalny wpływ? Jak najbardziej. Zakazać spożywania alkoholu w pubach, klubach itp. itd. Aby żyło się lepiej ;) Ironizuję oczywiście i zgadzam się z Tobą co do niefajnych następstw przebywania niepalących w towarzystwie palących. Ale powiedz szczerze - naprawdę nie można tego problemu rozwiązać inaczej? Konieczny jest zakaz? Tak szczerze - uważasz, że jest to w porządku? Tak bez stawania po żadnej ze stron.

@yo dawg: ale z pubów nie zwijają, a to miejsce publiczne ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:06:12]
27.09.2010
14:09
[272]
Yancy [ Legend ]

aope ---> Można, ale tu potrzebna kultura, dobre chęci i zdrowy rozsądek. Tego jakoś u nas deficyt.
Edit: Czasami zwijają.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:10:29]
27.09.2010
14:10
[273]
wysiak [ Legend ]

shadzahar -->
"A jeżeli chcesz się podczepiać pod "demokracja podobno nie polega na gnebieniu mniejszosci przez wiekszosc" to może wartoby zauważyć, że demokracja też nie polega na terrorze mniejszości na większości. A patrząc na to co pisał Hellmaker, że niby w klubach jest zawsze więcej palących i na wypociny innych palaczy 'nie chcesz czuć fajek to won do innego klubu!' to nie wiem kto tutaj kogo gnębił i kto był gnębiony - może mi podpowiesz?"
Nikt nikogo nie gnebil - niepalacy mogl isc do lokalu dla palaczy, jesli przychodzil do takiego, gdzie wlasciciel dopuszczal palenie, to przeciez robil to z wlasnej, nieprzymuszonej woli, i z wlasnego wyboru. Nikt go nie zmuszal do siedzenia w smrodzie, przeciez.
Ja osobiscie przyznaje, ze nie jestem tolerancyjny, nie lubie ogladac obsciskujacych sie facetow, psuje mi to humor i apetyt. Dokladnie z tego powodu nie chodze do barow dla gejow. Ale przeciez nie zaczne znienacka domagac sie by geje w ich wlasnych lokalach zachowywali sie inaczej, niz maja ochote. To by bylo dopiero kretynskie, prawie jak te placze niepalacych.
27.09.2010
14:11
[274]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

A jeżeli chcesz się podczepiać pod "demokracja podobno nie polega na gnebieniu mniejszosci przez wiekszosc" to może wartoby zauważyć, że demokracja też nie polega na terrorze mniejszości na większości.

wiesz na czym polega twoj problem?

ubzdurales sobie, ze jakas tajemnicza, mistyczna wrecz, wiekszosc zadecydowala o tym zakazie, a prawda jest zupelnie inna - zrobila to grupa darmozjadow, ktora ma w dupie twoj poglad na ten temat, bo glownie chodzi o to, co mysli postepowy zachod

A patrząc na to co pisał Hellmaker, że niby w klubach jest zawsze więcej palących i na wypociny innych palaczy 'nie chcesz czuć fajek to won do innego klubu!' to nie wiem kto tutaj kogo gnębił i kto był gnębiony - może mi podpowiesz?

po pierwsze, wyobraz sobie, ze zawsze staram sie palic tak, by innym to nie przeszkadzalo - nigdy nie pale na przystankach, gdy juz pale w klubachpubach to najczesciej gdzies w kacie, na ulicy tez nie chucham dymem ludziom w twarz

po drugie, czy skoro wejscie do krytego basenu wymaga specjalnego czepku, to i tak pojdziesz i zaczniesz sie wyklocac o to, ze jestes gnebiony, zamiast po prostu udac sie na basen na powietrzu?

zreszta, co ja bede tlumaczyl, prezentujesz dosc typowa postawe w tym sporze (z ta roznica, ze zaslaniasz sie niedoskonalym systemem) =] --->
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:12:47]
27.09.2010
14:16
[275]
yo dawg [ 1979 ]

wysiak -> Nie traktuj tego jako ataku, ale znowu zestawiasz dwie różne sfery. Znajdź wspólny, ale i rozsądny mianownik dla tego co piszesz bo momentami zdajesz się porównywać metry i kilogramy. Będę rad, jak napiszesz jedno ze swoich porównań bazując na nałogowcach - palaczach papierosów i np. nałogowcach - narkomanach. Niegłupi jesteś więc sobie poradzisz, a ja z miłą chęcią to przeczytam.


Proponuję zlikwidować całkowicie wszystkie zasiłki, kurwoniówki i wszystkie inne zapomogi, a zamiast tego podwyższyć cenę za używki. Wyjdziemy na plus?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:21:36]
27.09.2010
14:21
[276]
wysiak [ Legend ]

yo dawg --> Z przyjemnoscia. Zreszta juz wyzej to pisalem. Holenderskie coffee shopy. Kiedy zaczniecie postulowac zakazanie w nich palenia marychy? Przeciez ona jest duzo bardziej szkodliwa dla otoczenia i biernych palaczy, niz dym papierosowy - a w coffee shopach sprzedawane sa rowniez inne produkty, ciasteczka z haszem, chocby. Dlaczego niepalacy amator hash brownies musi sie truc, wdychajac dym?
Ba, co gorsza on nawet nie ma wyboru ani mozliwosci by pojsc do coffee shopu dla niepalacych, bo takie nie istnieja.

Baaa. Zdecydowanie wiecej ludzi nie pali marii, niz nie pali papierosow, jesli ktos sie chce podeprzec demokracja.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:23:40]
27.09.2010
14:21
[277]
dolomith [ Generał ]

Czy większość zdecydowała o zakazie czy też nie, to na pewno większość popiera wprowadzenie zakazu.

wwwcbosplSPISKOM.POL2010K_036_10.PDF

Prawie trzy czwarte respondentów (74%) popiera wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych tak wynika z sondażu CBOS.
Polacy niemal powszechnie opowiadają się za zakazem palenia w szpitalach, środkach transportu publicznego, teatrach i kinach, a także na wyższych uczelniach (od 85 proc. do 92 proc. wskazań). W przekonaniu 70 proc. ankietowanych zakazem palenia powinny być też objęte dworce kolejowe, przystanki i lotniska. Niemal taka sama grupa (69 proc.) uważa, że powinien on obowiązywać w miejscach pracy. Za zakazem palenia w restauracjach opowiada się dwie trzecie badanych (67 proc.), mniej osób (57 proc.) aprobuje go w odniesieniu do barów i kawiarni.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:41:20]
27.09.2010
14:26
[278]
yo dawg [ 1979 ]

Ok, przyjąłem, a teraz odnieśmy się do kraju, w którym żyjemyz którego pochodzimy, a nie do zmarginalizowanego w skali Europy i świata pod względem używek raju dla skrajnych liberałów.

Swoją drogą marihuana zawiera dużo mniej szkodliwych substancji i co ważniejsze jest tworem naturalnym. Idąc dalej wydziela mniej dymu, który notabene jest łagodniejszy do zniesienia. W dymie papierosowym masz całą gamę ciężkich pierwiastków i gówna pokroju arszeników, czadu i jak pamiętam nawet amoniaku. Zatem muszę to powiedzieć - znowu pudło.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:31:47]
27.09.2010
14:28
[279]
aope [ RAT ]

@Yancy: Kultura, rozsądek i chęci. Mało tego u nas, fakt. Ale kulturychęcirozsądku nie nabywa się przez zakazynakazy. Te elementy wynosi się z rodzinnego domu, ze środowiska z samodzielnego myślenia. Jedynym skutkiem zakazów jest większa ostrożność przy ich łamaniu. Nic więcej. Nie przekonasz alkoholika, aby nie pił, bo wprowadziłeś zakaz spożywania. On i tak będzie pił, tylko zapłaci za to więcejznajdzie inne źródło. Czy zakaz spożywania alkoholu np. w parkach wyeliminował ten proceder? Nie. Tak samo z tytoniem. Co z tego, że w pubach zabroni się palić? Efekt będzie taki, że przed wejściem uśmiechnie się do Ciebie komitet powitalny palaczy (w sumie niezły pomysł. Będzie wyglądało, jakby jakaś promocja była czy cuś, zaciekawi potencjalnych klientów ;) ) a smrodu w środku nie unikniesz (podobnie jak przeciągów w czasie zimy i zwiększonego, drażniącego ruchu). A narkotyki? Czy zakaz sprawia, że ich nie ma? Oczywiście, że są. Nie tędy droga, nie przez takie zakazy i nakazy...

@dolomith: a znasz rodzaje kłamstw? :)

@yo dawg: marihuana zamiast tytoniu? Jestem za :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:38:37]
27.09.2010
14:39
[280]
wysiak [ Legend ]

yo dawg --> Akurat zdarzylo mi sie mieszkac przez jakis czas bardzo blisko Holandii, i bywalem tam czesto, to ze ty nie, to juz nie moj problem.

Jesli chcesz stwierdzic, ze dym z maryski nie jest szkodliwy, to sorry, ale chyba za duzo jej wypaliles - zreszta i tak smierdzi, i ubrania po nim smierdza, z tym chyba nie bedziesz sie spieral? Co z tego, ze dla ciebie jest lagodniejszy do zniesienia - dla mnie nie musi byc.
Pomijajac, ze nikt nie chce odpowiedziec na pytanie, zadane przez Hellmakera w [239] - o wiarygodne badania wplywu biernego palenia na zachorowalnosc na raka.

Chcialbym sie od czasu do czasu przejsc do coffee shopu, a poniewaz sam nie pale, to nie chce narazac sie na zasmierdniecie ubrania, i wdychanie smierdzacych wyziewow. Zatem bedziesz konsekwentny w swojej logice, i poprzesz wniosek o zakazanie tam palenia?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:41:47]
27.09.2010
14:40
[281]
dolomith [ Generał ]

aope --> no jasne mozemy dyskutowac o rzetelności ankiety. Równie dobrze możemy ulec naiwnosci wierząc słowom prezesa JK ze większość społeczeństwa uważa iż katastrofa smolenska była zamachem.
Wsród moich znajomych z grupy palaczy, tylko dwóch jest przeciwnych zakazowi. Dlatego też śmiem wierzyć iż wyniki ów ankiety wyglądają raczej wiarygodne, ale to oczywiście tylko mój punkt widzenia. Natura człowieka jest niestety taka, że trudno się zgadzać z tym co nie jest po naszej myśli...
27.09.2010
14:46
[282]
aope [ RAT ]

@dolomith: tu nawet nie chodzi o zgadzanie się z tym, co nie jest po naszej myśli. Tu chodzi o - tak jak napisał @Yancy - szeroko pojętą kulturę i rozsądek. To, że stworzysz kolejny zakaz niczego nie zmieni. Jest zakaz palenia na przystankach autobusowychtramwajowych? Jest. Czy Ci, którzy na nich palili, nagle przestali? Nic z tych rzeczy. Ci, którzy tam nie palili wciąż nie palą. Zakaz palenia w pracy? Jasne, czemu nie. Tyle, że palacze nadrabiają wychodząc na przerwę. Zakaz palenia w pubachkawiarniachkinach (?)itp. itd.? Fajnie, ale Ci, którzy tam nie palili palić wciąż nie będą, a Ci którzy palili będą się albo lepiej maskować, albo wychodzić na zewnątrz. Nie tędy droga. Przede wszystkim kultura, a jej się zakazami człowiek nie nauczy... Zakazy w tym państwie to tylko gra pozorów, tak samo, jak ograniczenia prędkości, których nikt nie przestrzega. One tylko są, ale nic z nich nie wynika. No, może poza wyższymi słupkami podczas wyborów.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 14:50:18]
27.09.2010
15:00
[283]
dolomith [ Generał ]

aope --> Zgodze się, że kultura jest najważniejsza. Zakazem od razu nie nauczy sie kogoś kultury, ale wymusi pewnego rodzaju nawyk, który z czasem przerodzi się w zrozumienie przesłania. Jak nie dla obecnego pokolenia to dla nastepnego. Aż ktoś zrozumie, że palenie w gronie osób którym dym może przeszkadzaćszkodzić jest nie stosowne. A może to tylko moja mżonka. Niestety ale ludzi trzeba to pewnych standardów przyzywczajać, a jak pokazują lata wstecz samo informowanie i proszenie czasami jest nie wystarczające.
27.09.2010
15:03
[284]
Deser [ neurodeser ]

A tak na marginesie... jak widać mało kto czyta ustawy, bo to i tak są buble

W praktyce nadal będzie można swobodnie palić w lokalach gastronomicznych, klubach i dyskotekach. Poprawka PO wprowadza możliwość wydzielania specjalnych miejsc dla palaczy, a w małych lokalach, do 100 mkw. powierzchni, właściciele sami będą mogli decydować, czy jest to lokal dla palących, czy niepalących. To cios dla zwolenników radykalnej wersji ustawy, którzy chcieli wprowadzić całkowity zakaz
wwwpolskatimesplstronaglowna228834,sejm-uchwalil-zakaz-palenia-w-wersji-light,id,tl?cookie=1

jakaś polskatimes... cholera, pewnie komuchy albo czarne komuchy... od dymu oczywiście.

a może inne źródło?

Zakłada, że właściciele lokali gastronomicznych o powierzchni poniżej 100 metrów kw. będą mogli zdecydować czy ich lokale będą w całości przeznaczone wyłącznie dla osób palących czy niepalących. W większych lokalach (powyżej 100 m kw.) właściciel będzie mógł wydzielić sale dla palących.
Palenie byłoby dopuszczalne w specjalnie wydzielonych pomieszczeniach w hotelach, akademikach, uczelniach wyższych, a także np. w domach spokojnej starości i domach zakonnych.

wiadomosci.wpplkat,1017099,title,Zamiast-calkowitego-zakazu-zapalimy-nawet-w-szkole,wid,12044327,wiadomoscl?ticaid=1af5e

Krótko pisząc... zmieni się niewiele, a hurra optymizm studentów i gimnazjalistów pachnących nauką powinien skierować się jednak do biblioteki :)

palarnie w domach zakonnych? Fajna inicjatywa :)
27.09.2010
15:05
[285]
aope [ RAT ]

@dolomith: nikt nie lubi, jak się na nim cokolwiek wymusza. To nie działa. Człowiek będzie w stanie do pewnych rzeczy się zastosować tylko wtedy, gdy sam sobie wytłumaczy, że robi źle. Żadne zrozumienie przesłania itp. Ludzie palący wiedzą, o co chodzi. I tak jak napisałem - zakazy nie wpłyną na tych, na których docelowo mają wpłynąć. Pokolenia pokoleniami, ale jaką masz pewność, że za 2 lata te palenie nie zostanie przywrócone? Kultury zakazami nie nauczysz, wzbudzisz tylko większe niezadowolenie i potrzebę buntu.

@Deser: dzięki za te odnośniki. Wyjaśniają wszystko :) W tej sytuacji nie mam absolutnie nic do dodania - zmiany na lepsze, a nie twarde "nie wolno". Ok.

Pozdrawiam
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 15:08:15]
27.09.2010
15:11
[286]
dolomith [ Generał ]

aope --> "Zakazy w tym państwie to tylko gra pozorów, tak samo, jak ograniczenia prędkości, których nikt nie przestrzega."
Tak, ponieważ często są ustawiane w złych miejscach, a czasami tylko po to gdyż łatwiej i szybciej postawić znak aniżeli wyremontować fragment drogi. Nie mniej jednak w większości miejsc mają one słuszne zastosowanie. Niestety zawsze znajdzie się idiota, który wyprzedać będzie "na trzeciego", który wyprzedzać bedzie pod górkę na podwójnej ciągłej, który wsiądzie do samochodu na "podwójnym gazie". Jak by nie było zakazu to każdy czuł by się bezkarny. A tak za złapanie każdy musi ponieść konsekwencje danego czynu, niestety z narażeniem życia innych :(


Deser --> Dokladnie, proponowane zmiany nie wiele wniosą. Nie mniej jednak jest to kolejny krok do radykalnego powiedzenia "nie wolno". Co moim zdaniem wcześniej czy pózniej nastąpi.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 15:17:03]
27.09.2010
15:12
[287]
wysiak [ Legend ]

Deser --> No to wiele wyjasnia. Osobiscie mam przeczucie, ze za gora pare lat zostanie jednak cichaczem przeforsowany calkowity zakaz, ale w takiej formie, jak przedstawiles, jest dobrze.
27.09.2010
15:16
[288]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak -

> nikt nie chce odpowiedziec na pytanie, zadane przez Hellmakera w [239]
> o wiarygodne badania wplywu biernego palenia na zachorowalnosc na raka

Nikt nie odpisal, bo tu po prostu nie ma z czym dyskutowac. Juz pierwsze haslo na wikipedii (pl.wikipedia.orgwikiBierne_palenie_tytoniu) dostarcza kilkunastu linkow do badan, dziadek google wskazuje kilkanascie kolejnych. Oczywiscie dla ciebie i palaczy moga to byc badania niewiarygodne, mam to w dupie, dla mnie istotne jest, ze po wdychaniu tego g...na przez pare godzin potem zawsze pare dni gorzej sie czuje, a teraz, juz za 49 dni, tak nie bedzie, niezaleznie od jekow, stekow i lamentow nalogowcow.

To do czego natomiast faktyzcnie nikt sie jak do tej pory nie ustosunkowal to problem leczenia chorob wywolanych paleniem z [200]. Niewygodny temat jak sadze.

Bullzeye_NEO -

> zawsze staram sie palic tak, by innym to nie przeszkadzalo - nigdy nie pale
> na przystankach, gdy juz pale w klubachpubach to najczesciej gdzies w kacie,
> na ulicy tez nie chucham dymem ludziom w twarz

To sie chwali, ale jednoczesnie przyjmij do wiadomosci, ze te twoje starania, za przeproszeniem, najczesciej i tak g...no daja. Ty naprawde uwazasz, ze jak sobie zapalisz gdzies w pubie w kacie 5-10 metrow ode mnie to ja tego nie poczuje i nie wplynie to na mnie? Musialbys miec potezny klimatyzator tuz nad soba. Czlowieku, u mnie w domu jak ktos zapali (za moim pozwoleniem rzecz jasna) czasem papierosa, gdy nie mam serca znajomego gonic na dwor przy -20C, to pozniej przez 3 dni jeszcze to czuje (wechem i reakcja organizmu) i najczesciej zaluje swojej decyzji i miekkiego serca. Wiec sam fakt, ze ktos w pubie w ogole pali, niewazne czy na glownej sali, w kacie czy na zapleczu juz sprawia, ze pub jest po prostu przesiakniety tym dymem i zapachem (czyt. SMRODEM). Co nie zmienia faktu, ze to jest _najmniejszy_ problem, bo ten najwiekszy to pozostale 90% palaczy, ludzi kompletnie bez rozumu i bez jakiejkolwiek wrazliwosci na odczucia innych, ludzi przekonanych, ze ich smierdzaca fajka i dym wydobywajacy sie z ich pasczy to preludium to orgiastycznej ekstazy wszystkich do okola, ludzi traktujacych inne opinie w tym temacie jako atak na ich prawa, na nich samych.

A z tymi pozostalymi 10% to tez nie jest tak rozowo, nie raz mi sie zdarzylo byc np. na koncercie (czy wrecz stac w kolejce na dworze) gdzie ktos koniecznie musial puscic sobie dymka, bo sie zestresowal i raczki sie zaczely trzasc, najczesciej oczywiscie jest to staniecie lekko z boku i chuchanie po zewnetrznej, ale cos z tego skoro i tak smierdzi, a wiatr robi niespodzianki? Albo juz na tym koncercie chuchanie w gore ku niebiosom, tak jakby to mialo zalatwic sprawe. G...no zalatwia. Sprawe zalatwia dopiero upomnienie i ostra reakcja poparta niepalacymi i podobnie uwazajacymi ludzmi na okolo, bo kultury toto palace za nic nie ma, zeby sie samemu zorientowac, ze ch...wo robi. Niewychowanie wyniesione z domu pokutuje, a wsrod palaczy to wrecz jest jakas plaga, czasami mam wrazenie, ze 34 palaczy to ta "gorsza" czesc spoleczenstwa, niewyksztalcona, biedna, patologiczna. Moze to smutne i brutalne, ale takie mam odczucia gdy obserwuje kto pali, a mieszkam w miescie studenckim.

A tak w ogole, drodzy palacze, to jak uwazacie - dlaczego mozna (jeszcze) palic w restauracji, a nie mozna palic w kinie, w sklepach, w szpitalu, w szkole czy na uczelni? To przeciez tez sa wg. waszej palarskiej chorej definicji miejsca publiczne. Dlaczego nie wieszaliscie psow na autorach tych regulacji? Oni sa nie sa Hitlerami godzacymi w wasze niezbywalne prawa do zasmradzania innym zycia?
27.09.2010
15:21
[289]
wysiak [ Legend ]

Theddas -->
"To do czego natomiast faktyzcnie nikt sie jak do tej pory nie ustosunkowal to problem leczenia chorob wywolanych paleniem z [200]. Niewygodny temat jak sadze."
ROTFL, jaki niewygodny - przeciez to jest oczywiste. Palaczowi, o ile oplaca PRZYMUSOWE skladki na sluzbe zdrowia, leczenie nalezy sie tak samo, jak dowolnej innej osobie. Chyba, ze zabronisz leczyc wszystkich, ktorzy maja nadwage, jedza tluste zarcie, nie uprawiaja sportu, i w dowolny sposob sobie szkodza (o przypadkach wypadkow w sportach ekstremalnych nawet nie wspominam).
Oczywiscie to jest wszystko do bardzo prostego zalatwienia przez wprowadzenie w pelni prywatnych ubezpieczen zdrowotnych (z odpowiednimi zwyzkami za palenie itp), ale temat nie o tym.
27.09.2010
15:51
[290]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak -

No i wszystko jasne :). Niczego innego sie nie spodziewalem.

Deser -

"A tak na marginesie... jak widać mało kto czyta ustawy, bo to i tak są buble"

Linki do marnej jakosci artykulow w dodatku z datami przed powstaniem poprawek do ustawy - dobre...

Tu masz oryginalna ustawe:
lexplserwisdu19960055

A tu masz wprowadzone poprawki:
lexplserwisdu20100529

Milej lektury.
27.09.2010
16:00
[291]
wysiak [ Legend ]

Theddas -->
"No i wszystko jasne :). Niczego innego sie nie spodziewalem."
Znaczy zgadzasz sie z moim zdaniem?:) Jesli nie, to napisz prosze szczegoly w jaki sposob wylapywalbys w szpitalach tych palaczy, zeby wrzucic ich na koniec kolejki i zmusic do samodzielnego placenia, i mozesz opisac pare szczegolow swojego pomyslu? Co zrobic na przyklad z palaczem, ktory palil 10 lat, rzucil, i rok pozniej zachorowal. Czy to samo, co z takim, ktory palil 5 lat, i zachorowal 5 lat po rzuceniu? A moze rok palenia vs 9 lat niepalenia? A jak ktos w zyciu wypalil tylko jednego fajka, to tez zachorowal przez faje, czy nie? A co z biernymi palaczami - jak ci udowodnia, ze sami nigdy nie palili? I tak dalej, i tym podobne.
Wykaz sie wyobraznia:>
27.09.2010
16:03
[292]
Deser [ neurodeser ]

lexplserwisdu20100529 ->
3. Właściciel lub zarządzający może wyznaczyć palarnię:
1) w domach pomocy społecznej lub domach spokojnej starości,
2) w hotelach,
3) w obiektach służących obsłudze podróżnych,
4) na terenie uczelni,
5) w pomieszczeniach zakładów pracy,
6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych.
4. Właściciel lub zarządzający lokalem gastronomiczno-rozrywkowym z co najmniej dwoma pomieszczeniami przeznaczonymi do konsumpcji, może wyłączyć spod zakazu określonego w art. 5, zamknięte pomieszczenie konsumpcyjne, wyposażone w wentylację zapewniającą, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.";

Ja tam wiem, że jestem głupi, lektura rzeczywiście miła... tylko to jest to samo w prawniczym bełkocie.
Zapachniało biblioteką :D
27.09.2010
16:14
[293]
shadzahar [ Generał ]

[271]
"jeśli wyniknie w pubie burda, bo komuś włączył się agresor, to następstwa będą miały na mnie potencjalny wpływ? Jak najbardziej.(...)"
A co sięstani jak komuśwłączy się agresor i będzie burda? Koleś sobie spokojnie pójdzie do domu? Nie. Najprawdopodobniej mili panowie w niebieskim(jeśli zostaną wezwani) zatrzymają go za sprawianie kłopotów i narażanie życia i zdrowia innych.
A co z palaczem, który naraża zdrowie i zasmradza życie innych? Nic. Może sobie to robić, bo ktoś sobie ubzdurał, że to nikomu nie powinno przeszkazdać.

[273]
"Nikt nikogo nie gnebil - niepalacy mogl isc do lokalu dla palaczy, jesli przychodzil do takiego, gdzie wlasciciel dopuszczal palenie, to przeciez robil to z wlasnej, nieprzymuszonej woli, i z wlasnego wyboru. Nikt go nie zmuszal do siedzenia w smrodzie, przeciez."
Oczywiście, nigdy żaden jeden palacz nie przymusza ludzi do wdychania dymu. On po prostu sobie pali, a innych ma w dupie. A problem jest taki, że na jakieś 10klubówpubów studenckich do których mam blisko i kolejnych 20(już nie studenckich) w centrum, nie przypominam sobie, aby któryś miał zakaz palenia czy oddzielał palaczy od niepalących. A i tak wystarczy tylko jeden idiota, żeby pół klubu śmierdziało fajkami. Ale on może, bo może, zdanie innych się nie liczy.

"Ja osobiscie przyznaje, ze nie jestem tolerancyjny, nie lubie ogladac obsciskujacych sie facetow, psuje mi to humor i apetyt. Dokladnie z tego powodu nie chodze do barow dla gejow. Ale przeciez nie zaczne znienacka domagac sie by geje w ich wlasnych lokalach zachowywali sie inaczej, niz maja ochote. To by bylo dopiero kretynskie, prawie jak te placze niepalacych."
Jak idziesz do baru dla gejów to nie dziw się, że będą tam geje(swoją drogą jak geje się obściskują to raczej nie rzucają tego na wyświetlacze na każdej ścianie i podłodze, że gdziekolwiek spojrzysz[a nawet jak zamkniesz oczy] to tam będą - a palacze tak właśnie działają ze swoim dymem). Ja idę do pubu. Po prostu pubu, nie pubu dla palaczy, nie klubu dla palaczy - tylko zwyczajnego pubu - bo innych nie ma(te dla niepalących to najwyraźniej mit stworzony przez palaczy, bo takich szczerze mówiąc nie znam). I w takim pubie jeden kretyn siedzący nawet w rogu jarający paczkę fajek w 10minut wystarczy za cały pub palaczy.
I wierz mi, gdyby nie dym i smród, który produkują i który ja i inni musimy mimowolnie wdychać to ja i zapewne każdy jeden człowiek miałby w dupie co sobie w płuca ładują.

[274]
To nie ja zacząłem gadkę o zamachu na wolność i demokrację, ja tylko wpisuje się w tok rozumowanie innych. A co ty sobie ubzdurałeś, że ja sobie ubzdurałem to bzdury. Co jest dośc typową postawą różnych typków.

[292]
No jesteś głupi, nie ma z czego się cieszyć. Przepis jest o tym, że jeżeli właściciel chce zezwolić na paleni to musi mieć do tego specjalne pomieszczenie - a nie jak teraz, że możesz palić sobie gdzie chcesz. Innymi słowy ogranicza to możliwość palenia.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 16:16:29]
27.09.2010
16:15
[294]
Theddas [ Konsul ]

Deser, brniesz. Gdzie w ustawie masz cos o 100 metrach kwadratowych i ze dla takich malych mordowni o zakazie palenia w lokalu bedzie decydowal wlasciciel?

Wysiak - tu nie chodzi o to, ze lekarz bedzie mial prawo odmowic leczenia, tylko o problem w zakupie smrodziakow, zacytuje sam siebie, "przy zakupie kazdej paczki papierosow musialbys pokazywac podpisane odswiadczenie o akceptacji leczenia twoich podymkowych chorobstw na wlasny koszt. Zeby nie obciazac nimi spoleczenstwa. A jak masz rodzine i palisz w domu to akceptacja tych konsekwencji powinna obejmowac i ich". Czyt. nie masz oswiadczenia - nie kupisz papierosow. Tak jak teraz nie kupisz ich bez dowodu (w teorii). Do tego kontrole policyjne osob palacych - nie masz oswiadczenia (czyli zezwolenia na palenie) lub nie masz paragonu (czyli potwierdzenia legalnosci papierosow), to masz klopot. Watpie by takie przepisy weszly w zycie, wiec docelowo po prostu jedynym wyjsciem jest delegalizacja tytoniu co sie w UE pewnie stanie w ciagu 15-50 lat.
27.09.2010
16:16
[295]
qLa [ MPO Medic ]

No to jak to w koncu jest?
Ja myslalem, ze oni w koncu przeforsowali ta "radykalna" wersje zakazu, a tu jednak chodzi o ta wersje, ze "bedzie mozna, ale nie trzeba"?


Edit:
"Przy zakupie niezdrowego pozywienia,alkoholu, slodyczy musialbys pokazywac podpisane odswiadczenie o akceptacji leczenia twoich chorobstw na wlasny koszt. Zeby nie obciazac nimi spoleczenstwa."

Dorzucmy jeszcze ustep "W przypadku niezdrowego trybu zycia, braku cwiczen fizycznych i braku placenia 80% podatku w produkcie, koszt leczenia wzrasta stukrotnie"

i masz moje poparcie tego prawa :)


Edit nr2:

3. Właściciel lub zarządzający może wyznaczyć palarnię:
1) w domach pomocy społecznej lub domach spokojnej starości,
2) w hotelach,
3) w obiektach służących obsłudze podróżnych,
4) na terenie uczelni,
5) w pomieszczeniach zakładów pracy,
6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych.
4. Właściciel lub zarządzający lokalem gastronomiczno-rozrywkowym z co najmniej dwoma pomieszczeniami przeznaczonymi do konsumpcji, może wyłączyć spod zakazu określonego w art. 5, zamknięte pomieszczenie konsumpcyjne, wyposażone w wentylację zapewniającą, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.";
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 16:30:16]
27.09.2010
16:24
[296]
Deser [ neurodeser ]

Theddas - brne bo pada i wieje :)
100 metrów to chyba z jakiegoś linka co przytaczałem... jak rozumiem sam napisałem ten artykuł... kurde musze się o honorarium upomnieć, bo ja w postach o metrach nic nie pisałem :)

Z Twojego linka do ustawy na serisie prawnicznym utrzymującym się z upierdliwych wielkich reklam wynika jednak to co niżej:
lexplserwisdu20100529 ->
3. Właściciel lub zarządzający może wyznaczyć palarnię:
1) w domach pomocy społecznej lub domach spokojnej starości,
2) w hotelach,
3) w obiektach służących obsłudze podróżnych,
4) na terenie uczelni,
5) w pomieszczeniach zakładów pracy,
6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych.
27.09.2010
16:35
[297]
wysiak [ Legend ]

Theddas --> Acha. Rozumiem, ze do zakupu slodyczy tez bys wymagal odpowiedniego oswiadczenia o zrzeknieciu sie opieku dentystycznej? Tudziez alkohol, tluste jedzenie, sol, cukier, itp? To wszystko przeciez tez jest szkodliwe.

shadzahar --> Fakt, ze nie znasz lokali dla niepalacych, swiadczy najlepiej, ze w twojej okolicy nie bylo na nie wystarczajacego zapotrzebowania.
I kolejny raz musze zadac to samo pytanie.
"Ja idę do pubu. Po prostu pubu, nie pubu dla palaczy, nie klubu dla palaczy - tylko zwyczajnego pubu - bo innych nie ma(te dla niepalących to najwyraźniej mit stworzony przez palaczy, bo takich szczerze mówiąc nie znam). I w takim pubie jeden kretyn siedzący nawet w rogu jarający paczkę fajek w 10minut wystarczy za cały pub palaczy. "
Dlaczego wlasciciel prywatnego lokalu nie ma prawa uczynic go lokalem DLA PALACZY? Z wielka tabliczna nad drzwiami, ostrzezeniami, itd? Tak, zeby palacze mogli sobie tam w spokoju chodzic i palic. Ot, taki bar dla gejow, do ktorego ani ja ani ty nie musielibysmy nigdy wchodzic.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 16:41:48]
27.09.2010
16:42
[298]
Luzer [ Music Addict ]

[294]
a to ci dopiero madrosci wujka stalina
27.09.2010
17:04
[299]
Theddas [ Konsul ]

Qla, Deser, nikt nie neguje prawa do palarni w lokalu gastronomiczno-ryzrywkowym (i innych, ktore obejmuje ustawa). Tylko czy wiecie co to jest ta palarnia?

Cyt. ustawy:

"9) "palarnia" - wyodrębnione konstrukcyjnie od innych pomieszczeń i ciągów komunikacyjnych pomieszczenie, odpowiednio oznaczone, służące wyłącznie do palenia wyrobów tytoniowych zaopatrzone w wywiewną wentylację mechaniczną lub system filtracyjny w taki sposób, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.";

I odpowiadam od razu na nie postawione pytanie - nie, lokal gastronomiczno-rozrywkowy, podobnie jak dom starosci czy uczelnia nie moze skladac sie wylacznie z palarni i korytarza wejsciowego.

Zatem jesli wlasciciel lokalu 10x10 zdola wyodrebnic takie pomieszczenie lub dysponuje dwoma salami to super, a jesli nie to zostaje dymek w WCna dworze lub mandaty.
27.09.2010
17:20
[300]
qLa [ MPO Medic ]

Czyli z grubsza mozna uznac, ze wszystkie lokale, ktore mialy dwie sale i podzial na strefy dla palacych i nie palacych, pozostana dalej takie same ( o ile oczywiscie wlasciciele tak zadecyduja )
Natomiast zakaz w malych, jednopomieszczeniowych pubach sam moge poprzec, bo nie jest przejmne siedzenie w pomieszczonku 10x10, w ktorym nawet mnie dym dusi.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-27 18:02:41]
27.09.2010
18:30
[301]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

[294]
a to ci dopiero madrosci wujka stalina
--> #294

Mi to śmierdzi nazistowską tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Pewnie dziadek działał w NSDAP.

Po co się szczypać, od razu zafundujmy palaczom pasiaste koszule i opaski na ramiona zamknijmy ich w gettach i niech się solidarnie trują !! Na koniec po kulce dla każdego

#293

Spuśćmy zasłonę milczenia.
27.09.2010
20:31
[302]
Old Devil [ Pretorianin ]

btw. Czy to przypadkiem nie Hitler dawał złote zagarki w ramach nagrody dla nazistów którzy rzucili palenie?
27.09.2010
21:45
[303]
shadzahar [ Generał ]

[297]
"Fakt, ze nie znasz lokali dla niepalacych, swiadczy najlepiej, ze w twojej okolicy nie bylo na nie wystarczajacego zapotrzebowania."
Może świadczyć o tym, ale dla mnie to jest raczej ogólny problem społeczeństwa, które o siebie po prostu nie dba i im różnicy nie robi czy ktoś dymi czy nie.

"Dlaczego wlasciciel prywatnego lokalu nie ma prawa uczynic go lokalem DLA PALACZY? Z wielka tabliczna nad drzwiami, ostrzezeniami, itd? Tak, zeby palacze mogli sobie tam w spokoju chodzic i palic. Ot, taki bar dla gejow, do ktorego ani ja ani ty nie musielibysmy nigdy wchodzic."
Ależ ma, a raczej miał prawo(chyba). Tyle, że lokale nie są wyłącznie dla palaczy(jakby były to chyba nie byłoby tej rozmowy prawda?). I tu się zaczyna problem, bo czemu palacz ma mieć więcej prawa do stanowienia od tym jak będzie pachniało w lokalu i jaka będzie w nim widoczność niż ludzie, którzy nie palą a korzystają z tego samego lokalu? Zwłaszcza, że jeden palacz wystarczy, aby zmienić cały klimat w świeżo wywietrzonym pomieszczeniu.
27.09.2010
21:59
[304]
wysiak [ Legend ]

shadzahar -->
Oczywiscie, wlasciciel prywatnego lokalu mial prawo zadecydowac czy chce goscic u siebie palaczy, czy nie chce. Jesli nie chcial, to stawial przy drzwiach tabliczke "Zakaz palenia", "Lokal dla niepalacych", i z glowy, nikt nie palil. Co juz samo w sobie bylo dyskryminacja palaczy, ale coz - wlasciciel mial do tego prawo. Mial prawo rowniez wstepu palaczom nie zabraniac, i pozwolic im palic - od wejscia zakazu juz go nie bedzie mial. Chyba, ze wykosztuje sie na specjalne pomieszczenie z wentylacja, i tak dalej. Bo to nie palacz decydowal dotychczas, a prywatny wlasciciel. A teraz bedzie decydowac panstwo. Po wejsciu zakazu wlasciciel NIE BEDZIE MIAL PRAWA postawic tabliczki "Lokal w calosci dla palaczy, niepalacy wchodzi na wlasne ryzyko i musi sie dostosowac", tak jak mogl to bez zadnych problemow zrobic od wielu lat, tylko w przeciwna strone. Byly lokale TYLKO dla niepalacych, ale palca nie starczylo. Teraz nie bedzie juz zadnej mozliwosci otworzyc lokalu TYLKO dla palacych. Bo prawo wlasciciela do podjecia takiej decyzji przejelo wszechwiedzace panstwo. I tylko o to sie tu rozchodzi.
27.09.2010
23:42
[305]
Theddas [ Konsul ]

Zgredek -

[217] i tyle w temacie, bo szkoda czasu na brniecie w wycieczki osobiste.

Wysiak -

> do zakupu slodyczy tez bys wymagal odpowiedniego oswiadczenia
> o zrzeknieciu sie opieku dentystycznej? Tudziez alkohol, tluste jedzenie,
> sol, cukier, itp? To wszystko przeciez tez jest szkodliwe.

Generalnie to zycie jest szkodliwe :).

W skrocie: wymienione przez ciebie rzeczy w normalnych ilosciach nie szkodza bardziej niz normalne zycie, a w niektorych przypadkach wrecz pomagaja, natomiast papierosy nawet w malych ilosciach szkodza osobie palacej i otoczeniu, nie ma nawet ulamka takiej sytuacji zeby pomagaly. To podstawowa roznica. Uwazam, z koszyka swiadczen NFZ powinno wypasc darmowe leczenie raka u palaczy i ich rodzin (poza dziecmi, ale to glebszy problem), wszelkich ran u samobojcow, zawinionych sprawcow wypadkow, narkomanow, otylych recywidystow, przestepcow, itd. Tzn. inaczej - leczyc ich do stanu niezagrazajacego zyciu, a potem wystawiac slone rachunki, niezaleznie od tego czy byli ubezpieczeni w NFZ czy nie. A najlepiej w ogole zlikwidowac NFZ i wprowadzic ubezpieczenia normalne, prywatne, wtedy ilosc palaczy drastycznie spadnie, gdy sie okaze, ze skladka dla osob palacych to 1000% normy.

> wlasciciel prywatnego lokalu mial prawo zadecydowac czy chce goscic u siebie palaczy,

I nadal bedzie mial takie prawo. Po prostu bedzie musial sie bardziej postarac.

> czy nie chce. Jesli nie chcial, to stawial przy drzwiach tabliczke "Zakaz palenia",
> "Lokal dla niepalacych", i z glowy, nikt nie palil. Co juz samo w sobie bylo dyskryminacja palaczy,

Awersja do palenia papierosow to stan normalny. Palenie papierosow to stan anormalny. Od normalnego, zdrowego spoleczenstwa mozna oczekiwac, ze stan normalny bedzie powszechnie akceptowalny i stosowany wszedzie, a ewentualne jednostki nie spelniajace tych norm spolecznych beda sie musialy albo dostosowac albo wysilic, by swoj stan anormalny zgodnie z prawem wcielac w zycie. Zatem nie ma czegos takiego jak 'dyskryminacja palaczy', do 15 listopada jest natomiast 'dyskryminacja niepalacych', na szczescie juz za 49 dni sie to skonczy i dolaczymy do reszty cywilizowanej Europy :).

Dyskryminacja palaczy byla by gdybys nie mogl zapalic dymka nawet we wlasnym domu. Ale to jak wspomnialem poprzednio, za jakies 15-50 lat.
Obecnie dyskryminacje w Polsce dot. tylko narkomanow (tu akurat chca to zliberalizowac afaik), pedofilow, mordercow, itp. - nie moga tego robic zgodnie z prawem nawet we wlasnym domu. Palacze, niestety, jeszcze do nich nie dolaczyli.
27.09.2010
23:51
[306]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]


Awersja do palenia papierosow to stan normalny. Palenie papierosow to stan anormalny. Od normalnego, zdrowego spoleczenstwa mozna oczekiwac, ze stan normalny bedzie powszechnie akceptowalny i stosowany wszedzie, a ewentualne jednostki nie spelniajace tych norm spolecznych beda sie musialy albo dostosowac albo wysilic, by swoj stan anormalny zgodnie z prawem wcielac w zycie.

Widzę waszmość korzysta z Encyklopedii nieskończonych bredni bo inaczej twoich wypocin się nie da nazwać. Picie alkocholu ( i robienie wielu innych rzeczy ) w twojej definicji również mieściłoby się w stanie anormalnym. Zamknijmy więc bary i monopole wszak obywateli trzeba cywilizować skoro sami nie potrafią o siebie zadbać.

Dyskryminacja palaczy byla by gdybys nie mogl zapalic dymka nawet we wlasnym domu. Ale to jak wspomnialem poprzednio, za jakies 15-50 lat.
Obecnie dyskryminacje w Polsce dot. tylko narkomanow (tu akurat chca to zliberalizowac afaik), pedofilow, mordercow, itp. - nie moga tego robic zgodnie z prawem nawet we wlasnym domu. Palacze, niestety, jeszcze do nich nie dolaczyli.

<--- hehehe
27.09.2010
23:59
[307]
wysiak [ Legend ]

Theddas -->
"W skrocie: wymienione przez ciebie rzeczy w normalnych ilosciach nie szkodza bardziej niz normalne zycie, a w niektorych przypadkach wrecz pomagaja"
Blah blah blah tluste zarcie szkodzi, powoduje choroby serca i tak dalej, i zapewne bedzie nastepne w kolejce do zabronienia. Co do soli i cukru to fakt, nawet najwieksze europejskie autorytety nie wiedza do konca czy to jest pozyteczne czy szkodliwe:)

"Awersja do palenia papierosow to stan normalny. Palenie papierosow to stan anormalny."
Bo ty tak twierdzisz?
28.09.2010
00:05
[308]
Aen [ Anesthetize ]

W obecnym świecie nawet przebywanie w dużych miastach szkodzi, bo wdychasz kurz i spaliny.
Po co więc to całe pierdolenie?
28.09.2010
01:21
[309]
Lookash [ Legend ]

shadzahar -- Nie powiem, kto ciska się jak wesz po grzebieniu, bo państwo znów ogranicza swobodę swoich obywateli. Durniem jesteś i durniem pozostaniesz.

Nagle pomimo wrzucania 'nie chcesz śmierdzieć petami to nie idź do klubu' przypomina sobie o wolności i prawie do samostanowienia o swoim zdrowiu i nawet zapachu!

Masz ciasny mózg, bo nie jest w stanie pojąć, że prywatny lokal typu pub, czy klub, to miejsce tak samo prywatne, jak twoje mieszkanie. I prawo stanowić tam powinien właściciel, tak jak ty ustawiasz sobie sracz, gdzie ci się podoba, na kwadracie. To jest wolność, na którą każdy sobie może zapracować i tak powinien wyglądać w miarę sprawiedliwy świat. Nikt ci pacanie nie odbiera prawa do zakładania pubów dla antynikotynowych faszystów.

Szkoda, że dopiero teraz, a nie kiedy zakazu nikt nie rozważał - nie, wtedy to było 'jak ci przeszkadza to won!'

Że co dopiero teraz? Coś ci się ostro posrało w rozkmince. Dalej jest "jak ci przeszkadza, to won, bo to MOJE!". Nie zapominajmy o tej ostatniej części. Z przyjemnością poddam się wywaleniu z pubu, gdzie właściciel będzie mógł wywalić gościa z dowolnego powodu, bo ma za jasne włosy, bo jest gejem, bo jest palaczem, bo ma za długie paznokcie. To jest wolność, matole. Wolność, którą dzisiaj reprezentują poważniejsze kluby, gdzie pod kryptonimem selekcji nie wpuszcza się kogo się zachce nie wpuścić. Wszyscy zadowoleni, nikt nie narzeka. I o to chodzi!

odbieranie prawa do bycia nieśmierdzącym wszystkim niepalącym w klubiepubie

Nie ma takiego prawa, twoim jedynym prawem, jeśli coś NIE JEST TWOJE, to z pokorą przyjąć każdą decyzję WŁAŚCICIELA. Tak więc, nie pasuje ci, to won.

Theddas -- A skad w twojej glowie przekonanie, ze to sa lokale prywatne? To sa lokale PUBLICZNE. Zapisz sobie to slowo w kajecie i sprawdz w wolnej chwili czym sie rozni lokal publiczny od prywatnego i dlaczego wszystkie lokale z automatu zaliczane sa do publicznych-otwartych, o ile nie spelniaja checi ilub wymagan bycia lokalem prywatnym-zamknietym, gdzie wejsc nie moze ot tak pierwszy lepszy nieswiadomy niczego czlowiek prosto z ulicy.

Gówno mnie obchodzi, co na ten temat stanowi prawo. Każda właśność jest czyjaś i o ile nie jest państwa, jest własnością prywatną. Wbij sobie do głowy i zapisz sto razy w kajecie, że coś prywatnego powinno podlegać całkowitej kontroli i decyzji właściciela. Prawna dyrdymała na temat lokalu publicznego to pożywka do ograniczania prawa właściciela do dysponowania swoją własnością.

Ja z kolei gwarantuję ci, że Polak potrafi, i być może nigdy nie wejdziesz do swoich wymarzonych miejsc, bo w ankiecie do najgorszego podmytego menelskim szczochem lokalu zaznaczysz "niepalący".

Bo cale sedno w tym, ze ta nowa ustawa nie ogranicza palaczy, a daje mozliwosc SWOBODNEGO przebywania w miejscach PUBLICZNYCH osobom niepalacym.

W jaki to sposób nie ogranicza palaczy? Palacz będzie mógł zapalić w swoim ulubionym pubie? Nie będzie mógł, więc co ty pierdolisz za farmazony?

Nie ma czegoś takiego, jak prawo do swobodnego przebywania w miejscach należących do rąk prywatnych. Wbij sobie do głowy i zapisz w kajecie.

Spokojnie, bo ci zylka peknie. Od 15.XI. juz mi koszula walic nie bedzie i wlasciwie tylko to sie liczy :)

W swojej popieprzonej krucjacie zapominasz jednak, że papieros to tylko jeden z rzeczowników. Wystarczy parę lat i ku światłości narodów nie będzie można nigdzie kupić alkoholu, bo to przecież trucizna i skaranie boskie. Czy wtedy też będziesz miał mokro w gatkach? Bo widzisz, sedno w tym, że to nie chodzi o palenie, tu chodzi o pieprzoną wolność, którą sami sobie ograniczacie, popierając takie inicjatywy. Zaręczam ci, że dzisiaj wychodzi na twoje, ale kiedyś sam zetrzesz się z państwowym zakazem i będzie znów mokro w gatkach, tylko już nie w tak różowym kolorze.

yo dawg -- ALE Państwo, gdzie zakazy stosuje się dla dobra ogółu, bądź większości - tak, pod tym jestem skłonny się podpisać. Wynika to z faktu, że jestem zwolennikiem teorii głoszącej, że obywatelom nie można dawać zbyt dużej liczby swobód, a już na pewno takich, które kolidują ze swobodami innych.

Dla dobra ogółu? Nie ma czegoś takiego jak dobro ogółu! Czy będziesz szczęśliwy w kraju, gdzie nie możesz robić połowy rzeczy, które by cię uszczęśliwiły, bo większość nie lubią np. muzyki, którą kochasz? Człowieku, co ty bredzisz! Szczęśliwy będziesz, kiedy będziesz mógł zrobić to, na co masz wlaśnie ochotę.

Druga sprawa, to swobody. Czy jesteś świadomy, że nie ma swobód, które z nikim nie kolidują? Spójrz na gejów, kochają się analnie w zaciszu domowym i tysiącom ludzi to nie pasuje, by ich za jaja powywieszali. Tak jest dokumentnie ze wszystkim i nie ma jakiegokolwiek złotego środka typu opinia większości.

Poza tym musisz doznać oświecenia w pewnej kwestii: ludzie nie moga mieć dużej ilości swobód mówisz, a kto prawo o tym decydujące stanowi? LUDZIE. Czy naprawdę jesteś tak głupi, że uważasz iż politycy to jacyś boscy geniusze, stanowiący idealne prawo? Nie, ono nigdy nie będzie idealne i zawsze będzie godzić w interesy tych, którzy akurat nie rządzą. I ci akurat będą mieli swobody ograniczone, a rządzący swoje ponad miarę ustanowione. Pamiętaj, że ci ludzie są "genialni" zwykle 4 lata. Później stają się takim samym motłochem, czyż nie? A może... są nim zawsze? Wniosek więc taki, że rządzi nami motłoch. I ty motłochowi każesz sprawiedliwie rozsądzać? Jeśli tak, to jesteś naiwnym frajerem, wierzącym w utopijne gadki pani z WOSu z podstawówki.

Przecież, ja - Wielki Panicz Janek Kowalski zarabiający, a, niech będzie i te 4000 netto, z wielkiej metropolii typu Poznań, Warszawa czy Kraków wiem najlepiej co jest dla mnie dobre. Nie wiesz.

Nóż mi się w kieszeni otwiera. Ja doskonale wiem, co jest dla mnie dobre, a jeśli ty nie wiesz, to ci bardzo współczuję nadopiekuńczej mamy albo ludzi, którzy tobą całe życie sterują. Ale chwila, sterują na twoje życzenie, więc może wiesz, że dla ciebie dobre jest, jak nie muszisz o niczym decydować i robią to w twoim imieniu inni? Widzisz? Kupy się twoja logika nie trzyma.

Postawa roszczeniowa "bo Państwo musi mi coś... ba, WSZYSTKO zapewniać i gwarantować bo jestem Paniczem" jest prymitywnie głupia i płytka.

Tutaj pękłem wprost ze śmiechu. Urodziłem się człowiekiem, który jest państwowym robolem, jego niewolnikiem? To ja żyję dla państwa?

Masz chore poglądy, człowieku. Państwo jest po to, żeby każdy czuł się w nim szczęśliwie, to bardzo prosta i fundamentalna definicja. Ale to utopia, nikt nie może czuć się szczęśliwie w organizacji, do której się nie zapisywał, a zapisano go, bo tak zdecydował los. Zatem skoro musimy razem współżyć, nie oszukujmy się, że państwo nas wszystkich uszczęśliwi, bo to jest AWYKONALNE. Dlatego też państwo powinno do mikroskopijnego wymiaru ograniczyć swoją ingerencję w społeczność. Bo przecież państwo jest dla wszystkich, a wszyscy jesteśmy inni! Wtedy dopiero umożliwi każdemu czlowiekowi osiągnięcie indywidualnego szczęścia, każdy będzie mógł na nie zapracować.

zacytuje sam siebie, "przy zakupie kazdej paczki papierosow musialbys pokazywac podpisane odswiadczenie o akceptacji leczenia twoich podymkowych chorobstw na wlasny koszt. Zeby nie obciazac nimi spoleczenstwa. A jak masz rodzine i palisz w domu to akceptacja tych konsekwencji powinna obejmowac i ich". Czyt. nie masz oswiadczenia - nie kupisz papierosow. Tak jak teraz nie kupisz ich bez dowodu (w teorii). Do tego kontrole policyjne osob palacych - nie masz oswiadczenia (czyli zezwolenia na palenie) lub nie masz paragonu (czyli potwierdzenia legalnosci papierosow), to masz klopot.

Czy ty jesteś w stanie pojąć, jak faszystowsko brzmi to prawo? Jesteś w stanie zapewnić to, że choroba z palenia jest jednoznacznie identyfikowalna? Nie jesteś, zatem te brednie są o kant dupy potłuc! Dalej, skazujesz na to jeszcze rodzinę? Przecież ty, miłośnik socjalu typu "państwo wie lepiej", powinieneś ich chronić! Przemyciłeś w tym piękną liberalną zasadę: jeśli jesteś członkiem rodzinypaństwa i coś ci nie pasuje, a nie możesz o niczym w rodziniepaństwie decydować, to pogódz się z konsekwencjami albo won! Dokładnie o to chodzi! I trzecie, ta policja. Życzę powodzenia policji, która zamiast łapać morderców i dzieciojebców będzie latać po ulicach i kontrolować karteczki. Prawie jak w żydowskim getcie!

Może świadczyć o tym, ale dla mnie to jest raczej ogólny problem społeczeństwa, które o siebie po prostu nie dba i im różnicy nie robi czy ktoś dymi czy nie.

Ale skąd ten faszystowski pogląd, co jest dbaniem o siebie, a co nei? Niech każdy żyje, jak chce, może ktoś dba o swoje dobre samopoczucie paląc fajkę za fajką, a kiedy nie pali, to jego życie jest smutniejsze? Może ktoś lubi czekoladę, niech je! Czemu im tego zabraniać? W imię długiego życia? A może ktoś nie chce dożyć przekwitania, kiedy cycki opadają i siusiak wiotczeje? Może to dla kogoś straszna perspektywa? Czemu nie pozwolić takiemu umrzeć w spokoju, tylko go nawracać chcesz całe życie, aby żył długo i nieszczęśliwie? Faszysto, wstydź się!

Tyle, że lokale nie są wyłącznie dla palaczy(jakby były to chyba nie byłoby tej rozmowy prawda?).

Życzę ci założenia pubu, po czym niech zaczną złazić do niego wszystkie chamskie menty spod mostów i ciemnych uliczek, wtedy mam nadzieję będziesz szczęśliwy, że twój lokal nei jest jedynie dla porządnych ludzi, czyli dla wszystkich :)

Awersja do palenia papierosow to stan normalny. Palenie papierosow to stan anormalny.

Zrób tą ankietę wśród bywalców pubów, czyli NAJBARDZIEJ ZAINTERESOWANYCH, ok?

Palacze, niestety, jeszcze do nich nie dolaczyli.

Masz jakiś fetysz? Lubisz przyduszać się może staniczkami? Będzie fajnie, jak nie będziesz mógł tego zrobić u siebie w domu? A może zabronisz gejom kochać się w pupy w domach, bo to też nienormalne?

Jesteś faszystą, kolego. Hitler darł się "Żyjmy w czystości aryjskiej", ty drzesz się "Żyjmy w zdrowiu". Jeden pies. Pozdrów papę Adzia!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-28 01:40:59]
28.09.2010
02:02
[310]
qLa [ MPO Medic ]

W skrocie: wymienione przez ciebie rzeczy w normalnych ilosciach nie szkodza bardziej niz normalne zycie

Co znaczy w "normalnych ilosciach"? Co znaczy "normalne zycie"?

Uwazam, z koszyka swiadczen NFZ powinno wypasc darmowe leczenie raka u palaczy i ich rodzin (poza dziecmi, ale to glebszy problem), wszelkich ran u samobojcow, zawinionych sprawcow wypadkow, narkomanow, otylych recywidystow, przestepcow, itd. Tzn. inaczej - leczyc ich do stanu niezagrazajacego zyciu, a potem wystawiac slone rachunki, niezaleznie od tego czy byli ubezpieczeni w NFZ czy nie.

Wlasnie podobne zachowania, ktore ty tu prezentujesz doprowadzily system medyczny w USA do stanu znanego kazdemu - tzn leczymy tylko bogatych z gigantycznymi ubezpieczeniami, dla reszty szukamy w przeszlosci jakiejkolwiek choroby, jakiegokolwiek haczyka, ktory pozwoli na zrzucenie obowiazku finansowego z firmy ubezpieczeniowej na pacjenta, takze prosze Cie, nie mow prosze kogo leczyc, a kogo nie, bo nie Tobie o tym decydowac ( Bogom dzieki ).



A najlepiej w ogole zlikwidowac NFZ i wprowadzic ubezpieczenia normalne, prywatne, wtedy ilosc palaczy drastycznie spadnie, gdy sie okaze, ze skladka dla osob palacych to 1000% normy.
Ciekaw jestem, jak szybko po fakcie wprowadzenia w pelni prywatnych ubezpieczen krzyczalbys za ich zniesieniem.
Wbrew pozorom, Ciebie tez bedzie trzeba w przyszlosci leczyc i najpewniej twoj tryb zycia bedzie przyczyna choroby, ktora Cie dotknie.
Pytanie tylko brzmi - czy palacz placacy gigantyczna kase w podatkach wyda wiecej na leczenie Ciebie, czy ty na niego - tego nie wiem.


Od normalnego, zdrowego spoleczenstwa
Coz to jest "normalne, zdrowe spoleczenstwo"? Spoleczenstwo bez chorob cywilizacyjnych? Czy bez jakichkolwiek chorob? Czy z chorobami, ktore ty dopuszczasz, jako te, ktore istniec moga?
Anormalna jest cala masa zachowan i zwyczajow zdrowotnych czlowieka w XXIw. , mam nadzieje, ze pietnujesz je wszystkie?


Obecnie dyskryminacje w Polsce dot. tylko narkomanow (tu akurat chca to zliberalizowac afaik), pedofilow, mordercow, itp. - nie moga tego robic zgodnie z prawem nawet we wlasnym domu. Palacze, niestety, jeszcze do nich nie dolaczyli.
Kurcze, zapomniales jeszcze dodac nacjonalistow, zabojcow nienarodzonych dzieci, antychrystow - to by bylo dopiero podkreslenia zla, jakie swiatu wyrzadzaja palacze.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-28 02:10:41]
28.09.2010
07:39
[311]
MiniMAX 13 [ Junior ]

Witam wszystkich Palących i tych Inaczej :)

Sam jestem Palaczem i taki przepis mi nie przeszkadza ale jak widzę na Przystanku naklejkę " Zakaz Palenia " to Mnie Nagły Szlag Trafia.
Ponieważ jest to Bezprawne a taki przepis w Prawie nie Istnieje.
Był pomysł na Taki przepis lecz Umarł Śmiercią naturalną i te Naklejki Powinny zostać usunięte albo z dopiskiem na dole że jest to Żart naszych Polityków.
28.09.2010
10:11
[312]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

qLa - Ok, jeśli rzeczywiście nie miałeś tego na myśli, to w porządku. Nie będę Ci przecież udowadniał, co myślałeś, a czego nie.

Nie zmienia to jednak faktu, że nadal posługujesz się dziwnym argumentem, że tylko dym wdychany "bezpośrednio" to znaczy dokładnie ten sam co "pośrednio", tylko o większej gęstości, jest szkodliwy, a ten "rozcieńczony" to nie wiadomo. Czyli szereg substancji szkodliwych w mikroskopijnych już stężeniach nagle magicznie przestaje być szkodliwe? Tak, wiem - jest coś takiego jak minimalna dawka toksyczna i chyba w tym kierunku zmierzasz. A ja skontruję.

Żeby było po kolei - wtręt - tak, śmierdząca bluza jest nadal źródłem szkodliwych substancji. Jest ich naturalnie znacznie mniej, ale nadal są szkodliwe (chyba, że w ciągu kilku godzin dochodzi do ich przemian chemicznych i szkodliwe być przestają, tego nie wiem, ale bardzo wątpię, bo większość utlenionychspalonych produktów ma bardzo niską aktywność chemiczną - ale już niekoniecznie biologiczną).

Nie dziw się mojemu zmysłowi powonienia, nie narzekam na jego czułość, ale supermenem przecież nie jestem. Mimo to potwierdzam z całą stanowczością, że po kilku godzinach nadal czuje się smród dymu. Mało tego - dochodzi drapanie w gardle, pieczenie i łzawienie oczu, często ból głowy. Takich sensacji na czystym powietrzu nie mam nigdy.

A teraz co do stężeń dymu w powietrzu - masz niebezpieczną tendencję do naginania danych wyjściowych do swojego poglądu. Napisałem - "pomnóż sobie te nano, czy nawet piko", co oczywiście zaowocowało wybraniem wartosci najniższej z zaproponowanych (nawet niższej, bo pisałem o pikogramach, a nie pikogramie). Otóż niestety tak się nie dzieje. Masa dymu papierosowego w powietrzu jest równa: masa fajki - masa popiołu - masa kiepa + masa tlenu uczestniczącego w spalaniu. Nie będę szukał teraz ile to w gramach, bo jest to bez sensu. Natomiast przytoczę Ci jedną ciekawostkę, bardzo prostą do sprawdzenia z podstwową wiedzą z chemii - spalenie tony czystego węgla wytwarza pięć ton dwutlenku węgla. Nie widać i nie "czuć" tego, ale takie rzeczy nie wyparowują w niebyt, co zdajesz się sugerować. Prawdopodobnie dym z papierosa waży więcej niż sam papieros. Oczywiście - znaczna część to CO2. Nie zapominaj jednak, że znaczna część fajki nie zostaje spalona - tylko tworzy zawiesinową chmurę pyłów i toksyn.

To nie są więc jakieś znikome ułamki gramów. Jasne, nie cały dym jest szkodliwy, ale bardzo duża jego część - na pewno, bo nawet związki nietoksyczne, w rodzaju pyłu i popiołu - zanieczyszczają płuca w sposób mechaniczny. Może nie mordercze w tych stężeniach, ale zdrowe też nie jest.

Dodatkowo te rzędy wielkości musisz pomnożyć przez ilość palonych nieustannie fajek, wtedy nawet te pikogramy, z którymi się zupełnie nie zgadzam na tle wcześniejszych akapitów, rosną o cały, a nawet dwa rzędy wielkości (kilkadziesiąt-stu palaczy). A jakoś to pominąłeś.

Z tej perspektywy nawet skupiając się na tych superszkodliwych substancjach, nadal nie są to wielkości zaniedbywalne. Zresztą - zgodzisz się tak "pi razy oko", że jakieś 10% fajki zostaje wykopcone w atmosferę w trakcie przerw od ssania? Więc przyjmując dla ułatwienia 1mg nikotyny w fajce i to, że reszta zostaje w 100% pochłonięta przez filtr i Twój organizm, to i tak te 0,1mg dostaje się do atmosfery. Samej nikotyny. Pomnoż to przez te 100 fajek. Masz 10 mg. Niech będzie nawet mniej palaczy i słabsze fajki, łącznie 5 mg. Czyli 5 000 ug. Czyli 5 000 000 ng. Czyli 5 000 000 000 pikogramów. A nie jeden.

Rozcieńcz to przez te 200 m kw x 4 m wysokości = 800 m3 = 800 000 litrów powietrza. Niech będzie że 1 500 000 - bo połowa została wymieniona w międzyczasie i jest "czysta".

5000 ug1 500 000 = 0,00(3) ug na litr. A teraz pomnożymy przez to przez te 30000 litrów, którymi oddycham w ciągu kilku godzin. Wychodzi 100 ug, czyli 0,1 mg. Spaliłem 110 fajki bez filtra. Jeśli nie wchodzę na parkiet oczywiście, bo wtedy zużywam 5 razy więcej powietrza.

A są to obliczenia bardzo ostrożne na moją - niepalacza niekorzyść, bo zakładają, że powietrze jest idealnie wymieszane i nikt mi nie pali pod nosem, zwiększając dawkę dziesiątki i setki razy jeśli mam pecha i dymi w moim kierunku.


Tyle matematyka. Realnie oceniam, że w ciągu wieczoru spokojnie spalę biernie pół, do jednej fajki, tyle że kompletnie nie odfiltrowanej - czyli dodatkowo pył, smoliste i inne badziewia. Zależy oczywiście gdzie i jak długo jestem, ale bywałem w miejscach, gdzie kubatura wynosiła jakieś 400 m3, ludzi było grubo ponad 200 (tłok na maksa), połowa paliła, a jedynym miejscem wymiany powietrza były dwa niewielkie uchylone okienka. Można sobe wtedy zweryfikować te prowizoryczne wyliczenia.

Jak widać nie są to, szacując prowizorycznie, ilości mordercze, ale nie są też zaniedbywalne, co zdajesz się sugerować.

Zresztą chrzanić wyliczenia. Nie przemawiają do wyobraźni. Zapal fajkę, wciągnij dym do ust bez wciągania do płuc (nie "filtruj"), dotknij ustami do grzbietu dłoni i bardzo powoli wydmuchuj na skórę. Powtórz to kilka razy. Smacznego.


To wszystko nie zmienia faktu, że sam zakaz palenia - jest kretyński i tyle. Do knajp i klubów chodzą ludzie dorośli, którzy potrafią samodzielnie podejmować decyzje. O szkodliwości palenia wie mniej więcej każdy. Więc wpieprzanie się państwa w kolejną dziedzinę życia ludzkiego, zwłaszcza w tej postaci - zakazu, powoduje u mnie jedynie głębokie obrzydzenie. Problemem nie jest palenie w klubie, tylko brak alternatywy, bo z klubami dla niepalących jest po prostu cienko i tyle. Przeciętny właściciel ma na celu zysk, wyproszenie na dzień dobry połowy potencjalnych klientów na pewno mu w tym nie pomoże. Więc pozwala palić. Rozwiązaniem byłoby preferencyjne traktowanie lokali dla niepalących, mniejsze obciążenia na rzecz fiskusa i jakoś by się to zamortyzowało. Byłaby i alternatywa i możliwość wyboru. Ale po co? Lepiej zakazać. Bo mandaty. Bo nie spadną wpływy do fiskusa (spadną, a jakże, ale oberwie dopiero następna kadencja rządu, co przy typowym dla Polski jo-jo oznacza - nie my). Bo państwo wie najlepiej. A ja tymczasem czekam na ustawę o metodach podcierania tyłka. W końcu jestem dorosły. Więc ktoś musi mnie w tej kwestii pilnować.

[edit] Sorry, jeśli o czymś pisałem bez potrzeby, bo nie czytałem na razie nic po 20.09.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-28 10:22:38]
28.09.2010
10:16
[313]
Aen [ Anesthetize ]

MiniMax - Jesteś golemem z książek Terry'ego Pratchetta?
28.09.2010
11:04
[314]
Kumavan [ Senator ]

Już nie mogę się doczekać tych "komór gazowych" w barach, jakie widuję na lotniskach =) Siedzą biedaki w szczelnym szklanym pomieszczeniu, jak szympansy w zoo i dmuchają jeden drugiemu w twarz =) Nareszcie!
28.09.2010
11:06
[315]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Czekalem na Twoja odpowiedz :)
Odniose sie do niej pozniej, chociaz pewnie masz racje :)
28.09.2010
14:44
[316]
K4B4N0s [ Filthy One ]

Już nie mogę się doczekać tych "komór gazowych" w barach, jakie widuję na lotniskach =)

W te wakacje odwiedziłem taką w Szwajcarii... Chryste panie... Wszedłeś na sekunde i wychodziłeś zjarany jak rasta :P Inna sprawa, że takie miejsca powinny mieć lepszą wentylacje niż wiatraczek u góy i mała kratka wentylacyjna...
28.09.2010
14:53
[317]
Yancy [ Legend ]

wwwyoutubecomwatch?v=lBczbPbAUAQ

Tak mniej więcej wygląda palarnia. Aż tak zadymione to nie jest jak niektórzy myślą. Nie zmienia to faktu że wygląda to okropnie żałośnie i upokarzająco.

Linki z Jponii
wwwyoutubecomwatch?v=v7PSJVpOQl4&feature=related

wwwyoutubecomwatch?v=2NY-XAOmdg8&feature=related
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-28 14:57:22]
28.09.2010
14:58
[318]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Ja wiem czy żałośnie i upokarzająco? Jest czysto, ładnie, wygodnie i z bardzo dobrą klimatyzacją - może odrobinę zbyt mało miejsca na to przeznaczyli.

Jeśli tak miałyby wyglądać palarnie w pubach (Może z miejscem na kilka osób, co by pogadać sobie można było) to niech sobie Je robią wszędzie nawet.
28.09.2010
15:00
[319]
Yancy [ Legend ]

Dycu ---> Powiem tak, nie wiem po co robić z takiej sali akwarium stojące na środku pomieszczenia?

Generalnie - ma być tam czysto i schludnie. Dymu nie ma prawa być - działa jak widać wyciąg przy każdym "stanowisku". Oby wszędzie chciało być tak jak w Japonii.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-28 15:01:16]
28.09.2010
18:10
[320]
shadzahar [ Generał ]

[304]
I dla mnie bomba, że państwo takie rzeczy czasem reguluje, bo ogólnie rzecz biorąc to każdy lokal dla wszystkich był 'lokalem tylko dla palących', nawet jeśli w środku był tylko jeden palacz. Te przepisy, które zostaną wprowadzone nie różnią się w zasadzie od zwyczajnych powszechnie akceptowanych przepisów BHP czy innych sanitarnych. Jakoś nie widzę ataku na sanepid, że zamyka lokale, w których jest syf i bronienia tego, że właściciel powinien móc sprzedawać żarcie w niesanitarnych warunkach gdyby tylko stawił sobie tabliczkę 'tylko dla tych co nie boją się salmonelli'.
Fajki to może mniejsza szkodliwość niż salmonella, ale nadal szkodzą nie tylko palaczowi, ale i jego otoczeniu.

A jak jeszcze czyta się posty takiego buraka Lookasha, to tylko shadenfreunde mi się na dodatek załącza ze względu na ten zakaz.

[309]
"prywatny lokal typu pub, czy klub, to miejsce tak samo prywatne, jak twoje mieszkanie"
Jak nie masz pojęcia o takich trywialnych rzeczach jak rozróżnienie miejsca prywatnego od publicznego, imprezy zamkniętej od otwartej itd. to może po prostu się nie odzywaj zamiast pokazywać jaki jesteś ograniczony.

"Dalej jest "jak ci przeszkadza, to won, bo to MOJE!"."
Ale zdrowie i ubrania, które mi zasmradzasz i psujesz dymem są MOJE.

"Z przyjemnością poddam się wywaleniu z pubu, gdzie właściciel będzie mógł wywalić gościa z dowolnego powodu, bo ma za jasne włosy, bo jest gejem, bo jest palaczem, bo ma za długie paznokcie. To jest wolność, matole."
Nie to nie jest wolność. Jest też różnica między byciem kimś, a robieniem czegoś. Ale twoja przejarana główka tego i tak nie pojmie więc nie będę się silił na tłumaczenie.

"Nie ma takiego prawa, twoim jedynym prawem, jeśli coś NIE JEST TWOJE, to z pokorą przyjąć każdą decyzję WŁAŚCICIELA. Tak więc, nie pasuje ci, to won."
MOJE zdrowie i ubranie JEST MOJE, a NIE TWOJE, ale jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności jesteś na tyle ułomny, żeby nie zauważyć, że jarając naruszasz jedno i drugie co nie należy do ciebie.
No i na koniec - od 15listopada - jak ci nie pasuje, że nie możesz zajarać to won buraku!
28.09.2010
18:29
[321]
Aen [ Anesthetize ]

Te komory na lotniskach to jest jakiś koszmar. W Kuala Lumpur (spore, kosmopolityczne lotnisko) myślałem autentycznie że w niej zemdleję, a jako że sam palę dużo jestem uodporniony na dym. Zero wentylacji i przewiewu. Jako palacz wolę już wychodzić przed klub, jeśli tak miałyby wyglądać palarnie w lokalach.
28.09.2010
18:56
[322]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak -

> "Awersja do palenia papierosow to stan normalny. Palenie papierosow to stan anormalny."
> Bo ty tak twierdzisz?

Fixed: Bo ja TEZ tak twierdze.
Hint: Bo WIEKSZOSC (w tym ja) polskiego spoleczenstwa tak twierdzi i niemal caly cywilizowany swiat XXI wieku.

Nie wazne jak mocno zaklniesz rzeczywistosc to tak wlasnie, niestety, jest, ze stan normalny to bycie hetero, brak pociagu seksualnego do dzieci, niepalenie papierosow, niecpanie, niealkoholizowanie sie, nie bycie otyla swinia zajmujaca 2 miejsca w samolocie, itd.

Nieistotne jak mocno cie to boli, zadna z tych rzeczy powyzej (i wiele innych) NIE JEST STANEM NORMALNYM.

I nie myl takiego nazywania rzeczy po imieniu z brakiem toleracji dla stanu anormalnego, bo ja nie mam nic przeciwko gejom, pedofilom, palaczom, cpunom, alkoholikom i otylym swiniom - poki nie wchodza swoim anormalnym stanem spoleczenstwu, mnie, mojej rodzinie, w parade. Bo tolerancja konczy sie tam gdzie zaczyna sie krzywda stanu normalnego. Zatem tak, mozesz palic do woli, ale dus sie Tomku we wlasnym domku i swoim smrodzie, a nie wpierd..aj sie do publicznej restauracji gdzie jem obiad czy do publicznego pubu gdzie pije piwo i spedzam mily wieczor. Znajdz sobie ustronne miejsce i tam poddawaj sie swoim anormalnym praktykom.

Lookash -

> Gówno mnie obchodzi, co na ten temat stanowi prawo.

Tutaj skonczylem czytac, anarchisto.

Qla -

> system medyczny w USA do stanu znanego kazdemu

System medyczny w USA, z tego co sie orientuje na podstawie lektury wielu publikacji i rozmow z samymi Amerykanami, byl spoko, dopoki nie przyszedl Murzyn i go nie spierd..il. Ale to nie moj problem, bo nie mieszkam tam i nie planuje. Niemniej podawanie tego za przyklad jest nieco surrealistyczne.

> Ciekaw jestem, jak szybko po fakcie wprowadzenia w pelni prywatnych ubezpieczen
> krzyczalbys za ich zniesieniem.

Nie krzyczalbym, bo zamiast wydawac 500 zl miesiecznie na fajki stac mnie na oddanie tego ubezpieczycielowi i miec godna opieke lekarska dla siebie i rodziny.

> Pytanie tylko brzmi - czy palacz placacy gigantyczna kase w podatkach wyda wiecej na leczenie
> Ciebie, czy ty na niego - tego nie wiem.

A to juz zapewne kwestia przypadku, tyle ze palacz ten przypadek w duzym stopniu kusi.

> Anormalna jest cala masa zachowan i zwyczajow zdrowotnych czlowieka w XXIw. , mam nadzieje, ze
> pietnujesz je wszystkie?

Oczywiscie, ze je wszystkie pietnuje. Po prostu obzeranie sie ciastkami czy to w moim towarzystwie czy ogolnie pietnuje o wiele slabiej niz zasmradzanie mi posilku w restauracji przez Stastycznego 'przeciez pale tu sobie grzeczniutko w kaciku' Palacza.

Yancy -

Link super :). A upokarzajace to jest niepohamowane pragnienie zatruwania siebie i innych w towarzystwie, a nie eksponowanie i traktowanie palaczy jak 'odmiencow' :). Po prostu innym systemem wartosci patrzysz na swiat.
28.09.2010
19:50
[323]
spktrm [ Centurion ]

Nom, doszło już do tego, że nawet nie można sobie zapalić spokojnie papierosa... No cóż można powiedzieć; tak to bywa wśród niewolników, musza wykonywać rozkazy swoich panów.
28.09.2010
20:16
[324]
Hellmaker [ Legend ]

Theddas ---> Ale jakoś nie masz nic przeciwko "klubom z selekcją", gdzie mogą Cię nie wpuścić ze względu na trampki? Chciałbym widzieć jak drzesz się pod klubem, bo nie chcą Cie wpuścić ze względu, że jesteś niepalący :)
A jeżeli Ci to przeszkadza i nie chodzisz do takich klubów, to bądź konsekwentny i nie chodź do klubów gdzie można palić. W końcu selekcja to selekcja.
Bądź mężczyzną, a nie chowaj się za narzuconymi przepisami.
28.09.2010
21:04
[325]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Trudno mi sie z Toba nie zgodzic, chociaz mozna by sie jeszcze pokusic o troszke dyskusji, ale na brak sily ostatnio narzekam, wszak tydzien przed rokiem akademickim, wiec przyznaje Tobie racje i uznaje, ze pewna szkodliwosc dla ustroju istnieje, jak wielka - to juz pozostaje dla mnie zagadka.
Milo bylo z Toba poargumentowac :)


Theddas
System medyczny w USA, z tego co sie orientuje na podstawie lektury wielu publikacji i rozmow z samymi Amerykanami, byl spoko, dopoki nie przyszedl Murzyn i go nie spierd..il.


Czytamy widocznie rozne publikacje.



Nie krzyczalbym, bo zamiast wydawac 500 zl miesiecznie na fajki stac mnie na oddanie tego ubezpieczycielowi i miec godna opieke lekarska dla siebie i rodziny.

Dlaczego sadzisz, ze akurat 500zl zapewniloby "godna" opieke lekarska?


A to juz zapewne kwestia przypadku, tyle ze palacz ten przypadek w duzym stopniu kusi.

Ty pewnie przyczyne twojej przyszlej choroby, tez swoim stylem zycia kusisz.
28.09.2010
23:29
[326]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

I dla mnie bomba, że państwo takie rzeczy czasem reguluje, bo ogólnie rzecz biorąc to każdy lokal dla wszystkich był 'lokalem tylko dla palących', nawet jeśli w środku był tylko jeden palacz. Te przepisy, które zostaną wprowadzone nie różnią się w zasadzie od zwyczajnych powszechnie akceptowanych przepisów BHP czy innych sanitarnych. Jakoś nie widzę ataku na sanepid, że zamyka lokale, w których jest syf i bronienia tego, że właściciel powinien móc sprzedawać żarcie w niesanitarnych warunkach gdyby tylko stawił sobie tabliczkę 'tylko dla tych co nie boją się salmonelli'.
Fajki to może mniejsza szkodliwość niż salmonella, ale nadal szkodzą nie tylko palaczowi, ale i jego otoczeniu.

kr***n.. bo inaczej tego skomentować się ni da.
Wiesz na domówkach gospodarz ustala zasady i np można palić tylko na balkonach. Podobnie "musi" być w lokalach - gospodarz ustala zasady i takie coś jak ty nie powinno mieć na to najmniejszego wpływu a tym bardziej jaśnie oświecony rząd III RP.



Ale zdrowie i ubrania, które mi zasmradzasz i psujesz dymem są MOJE.
MOJE zdrowie i ubranie JEST MOJE, a NIE TWOJE, ale jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności jesteś na tyle ułomny, żeby nie zauważyć, że jarając naruszasz jedno i drugie co nie należy do ciebie.

Hipokryta i do tego kr***n. Wlewając w siebie piwo czy drinki niby poprawiasz swoje zdrowie ?
(Przecież idąc do pubu ostatnia rzecz o jakiej będziesz myślał to twoje zdrowie a jeśli drażni cię dym idziesz do lokalu dla niepalących)
Do tego z rana będziesz walił alkoholem uprzykrzając innym jazdę w autobusie czy stanie w kolejce w sklepie....


"Z przyjemnością poddam się wywaleniu z pubu, gdzie właściciel będzie mógł wywalić gościa z dowolnego powodu, bo ma za jasne włosy, bo jest gejem, bo jest palaczem, bo ma za długie paznokcie. To jest wolność, matole."
Nie to nie jest wolność. Jest też różnica między byciem kimś, a robieniem czegoś. Ale twoja przejarana główka tego i tak nie pojmie więc nie będę się silił na tłumaczenie.

Gospodarz ma prawo o tym jak będzie zarabiać i na jakich klientach. Widać w twojej małej nazistowskiej główce nie mieści się, że ktoś może decydować za ciebie.

#327
dc
Podejrzewam, że i tak nikt nie chciałby czytać twojego lewackiego bełkotu.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-28 23:47:59]
28.09.2010
23:42
[327]
yo dawg [ 1979 ]

ZgReDeK -> Już chciałem odpisac ale widzę, że w #326 skompromitowałeś się stekiem bzdur.
29.09.2010
00:00
[328]
yo dawg [ 1979 ]

Zatem Zgredku gospodarz ma również prawo ustalać ile i czy w ogóle podatku chce odprowadzić. :D Jak jechać po swobodach to po maxie, na chuj płacić państwu podaki :D

Jesteśmy zbyt mentalnie zacofanym w stosunku do zachodu narodem by dawać nam jako jednostkom pełnię swobody. Na taki typowy liberalizm jaki prezentujesz będziemy gotowi jak wymrą ze dwa pokolenia. Przykład na poparcie tych tez? Statystyczny Polaczek nie wie czego chce w życiu, a to podstawa do podejmowania mądrych - niewymuszonych prawem i przepisami decyzji - zapytaj w ramach socjologicznego eksperymentu swoich znajomych jakie są ich marzenia. Gwarantuje, że 99% odpowie z marszu, że nie wie :D.


Swoją drogą dyskutant to z Ciebie marny: "Mówi inaczej niż ja, znaczy kretyn. Albo lewak. Albo nie skomentuje tego co pisze bo... pisze głupoty (przynajmniej wg mnie)."
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 00:04:50]
29.09.2010
00:05
[329]
Lookash [ Legend ]

yo dawg -- Twoja osoba jest jedną wielką chodzącą bzdurą, karykaturą rozsądnego człowieka, który pieprzy 3 po 3, bo sobie tak raz na sraczu wymyślił i tak jest niby fajnie.

Theddas -- Nie masz nic na swoją obronę, faszolu zakichany, to nie odpisujesz. Problem w tym, że ja pieprzę prawo, z którym się nie zgadzam, a nie prawo w ogóle. Zrewiduj więc może swój pogląd na mój temat i podejmij tchórzu rękawicę, bo na razie wbiłem cię w fundament.
29.09.2010
00:09
[330]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#238

Zapraszam do Korei Płn. jeśli uważasz, że władza wie wszystko lepiej od ciebie. Będziesz miał wspaniałe życie.
29.09.2010
00:18
[331]
yo dawg [ 1979 ]

Dziękuję za głęboką, nietroglodycką i dogłębną analizę mojej osoby, wyraźnie napisaną pod wpływem zbyt intensywnego zaciągnięcia się peciorem. Zresztą analizując Twoje posty, Twoja argumentacja i postawa w dyskusji niewiele różni się od tej Zgredkowej.

Wytknąłem błąd w logice Zgredka (dlaczego państwo śmie naruszać moją wolność obywatelską i obarczac mnie podatkiem?), swoje stanowisko napisałem paredziesiąt postów wyżej wspominając już wcześniej o anormalnym zachowaniu takim jak inhalowanie się czymkolwiek; Przy okazji nikogo nie obrażam, a spokojnie dorzucam swoje 3 grosze do dyskusji, kolejny pogląd, z którym Ty i inni masz prawo zgadzać się lub nie.

Bierz(cie) przykład z wysiaka - stoi po Waszej stronie barykady ale umie zachować kulturę i nie rzucać gównem w oponenta. Z kolei Ty i Zgredek wolicie wyzwać kogoś od kretynów, pacanów, zakichanych faszolów czy za ciasnych mózgów. Ja zaś dostałem łatkę karykatury rozsądnego człowieka i chodzącej bzdury za to, że z mojego punktu widzenia Wasza logika kuleje. Miło i sympatycznie jak to bywa w Internecie.

Teraz ja proszę byś odniósł się do którychkolwiek moich słów tylko bez wyzywania i pieprzenia ich podobnie jak to robisz z prawem, które powinieneś respektować.
29.09.2010
00:27
[332]
Hellmaker [ Legend ]

yo dawg ---> "Zatem Zgredku gospodarz ma również prawo ustalać ile i czy w ogóle podatku chce odprowadzić. :D" - głupota tego sformułowaniaporównania w świetle dyskusji brzmi tak debilnie, że aż ręce opadają.
Tak, gospodarz ma prawo decydować na jakich klientach chce zarabiać. Dlatego założył knajpę, a nie fryzjera dla piesków. I dlatego powinien móc decydować JAKICH klientów tam wpuszcza.
Jakoś - jak napisałem wyżej - nie rusza CięWas zakaz wchodzenia do knajpy w trampkach, bo takie jest życzenie właściciela. To dlaczego rusza Cię Twój własny wybór czy wejść do knajpy gdzie palą czy nie?
Selekcja w klubach nie jest regulowana prawnie, więc powinieneś wzywać policję za każdym razem, gdybyś chciał tam wejść, a nie wpuściliby Cię. Szkoda tylko, że policja by Cie wyśmiała.
Czy tak samo byś darł mordę na forum, że nie chcą Cię wpuścić, gdyby właściciel przeprowadzał selekcję "nie wpuszczamy niepalących"?
I to właśnie jest prawo właściciela do decydowania kogo chce wpuszczać. A tacy jak Ty zabierają mu to prawo.

Czy spotkałeś się z czymś takim, że ktoś protestował przeciwko knajpom dla niepalących?
Czy wtedy ktokolwiek jęczał, żeby wymusić ustawowo na właścicielu restauracjikawiarnipubu kącika dla palących? Nie. To był wybór właściciela lokalu. Wybór, który akceptujesz albo nie wchodzisz.
Nie chcę - nie idę. Proste. Wszedłeś wiedząc, że tam palą? To robisz to na własną odpowiedzialność.
To jest jak wbicie się na sektor Wisły w szaliku Legii i płacz, że biją. Widzisz zagrożenie dla siebie? To po co się tam pchasz?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 00:33:09]
29.09.2010
00:28
[333]
Lookash [ Legend ]

yo dawg -- Jesteśmy zbyt mentalnie zacofanym w stosunku do zachodu narodem by dawać nam jako jednostkom pełnię swobody.

Co za pierdoła! Dlaczego choćby i 20% niezacofanych ma cierpieć za resztę zacofanych? Nie zgadzam się na to po stokroć i dziwię się, że ty tak chętnie będziesz razem z resztą motłochu fruwał nisko, bo w końcu cały naród nisko lata. BULLSHIT!

Na taki typowy liberalizm jaki prezentujesz będziemy gotowi jak wymrą ze dwa pokolenia.

Wyrocznia się odezwała. Skąd ty możesz wiedzieć takie rzeczy *facepalm* Nikt tego wiedzieć nie może. Ale rozumiem twoje aspiracje, pewnie chcesz zostać w przyszłości politykiem, który będzie mówił innym, jak mają żyć, bo on wie lepiej :)

Przykład na poparcie tych tez? Statystyczny Polaczek nie wie czego chce w życiu, a to podstawa do podejmowania mądrych - niewymuszonych prawem i przepisami decyzji

Gówno prawda. Można nie wiedzieć, czego się chce, żyć dniem i umrzeć szczęśliwym.

dlaczego państwo śmie naruszać moją wolność obywatelską i obarczac mnie podatkiem?

Nie wiem, podatki to rabunek w biały dzień. Są poniżej 50%, żeby ludzie nie pokapowali się, że nie zarabiają dla siebie, ale dla państwa. Realnie oczywiście są dużo większe.

Bierz(cie) przykład z wysiaka - stoi po Waszej stronie barykady ale umie zachować kulturę i nie rzucać gównem w oponenta. Z kolei Ty i Zgredek wolicie wyzwać kogoś od kretynów, pacanów, zakichanych faszolów czy za ciasnych mózgów.

A ja lubię porzucać i nazwać debila debilem, skoro mu się należy.

Teraz ja proszę byś odniósł się do którychkolwiek moich słów tylko bez wyzywania i pieprzenia ich podobnie jak to robisz z prawem, które powinieneś respektować.

Na razie nie odniosłeś się do żadnych moich prócz przypieprzania się o ostry ton. Nie odpowiada ci, to nie będziemy rozmawiać, ale po to, zebyś raczył mi odpisać, nie będę go na pewno zmieniał.
29.09.2010
01:09
[334]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Mam prośbę do zwolenników tej ustawy.. :)

Wytłumaczcie mnie mało rozumiejącemu, skoro jest TYLU niepalących to dlaczego lokale dla niepalących są takie rzadkie (czy nawet jak cześć z was pisała to mit). Rynek nie lubi dziur i przepuszczonych pieniędzy - jak powstało zapotrzebowanie na fast foody w latach 90 to budy z nimi stawiano hurtem i dosłownie wszędzie były, ostatnie zapotrzebowanie (bo znaleźli się klienci i widać że są oraz chcą wydawać forsę) kebaby i nagle kłopot kamieniem rzucić żeby nie trafić arabaturkapolaka krojącego mięso na kebab bo tak się ich namnożyło...

To dlaczego lokale dla niepalących nie powstają? Przecież koszt tabliczki albo nawet i pięciu takich " Tu nie wolno palić" jest tańszy od tych kilkunastu popielniczek ..

Przecież przy tej ilości "klientów" to takich lokali powinien być wysyp (obecnie przecież takich podobno nie ma wiec konkurencja praktycznie zerowa wiec nie trzeba konkurować z obecnymi ( co robią hurtem powstające kebaby z sobą) ).....

No ciekawi mnie jak wytłumaczycie ten fenomen że nikt nie chce waszych "darmowych" pieniędzy zarobić :)


I błagam nie piszcie głupot o leczeniu i kosztach palaczy, posługując się kanadyjskimi (a także choćby Szwecja czy Finlandia) badaniami (nie mieliśmy takich robionych) większość (czyli około 75% całości) wydatków na leczenie przypada na osoby starsze (czyli powyżej 65 roku życia). Palacze żyją przeciętnie w zależności od wersji badan jakie spotkałem (bywają i wyniki pośrednie np. 10) od 6 do 15 lat krócej więc większość z nich nie dożywa tego okresu, a przecież kto wcześniej umiera nie powoduje późniejszych kosztów leczenia chorób serca, nie dostaje Alzheimera i nie musi być latami pielęgnowany, nie wizytuje zakładów opieki zdrowotnej bo oczka nie te, a to poplotkować mozna (tak zgroza ale sporo osób starszych tak marnuje środki na leczenia nawet u nas bo doktorowi można się wypłakać w mankiet jak rodzina zajęta - co z tego ze koszt lekarza za godzinę pracy to zwykle 3 cyfrowa kwota ;) ) ...
Umiera zwykle wcześniej bo choroby palaczy odkrywane są zwykle w bardzo późnym stadium rozwoju i leczenie ich jest mało skuteczne...

29.09.2010
09:13
[335]
shadzahar [ Generał ]

[326]
"Wiesz na domówkach gospodarz ustala zasady i np można palić tylko na balkonach. Podobnie "musi" być w lokalach - gospodarz ustala zasady i takie coś jak ty nie powinno mieć na to najmniejszego wpływu a tym bardziej jaśnie oświecony rząd III RP."
Domówki to nie puby. Gospodarz w prywatnym mieszkaniu to nie podmiot gospodarczy, który musi spełniać pewne warunki.

"Hipokryta i do tego kr***n. Wlewając w siebie piwo czy drinki niby poprawiasz swoje zdrowie ? "
Hipokrytą to bym był gdybym w ciebie wlewał truciznę i potem marudził, że mnie trujesz fajkami. Jak sam sobie krzywdę robię, to według waszej 'palaczej' mentalności - wara ode mnie.

"(Przecież idąc do pubu ostatnia rzecz o jakiej będziesz myślał to twoje zdrowie a jeśli drażni cię dym idziesz do lokalu dla niepalących)
Do tego z rana będziesz walił alkoholem uprzykrzając innym jazdę w autobusie czy stanie w kolejce w sklepie...."
Jak już chcesz się bawić w łatki, to się przyznam, że piję rzadko i mało, a w klubach jestem przeważnie samochodem. A żeby walić alkoholem to musiałbym sporo wychlać albo się nim oblać.
Nie wiem jak wyglądają twoje wyjścia do pubu, oprócz tego, że pewnie śmierdzisz później fajkami, ale jak mniemam każdy sądzi po sobie...

"Gospodarz ma prawo o tym jak będzie zarabiać i na jakich klientach. Widać w twojej małej nazistowskiej główce nie mieści się, że ktoś może decydować za ciebie."
No proszę - gospodarz ma prawo decydować o mnie, ale jak ktoś decyduje o gospodarzu to nazista? Sam sobie zaprzeczasz.

Wróć jak nauczysz się myśleć logicznie.

[334]
"Wytłumaczcie mnie mało rozumiejącemu, skoro jest TYLU niepalących to dlaczego lokale dla niepalących są takie rzadkie (czy nawet jak cześć z was pisała to mit). Rynek nie lubi dziur i przepuszczonych pieniędzy - jak powstało zapotrzebowanie na fast foody w latach 90 to budy z nimi stawiano hurtem i dosłownie wszędzie były, ostatnie zapotrzebowanie (bo znaleźli się klienci i widać że są oraz chcą wydawać forsę) kebaby i nagle kłopot kamieniem rzucić żeby nie trafić arabaturkapolaka krojącego mięso na kebab bo tak się ich namnożyło..."
Reklama(które z TV i z ulic zniknęły dopiero jakieś ~10-15lat temu) i kilkadziesiąt lat wciskania ludziom, że jak się pali to jest się bardziej męskim, że to fajna zabawa itd. z pominięciem negatywnych skutków takiego zachowania doprowadziło do tego, że palenie jest(było) publicznie akceptowane. Prosta sprawa.

"To dlaczego lokale dla niepalących nie powstają? Przecież koszt tabliczki albo nawet i pięciu takich " Tu nie wolno palić" jest tańszy od tych kilkunastu popielniczek .."
Jw plus zwykłe szacowanie zysków i strat, a skoro palenie jest powszechnie akceptowalne nawet przez niepalących(jak widać czasy się już zmieniają i już trochę ludzi zaczyna to drażnić) to nie ma sensu się rozdrabniać.
Żaden to fenomen. Fenomenem to by było gdyby w tych lokalach palacze wychodzili na zewnątrz żeby zapalić, bo braliby pod rozwagę, że w środku znajdują się niepalący.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 09:27:13]
29.09.2010
09:31
[336]
WolverineX [ Legend ]

I bardzo dobrze że będzie tak rygorystycznie obowiązywał zakaz palenia tych śmeirdzieli
w tylu miejscach.
Jeszcze tylko zakaz palenia na ulicy by się przydał.

Bo czasami jak się idzie za takim śmierdzielem to robi się nie dobrze.

29.09.2010
10:01
[337]
yo dawg [ 1979 ]

Tak, gospodarz ma prawo decydować na jakich klientach chce zarabiać. Dlatego założył knajpę, a nie fryzjera dla piesków. I dlatego powinien móc decydować JAKICH klientów tam wpuszcza.
Jakoś - jak napisałem wyżej - nie rusza CięWas zakaz wchodzenia do knajpy w trampkach, bo takie jest życzenie właściciela. To dlaczego rusza Cię Twój własny wybór czy wejść do knajpy gdzie palą czy nie?
Selekcja w klubach nie jest regulowana prawnie, więc powinieneś wzywać policję za każdym razem, gdybyś chciał tam wejść, a nie wpuściliby Cię. Szkoda tylko, że policja by Cie wyśmiała.
Czy tak samo byś darł mordę na forum, że nie chcą Cię wpuścić, gdyby właściciel przeprowadzał selekcję "nie wpuszczamy niepalących"?
I to właśnie jest prawo właściciela do decydowania kogo chce wpuszczać. A tacy jak Ty zabierają mu to prawo.

Czy spotkałeś się z czymś takim, że ktoś protestował przeciwko knajpom dla niepalących?
Czy wtedy ktokolwiek jęczał, żeby wymusić ustawowo na właścicielu restauracjikawiarnipubu kącika dla palących? Nie. To był wybór właściciela lokalu. Wybór, który akceptujesz albo nie wchodzisz.
Nie chcę - nie idę. Proste. Wszedłeś wiedząc, że tam palą? To robisz to na własną odpowiedzialność.
To jest jak wbicie się na sektor Wisły w szaliku Legii i płacz, że biją. Widzisz zagrożenie dla siebie? To po co się tam pchasz?

Po pierwsze, ja nie należę do grupy osób, które wchodzą tam gdzie mnie nie chcą, co pozwoliłeś sobie zasugerować. Po drugie - tak, masz całkowitą rację, z tego punktu widzenia jestem w stanie poprzeć Cię na ślepo bo rzeczywiście, jeśli np. Tina czy Naj ma spierdoloną recenzję szminki lub pudru to nie znaczy, że muszę a) kupować ją i b) obsmarować jej autora, że nie uwzględnił głębi koloru szminki podobnie jak nie muszę wchodzić do klubu gdzie grają muzykę, której nie lubię; Masz rację jeśli rozpatrywać problem tak powierzchownie.

Ale.

Ja patrzę na problem głębiej - nie traktuję papierosów jak pstrokatego ciucha, orientacji seksualnej, czy gustu kulinarnego. Traktuję fajki jak używkę, jak narkotyk czyli tak jak racjonalnie powinno się na nie patrzyć. I na tym polega problem - dla Palących fajek tak silnie wkomponował się w życie codzienne, że traktują go tak naturalnie jak pierdnięcie czy jazdę samochodem. A - jak pisałem - palenie, wciąganie, dawanie sobie po kablach i ww robienie kup na maski samochodów NIE JEST rzeczą naturalną, normalną. Jeśli prawo reguluje, przynajmniej z założenia (fakt - w sposób ograniczający pewną swobodę obywatelską) zmniejszenie liczby palących poprzez pewne sankcje bądź choćby umożliwi zrodzenie się większej świadomości o szkodliwości używek, w tym papierosów, przez samą burzę wywołaną przez tę dyskusję to tak, popieram ten przepis.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 10:02:21]
29.09.2010
10:15
[338]
yo dawg [ 1979 ]

Co za pierdoła! Dlaczego choćby i 20% niezacofanych ma cierpieć za resztę zacofanych? Nie zgadzam się na to po stokroć i dziwię się, że ty tak chętnie będziesz razem z resztą motłochu fruwał nisko, bo w końcu cały naród nisko lata. BULLSHIT!

Co to za śmieszny pogląd, że lepsza mniejszość lata na równi z tą gorszą większością? 20% wykorzysta pozostałe 80% do własnych celów (np. zatrudniając w swoich firmach) jednocześnie żyjąc w zgodzie z aktualnie obowiązującym prawem. Nie da się? No popatrz, ja się powoli dorabiam i śmieję się w twarz tym, którzy pierdolą, że w Polsce nic się nie da. Jak się jest brochą, a nie człowiekiem to rzeczywiście, można sączyć jad i wylewać żale na forum. Już gdzieś pisałem, nie problemem jest państwo, a ludzie - jako elementy składowe - je tworzący.

Wyrocznia się odezwała. Skąd ty możesz wiedzieć takie rzeczy *facepalm* Nikt tego wiedzieć nie może. Ale rozumiem twoje aspiracje, pewnie chcesz zostać w przyszłości politykiem, który będzie mówił innym, jak mają żyć, bo on wie lepiej :)

Wystarczy, że czytam pomyje takie jak Twoje i Tobie podobnych. Nie mam takich aspiracji bo całkowicie rozumiem pewne mechanizmy społeczne, mechanizmy, które sprawiają, że o dziwo buty robi szewc, marynarz jest na morzu, a górnik wydobywa węgiel. Czaisz analogię? Ja dopuszczam do siebie myśl, że mogę pewnych rzeczy nie wiedzieć, że nie jestem alfą i omegą w każdym temacie. Co nie znaczy, że z każdym się zgadzam, to normalne. Ale zapewne należysz do kanapowych mistrzów polityki, sportu, muzyki i tańca. A w rzeczywistości jedyną formą ruchu jaką uprawiasz jest zapewne sięgnięcie po kiepa. W dogłębnych analizach osobowości mamy zatem remis.
29.09.2010
10:19
[339]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

I bardzo dobrze że będzie tak rygorystycznie obowiązywał zakaz palenia tych śmeirdzieli
w tylu miejscach.
Jeszcze tylko zakaz palenia na ulicy by się przydał.

Bo czasami jak się idzie za takim śmierdzielem to robi się nie dobrze.

w ogole to przydalby sie zakaz myslenia i zakaz podejmowania samodzielnych decyzji i posiadania wlasnego zdania

bo czasami jak sie oglada takich pastuchow jak ty to robi sie niedobrze

tak btw, yo dawg - implikujac, ze twoj interlokutor jest debilem i sam proces inhalowania sie nikotyna wplywa negatywnie na umiejetnosc myslenia, wrecz oglupia, dajesz sam o sobie swiadectwo tego, kto tu jest zacofany =]

i prosze, nie pieprz glupot w stylu "ja tego nigdzie nie napisalem!" bo ostatnie pare postow pokazuje dosc wyraznie jakim tonem probujesz operowac
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 10:22:56]
29.09.2010
10:27
[340]
wysiak [ Legend ]

yo dawg -->
"Jeśli prawo reguluje, przynajmniej z założenia (fakt - w sposób ograniczający pewną swobodę obywatelską) zmniejszenie liczby palących poprzez pewne sankcje bądź choćby umożliwi zrodzenie się większej świadomości o szkodliwości używek, w tym papierosów, przez samą burzę wywołaną przez tę dyskusję to tak, popieram ten przepis."
Jak juz wczesniej bylo wytlumaczone, panstwo nie ma najmniejszego zamiaru zmniejszac liczby palacych, czy ograniczac samego palenia, gdyby rzeczywiscie tego chcialo, to mogloby to zrobic baaaardzo prosto i szybko.
Ale niewazne. W temacie szkodliwych uzywek, rozumiem, ze oczywiscie legalizacje, i samo palenie, maryski popierasz?

Tak apropos maryski, i wczesniejszych wstawek o coffee shopach - wczoraj pogadalem sobie z gosciem, ktory spedzil sporo ostatnio sporo czasu w Holandii, tam tez, okazuje sie, tepia palenie. Tytoniu. Otoz ponoc w coffee shopach nie mozna palic. Tytoniu. Mozna kopcic ile sie chce marychy, ale nie mozna zapalic papierosa, ani nie mozna nawet zrobic skreta, mieszajac marihuane z tytoniem. Choc oczywiscie nie ma zadnych wiarygodnych badan na szkodliwosc biernego palenia maryski, i nikt chyba nie spiera sie, ze dym smierdzi. To jest dopiero paranoja i podwojna europejska moralnosc..:)
29.09.2010
10:29
[341]
yo dawg [ 1979 ]

Z moich postów można też wywnioskować, że nikotyna powoduje zmniejszenie populacji Arabów w Jemenie i suszę w Bangladeszu. O zakrzywianiu czasoprzestrzeni nie wspominając.

w ogole to przydalby sie zakaz myslenia i zakaz podejmowania samodzielnych decyzji i posiadania wlasnego zdania

Czemu pytam się czemu zakaz palenia traktujecie jak wielki i karygodny zamach na Waszą wolność? o_0 Toć palta se w domu nawet gumofilce.

wysiak -> sam wywołałeś mnie do tablicy na temat mj więc powiedziałem Ci suche fakty.

Co do zmniejszania liczby palących, niech będzie jak mówisz, to bez znaczenia. Jeśli w końcu to palący będą musieli dostosowywać się do niepalących i zastanowić się dwa razy czy przypalić czy nie to i tak uznam to za sukces tego przepisu. A teraz czekać tylko jak ktoś wpadnie i powie, że palacze to ciemiężona przez niepalące społeczeństwo mniejszość.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 10:35:22]
29.09.2010
10:34
[342]
alpha_omega [ Legend ]

No więc tak - sprawa jest banalnie prosta. W państwie, w którym większość stanowią osoby niepalące, a pośród nich większość jest nad wyraz gorliwa zapewniać, jak to nienawidzi dymu tytoniowego i jak to jest wbrew swojej woli truta, trzeba wprowadzać, całkowicie sprzeczny z jakkolwiek pojętym liberalizmem, zakaz palenia, bo rozwój lokali dla niepalących na zasadach wolnorynkowych po prostu nie zadziałał.

Niczego więcej dodawać nie trzeba - gorliwi niepalący: jesteście żałośni. Nie potraficie działać przez ogólnodostępne, demokratyczne mechanizmy na poziomie obywatelskim, a jedynie poszerzać swoją wolność, kosztem wolności innych. Ba! - Wy nawet nie potraficie na rynku wymóc wagi swojego głosu (kiedy jest Was większość). Podkulacie ogonki i idziecie do pubu gdzie się jara jak w mordowni, a później płaczecie, że pubów dla niepalących nie ma, a Was wbrew Waszej woli trują i biją.

Tak zaś ogólnie: kolejny przykład na to, że społeczeństwo obywatelskie, tak u nas, jak na zachodzie, nie istnieje. Zostało zlikwidowane przyjętym zwyczajem odgórnych dyrektyw wysuwanych przez jedynie słuszne, polit-poprawne grupy wpływu.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 10:44:00]
29.09.2010
10:37
[343]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

no widzisz, prosilem cie, zebys tego nie robil, bo teraz musze zaczac tracic czas na przeklejanie

1. A w rzeczywistości jedyną formą ruchu jaką uprawiasz jest zapewne sięgnięcie po kiepa. W dogłębnych analizach osobowości mamy zatem remis.

2. Dziękuję za głęboką, nietroglodycką i dogłębną analizę mojej osoby, wyraźnie napisaną pod wpływem zbyt intensywnego zaciągnięcia się peciorem.

dalej nie chce mi sie szukac, szczegolnie bedac na kacu =]

niezaleznie od tego, czy cie tam ktos obrazil, czy nie - pisanie takich rzeczy jest po prostu debilne, tyle

Czemu pytam się czemu zakaz palenia traktujecie jak wielki i karygodny zamach na Waszą wolność? o_0

a nie jest to ograniczenie wolnosci? wiadomo, ze jej stopniowa redukcja nie wywola takiego piekla jak natychmiastowe calkowite jej zagarniecie

29.09.2010
10:41
[344]
yo dawg [ 1979 ]

Słucham zatem Waszych definicji wolności obywatelskiej.
29.09.2010
10:47
[345]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

ale czego ty chcesz sluchac?

osoba niepalaca w zaden sposob nie jest zmuszana do chodzenia do pubow dla palacych, a mimo to walczy o to, by wlasciciele lokali nie mogli sami decydowac o tym jakich klientow chca u siebie widziec

w zasadzie tyle tu jest do napisania, jedno zdanie w pelni oddaje problem, czysty absurd

czy to dla ciebie normalne zachowanie?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 10:48:32]
29.09.2010
10:50
[346]
alpha_omega [ Legend ]

yo dawg --

Chcesz wiedzieć jak działa normalny obywatel?

1. Jak jest przeciwny paleniu, nie idzie do pubu gdzie się pali. W każdym mieście są miejsca z zakazem palenia.

2. Jak ma kasę, takie przekonania i widzi się w biznesie - otwiera pub dla niepalących i tak go promuje.

3. Jeśli chce publicznie działać w imię swoich przekonań, robi np. ankiety w pubach i przedstawia je właścicielowi. Prowadzi kampanię skierowaną do właścicieli na rzecz takich pubów itd.

Innymi słowy - wykorzystuje siłę rynkową swoich przekonań. Jak Ci np. którzy oburzeni tekstem w jakimś piśmie, wystosowują protest do reklamodawców tego pisma.

Wy zaś - jak już pisałem - podkulacie ogonki, nie robicie absolutnie nic i usiłujecie jedynie wymóc swoje nie tym, że coś budujecie, ale że komuś burzycie. Dobrowolnie i z własnej głupoty się trując, zarzucacie innym, że Was trują. To jest żałosne.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 10:54:08]
29.09.2010
10:59
[347]
yo dawg [ 1979 ]

Ja swoje, Wy swoje, do porozumienia nie dojdziemy. Wy wciąż o swobodach, ja o tym, że cieszą mnie pewne kroki ku temu by eliminować albo chociaż zmarginalizować stany anormalne. Zapalcie za - o ironio - moje zdrowie. Ani moje ani Wasze gadanie nic nie zmieni, klamka zapadła. Powodzenia, bez odbioru.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 11:05:40]
29.09.2010
11:01
[348]
alpha_omega [ Legend ]

yo dawg --

Zapoznaj się ze znaczeniem powiedzenia: wylewać dziecko z kąpielą.

Za stany anormalne zaś, w przypadku pubów itp., odpowiadacie wyłącznie Wy sami. Rynek Was nie widzi, bo potraficie krzyczeć i obrzucać palących błotem, ale po 5 minutach pędzicie do pubu, w którym końca nosa w tytoniowej mgle nie widać. Gdybyście mieli obywatelski rozum i nie poszli, puby dla niepalących wyrosłyby jak grzyby po deszczu. Nie wyrastają, bo po co prowadzić pub dla niepalących, jak można ich obsłużyć wraz z palącymi i zarobić więcej.

Przedstawiając obrazowo Wasze zachowanie: zachowujecie się jak k****, które żądają zakazu prostytucji, bo się je przecie w ten sposób wykorzystuje. Nie chcesz być k**** - nie zatrudniaj się w burdelu, a tym, którym to nie przeszkadza, daj święty spokój.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 11:12:30]
29.09.2010
11:07
[349]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

homoseksualizm tez jest anormalny, panstwo powinno rozpoczac marginalizacje?
29.09.2010
11:18
[350]
wysiak [ Legend ]

yo dawg --> Jesli dazysz do tego, ze 'wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnosc kogos innego', to pudlujesz. Kazdy dorosly, swiadomy czlowiek ma prawo robic to, na co ma ochote, chocby sobie szkodzil - urzednik nie ma prawa w to ingerowac, jesli wolny czlowiek zgadza sie na konsekwencje swojego dzialania. Poki co palenie tytoniu jest legalne, podobnie jak picie alkoholu, zatykanie sobie zyl cholesterolem z tlustego zarcia, psucie zebow czekolada, itp. W zwiazku z tym taki wolny czlowiek powinien miec rowniez prawo robic kazda z tych czynnosci w towarzystwie innych podobnych ludzi, ktorzy rowniez na ryzyko sie zgadzaja. Czyli na przyklad palic tyton w barze dla palaczy, podrywac facetow w barze dla gejow, czy na przyklad smarowac sie kupa w barze dla lubiacych smarowac sie kupa, jesli ktos taki lokal zdecyduje sie otworzyc (w wolnym rynku decyduje o tym wlasciciel, a nie urzednik - to tez jest wolnosc). I idac tam swiadomie kazdy deklaruje, ze czynnosc, ktora sie wewnatrz odbywa, mu nie przeszkadza. Jesli zas mu przeszkadza, to nie powinien tam wchodzic, a zamiast tego powinien pojsc gdzie indziej - jesli zas nie ma miejsca gdzie moglby pojsc, to najwyrazniej zapotrzebowanie na odpowiadajace mu miejsce jest zbyt male. I tyle, to naprawde jest bardzo proste.
Chcesz eliminacji i marginalizacji stanow anormalnych? To kiedy zaczniesz wysylac gejow i niepelnosprawnych do gazu, wzorem moralnego ojca zwalczania palenia, Adolfa Hitlera?
29.09.2010
16:40
[351]
shadzahar [ Generał ]

[345]
To nie jest czysty absurd. Absurdem jest to, że wy palacze nie potraficie zrozumieć, że palenie tytoniu przez was odbija się negatywnie na osobach postronnych(co więcej krzyczycie jak się wam zabiera prawo i gadacie o wolności, gdzie wolność innych ludzi was po prostu gówno obchodzi) - z tym jest największy i cały problem, a nie z tym, że sami się trujecie. I tutaj nie ma znaczenia co chce właściciel lokalu i co może, bo takie sprawy jak minimalizowanie zagrożenia czyjegoś mienia lub zdrowia w miejscach publicznych powinny być regulowane i są regulowane przez państwo. Dlatego nie masz lokali, w których sypie się dach bo właściciel lubi ryzyko, ani restauracji gdzie właściciel ma syf w kuchni czy leje do zupy, bo stanowiłoby to problem publiczny(o ile nie będzie to prywatna restauracja czy prywatny klub na kartę klubową itp. i będzie zezwalał na wejście do środka przypadkowej osobie) i ryzyko, że komuś się stanie krzywda. I tak jest z paleniem - osobom niepalącym się dzieje po prostu krzywda z powodu dymu.
Co więcej zakaz palenia nie jest definitywnym zakazem palenia, ale wymaga od właściciela stworzenia warunków, które zezwolą na palenie i nie narażanie zdrowia i mienia osób postronnych - stąd wymóg palarni.

[348]
"Przedstawiając obrazowo Wasze zachowanie: zachowujecie się jak k****, które żądają zakazu prostytucji, bo się je przecie w ten sposób wykorzystuje. Nie chcesz być k**** - nie zatrudniaj się w burdelu, a tym, którym to nie przeszkadza, daj święty spokój."
Kompletnie bezsensowny przykład. Trzymając się twojej wulgarnej analogii - wchodzenie do pubu gdzie można palić i jest nadymione, to tak jakbym poszedł do burdelu i został zgwałcony(przez kobietę nawet) mimo mojej woli.
A potem pojawiają się mądrale jak ci z Samoobrony, którzy twierdzą, że prostytutki nie można zgwałcić, czy że skoro poszedłem do burdelu i mnie zgwałciła dziwka to powinienem być zadowolony, bo normalnie się za to płaci lub, że nie powinienem wchodzić do burdelu jak mi się nie podoba, a dziwka ma prawo mnie gwałcić, bo to burdel.

[352]
Właściciel zezwala na wejście do klubu WSZYSTKIM, a nie tylko palaczom. I klub jest wtedy PUBLICZNY BEZ SELEKCJI, a takie miejsca są regulowane prawnie jeżeli chodzi o przepisy BHP i sanitarne.
A pcham się tam po takiego wuja, że może mi odpowiadać klimat w takim pubieklubie, muzyka czy dania serwowane, których nie zjem gdzie indziej. A klimat i powietrze nie jest psute przez właściciela - bo dym nie jest częścią wystroju - tylko przez palaczy, którzy nie są w posiadaniu niczego w klubie, a już na pewno nie są w posiadaniu mojego zdrowia czy ubrania, które niszczą. I moją decyzją było przyjść do klubu, aby korzystać z jego usług, a nie po to, aby wdychać i śmierdzieć dymem papierosowym, który nie jest w tych usługach.

A żeby jeszcze na zaś odpowiedzieć - tak możliwość palenia też jest w usługach klubu, tylko niech palacz pali w taki sposób aby nie dymić, bo jak dymi to narusza moją - wasze ulubione słowo - wolność i przestrzeń prywatną. Jak to fizycznie zrobi to mnie to już kompletnie nie obchodzi.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 17:05:48]
29.09.2010
16:50
[352]
wysiak [ Legend ]

shadzahar -->
"(o ile nie będzie to prywatna restauracja czy prywatny klub na kartę klubową itp. i będzie zezwalał na wejście do środka przypadkowej osobie)"
No wlasnie. Wlasciciel zezwala palaczom na wejscie i palenie, jesli ci to nie pasi, to po jakiego wuja sie pchasz do srodka? To nie jest miejsce dla ciebie, skoro nie lubisz siedziec w dymie. A skoro swiadomie wchodzisz i siedzisz, to nie narzekaj, bo to byla twoja decyzja - w tej sytuacji nie jestes zadna osoba postronna.
29.09.2010
17:14
[353]
qLa [ MPO Medic ]

Totalna hipokryzja.
Shadzahar, zapewne generujesz swoim trybem zycia smieci? Co najmniej jeden kubel na tydzien, prawda? Dodatkowo zyjesz w cieplym mieszkanku, ktore na 90% ogrzewasz weglem, lub robi to za Ciebie kotlownia, na dodatek - za pewne przemieszczasz sie samochodemsrodkiem komunikacji miejskiej, wiec przeciez tak samo trujesz innych, nie wspominam o zuzywaniu wody, tylko fakt, wszak palacz palic nie musi, co tam z ograniczeniem komfortu zycia 35-40% spoleczenstwa, ktore pali, placac dodatkowo gigantyczna cene za swoj nalog, z ktorym panstwo jeszcze 10 lat temu problemow nie mialo. No, ale tutaj znowu wrocimy do wartosciawania "mniejsze zlo" i "wieksze zlo", oraz co, arbitralnie, mozemy przecedzic pod katem "dbania o zdrowie" obywatela, a czego zrobic nie mozemy, bo wszak np. na wprowadzenie norm, co do emisji spalin przez pojazy w Polsce jeszcze dlugo poczekamy, poza tym, zdezolowanymi rzechami niestety jezdzi wiecej niz 35% Polakow.
Chociaz fakt, Tobie przynajmniej bluza nie bedzie smierdziala.

Natomiast co do analogii alpha, byla jak najbardziej trafiona, w przeciwienstwie do Twojej.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 17:17:08]
29.09.2010
17:27
[354]
shadzahar [ Generał ]

[353]
Nie wiem czy śmiać się czy płakać z głupoty porównania. Za wszystkie media płace - i to od tych co mi je dostarczają powinno się wymagać, aby robili to nie narażając innych, to samo z wywozem śmieci - po to płacę za wywóz w miejsca, gdzie nie powinny nikomu przeszkadzać(a jak przeszkadzają to już nie moja wina, ale tych co te śmieci odbierają), żeby nikomu nie wadziły. Samochód? Na niego nonstop nakładane są restrykcje jeżeli chodzi o hałas czy spaliny i o to co w nich jest zawarte(a w większości to już przy dzisiejszej technice para wodna i co2[a efekt cieplarniany z tego powodu to bzdura]). Do tego poruszanie nim odbywa się na otwartej przestrzeni gdzie jest dosyć spora wentylacja oraz jest już podstawowym środkiem komunikacji, bez którego nie da się niestety obejść(wliczam w to podróżowanie komunikacją miejską). Chociaż tam gdzie mogę dojść w ~30minut chodzę na piechotę.

A palenie? To co zostaje wyrzucone z dymu papierosowego jest dużo bardziej szkodliwe niż spaliny dzisiejszych samochodów, a do tego jest praktykowane w zamkniętych i kiepsko wentylowanych pomieszczeniach. No i oczywiście jest to zwyczajny nałóg, którego nie można porównywać do podstawowych potrzeb życiowych jak woda, ogrzewanie czy produkowanie odpadów(związane z potrzebami). Ale jak widać dla palacza to to samo. Jeszcze chwila i zarzuci mi, że jak spłodzę dziecko to będę gorszy od niego, bo przeludnienie jest, a on tylko sobie pali i zatruwa życie innym :o
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 17:29:52]
29.09.2010
17:38
[355]
qLa [ MPO Medic ]

shadzahar
Za wszystkie media placisz, no wiec ja tez place za palenie - jaki problem?
Abstrahuje juz od glupoty typu "moje smieci sa tam, gdzie nikomu nie przeszkadzaja", bo to nawet nie ma sensu sie odnosic :)

Nu,nu, to ja polecam siasc sobie w podobnej odleglosci jak od fajki od twojegu wydechu, na te 5 godzin, pogadamy :)

Dodatkowo - te restrykcje w Polsce nie istnieja, wystarczy przejechac sie jakas droga - autobusy, ktore kopca jak ognisko, samochody sprzed 15 lat.

Zuzycie wody mozna w wielkiej mierze ograniczyc, mozna prowadzic segregacje smieci, mozna sie przemieszczac glownie rowerempieszo, ale fakt, ty truc mozesz, palacz juz nie :) Bo tu nalog, a tu zagrozenie upadku cywilizacji nowozytnej.
29.09.2010
17:52
[356]
shadzahar [ Generał ]

No proszę, tak to pierwszy od hipokryzji wyzywać, ale już samemu belki w swoim oku nie widzi.


"Nu,nu, to ja polecam siasc sobie w podobnej odleglosci jak od fajki od twojegu wydechu, na te 5 godzin, pogadamy :)"
No proszę - odległość od fajki jest na tyle krótka i średni czas palenia trwa tak długo, że żeby to samo z wydechu wyszło to musiałbym tam siedzieć przez 5h z twarzą przy wydechu! Ale to mój wydech jest zły, a twoje palenie jest cacy! :o

"Za wszystkie media placisz, no wiec ja tez place za palenie - jaki problem? "
Taki problem, że na wszystko co ja opłacam są nakładane coraz to większe restrykcje i przepisy mające na celu zapewnić mniejszą szkodliwość środowisku i człowiekowi - a ty nawet z fajką na zewnątrz klubu byś nie wyszedł, żeby komuś oszczędzić smrodu, a jak się restrykcje pojawiają to się rzucasz jakby ci tlen odcięli.

"Dodatkowo - te restrykcje w Polsce nie istnieja, wystarczy przejechac sie jakas droga - autobusy, ktore kopca jak ognisko, samochody sprzed 15 lat. "
No proszę - a u was murzynów biją. Ktoś nie przestrzega przepisów, to ty też możesz przecież. Ktoś truje bardziej od twoich fajek - to też możesz. Kogoś dresy pobiły na osiedlu - idź i daj komuś w mordę! A bo co!

"Zuzycie wody mozna w wielkiej mierze ograniczyc, mozna prowadzic segregacje smieci, mozna sie przemieszczac glownie rowerempieszo, ale fakt, ty truc mozesz, palacz juz nie :) Bo tu nalog, a tu zagrozenie upadku cywilizacji nowozytnej"
Palić też można E-papierosy, które dymu praktycznie w ogóle nie wydalają. Można też rzuć tytoń i usuwać go do śmietnika czy do jakiegoś pojemnika. Ale jaśnie pan hipokryta musi dymić wszystkim naokoło, a jak ktoś mu zwróci uwagę, to mu wygarnie, że z każdym oddechem usuwa z organizmu CO2 i powoduje topnienie lodowców :o

Na prawdę, jesteś kolejnym jak Lookash wzorowym przykładem dlaczego mnie ten zakaz cieszy, takie ilości głupoty jaką się tu dzielisz ze światem to się chyba tylko po palaczach można spodziewać. Na całe szczęście w przeciwieństwie od dymu z fajek czytanie tego nikomu nie szkodzi.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 17:53:08]
29.09.2010
18:08
[357]
qLa [ MPO Medic ]

shadzahar
Jak rozumiem jedna fajka=5h przy wydechu - jak to wyliczyles?

Alez ja te restrykcje place od lat w akcyzie ( podobnie zreszta jak te pozostale, za ktore ty placisz ), wiec o co chodzi? Mozna uznac, ze place podatek od smrodzenia moja fajka, tak jak samochodem, zasmiecaniem, zuzyciem energii etc. :)

Kolejny raz jakies bzdurne porownanie dajesz o truciu bardziej, lub biciu kogos.
Prawda taka, ze kazdy truje w jakis sposob innych, sek w tym, ze Ciebie boli to, ze ktos pali, tylko i jedynie tyle, co do reszty zachowan prowadzacych do trucia spoleczenstwa zawsze istnieje jakies wytlumaczenie, nie?

E-papierosow z tego co wiem tez nie bedzie mozna palic, czy jestem w bledzie?

Alez ja nigdzie o lodowcach nie wspominalem. Wskaz mi, w ktorym miejscu?
Urojenia?


No coz, pisze glupoty, wielki mnie wiec zaszczyt dotknal, ze mam okazje z tak swiatla osoba jak ty dyskutowac :D

Co do zakazu, juz tu pisalem - mnie on jest szczerze obojetny, jak mnie przyszpili to wyjde przed lokal i tam zapale ( w wielu lokalach to robilem i nie umarlem z tego powodu ), mam calkiem sporo znajomych nie palacych i nigdy nie mialem problemu z opuszczeniem towarzystwa, zeby reszcie nie smrodzic, smiesza mnie po prostu tacy hipokryci jak ty, dodatkowo dochodzacy w spodnie z powodu wprowadzenia zakazu, ktory mnie osobiscie nigdzie nie uwiera :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 18:09:04]
29.09.2010
18:10
[358]
Narmo [ nikt ]

Jako syn właściciela nowo otwartej restauracji mogę wtrącić kilka groszy. Sam nie palę, więc ze strony gościa w takim lokalu przepis mi się bardzo podoba. Jednak z perspektywy właściciela wiem, że coś takiego będzie ogromnym kłopotem. U nas w restauracjibarze od samego początku nie można było palić w środku. Ludzie się przyzwyczaili, nie było problemu z paleniem na zewnątrz. Teraz jak pogoda jest jaka jest, a do tego zbliża się zima sytuacja pogarsza się. Zwiększają się koszta. Zarówno te bezpośrednie, trzeba w końcu będzie zapewnić pomieszczenie dla palących, więc trzeba zatrudnić ekipę budowlaną, wyznaczyć odpowiednie miejsce, dostosować je... jak i pośrednie - do czasu wybudowania takiego pomieszczenia ludzie będą wychodzić na zewnątrz na chwilę. Śnieg, deszcz, to wszystko wnosi się na butach do środka i jak nie chcemy, żeby w lokalu był chlew trzeba częściej sprzątać.
Zyski ze sprzedaży papierosów? Chyba sobie żartujecie. Na każdej paczce, jeżeli chcemy sprzedawać za cenę nadrukowaną tam (a nie możemy sobie bez przyczyny podnieść jej), zyski są dosłownie groszowe. Kluby się ratują, że doliczają też "usługę" rozpakowania paczki i dzięki temu wpada do kasy złotówka czy dwie więcej. Poza tym jak ktoś chce palić to i taka nadwyżka cenowa go nie powstrzyma. Zwłaszcza, że barykluby są otwarte do późnych godzin, za wstęp często się płaci, więc często warto dołożyć tą złotówkę, niż szukać otwartej stacji benzynowej (chyba, że nie chcemy już zostawać w lokalu).

Tak czy siak wprowadzenie przepisu w życie teraz to moim zdaniem głupota. Nie pozwala przygotować się właścicielom lokali. Bo nawet, jeżeli chcieli by przygotować palarnie to kiedy? Wtedy, kiedy są potrzebne? Budować na szybko i ryzykować fuszerkę? Nie można było tego uchwalić w styczniu czy lutym, żeby przepisy weszły w życie, jak jest ciepło na dworze? Przecież teraz w większych miejscowościach lokale bez palarni stracą klientów. Bo jeżeli ktoś ma do wyboru iść do swojego ulubionego lokalu, ale palić na mrozie, a przejść się ulicę czy dwie dalej i siedzieć w ciepełku przez cały czas, to co wybierze?
29.09.2010
18:16
[359]
qLa [ MPO Medic ]

Narmo
Klamiesz!
Upadek pubow w UK na pewno nie byl spowodowany wprowadzeniem zakazu!
29.09.2010
18:19
[360]
Narmo [ nikt ]

qLa --> Upadek pubów w UK był spowodowany tym, że nie sprowadzali piwa z Polski w wystarczających ilościach. Każdy przecież wie, że teraz co druga osoba w UK to Polak, oraz że tamtejsze piwo jest niedobre ;)
29.09.2010
20:40
[361]
yo dawg [ 1979 ]

Poprę zdanie wypowiadających się tu palących, jeśli do każdej paczki ćmików dołączony będzie mini śmietnik, podobny do tego, jaki mają właściciele psów w bardziej cywilizowanych krajachosiedlach, do którego będzie można wrzucać pety. Śmieci w lesie i kiepy na chodniku to strasznie wkurwiająca sprawa.
29.09.2010
21:10
[362]
Azirafal [ Generał ]

A na jakiej podstawie przeciwnicy zakazu twierdzą, że zakaz palenia spowodował upadek pubów w UK? Jednej jedynej statystyki, która mówi o ilości istniejących pubów? Przecież ich liczba spada od 1980 roku. A może to nie zakaz palenia, a tzw. kryzys spowodował szybsze ich zamykanie? A ile osób statystycznie chodzi do pubów? Czy istniejące puby się zmieniają, modernizują w jakiś sposób? I tak wiem, że zakaz jest od 2007 r.
A może te nowo otwierane są pojemniejsze, lepiej położone, mają lepszą ofertę, więc w nich gromadzą się ludzie z trzech byłych lokali? Jak ktoś chcę dupę podpierać statystyką, to niech ma porządne dane, a nie jeden wybrany, pasujący do własnego widzimisię link.
Odwracając kota ogonem, to skąd nagle w palaczach taka dobroć dla właścicieli lokali? Ciężko się nie zaśmiać gdy hmm... niech będzie, że (z braku lepszego słowa) liberałowi walczą w obronie uciśnionych.

I tak całość dyskusji i cały ten zakaz dla mnie sprowadza się do jednego. Na ból głowy zapracuje sobie sam, a nie otrzymam go w prezencie od siedzącego ze mną w lokalu palacza. I niech będzie, że jestem roszczeniowym komunistą. Przeżyje kilka sekund ciężkiej traumy, gdy się będę przedzierał przez tłum liberałów. Śmiecących naokoło, plujących, śmierdzących tytoniem i alkoholem (BTW. super obraz ktoś sam o sobie zbudował, dobrze, że te brudasy wylecą z lokali na ulicę), a następnie w spokoju wypiję sobie odrobinę 50 gram.

I jeszcze ten idiota co twierdzi, że bierne palenie nie szkodzi. Oświadczam, że mi szkodzi. Jak pije na powietrzu, to mnie następnego dnia z reguły głowa nie boli. Jak piję w zadymionym pomieszczeniu, to rano łeb zwyczajnie nap....

Dla mnie ten zakaz nie ma nic wspólnego z wolnością, ale wiąże się przede wszystkim z brakiem smrodu i brakiem bólu głowy. Nie lubię jak mnie boli głowa.
29.09.2010
21:44
[363]
wysiak [ Legend ]

Azirafal --> Czuje sie wywolany do odpowiedzi, bo to ja dalem linka - mimo, ze wczesniej jakos nie chciales ze mna rozmawiac. Przynajmniej zgadzasz sie wreszcie, ze puby sa zamykane.
Ale widzisz, z jednego wzgledu, ze zwyczajnie nie chce mi sie powtarzac kolejny raz tego samego, odesle cie zwyczajnie do poczytania watku. Bo to samo bylo tlumaczone jakis tydzien temu. Chocby post 194. Fakt jest taki, ze od wejscia zakazu liczba zamykanych lawinowo wzrosla. Moge dodac, ze osobiscie nie znam zadnego, otwartego po 2007, ale pewnie jakies istnieja, wiec ciezko mi wyrokowac. Na 99% zadnego takiego nie ma w Reading, na 100% w centrum Reading (gdzie mieszkam).

Jak cie boli glowa od picia w lokalu dla palaczy, to pij w lokalu dla niepalacych.

Chcialbym rowiez powiedziec, ze mnie glowa boli od czytania glupot, szkodzi mi to - raczysz zatem sie wyrejestrowac, i isc na forum onetpl, albo podobne?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 21:45:39]
29.09.2010
22:01
[364]
qLa [ MPO Medic ]

Azirafal
Kolego, idiotow to sobie w domu poszukaj :)
Jak boli glowa to do lokalu nie chodz, albo chodz do lokali dla niepalacych.



Fascynujace - tyle sie tu czyta o tym, jacy to palacze to chamy, ze ich brak wychowania w domu wychodzi, a jakos po stronie "radujacych sie ustawa" widze cala mase obrazliwych i chamskich kmiotow.


Edit:
Parafrazujac - "To nie wchodz do lokalu, jak Ci to nie odpowiada?"
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 22:33:38]
29.09.2010
22:27
[365]
shadzahar [ Generał ]

"Chcialbym rowiez powiedziec, ze mnie glowa boli od czytania glupot, szkodzi mi to - raczysz zatem sie wyrejestrowac, i isc na forum onetpl, albo podobne?"
Jak to szło? To nie wchodź na forum jak ci coś przeszkadza?
29.09.2010
22:31
[366]
wysiak [ Legend ]

shadzahar --> To bylo pytanie retoryczne - jasne jest, ze zaden z was nie przestanie pisac tu bzdetow, a i niestety panstwo sie ta sprawa raczej nie zainteresuje, i was nie wywali. A przede wszystkim wlasciciel forum nie ma nic przeciw temu. Skoro zatem chce tu przebywac, automatycznie godze sie na czytanie takich ludzikow, wiec normalnie nie narzekam, ani sie nie 'domagam'. Proste, nie?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 22:32:53]
29.09.2010
22:50
[367]
Theddas [ Konsul ]

Narmo -

Zmiany w ustawie zostaly uchwalone w kwietniu. Twoj szanowny tatus mial zatem cale 7 miesiecy cieplych, by sie do nich odniesc w sposob stosowny.

Hellmaker -

> Ale jakoś nie masz nic przeciwko "klubom z selekcją", gdzie mogą Cię nie wpuścić ze względu na trampki?

Selekcja jest oczywiscie nielegalna (juz niektore miasta zaczynaja z nia walczyc), ale nie jest szkodliwa dla mojego zdrowia.

A generalnie to wiesz, drazni mnie w zyciu wiele, np. glodujace dzieci w Afryce, ciebie pewnie tez. Jednak cos sprawia, ze ani ja ani ty nie oddajemy polowy swoich pensji na ten cel. I dokladnie to samo sprawia, ze nie zajmuje sie sprawa selekcji w 1 na 20 klubow w moim miescie.

Qla -

> Dlaczego sadzisz, ze akurat 500zl zapewniloby "godna" opieke lekarska?

A dlaczego mam tak nie sadzic?

> Ty pewnie przyczyne twojej przyszlej choroby, tez swoim stylem zycia kusisz.

A co ty wiesz o moim stylu zycia?

Lookash -

> Nie masz nic na swoją obronę, faszolu zakichany, to nie odpisujesz. Problem w tym, że ja pieprzę
> prawo, z którym się nie zgadzam, a nie prawo w ogóle. Zrewiduj więc może swój pogląd na mój
> temat i podejmij tchórzu rękawicę, bo na razie wbiłem cię w fundament.

me oczyma duszy swojej widzi gruby czerwony kark i glowke kipiaca ze zlosci... usmiecha sie :D

DiabloManiak -

> Wytłumaczcie mnie mało rozumiejącemu, skoro jest TYLU niepalących to dlaczego lokale dla
> niepalących są takie rzadkie (czy nawet jak cześć z was pisała to mit). Rynek nie lubi dziur i
> przepuszczonych pieniędzy.

W jednym zdaniu pytasz o cos, a w drugim sam sobie odpowiadasz. Retoryczne rozdwojenie jazni? :)

Lokali tylko dla niepalacych praktycznie nie ma z tego samego powodu, co praktycznie nie ma lokali tylko dla palacych.

alpha_omega -

> gorliwi niepalący: jesteście żałośni. Nie potraficie działać przez ogólnodostępne, demokratyczne
> mechanizmy na poziomie obywatelskim

Kolejny, ktory najpierw cos pisze, a potem sam sobie zaprzecza.

Drogi kolego, a jak myslisz, skad sie w ogole wzial projekt tej zmiany w ustawie, ktory nota bene wg. jakiejs tam ankiety telewizyjnej popiera 70% spoleczenstwa (blad pewnie +- 20%)? Osobiscie wyslalem na przestrzeni ostatnich kilku lat kilkadziesiat maili poparcia do odpowiednich organizacji rzadowych i pozarzadowych, namowilem tez do tego pol rodziny i dziesiatki znajomych, a ile jeszcze osob z netu tego nawet nie wiem. Teraz twoja kolej, wykorzystaj "ogolnodostepne, demokratyczne mechanizmy", jesli zmiana wchodzaca juz za <jupi>47 dni<jupi> ci nie pasuje. Do dziela! :)

Bullzeye_neo -

> homoseksualizm tez jest anormalny, panstwo powinno rozpoczac marginalizacje?

A to homoseksualizm nie jest zmarginalizowany w Polsce czy przespalem jakas rewolucje?
29.09.2010
23:09
[368]
qLa [ MPO Medic ]

A dlaczego mam tak nie sadzic?

Bo 500zl to raczej dosc mala suma na prywatne ubezpieczenie zdrowotne calej rodziny.
Dodatkowo przestrzegam - zeby nie bylo tak, ze firma ubezpieczeniowa stwierdzi, ze jezeli w dziecinstwie przebyles ciezki przypadek grypy to ona Ci odmawia zaplaty za koszt hospitalizacji.

Nic nie wiem na temat twojego stylu zycia - wiem natomiast troche na temat przyczyn umierania Polakow :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 23:16:10]
29.09.2010
23:20
[369]
Narmo [ nikt ]

Theddas --> Akurat dla nas to nie problem. Pomieszczenie wyznaczone jest od samego początku. Czeka tylko na remont. Tyle że my właśnie w kwietniu dopiero otrzymaliśmy klucze do budynku, więc mogliśmy to rozplanować, skoro i tak w środku prawie żadna ściana nie została w tym samym miejscu. A co z osobami, które mają lokal otwarty od dłuższego czasu? Co mają teraz zrobić? Dobudówkę? A jeżeli lokal jest na piętrze? Albo działka jest za mała?
Tak czy siak ciągle uważam, że wejście tego przepisu w życie przed samą zimą to pomyłka.
29.09.2010
23:35
[370]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Theddas - jak to przecież pytanie jest proste : dlaczego ich nie ma albo są w tak minimalnej ilości skoro podobno tylu jest niepalących mających kłopot z ubraniami, zapachem, lokalami itp:)
Druga cześć to proste stwierdzenie ekonomiczne rynek nie lubi dziur i przepuszczanych pieniędzy wiec zgodnie z logiką przy tej ilość "potencjalnych" klientów przecież powinni otwierać praktycznie wszędzie takie lokale, a dlaczego tak się nie dzieje? Przecież to cud ekonomiczny ;>
No tylko jak się nie ma żadnego racjonalnego powodu albo fakty są przeciwko (ze zapotrzebowanie jest tak małe że nikt nie chce ryzykować otwarcia takiego interesów na szerszą skalę ) to się powołuje na rozdwojenie jaźni ;) I nie nie mowie tu o kawiarniach czy cukierniach (chociaż już widziałem cukiernie dla palących wiec .. :D ) a o klubach, pubach i dyskotekach..

I nie mów ze nie było lokali dla palących, były 3 typy lokali (i póki co są):
*dla niepalących bez popielniczek, bez wydzielonej strefy czy palarni..
*dla palących i niepalących czyli uniwersalny - z osobnymi strefami (np. jak w pizza hut chociaż tam wyszło im to raczej słabo) czy z wydzielona palarnią..
*dla palących - gdzie można było palić swobodnie i były powystawiane popielniczki ..

Taki jeden drobny szczegół jak pozwolenie właściciela i wystawienie popielniczek zmieniał target lokalu, tak samo jak wystawienia warzyw powoduje że ten sklep to warzywniak a wystawienie mięsa iż to sklep mięsny..

To wytłumacz dlaczego głównie powstają lokale 3 rodzaju a tych 1 jest malutko? :) (bo uniwersalne można zrozumieć - droższe w założeniu i wymagają większej powierzchni wiec sporo małych pubów odpada :) )..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-29 23:55:26]
30.09.2010
00:41
[371]
Theddas [ Konsul ]

Qla -

> 500zl to raczej dosc mala suma na prywatne ubezpieczenie zdrowotne calej rodziny.

A ubezpieczasz sie gdzies prywatnie poza NFZ zeby miec chociaz podstawy do takiego twierdzenia?

> wiem natomiast troche na temat przyczyn umierania Polakow

A co wiesz w takim razie o dzieciach palacych rodzicow i wplywie biernego palenia, ktoremu sa poddani przez wiele lat dziecinstwa, na ich pozniejsze dorosle zycie? Dla mnie to wieksza patologia niz alkoholizm, bo ten rozwala glownie psyche. Niestety trudno tu o dobre rozwiazanie, dlatego tak wazne jest zwiekszanie swiadomosci spoleczenstwa jesli chodzi o palenie ogolnie, dlatego tak wazne sa zmiany, ktore wejda od 15 listopada.

Narmo -

Jak to co maja zrobic inni ? Wywiesic tabliczke 'zakaz palenia', zaczac placic mandaty, zamknac interes, protestowac, lobbowac o zmiane przepisow, usiasc i plakac, przelknac potencjalnie mniejsze zyski, wykorzystac sytuacje na swoja korzysc i liczyc wieksze zyski, odetchnac pelna piersia - wybierz sobie, a raczej niech ci inni sobie wybiora. Moga tez postawic taka klatke jak w tym linku z lotniska w Japonii - wiecej niz 3x3 metry to nie powinno zajac, wiec zmiesci sie nawet w lokalu 10x10 :D.

DiabloManiak -

Nie zrozumiales nawet tego co sam napisales, zacytuje ciebie samego raz jeszcze:

"Rynek nie lubi dziur i przepuszczonych pieniędzy."

Jak dla dziecka: otwarcie lokalu z zakazem palenia to przepuszczenie pieniedzy - palacze pojda do lokalu obok, gdzie jest dozwolone palenie, a towarzyszacy im niepalacy pojda z nimi dla towarzystwa. Ile ekip zrobi na odwrot? Pewnie niewiele, bo o ile niepalacy sa w stanie w wiekszosci sie poswiecic na pare godzin i wdychac smrod, o tyle statystyczny palacz nie jest w stanie wytrzymac bez dymka dluzej niz 30 minut, a przeciez nie bedzie ciagle biegal na dwor, bo tam zimno i dresy bija. Zatem, tak dlugo jak oba lokale moga dzialac obok siebie to wiadomo kto zarobi wiecej. Zatem kazdy potencjalny wlasciciel lokalu, nawet ja, przeciwnik palenia, majac do wyboru zarabiac miesiecznie 15k lub 8k, wybiore to pierwsze. To nie ja tam w koncu bede siedzial i wdychal te smrody, nie? Zatem nie ma innego sposobu jak uregulowac to prawnie co sie 15 listopada stanie. Mozna sie jedynie spierac czy to dobre rozwiazanie, czy nie lepsze bylyby rozwiazania bardziej systemowe np. nizsze podatki dla lokali z zakazem palenia, ale to sa rozwiazania prawnie nierealne, bo podpadajace pod nierowne traktowanie firm.

> I nie mów ze nie było lokali dla palących, były 3 typy lokali (i póki co są):

Bzudra.

> *dla niepalących bez popielniczek, bez wydzielonej strefy czy palarni..

To sa lokale dla wszystkich - nikt na bramce chyba nie stoi i nie wacha czy od kogos zajezdza papierosowym smrodem?

> *dla palących i niepalących czyli uniwersalny - z osobnymi strefami (np. jak w pizza hut
> chociaż tam wyszło im to raczej słabo) czy z wydzielona palarnią..

To tez lokal dla wszystkich.

> *dla palących - gdzie można było palić swobodnie i były powystawiane popielniczki ..

I to tez lokal dla wszystkich, no chyba ze jak ktos w srodku nie zapali to ma f_pierdol ?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 00:43:10]
30.09.2010
01:12
[372]
emii [ Generał ]

Zajebiście się cieszę z tego powodu. W końcu ktoś zaczął myśleć. Będzie można wyjść z klubua nie śmierdząc na kilometr.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 01:14:38]
30.09.2010
01:41
[373]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

30.09.2010
02:18
[374]
qLa [ MPO Medic ]

Theddas
Nie, nie ubezpieczam sie nigdzie prywatnie, znam natomiast koszty niektorych procedur medycznych.

O dzieciach wiem nie wiele, bo nie wiele jest badan na temat faktycznego wplywu na zdrowie tych dzieci, popartych dowodami w postaci badan medycznych na szerszym spektrum populacji dzieci poddanych wplywowi "biernego palenia".
Moze ty mnie oswiecisz? Jezeli masz dostep do jakichs badan, poprosze o link, z checia poczytam.

Zwiekszanie swiadomosci spoleczenstwa = zakaz palenia.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 02:22:18]
30.09.2010
10:16
[375]
alpha_omega [ Legend ]

shadzahar --

Och, naprawdę? Dobrowolne wejście do pubu dla palących jest równoznaczne z przemocą? W jakim systemie logicznym? Bredzisz jak poparzony.

Moja analogia była 100% trafna. Nikt nie każe Ci wchodzić do takiego pubu, tak jak nikt - gdy mowa o prawnie regulowanej prostytucji - nie każe Ci zostawać prostytutką. Wchodziszzostajesz, a potem na tej podstawie żądasz zakazu paleniaprostytucji, czyniąc z siebie ofiarę = robisz z siebie debila. To jak z dokonywaniem pewnej czynności pod wiatr i narzekaniem na poniżające warunki atmosferyczne.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 10:18:44]
30.09.2010
10:28
[376]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

theddas - skoro dwoch gejow moze sie lizac w klubie, do ktorego chodze ja, osoba heteroseksualna, i mi to przeszkadza (mimo tego, ze jest to klub 'otwarty' na rozne orientacje) to domagam sie, by nie mogli oni tego tam robic

tak, wlasnie, domagam sie - dziala to niekorzystnie na moje zdrowie, jako ze mam slaby zoladek i obrazki wedlug mnie nieestetyczne moga spowodowac to, ze po prostu zwymiotuje. a nie lubie wymiotowac, uwierz...

co wiecej, mysle ze wiekszosc polskiego spoleczenstwa poparlaby ten pomysl, a jako ze mamy w polsce demokracje powinien on zostac przeglosowany :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 10:29:06]
30.09.2010
10:35
[377]
alpha_omega [ Legend ]

Theddas --

Nie, nie przeczę sam sobie. Nie rozróżniasz społeczeństwa obywatelskiego od tylko demokratycznego. To są zupełnie różne pojęcia.

To pierwsze związane jest z samorządnością na poziomie lokalnym, zaangażowaniem na tym poziomie, działaniem wszędzie gdzie to możliwe poprzez mechanizmy rynkowe (bo te umożliwiają niemal idealne wydzielenie sfer wolności w odniesieniu do liczby osób daną wolnością zainteresowanych), przejawianiem ogólnej inicjatywy społecznej, ale przemyślanej tj. godzącej różne wolności, różnych osób itd. a nie narzucaniem dla blisko połowy społeczeństwa swoich rozwiązań, bo jest się w tych 51%. Przede wszystkim podstawową zasadą jest zawsze tutaj, że nie występuje się z rozwiązaniami, które naruszają wolność innych, jeśli możliwe są inne rozwiązania. Zawsze starasz się budować, zyskiwać coś dla siebie, a nie pozbawiać czegoś innych. Regulacje rządowe, dotyczące kwestii związanych z wewnętrznymi sprawami rozmaitych grup zainteresowań i jednostek, są w takim społeczeństwie ograniczone do skrajnego minimum (to wręcz oznaka tego, że mowa o społeczeństwie obywatelskim). Dopiero wypracowanie takich zachowań czyni demokrację wartościową i realnie zabezpieczającą wolność jednostki.


Oczywiście części osób, także politologów, miesza się to pojęcie z ogólnie pojętą inicjatywą społeczną, ale takie rozumowanie jest pozbawione rozumności. Przykładowo - oczywistym jest, że istnieją prądy polityczne, które są oderwane od ogółu społeczeństwa (np. skrajna większość może być przeciwna adopcji dzieci przez pary homoseksualne, ale władza - mimo, iż zarobi tutaj minusa [rozejdzie się po kościach] - być gotowa takie rozwiązanie wprowadzić na fali ideologii wyznawanej np. przez klasy rządzące Europy). Jeśli wtedy ktoś z mniejszości występuje do tej władzy z inicjatywą regulacji dotyczącej tej adopcji, działa antyspołecznie, a nie prospołecznie (podkreślam, że kwestia adopcji nie jest prywatną sprawą i upodobaniem osób homoseksualnych). Nie ma to nic wspólnego z działaniem typowym dla społeczeństwa obywatelskiego, przeciwnie - jest żałosnym rozgrywaniem społeczeństwa dla własnych interesów, wykorzystaniem koniunktury.

I dokładnie to się wydarzyło obecnie w Polsce. Tak, dokładnie to! Na fali odgórnych regulacji rodem z kilku krajów UE i okolic, podchwycono ten pomysł w Polsce. Wyście, jako niepalący, nie zrobili absolutnie nic, co można by uznać za działanie prospołeczne - przeciwnie, wykorzystaliście koniunkturę dla wprowadzenia rozwiązań ograniczających wolność innych, kiedy wystarczyło zrobić rzecz śmiesznie banalną - nie być zakłamanym i nie robić dobrowolnie z siebie szmaty (tj. nie chodzić do pubów dla palących mimo innych zapatrywań) i dać o tym znać rynkowi. Innymi słowy, doprowadziliście do regulacji rządowej, dotyczącej prywatnych spraw pewnych grup zainteresowań, które Was w ogóle nie powinny obchodzić, tylko dlatego, że nie potrafiliście się nie k***** i nie chodzić jak te osły do pubów dla palących (no bo, paluszek w ustach, przecież znajomi palą, a ten pub jest taki fajny, beeeee), oraz działać na rzecz pubów dla niepalących (OBOK INNYCH, A NIE ZAMIAST).

Zupełnie czym innym są natomiast zakazy palenia np. w szpitalach, na przystankach itd. To są sensowne inicjatywy. Tutaj jakakolwiek inna regulacja nie mogła wchodzić w grę (m.in. nie działają prawa rynku).

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 11:06:16]
30.09.2010
14:26
[378]
alpha_omega [ Legend ]

Ps. Zresztą Theddas, przeczytaj posta Bullzeye_NEO [376]. Choćbyś rzewnymi łzami płakał i łkał w niebogłosy, nie zmienisz faktu, że przedstawia on idealną analogię do tego, co Wyście zrobili (i waszego rozumowania); przeniesioną w inną dziedzinę.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 14:28:18]
30.09.2010
14:38
[379]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

a wlasnie, dodam, ze ja, palacz, tez absolutnie zgadzam sie z zakazem palenia na przystankach chociazby - bo chociaz dym mi nie przeszkadza, to irytuje mnie to ze taka osoba nie bierze pod uwage w ogole innych osob znajdujacych sie pod wiata
30.09.2010
15:20
[380]
shadzahar [ Generał ]

[366]
"Raczysz się wyrejestrować' nie jest narzekaniem, a właśnie domaganiem się. Jak widać robisz dokładnie to samo o co oskarżasz niepalących - pchasz się tam gdzie coś może ciebie denerwować i później marudzisz na to, ale wyjść nie wyjdziesz.
Jak już rzucasz tymi swoimi zasadami, że 'jak coś się nie podoba to won' to fajnie by było gdybyś sam się do nich dostosowywał. Bo tak to tylko jesteś kolejną osobą, dla której wolność to fajne słowo używane tylko w momencie kiedy ci coś przeszkadza, a innych masz gdzieś. Tak jak to pokazałeś - jak komuś coś nie odpowiada to niech nie wchodzi. Jak tobie coś nie odpowiada, to niech ci którzy przeszkadzają wyjdą! Kali...

I ogólnie o takie rzeczy możemy się przerzucać jak dzieci 'jak ci coś przeszkadza to won!', 'nie to ty wyjdź bo ja mam prawo i jest wolność!'. A wszystko by było piękne i ładne gdyby ludzie czasem się zachowywali jak członkowie społeczeństwa i myśleli o innych, którym mogą swoim zachowaniem wyrządzać krzywdę. A, że to tak nie działa i nigdy raczej nie będzie tak działać - to mamy prawo, nakazy i zakazy.

[375]
Nawet jeśli byłbym palaczem i wchodzę to klubu dla palaczy - to innym ludziom wara od mojego zdrowia i mojego ubrania, bo to ode mnie zależy kiedy sobie ja zapalę i kiedy sam będę sobie śmierdział fajkami. A nie od ludzi, którzy już tam palą. Nawet jeśli lubię dym papierosowy, to jak wchodzę do pubu to powinienem mieć wybór czy chcę go akurat teraz wąchać czy może później jak sam zdecyduje. A to prawo i tę wolność mi palący odbierają. To nie ma nic wspólnego z byciem prostytutką, a raczej ma związek z byciem zgwałconą prostytutką. Ale jak widać burackie Lepperowskie poglądy masz, że prostytutki nie da się zgwałcić.
I PLONK, bo z mini-Atyllą nie chce mi się pisać.

[376]
"theddas - skoro dwoch gejow moze sie lizac w klubie, do ktorego chodze ja, osoba heteroseksualna, i mi to przeszkadza (mimo tego, ze jest to klub 'otwarty' na rozne orientacje) to domagam sie, by nie mogli oni tego tam robic

tak, wlasnie, domagam sie - dziala to niekorzystnie na moje zdrowie, jako ze mam slaby zoladek i obrazki wedlug mnie nieestetyczne moga spowodowac to, ze po prostu zwymiotuje. a nie lubie wymiotowac, uwierz..."
Jak przeprowadzisz badania naukowe, które wykażą, że dla sporej grupy społecznej takie widoki powodują rozstrojenie żołądka(nie zły humor czy obrzydzenie tylko rzeczywiste problemy zdrowotne, które przy każdym wystawieniu na taki widok są coraz większe) - to proszę bardzo, sam się zgodzę na taki zakaz. A że tego nie zrobisz, bo to kompletna bzdura nadal nie oddająca tego co robią fajki - to jesteś tylko kolejnym palaczem-pieniaczem, który nie rozumie czym się różni dymienie wszystkim naokoło od robienia czegokolwiek samemu sobie.

Jak już chcecie się bawić w szukanie analogii czegoś co działa jak fajki, to weźcie sobie przykład kogoś kto bawi się butaprenem przy was. Śmierdzi to, wywołuje zawroty głowy jak się za długo go wącha, a w niewentylowanych pomieszczeniach jest jeszcze gorzej. Działa tak jak fajki. I jakoś jestem przekonany, że palacze z tego wątku byliby bardzo niepocieszeni gdyby w klubie musieli wąchać czyjś butapren(pomimo tego, że zaraz będą twierdzić, że wcale nie - bo wolność, ale gejów to by obili raz dwa).

[370]
"Druga cześć to proste stwierdzenie ekonomiczne rynek nie lubi dziur i przepuszczanych pieniędzy wiec zgodnie z logiką przy tej ilość "potencjalnych" klientów przecież powinni otwierać praktycznie wszędzie takie lokale, a dlaczego tak się nie dzieje? Przecież to cud ekonomiczny ;>"
Tylko po jaką cholerę wrzucać do tej dyskusji ekonomię? Ja rozumiem, że argumentów brak ale jakiś poziom można by zachować. Bo równie dobrze możesz się pytać dlaczego nie możesz w pubie sobie wciągnąć kreski amfy, skoro właściciel by zarobił na rozprowadzaniu jej.

"To wytłumacz dlaczego głównie powstają lokale 3 rodzaju a tych 1 jest malutko? :) (bo uniwersalne można zrozumieć - droższe w założeniu i wymagają większej powierzchni wiec sporo małych pubów odpada :) ).."
A na to to akurat odpowiadałem wcześniej. Bo ludzie w większości są tak zaprogramowani społecznie, żeby im fajki nie przeszkadzały. Kilkadziesiąt lat reklam robi swoje. Teraz zaczynają z nimi walczyć - też w dużej mierze przez to, że badania na temat ich szkodliwości poszły w publikę i zaprzestano ich promocji.
Dokładnie to samo dzieje się za marychą. Jeszcze 15lat temu palacze to była mała grupa bez żadnych marszów konopii, a w TV o tym się nie mówiło. Teraz palacza chwalącego się tym, że pali można spotkać na każdym kroku, a co druga amerykańska komedia ma element z jaraniem marychy(która co ciekawe jest nadal tam nielegalna), który kojarzy u ludzi oglądających pozytywne emocje z ziołem, powstają nawet całe seriale o tym. I się to tak nakręca, że po kilku latach takiego oglądania jaka to marycha jest fajna ludzie do tego lgną. I mamy nagle wysyp marszy konopii, oburzonych ludzi, że to nielegalne i co najważniejsze całą masę ludzi, którzy to jarają.
A grzyby, lsd czy mdma już nie są tak popularne, bo tych nikt nie pokazuje w pozytywnym świetle...
30.09.2010
16:33
[381]
wysiak [ Legend ]

shadzahar --> Wybacz, ale jak tu niby z toba rozmawiac, skoro nie umiesz czytac ze zrozumieniem?:)
"raczysz zatem sie wyrejestrowac, i isc na forum onetpl, albo podobne?" napisalem jako pytanie (widac znak na koncu zdania, czy nie widac) retoryczne, bo jasne jest, ze trol sie sam z siebie nie wyrejestruje, a ja nie mam zadnego zamiaru domagac sie od wlasciciela forum, czy tez od panstwa, odgornego banowania go. Pomimo tego, ze przeszkadza mi jego obecnosc, godze sie z tym, ze ustanowiony przez wlasciciela profil forum przyciaga kazdy rodzaj czytelnika, a wiec, skoro sam chce tu przebywac, to bede musial od czasu do czasu czytac posty troli czy dzieci. I tyle. Gdybym nie chcial, to bym sam sie wyrejestrowal, i poszedl gdzie indziej.
W najlepszym przypadku mozesz traktowac to zdanie jako sugestie, nie zadne domaganie sie - rowniez masz pelne prawo podejsc do palacza w pubie, i poprosic go o zgaszenie fajki, dmuchanie dymem w inna strone, czy wyjscie. Ty jednak tego nie robisz, nie idziesz nawet do wlasciciela pubu, zasugerowac mu by wprowadzil zakaz (na co jak najbardziej pewnie by sie zgodzil, gdyby mial wystarczajaco duzo takich niepalacych gosci). Ty chcesz, by 'ktos' zrobil to za ciebie, i nakazal odgornie wlascicielowi (a wlasciwie wszystkim wlascicielom) wprowadzenie pasujacych TOBIE porzadkow.

Jeszcze odnosnie tego kuriozum:
"Tylko po jaką cholerę wrzucać do tej dyskusji ekonomię? Ja rozumiem, że argumentów brak ale jakiś poziom można by zachować. Bo równie dobrze możesz się pytać dlaczego nie możesz w pubie sobie wciągnąć kreski amfy, skoro właściciel by zarobił na rozprowadzaniu jej."
Dla wlascicieli ekonomia to podstawa. Gdyby mieli wystarczajaco duzo niepalacych klientow, to sami wprowadziliby zakazy, bo by im sie to zwyczajnie oplacalo. Ale im sie nie oplaca, co widac swietnie po padajacych pubach w UK, i co bedzie widac w Polsce.
A porownanie z amfa jest idiotyczne, bo amfa jest nielegalna - a papierosy nie sa.
30.09.2010
16:59
[382]
shadzahar [ Generał ]

[381]
""raczysz zatem sie wyrejestrowac, i isc na forum onetpl, albo podobne?" napisalem jako pytanie(...)"
Takie coś mógłbyś przedstawić co najwyżej osobie niesłyszącej, która nie ma pojęcia o czymś takim jak wydźwięk zdania. To co napisałeś mimo, że miało na końcu znak zapytania nie było sformułowane jak zapytanie czy pytanie retoryczne, ale jak domaganie się. Coś w stylu 'byłbyś łaskawy stąd wyjść?', które jest bardziej wyproszeniem niż pytaniem czy sugestią.
M.in. przez nieumiejętność zrozumienia takich niuansów językowych niesłyszący dostają inne teksty do czytania ze zrozumieniem na maturze.

"Ty chcesz, by 'ktos' zrobil to za ciebie, i nakazal odgornie wlascicielowi (a wlasciwie wszystkim wlascicielom) wprowadzenie pasujacych TOBIE porzadkow."
Ja wychodzę z prostego założenia, że każdy powinien "po pierwsze nie szkodzić", czyli najpierw jednostka powinna się zastanowić nad tym czy jej zachowanie komuś nie przeszkadza czy co gorsza szkodzi i się zachowywać tak, aby nikomu nie wadzić, albo jak już musi żeby to było minimalne(pomijając oczywiście konfrontacje z pewnymi regułami, w których obie strony wiedzą, że ich wygrana to szkoda tych drugich). Do palaczy podchodziłem nie raz - i dostawałem taką samą odpowiedź jak tu w wątku 'jak się nie podoba to won'(już nie wspominając o innych grupach społecznych głównie kolesi z psami, którzy po prostu łamią już istniejące przepisy). Do tego też niepalący znajomi, żeby nie pakować się w problemy(bo przyszli się pobawić, a nie kłócić) od razu tylko kwitowali 'daj spokój, co zrobisz, tak już jest'. Tak więc skoro nie ma co walczyć z takimi ludźmi osobno, to jestem jak najbardziej za odgórnym zakazem czy restrykcjami. Zwłaszcza, że jak już pisałem w założeniach te nowe przepisy niewiele się różnią od przepisów BHP, do których chyba nikt nie ma pretensji.

"Gdyby mieli wystarczajaco duzo niepalacych klientow, to sami wprowadziliby zakazy, bo by im sie to zwyczajnie oplacalo. Ale im sie nie oplaca, co widac swietnie po padajacych pubach w UK, i co bedzie widac w Polsce. "
Mają wystarczająco dużo niepalących klientów, tylko jak już wcześniej pisałem i jak Theddas pisał - niepalący mają dosyć związane ręce przez palaczy(znajomych jak i nieznajomych) co do wyboru klubu, ale to wynika głównie z mentalności społeczeństwa i jego podejścia do palenia, które dopiero od niedawna się zmienia.

"A porownanie z amfa jest idiotyczne, bo amfa jest nielegalna - a papierosy nie sa."
Jak widać już nie będą(w przestrzeni publicznej nie będącej palarnią), ale dyskusja trwa nadal - to równie dobrze możemy też pytać dlaczego nikt amfy nie sprzedaje, skoro ekonomia dla właściciela jest najważniejsza.
30.09.2010
17:12
[383]
wysiak [ Legend ]

Ale to wlasnie jest jak najbardziej co najwyzej sugestia, bo nie mam zadnej wladzy by ciebie czy kogokolwiek innego z tego forum wypraszac. Jesli czyjes zachowanie mi bardzo przeszkadza, to moge co najwyzej zglosic delikwenta w odpowiednim watku, i wtedy GOSPODARZ, czyli wlasciciel, rozpatrzy moje zgloszenie, i jesli uzna je za sluszne, to zastosuje odpowiednie srodki. Nie spodziewam sie, by rzad czy UE mieli zajmowac sie uchwalaniem przepisow, eliminujacych troli z internetu. A nawet jesli, to zawsze pozostana miejsca, gdzie bedzie mozna sobie swobodnie potrolowac i powyglupiac sie do woli, ale tobie najwyrazniej to bardzo przeszkadza. Bo ty masz ochote wejsc na 4chana, i porozmawiac o muzyce Szopena, a nie o glupotach - i ani myslisz isc w tym celu na forum fanow muzyki klasycznej. O nie - ty sie domagasz, by rzad nakazal wszystkim uzytkownikom 4chana (i w ogole calego internetu) kulturalne rozmowy. No, laskawie dopuszczasz wydzielenie jednego watku, odpowiednio oddzielonego, zeby nikt 'postronny' do niego przypadkiem nie zajrzal, na wyglupy.

"Jak widać już nie będą(w przestrzeni publicznej nie będącej palarnią),"
Alez nadal beda.

"to równie dobrze możemy też pytać dlaczego nikt amfy nie sprzedaje, skoro ekonomia dla właściciela jest najważniejsza."
BO JEST NIELEGALNA. Tak, jak kokaina czy heroina. Bo panstwo zabrania nia handlowac. A papierosami handlowac nie zabrania.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 17:19:08]
30.09.2010
17:19
[384]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

Ja wychodzę z prostego założenia, że każdy powinien "po pierwsze nie szkodzić", czyli najpierw jednostka powinna się zastanowić nad tym czy jej zachowanie komuś nie przeszkadza czy co gorsza szkodzi i się zachowywać tak, aby nikomu nie wadzić, albo jak już musi żeby to było minimalne(pomijając oczywiście konfrontacje z pewnymi regułami, w których obie strony wiedzą, że ich wygrana to szkoda tych drugich).

wchodzac z wlasnej woli do pomieszczenia gdzie przebywaja palacze to ty sam sobie szkodzisz tak samo jak sam sobie szkodzisz wchodzac do klatki lwa, wiec nie narzekaj potem jak ci ogryza obie nogi

Do palaczy podchodziłem nie raz - i dostawałem taką samą odpowiedź jak tu w wątku 'jak się nie podoba to won'(już nie wspominając o innych grupach społecznych głównie kolesi z psami, którzy po prostu łamią już istniejące przepisy). Do tego też niepalący znajomi, żeby nie pakować się w problemy(bo przyszli się pobawić, a nie kłócić) od razu tylko kwitowali 'daj spokój, co zrobisz, tak już jest'.

faktycznie - zamiast zmienic siebie i swoje zachowanie, lepiej modlic sie (samemu pewnie nic nie robiac jak to slusznie zaznaczyl alfa_omega) zeby panstwo zrobilo cos za ciebie

Jak przeprowadzisz badania naukowe, które wykażą, że dla sporej grupy społecznej takie widoki powodują rozstrojenie żołądka(nie zły humor czy obrzydzenie tylko rzeczywiste problemy zdrowotne, które przy każdym wystawieniu na taki widok są coraz większe) - to proszę bardzo, sam się zgodzę na taki zakaz.

a po co mam to robic? wystarczy, ze przeprowadzone zostana badania, ktore niechybnie wykaza, ze ta spora grupa niepalacych chodzaca dobrowolnie do restauracji czy pubow, gdzie palenie jest dozwolone i narzekajaca na to, ze jest truta nie musi sie przejmowac ryzykiem zachorowania na raka pluc czy zasmierdnietymi ubraniami, bo sa juz chorzy na glowe =]

wybacz, ale ja tego nie potrafie zrozumiec - kiedy mi cos nie odpowiada to po prostu akceptuje ten fakt i staram sie miec z nim jak najmniej wspolnego.

ale ok, to palacze prezentuja stan anormalny :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 17:20:42]
30.09.2010
17:22
[385]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Do palaczy podchodziłem nie raz - i dostawałem taką samą odpowiedź jak tu w wątku 'jak się nie podoba to won'

Poważnie chodziłeś po ludziach w pubie i prosiłeś ich o wyjście ponieważ przeszkadza Ci że palą papierosy?
30.09.2010
17:44
[386]
Azirafal [ Generał ]

Jako trol co się zowie dodam od siebie jeszcze jedną kwestię. Od razu powiem, że jestem stanowczym zwolennikiem całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych (w zamkniętej przetrzeni), więc ustawa mi się podoba.
Zastanawiam się jednak czy Ci bronieni z zapałem właściciele i najemcy lokali sami nie są sobie winni, że powstało coś w miarę restrykcyjnego. Sam się po naszych głupawych posłach tego nie spodziewałem, że taka regulacja zostanie wprowadzona. Poprzednia ustawa zakładała, że w każdym lokalu powinny być wydzielone miejsca dla niepalących. I właściwie nikt sobie z tego przepisu nic nie robił. Samotny, stojący w chmurze dymu stoliczek z naklejonym nad nim skreślonym papierosem był raczej codziennością niż wyjątkiem.
Znam lokale, w których można spokojnie siedzieć i się nie zaśmiardnie totalnie, ale powietrze jest w miarę "przejrzyste" Tyle, że w wielu powietrze można kroić nożem. A osoby prowadzące taki lokal cieszyły się, że nie muszą wydawać kasy na porządną wentylację, że wystarczy tylko formalne "miejsce dla niepalących" i jest supcio. Jak widać supcio nie było, bo w końcu uchwaloną ustawę w takim, a nie innym kształcie.
I jęki nie pomogą. Jak ktoś nie potrafi z innymi współżyć, to trzeba go zmusić.
30.09.2010
18:13
[387]
simian-raticus [ Generał ]

A marychułane to żeby zapalić do NL trzeba jechać :(
30.09.2010
18:34
[388]
shadzahar [ Generał ]

[383]
"Jak widać już nie będą(w przestrzeni publicznej nie będącej palarnią),"
Alez nadal beda.
"to równie dobrze możemy też pytać dlaczego nikt amfy nie sprzedaje, skoro ekonomia dla właściciela jest najważniejsza."
BO JEST NIELEGALNA. Tak, jak kokaina czy heroina. Bo panstwo zabrania nia handlowac. A papierosami handlowac nie zabrania.

No proszę, jak zdanie zmienia na temat robienia tego co zabronione, kiedy mu odpowiada:
- narkotyki też mogliby sprzedawać
- TO JEST NIELEGALNE!!
- palenie w miejscach publicznych też będzie nielegalne
- TO LUDZIE BĘDĄ ŁAMAĆ PRZEPISY!!

I pominę dygresję o forach, którą sam zacząłeś i która jest kolejnym kretyńskim porównaniem nie mającym kompletnie związku z tym co robią palacze.

[385]
I to chyba podsumowuje całe wasze pieprzenie o tym co powinien zrobić niepalący z palącymi obok niego, oprócz oczywiście kłaniania się w pas i całowania po stopach, że raczył się z nim dzielić dymem z fajek, na które on sam pan i włądca ciężko harował.
"Co za idiota! prosił palacza, aby palacz nie palił! :o"

[384]
"wchodzac z wlasnej woli do pomieszczenia gdzie przebywaja palacze to ty sam sobie szkodzisz tak samo jak sam sobie szkodzisz wchodzac do klatki lwa, wiec nie narzekaj potem jak ci ogryza obie nogi"
A jak wchodzę z własnej woli do pomieszczenia, gdzie jeszcze nie ma palaczy i przychodzi palacz i odpala peta to też moja własna wina?
Jak będziecie mieli sobie palarnie - to wierz mi nie będę się tam pchał.

"faktycznie - zamiast zmienic siebie i swoje zachowanie, lepiej modlic sie (samemu pewnie nic nie robiac jak to slusznie zaznaczyl alfa_omega) zeby panstwo zrobilo cos za ciebie"
A może łaskawca palacz sam by najpierw zaczął od siebie zamiast pouczać innych? Takie mądre to to palące w tym wątku jest - 'zmień siebie' mi pisze, ale żeby samemu nie palić komuś nad głową to już nie da rady, bo to inni się mają zmieniać, a nie on!

"a po co mam to robic? wystarczy, ze przeprowadzone zostana badania, ktore niechybnie wykaza, ze ta spora grupa niepalacych chodzaca dobrowolnie do restauracji czy pubow, gdzie palenie jest dozwolone i narzekajaca na to, ze jest truta nie musi sie przejmowac ryzykiem zachorowania na raka pluc czy zasmierdnietymi ubraniami, bo sa juz chorzy na glowe =] "
Haha jaka śmieszna irionia. Od 15listopada już do śmiechu ci nie będzie - bo właśnie ta cała masa niepalących dopięła swego, razem z badaniami o szkodliwości palenia.

"wybacz, ale ja tego nie potrafie zrozumiec - kiedy mi cos nie odpowiada to po prostu akceptuje ten fakt i staram sie miec z nim jak najmniej wspolnego."
No jasne, jak widać na załączonym obrazku jak akceptujesz wprowadzany przepis.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 18:37:44]
30.09.2010
18:40
[389]
wysiak [ Legend ]

"- narkotyki też mogliby sprzedawać
- TO JEST NIELEGALNE!!
- palenie w miejscach publicznych też będzie nielegalne
- TO LUDZIE BĘDĄ ŁAMAĆ PRZEPISY!! "

Co ty, za przeproszeniem, pierdolisz? Nigdzie czegos takiego nie napisalem. Narkotyki sa nielegalne, wiec nie mozna nimi handlowac, tyton jest legalny, wiec mozna. I nadal bedzie mozna nim legalnie handlowac (rowniez w pubach) po wejsciu zakazu, nie bedzie go mozna tylko tam palic. Tobie sie zdaje, ze ten zakaz delegalizuje papierosy, czy co? Gdzie dojrzales, ze twierdze, ze "LUDZIE BADA LAMAC PRZEPISY!!"? Skad pomysl, ze namawiam kogokolwiek do lamania tego nowego zakazu? A moze sam mialbym zaczac go lamac, wg ciebie?


"I pominę dygresję o forach, którą sam zacząłeś i która jest kolejnym kretyńskim porównaniem nie mającym kompletnie związku z tym co robią palacze."
Alez ma mnostwo wspolnego, i swietnie o tym wiesz, co widac po tym, jak sam ja ochoczo kontynuowales, dopoki zdawalo ci sie, ze dziala ona na twoja korzysc.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-09-30 18:48:07]
30.09.2010
18:43
[390]
qLa [ MPO Medic ]

wysiak
Szkoda twojego trudu, jak facet nie rozroznia sytuacji miedzy mozliwoscia wyboru zarowna dla palacych jak i nie palacych przed 15 listopada, a pozbawieniem tej mozliwosci ok 30-40% spoleczenstwa, to po co w ogole dyskutowac.
30.09.2010
18:52
[391]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

Haha jaka śmieszna irionia. Od 15listopada już do śmiechu ci nie będzie - bo właśnie ta cała masa niepalących dopięła swego, razem z badaniami o szkodliwości palenia.

po pierwsze to nie ironia
po drugie oczywiscie, ze bedzie mi do smiechu - ja w przeciwienstwie do niepalacych potrafie sie dostosowac i bede chodzil do klubow, gdzie palenie bedzie dozwolone, a nie wpieprzal sie z pretensjami do lokali w waszym stylu
po trzecie powiedz mi co "ta cala masa niepalacych" zrobila, czym sie zasluzyla, przy powstawaniu tej ustawy :D

A może łaskawca palacz sam by najpierw zaczął od siebie zamiast pouczać innych? Takie mądre to to palące w tym wątku jest - 'zmień siebie' mi pisze, ale żeby samemu nie palić komuś nad głową to już nie da rady, bo to inni się mają zmieniać, a nie on!

wytlumacz mi, prosze, po co mialbym zmieniac sytuacje ktora mi odpowiada? zeby przypodobac sie tobie?


A jak wchodzę z własnej woli do pomieszczenia, gdzie jeszcze nie ma palaczy i przychodzi palacz i odpala peta to też moja własna wina?
Jak będziecie mieli sobie palarnie - to wierz mi nie będę się tam pchał.

ty sobie jaja robisz? to nie jest plac zabaw, tutaj nie ma meldy i zasady 'kto pierwszy, ten lepszy'. jest za to wlasciciel narzucajacy lokalowi okreslone zasady i jesli nie ma przed klubem tabliczki 'zakaz palenia' to jest to twoja brocha, ze sie pchasz tam, gdzie teoretycznie normalna, niepalaca osoba nie chcialaby przebywac - to nie jest problem palaczy
30.09.2010
22:54
[392]
shadzahar [ Generał ]

[389]
'ależ będą' w odpowiedzi na to, że nie będzie można palić poza palarniami to rozumiem jak z tamtym 'pytaniem' jest jakąś dziwną formą zdania, która w cale nie oznacza, że ludzie będą łamać przepis...
A przepis to przepis i nie ma różnicy czy chodzi o handel czy o używanie. Chyba, że dla ciebie możliwość handlu jest równoznaczna z możliwością łamania przepisu o zakazie palenia w miejscu publicznym.

"Alez ma mnostwo wspolnego, i swietnie o tym wiesz, co widac po tym, jak sam ja ochoczo kontynuowales, dopoki zdawalo ci sie, ze dziala ona na twoja korzysc."
Nie kontynuowałem dyskusji o forach, tylko o twoim podejściu do rzeczy niewygodnych dla ciebie(co akurat się złożyło, że były to fora dyskusyjne). O tym zacząłeś ty się rozpisywać jakby to było ważne, a nie było - dlatego to uciąłem.

[390]
I kto to mówi, człowieczek który twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak bierne palenie, tylko dlatego, że sam pali... Do tego porównuje palenie z używaniem ciepłej wody w domu...

[391]
"po drugie oczywiscie, ze bedzie mi do smiechu - ja w przeciwienstwie do niepalacych potrafie sie dostosowac i bede chodzil do klubow, gdzie palenie bedzie dozwolone, a nie wpieprzal sie z pretensjami do lokali w waszym stylu
po trzecie powiedz mi co "ta cala masa niepalacych" zrobila, czym sie zasluzyla, przy powstawaniu tej ustawy"
Och jak miło z twojej strony. Ale trzeba było dać po rękach ustawą, żeby niepalący od jego smrodu odetchnęli.
A co zrobiła masa niepalących? Wystarczy, że widniała w statystykach.

"wytlumacz mi, prosze, po co mialbym zmieniac sytuacje ktora mi odpowiada? zeby przypodobac sie tobie?"
No proszę jakie mądre wnioski. To jeszcze pomyśl sobie co się robi z sytuacją, która nie odpowiada. I wtedy pretensje, że ktoś coś rusza się pojawiają.

"ty sobie jaja robisz? to nie jest plac zabaw, tutaj nie ma meldy i zasady 'kto pierwszy, ten lepszy'."
Plac zabaw? Nie, ale część przestrzeni publicznej w której wymagałoby się trochę kultury, której jak widać palacze nie posiadają. Tak samo nie pierdzi się w restauracji na całą salę - pomimo tego, że zakazu żadnego na ten temat nie ma.
A patrząc na to co teraz pieprzysz to twoje zapewnienia jaki to sympatyczny z ciebie palacz w [274] można sobie między bajki włożyć.

"jest za to wlasciciel narzucajacy lokalowi okreslone zasady i jesli nie ma przed klubem tabliczki 'zakaz palenia' to jest to twoja brocha, ze sie pchasz tam, gdzie teoretycznie normalna, niepalaca osoba nie chcialaby przebywac - to nie jest problem palaczy"
Dozwolenie palenia nie jest tym samym co przymuszenie do palenia, ale jak widać tego też nie potraficie zrozumieć. A paląc w czyjejś obecności przymuszacie go do biernego palenia.
W każdym razie czy to twoja czy nie twoja brocha to już niedługo nie będziesz problemem dla niepalących.


Kończę tę dyskusję, bo zapomniałem, że to internet...
30.09.2010
23:02
[393]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#392
<----

W każdym razie czy to twoja czy nie twoja brocha to już niedługo nie będziesz problemem dla niepalących.

Opisz nam potem swoje wrażenia jak to przepychałeś się przez tłum palaczy by wejść do pubu albo jak twój ulubiony lokal padnieznacznie podwyższy ceny bo stracił wielu klientów.
01.10.2010
02:39
[394]
wysiak [ Legend ]

shadzahar -->
"A porownanie z amfa jest idiotyczne, bo amfa jest nielegalna - a papierosy nie sa."
"Jak widać już nie będą(w przestrzeni publicznej nie będącej palarnią),"
"Alez nadal beda."

Bo papierosy nadal beda legalne. Rowniez w przestrzeni publicznej nie bedacej palarnia. W 100% legalne. Legalne jest posiadanie samochodu, jak i sprzedaz samochodow, jak i ich uzywanie. Nielegalne - niezgodne z prawem - jest jezdzenie 60kmh w terenie zabudowanym. Choc kiedys bylo zgodne. Zmiana ograniczenia predkosci z 60 do 50 kmh w miescie nie spowodowala, ze samochody przestaly byc legalne.
Ty naprawde wyciagnales z tego wniosek, ze to ja sugeruje, ze ludzie beda palic w miejscach publicznych?
Naprawde tyle sie w klawisze nastukalem do wtornego analfabety?
01.10.2010
02:52
[395]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

"I to tez lokal dla wszystkich, no chyba ze jak ktos w srodku nie zapali to ma f_pierdol ?"
>tjaaaa a jak ktoś ten jeszcze na dodatek ma jeszcze jakiś nick na GOL-u na literę t to dwa, a także co drugą wizytę trzeci f_pierdol gratis! :D

A na poważniej miota ci się przeznaczenie (czy tez cel) z tym ze można gdzieś wejść (czy też założyć albo użyć w przypadku rzeczy).
Rozumiem że figi, pończochy, sukienkę też traktujesz jako ubiór dla wszystkich a nie dla kobiet? No przecież jak jesteś drobny to wejdziesz (nawet nie jak drobny kobiety też maja większe rozmiary). Co z tego że ktoś zaplanował to i zrobił to jako rzecz dla danej grupy skoro dasz radę wejść to przecież uniwersalne (a nawet publiczne można rzec ) ! :)
Podpaski tez możesz włożyć w majtki jako facet więc co oni tam piszą że tylko dla kobiet, da się założyć to dla wszystkich ! (i wole nie wnikać co się będzie działo w takim razie z tamponem).
Ello true black metal, cały w pieszczochach, z łańcuchami wystarczającymi do zakotwiczenia średniej klasy lotniskowca, w białej tapecie na twarzy też spokojnie może wejść do sklepu świat Hanny Montany, co najwyżej narazi się na wymioty z racji ilości różu czy ciężkich chorób psychicznych ale może ! Co z tego że sklep był planowany jako dla dzieci 13-15 lat ;)
Do sklepu "świat miecha" gdzie na środku leży leży półtusza wołowa i świński ryj z jabłkiem też może wejść wegan - czy mu się tam spodoba to już zupełnie inna bajka, ale wejść może bo jakoś nikt nie zbiera opinii w drzwiach czy je pan mięso.

To właśnie target i często drobne czynności decydują dla kogo jest przeznaczona dana rzecz lokal - wystawienie popielniczek i ZEZWOLENIE na palenie dane przez właściciela jest w tym wypadku tym czynnikiem, czy trudno to zrozumieć ? :)

Ale jak widać na części osób tak pchając się do lokalu dla palących są zdziwieni że im dym dmucha czy jest w powietrzu ( to jak kłócić się że weszło się do monopolowego i są w sprzedaży alkohole, czy w mięsnym mięsko) - to naprawdę jest aż trudne do zrozumienia (bo albo są głupi bo myślenie przyczynowo skutkowe rodzi się w wieku na oko od 3 lat, a na piwo można pójść w wieku lat 18, albo nie myślą tylko uważają ja imć król i co z tego że ich zdanie jest ważniejsze od zdania właściciela lokalu i tego jak postanowił urządzić PRYWATNY biznes) że wchodzą do lokalu gdzie są tak zwanym elementem dodatkowym (bo w barze dla palących podstawowym są klienci palący i ci niepalący którym dym nie przeszkadza).


Lokali nie są dwa a są setki i starają się ściągnąć klientów jak tylko mogą ( bo jak myślisz po diabli wymyślili wieczory karaoke, promocje alko (np. dla studentów, rzut kostką i wynik w pln za wódkę z colą, itp ) ). Lokali podobno nie ma dla niepalących ( a ile osób pisało ze nie chodzi bo dym bo siamto) wiec nie byłoby aż takiej walki jak pomiędzy 10012 klubem dla palących, niepalących jest podobno "większość" więc taki lokal powinien ściągać tłumy jak magnes.
A nie zapominaj ze oprócz grup mieszanych ( i te zwykle wolą iść do lokalu dla obu grup), są grupy w całości palące i w całości niepalące które preferują własny typ lokali...
Do kompletu zawsze pozostaje rozbicie ekipy (nie trzeba wszędzie chodzić razem) i to dziwne że posiadanie w ekipie palących nie szkodzi wam jak normalny dym z ich życia (no przecież na pewno nie palą przy was , nie zapraszają do siebie, domówek u nich nie ma itp. ;)
Więc brak takich lokali - czym może być spowodowany? :> Może tym że jest tak mało osób chcących takie lokale że otwieranie ich jest nieopłacalne? Bo widziałem kiedyś śmieszna statystykę ankiety pokazującą że coś ponad 70% stałych bywalców lokali jest palących lub podpalających okazjonalnie ...
Nie zapominajmy o sławetnym argumencie obecnym zaczniemy chodzić do lokali częściej - to co ekonomicznie broniło wcześniej otwierać dla niepalących takie lokale? To ze nie utrzymałyby się? ;-)
Skoro chcecie chodzić to takie lokale powinny być otwierane - no chyba ze to jakiś spisek cyklistów i palaczy że blokują budowę ;>


I od kiedy ekonomia to coś złego czy nie na poziomie? Ta ustawa jak i całe palenie ma sporo z Ekonomia powiązania (od ponad 3,50 za akcyzę na najtańszej paczce fajek po podatki, przez koszty leczenia które cześć z uporem maniaka wyciąga pomimo ze badania wydatków pokazują coś zupełnie odwrotnego) po ostry kop w nasz raczkujący rynek pubów i lokali (nie mamy takiej tradycji jak Anglia czy Hiszpania - u nas ten rynek wywodzi się z powojennych budek z piwem a nie normalnych lokali a i kultura picia nie ta ;) )

"ludzie w większości są tak zaprogramowani społecznie, żeby im fajki nie przeszkadzały' to zdecydujcie się ludzie która większość - ta której fajki nie przeszkadzają czy ta która przeszkadzają bo za dużo macie tych większości z sobą sprzecznych :)

Bo argumentowanie że wchodzę do lokalu dla palących a tam jest dym naprawdę przypomina argument że wchodzę do biblioteki a tam książki a mógłby być kebab..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-01 02:56:04]
01.10.2010
09:02
[396]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

Och jak miło z twojej strony. Ale trzeba było dać po rękach ustawą, żeby niepalący od jego smrodu odetchnęli.
A co zrobiła masa niepalących? Wystarczy, że widniała w statystykach.

rece opadaja, serio
to palacze sa winni temu, ze CHCESZ isc gdzies, gdzie bedziesz truty? masz sklonnosci masochistyczne najwyrazniej, ale niewazne, nie bede ciagnal tego tematu - ja na przyklad nie robie tego, co (delikatnie mowiac) przyjemnosci mi nie sprawia (y compris dyskusja z toba)

a skoro za wielki sukces tej 'calej masy niepalacych' uwazasz powiedzenie 'tak' albo 'nie' w jakiejs bzdurnej ankiecie to naprawde gratuluje, czekamy na pomnik ku ukazaniu zaslug :D

No proszę jakie mądre wnioski. To jeszcze pomyśl sobie co się robi z sytuacją, która nie odpowiada. I wtedy pretensje, że ktoś coś rusza się pojawiają.

najwyrazniej nie dostrzegasz pewnej roznicy

a) ja moge zmienic siebie i nie palic w klubie, ew. robic to w wyznaczonych do tego miejscach
b) tywy nie chcecie zmieniac siebie, tylko ingerowac w moje prawa, a takze w prawa gospodarcze wlascicieli lokali, a to jest zasadnicza roznica

ale prosze, udawaj dalej, ze majeutyke opanowales do perfekcji =]

Plac zabaw? Nie, ale część przestrzeni publicznej w której wymagałoby się trochę kultury, której jak widać palacze nie posiadają. Tak samo nie pierdzi się w restauracji na całą salę - pomimo tego, że zakazu żadnego na ten temat nie ma.
A patrząc na to co teraz pieprzysz to twoje zapewnienia jaki to sympatyczny z ciebie palacz w [274] można sobie między bajki włożyć.

nie przeszkadzam ludziom, nikt nigdy do mnie nie podszedl z prosba o zgaszenie papierosa, bo nie pale przy ludziach, ktorzy nie maja innej alternatywy: przystanki, komunikacja etc., ale jak ci ktos biega po lokalu i zada od ludzi wyjscia z powodu papierosa, zamiast samemu to zrobic, bo to jemu przeszkadza sytuacja w ktorej sie znajduje, to predzej czy pozniej dostanie w gebe i palenie nie ma tu nic do tego, predzej brak instynktu samozachowawczego :D

i kultury nie przejawiasz ty, wlasnie poprzez terroryzowanie wszystkich swoimi roszczeniami - wyobraz sobie, ze pojecie kultury dziala w dwie strony i nie tylko ty mozesz jej oczekiwac

Dozwolenie palenia nie jest tym samym co przymuszenie do palenia, ale jak widać tego też nie potraficie zrozumieć. A paląc w czyjejś obecności przymuszacie go do biernego palenia.
W każdym razie czy to twoja czy nie twoja brocha to już niedługo nie będziesz problemem dla niepalących.

i po raz n-ty - nikt cie nie przymusza do palenia, sam sie pchasz w kleby dymu wchodzac do lokalu...

over z mojej strony, ide przeprowadzac ankiety tak jak rozkazales! :D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-01 09:12:18]
02.10.2010
12:45
[397]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Robi się ciekawie
biznes.onetplfinlandia--zakaz-wstepu-dla-marlboro-man,18491,3709487,1,news-detal

04.10.2010
15:14
[398]
bartek [ Legend ]

O proszę. wysiu miał rację.

spoiler start
I dobrze.
spoiler stop
04.10.2010
17:53
[399]
Bzyk [ Offensive ]

I bardzo dobrze.

Palacze w ogóle nie są tolerancyjni. W ten weekend w żadnym z klubów (a byłem w trzech) nie wytrzymałem dłużej niż godzinę. Od razu przenosiliśmy się do innego. I znowu to samo. Pełno dymu. Do dzisiaj mam kaszel, wczoraj jeszcze mnie bolała głowa (a nic nie piłem! byłem notabene kierowcą), rzeczy śmierdziały jak stara palarnia.

Wreszcie, spierdalajcie papierosy :)

edit: dodam, że we wszystkich klubach, które odwiedziłem, nie było miejsca, gdzie nie byłoby dymu papierosowego. Nawet niektórzy imbecyle kiwali się z fajką przy dj'ce.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-04 17:56:20]
04.10.2010
17:58
[400]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

jacy tam nietolerancyjni, przeciez cie nie wyniesli z klubu, co wiecej jestem pewien, ze jakby koza uciekla z zagrody i wbila sie na parkiet beczac nieustannie to tez nie zadaliby od niej wyjscia :D
04.10.2010
18:04
[401]
Bzyk [ Offensive ]

bullzeye, tacy że mieli gdzieś to, że trują innych dookoła.

Przydałoby się jakieś dodatkowe pomieszczenie, ale niektóre kluby tego nie przeskoczą (za mało jest
miejsca do tańczenia, a co dopiero wygospodarować dodatkową powierzchnie dla palaczy).

04.10.2010
18:07
[402]
wysiak [ Legend ]

Bzyk, a muzyka nie byla za glosna? Moze glowa cie boli od halasu, nie od dymu? Moze powinienes protestowac przeciwko glosnej muzyce w dyskotekach, a nie przeciwko dymowi w lokalach, gdzie mozna palic? Tyle samo w tym sensu.
04.10.2010
18:12
[403]
Bzyk [ Offensive ]

wysiak, to na pewno dym papierosowy. Ciuchy raczej ;) śmierdzą od kopcenia, bo chyba nie od muzyki ? Głowa od muzyki mnie jeszcze nigdy nie bolała, co najwyżej był kilkunasominutowy efekt szumu w uszach.

No można palić, jeszcze można... kluby, gdzie wszędzie unosi się dym, gdzie jest ryzyko na parkiecie, że jakiś koleś lub kolesiówa z fają w ręku przykopcą mi skórę lub część ubrania - nie odpowiada mi to i pewnie nie tylko mi.

Wytrzymałem max godzinę i powiedziałem sobie, że już więcej w takich miejscach moja noga nie postanie :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-04 18:13:19]
04.10.2010
19:30
[404]
wysiak [ Legend ]

Bzyk -->
"Wytrzymałem max godzinę i powiedziałem sobie, że już więcej w takich miejscach moja noga nie postanie :D"
O, i to jest sluszne podejscie. Gdyby wiecej niepalacych tak robilo, na 100% szybciutko by sie pootwieralo wiecej lokali dla niepalacych, albo w istniejacych wlasciciel zakazalby palenia. I nie trzebaby zadnych komunistycznych rozkazow z "gory".
04.10.2010
20:50
[405]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

jaki komunistyczny rozkaz? przeciez tego chce WIEKSZOSC (juz niewazne, ze 80% tej wiekszosci to ludzie bez dowodu osobistego), wlasnie na tym polega DEMOKRACJA, wolnosc twojego peta konczy sie tam gdzie zaczyna sie moment mojego wejscia do klubu!
12.10.2010
10:23
[406]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

korwin-mikkepleuropazobaczunijny_komisarz_chce_europy_wolnej_od_papierosow30560
wwwspiegel.deinternationaleurope0,1518,722432,00l

W UE zaiste chcą powstania silnej mafii papierosowej... a potem będzie wyciąganie pieniędzy na specjalne służby :)


Palacze w ogóle nie są tolerancyjni. W ten weekend w żadnym z klubów (a byłem w trzech) nie wytrzymałem dłużej niż godzinę. Od razu przenosiliśmy się do innego. I znowu to samo. Pełno dymu. Do dzisiaj mam kaszel, wczoraj jeszcze mnie bolała głowa (a nic nie piłem! byłem notabene kierowcą), rzeczy śmierdziały jak stara palarnia.

Wreszcie, spierdalajcie papierosy :)

edit: dodam, że we wszystkich klubach, które odwiedziłem, nie było miejsca, gdzie nie byłoby dymu papierosowego. Nawet niektórzy imbecyle kiwali się z fajką przy dj'ce.

Wiesz ja nie jestem imbecylem i nie chodzę do klubów gdzie leci głośne umpa umpa, które mnie drażni i powoduje że głowa boli. Jeśli drażni cię dym to chodź do miejsc gdzie ejst dobra wentylacja albo stosowny zakaz. Nie palenie nie zwalnia z myślenia.


rzeczy śmierdziały jak stara palarnia.
Odnoszę dziwne wrażenie, że ci za zakazem to brudasy i lubią chodzić przez tydzień w jednych ciuchach. Po siłowni ( czy innym zajęciu wymagającym spocenia się ) też płaczesz, że ci ciuchy śmierdzą a co gorsza są mokre ?
12.10.2010
10:28
[407]
MAROLL [ Keepin' It Real ]

Jestem za. Nienawidzę papierosów i ich palenie uważam za wyraźny przejaw głupoty.
12.10.2010
10:30
[408]
Lookash [ Legend ]

Ja twoje pisarstwo na tym forum uważam za wyraźny przejaw głupoty. Przestań pisać, co?

O, coś do pośmiania się lub do podniecania się (w wersji dla nikotynowych faszystów):

wwwstacjebenzynoweplartykuly_sz?ida=214

Samochód jest naszą prywatną własnością, nie znaczy to jednak, że jesteśmy w nim niewidzialni.
Stojąc na światłach kierowca jest obserwowany przez przechodniów, pasażerów komunikacji miejskiej czekających na przystankach i znajdujących w tramwajach i autobusach. Wśród biernych obserwatorów palaczy są dzieci i młodzież.

Pękłem ze śmiechu. Czekam na ustawę o wychowaniu w wolnej od nikotyny przestrzeni.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 10:38:41]
12.10.2010
10:48
[409]
MAROLL [ Keepin' It Real ]

Z tym, że ja swoją tezę mogę poprzeć racjonalnymi argumentami, a Ty raczej nie, soz. No bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że w paleniu jest coś przemyślanego, a nawet robisz to dla jakiegoś wyższego celu. Najgłupszy nałóg na świecie.
12.10.2010
10:50
[410]
smalczyk [ Senator ]

Jak pech to pech - akurat wprowadzili modę na czyste lokale jak zaprzestałem do nich uczęszczać...
12.10.2010
10:51
[411]
wysiak [ Legend ]

A ty MAROLL robisz wszystko tylko dla jakiegos wyzszego celu? Nie robisz w zyciu nic tylko dlatego, ze zwyczajnie sprawia ci to przyjemnosc? To musisz miec strasznie smutne zycie, pewnie dlatego taka radosc ci sprawia, ze innym bedzie gorzej.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 10:52:28]
12.10.2010
11:00
[412]
MAROLL [ Keepin' It Real ]

Ten wyższy cel był napisany pół żartem, pół serio, co nie zmienia faktu, że nigdy nie zrozumiem co jest przyjemnego w robieniu sobie kapcia w gębie. Lookash próbował zaprzeczyć temu, że to głupie, a przecież to prawda, bo nie niesie za sobą żadnych korzyści. Chyba, że mi wytłumaczysz co jest takiego zbawiennego w tym papierosie, którego kilka(naście) razy dziennie odpalasz, że w przeciwieństwie do mnie nie potrafisz bez niego przeżyć. Chcecie? No to macie prawo palić, proszę bardzo, tego nie jestem w stanie nikomu zabronić przecież, ale nie za cenę zanieczyszczania powietrza, którym i ja oddycham. Żyj i pozwól żyć innym. Papiersowy syf przesiąkający moją odzież i dostający się do moich nozdrzy to jednak pogwałcenie tej zasady.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 11:02:49]
12.10.2010
11:05
[413]
wysiak [ Legend ]

MAROLL -->
"Chcecie? No to macie prawo palić, proszę bardzo, tego nie jestem w stanie nikomu zabronić przecież, ale nie za cenę zanieczyszczania powietrza, którym i ja oddycham."
To nim nie oddychaj, chodz do lokali dla niepalacych - nikt cie tam nie bedzie trul.

"Żyj i pozwól żyć innym, papiersowy syf przesiąkający moją odzież to jednak pogwałcenie tej zasady."
Wpieprzanie sie do miejsc, gdzie palacz moze przebywac, i wymuszanie tam wlasnych zasad - tylko dla wlasnej wygody - to jest dopiero pogwalcenie tej zasady.
12.10.2010
11:13
[414]
GROM Giwera [ One Shot ]

Kilka dni temu wróciłem z 2 tyg. pobytu w Wiedniu i widzę, że wątek nadal żyje :) To dorzucę coś odnośnie tamtejszych zakazów.

W Austrii zakaz moim zdaniem ma dużo lepszą formę, nie jestem do końca pewien czy to tak wygląda jak opiszę, ponieważ to są informacje nie wyczytane w jakimś konkretnym źródle, a informacje uzyskane przez pytania do osób w klubach barach i wywnioskowane z wizyt w takowych.

W restauracjach, winiarniach i tego typu miejscach nie widziałem ani jednej osoby palącej. Za to w klubachbarach mniejszych niż 100m^ (lub 50m^, nie pamiętam teraz dokładnie) jest zakaz palenia, palić wolno tylko w palarniach. W barachklubach większych od 100m^ połowa lokalu musi być przeznaczona dla osób niepalących i oddzielona drzwiami. Bar musi znajdować się w obu częściach. Jest to dobre rozwiązanie, bo są w każdym klubie 2 sale, jedna jest siwa, bo dosłownie 80% towarzystwa tam ciągle pali, siekierę się da zawiesić. Druga strona jest czyściutka. Gdy ktoś zapali w strefie dla 'niepalących' (dużo turystów, nie wszyscy wiedzą) zaraz ktoś z gości lub pracowników grzecznie mu zwraca uwagę.

Po odwiedzeniu kilku miejsc w Wiedniu wiem jedno - czekam jeszcze bardziej na wprowadzenie zakazu palenia w Polsce. Po wizycie w barze, bluzakoszulakurtka pachnie normalnie, tak jakbym siedział w domu ze znajomymi. Wiem, że dla was, drodzy Palacze, może to być dziwnym i nienaturalnym zjawiskiem;)

Aha, jako ciekawostkę dodam, że gdy szliśmy do WC z moją kobietą w jednych z klubów została ona poparzona fajką w rękę przez jakąś 'wesołą' palaczkę, malutka blizna niestety zostanie na dłoni. 15 listopada przybywaj!
12.10.2010
11:13
[415]
MAROLL [ Keepin' It Real ]

@wysiak
Ale zalet palenia dalej nie potrafisz wymienić.

Dlaczego ja - przykładny obywatel i niepalący (co świadczy o mojej rozwadze i trosce o zdrowie swoje i innych) mam się trudzić szukaniem specjalnego lokalu dla niepalących? Jest dużo miejsc, które pasują mi wystrojem, atmosferą, ale się tam pali i mi to przeszkadza, a świat byłby piękniejszy gdyby tego tam nie robiono. Każesz mi nie oddychać, ale równie dobrze to ja mogę powiedzieć, żebyś mnie nie truł. Jestem zdania, że to wam powinno się utrudniać życie w takich miejscach i koniec, bo palenie jest beznadziejne, a jak uważasz inaczej to dalej czekam na argumenty.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 11:21:03]
12.10.2010
11:20
[416]
Emil22 [ Generał ]

Ja tam jestem ciekaw jak ten zakaz będzie egzekwowany.Teraz też niby są puby z palarniami itd. tylko co z tego jak i tam pali się w całym lokalu a wiadomo, właściciel ma radoche bo kasa leci.Niestety bydła nie da się czegoś nauczyć.Mówisz do kogoś siedząc w strefie dla niepalących, że mu dym przeszkadza a ktoś nie rozumi to innego słowa niż bydło nie moge znaleźć.
12.10.2010
11:20
[417]
wysiak [ Legend ]

MAROLL -->
"Ale zalet palenia dalej nie potrafisz wymienić."
Przeciez juz sie przyznales, ze "nigdy nie zrozumiesz", to co mam ci tlumaczyc?
Zaleta jest jedna - daje przyjemnosc. Ja na przyklad nie moge zrozumiec w jaki sposob sluchanie discopolo moze komukolwiek sprawiac przyjemnosc, ale rozumiem, ze sa ludzie, ktorzy chca sie przy nim bawic. A poniewaz samemu nie chce sie narazac na nieprzyjemnosci, to nie chodze na imprezy czy do lokali, gdzie slucha sie takiej muzyki - chodze tam, gdzie mi muzyka odpowiada. To, co ty robisz, to upierasz sie, ze MUSISZ chodzic na wiejskie dyskoteki w remizie, ale DOMAGASZ SIE zmiany granej muzyki na Bacha, bo tobie tak bardziej pasuje.
12.10.2010
11:25
[418]
smalczyk [ Senator ]

wysiak ---> akurat większość znanych mi osobiście palaczy pali z mnóstwa róznych powodów, tylko nie dlatego że lubi. Co tylko potwierdza jak silny jest to nałóg.
12.10.2010
11:26
[419]
MAROLL [ Keepin' It Real ]

Niektórym przyjemność sprawia napierdalanie ludzi po mordach i to też jest w porządku i mogą to robić, bo sprawia im przyjemność? To jest dopiero egoizm żeby burzyć innym harmonię tylko dla swojego zadowolenia. I nie masz racji, bo to co ja robię to chodzenie do miejsc, gdzie puszczają Bacha, a ktoś MUSI się tam bezczelnie wpierniczać i zaczyna puszczać wioskę.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 11:27:10]
12.10.2010
11:30
[420]
GROM Giwera [ One Shot ]

wysiak - Ty nie rozumiesz jednego, te lokale są nie dla 'palących' ale dla 'wszystkich'. Były by dla 'Palących' gdyby palenie było tam obowiązkiem. Tak jak obowiazkiem jest słuchanie disco-polo w remizie.

Teraz lokale są dla 'wszystkich' i dla 'niepalących'. Za miesiąc te małe będą tylko dla 'niepalących' a te duże dla 'wszystkich' z wyjątkiem takim, że ulubiona nasza grupa, palacze, będą mieli swój własny wymarzony pokój dla 'palących'! i siedzenie w nim będzie równoznaczne z obowiązkiem palenia :) To chyba palacze powinni się cieszyć, że w tym jednym miejscu nie będą musieli uważać, że komuś na twarz dmuchną (bo wszyscy będą mieli twarze w dymie - własnym), Palacze będą mieli swój idealny mały pokoik wzajemnego trucicielstwa. Tam, do tego zakątku dla palaczy, nie będę się pchał, będę siedział w strefie dla 'niepalących' ;)

Co byście nie napisali, zakaz wchodzi w życie a większość społeczeństwa jest zadowolona z takiego zakazu i tyle ;)
12.10.2010
11:35
[421]
Lookash [ Legend ]

Maroll -- Czemu hipokryto nie stosujesz swojej zasady wobec siebie? Żyj, rób to, co uważasz za wartościowe i przyjemnie dla siebie, i daj żyć innym, niech robią to, co jest dla nich wartościowe i przyjemne. Czemu niby mamy mieć podobne zdanie co do tego, co jest dla nas wartościowe? Odpierdol się za przeproszeniem od życia palaczy i od tego, co z nim robią. Jeśli ktoś lubi zjeżdżać dupą po nieheblowanej desce, to ma do tego prawo, choćby nie wiem, jak głupie to dla ciebie było. Skoro ktoś otwiera lokal dla palaczy i jest tam siekiera, to nie znaczy, że masz tam się wpieprzać ze swoim systemem wartości i rządać jakichś swoich wydumanych praw w miejscu, w którym nawet nie jesteś mile widzany ze swoim narzakaniem. Ka pi szi?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 11:38:11]
12.10.2010
11:37
[422]
wysiak [ Legend ]

MAROLL -->
"Niektórym przyjemność sprawia napierdalanie ludzi po mordach i to też jest w porządku i mogą to robić, bo sprawia im przyjemność?"
Oczywiscie, ze tak, dopoki robia to w swoim gronie, to co ci to przeszkadza? Niektorzy nawet niezle na tym zarabiaja, a ludzie placa gruba kase za bilety, by poogladac jak dwoch gosciow napierdala sie po ryjach. Zakazesz tez tego? Bo ci to "burzy harmonie"?

"I nie masz racji, bo to co ja robię to chodzenie do miejsc, gdzie puszczają Bacha, a ktoś MUSI się tam bezczelnie wpierniczać i zaczyna puszczać wioskę."
BULLSHIT misiu. Zaden palacz nie wejdzie z fajkiem do lokalu dla niepalacych, a jesli wejdzie, to zostanie szybciutko wyproszony. Zatem mijasz sie z prawda.


GROM Giwera --> Dokladnie jak wiejskie dyskoteki sa "dla wszystkich", i co z tego? Nie pasuje atmosfera, to sie tam nie chodzi - chodzi sie tam, gdzie nam bardziej odpowiada, czy to z uwagi na muzyke, czy na mozliwosc dostania po ryju od miejscowych, czy z dowolnego innego powodu. Tylko dlaczego antytytoniowi faszysci tak nie potrafia, i musza sie WSZEDZIE wpieprzac ze swoimi zasadami?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 11:48:04]
12.10.2010
11:41
[423]
maniekk44 [ Pretorianin ]

o jejku tak duży wątek się zrobił a sprawa jest przecież bardzo prosta ...

czy słuchanie muzyki czy to disco lub techno powoduje jakieś choroby ? nie słyszałem ...

uzależnieni od alkoholu też się czują przyjemnie jak się napiją, ale mają wydzielone miejsca gdzie mogą sobie spokojnie popijać ...

nikt by zakazu palenia nie wprowadzał jeśli by poza sprawianiem przyjemności uzależnionym nie zagrażało ono zdrowiu osób niepalących = nikt wam palić nie zabrania ale róbcie to w miejscach wyznaczonych...
jeśli chodzi o bary to ja zauważyłem że w ciągu ostatnich 2 lat większość (70-80%) pojawiły się miejsca dla palących i niepalących (często jest tak że palący muszą wyjść na pole lub balkon itp) a wcześniej takiego podziału nie było - właściciele zrozumieli że to się opłaca bo niepalący klient jest więcej warty (nie zasmrodzi Ci lokalu, zje więcej, a nie tylko pali i kupi zapiekankę za 4zł) - oczywiście tutaj trochę ironizuje ale tak jest że w śmierdzącym lokalu odechciewa się wielu rzeczy ...
więc zakaz ten uderzy głownie w dyskoteki ale wystarczy porobić umowne komory gazowe i palacze z chęcią tam się będą przyjemnościom oddawać ...
skoro każdy palący nie chciałby aby osoba pijąca wymiotowała na niego to dlaczego osoba pijąca ma chcieć wdychać dym palącego ? ;p
12.10.2010
11:43
[424]
Yancy [ Legend ]

Mniej uciekania w porównania a więcej odniesień do tematu. Podobnie jak w przypadku wątków na temat "piractwa" - robi się festiwal przezabawnych porównań.
12.10.2010
11:44
[425]
GROM Giwera [ One Shot ]

wysiak - bo jak zauważyłeś, jesteśmy antytytoniowymi faszystami i po prostu musimy ;)

Najlepsze jest to, że nam się udaje!

maniekk44 - ale Wysiak tego nie rozumie, znowu napisze Ci że nie chcesz to nie musisz chodzić ;) Takie stare głupie powiedzonko jest "mów do słupa a słup jak dupa".
12.10.2010
11:46
[426]
smalczyk [ Senator ]

Co byście nie napisali, zakaz wchodzi w życie a większość społeczeństwa jest zadowolona z takiego zakazu i tyle ;)

I tego my, antytytoniowi faszyści, powinniśmy się trzymać :)
Co prawda jak wspomniałem do pubów chadzam już rzadko, ale wreszcie nie będe musiał przejść połowy miasta by znaleźć taki lokal gdzie w twarz mi nie dymią (teraz role się odwróciły:)
12.10.2010
11:48
[427]
wysiak [ Legend ]


maniekk44 -->
"uzależnieni od alkoholu też się czują przyjemnie jak się napiją, ale mają wydzielone miejsca gdzie mogą sobie spokojnie popijać ... "
Otototo. Dokladnie - sa miejsca gdzie mozna pic alkohol, i sa miejsca, gdzie nie dostanie sie go - bo przebywaja tam dzieci, whatever the reason. Dokladnie tak samo palacze tez maja wydzielone lokale gdzie moga sobie palic, i nie maja wstepu z papierochami do lokali, gdzie przebywaja i bawia sie niepalacy.

To kiedy zaczniecie postulowac zakaz picia w pubach? To taka sama sytuacja. I nie mowcie, ze nie, maniekk sam przed chwila to napisal - "skoro każdy palący nie chciałby aby osoba pijąca wymiotowała na niego to dlaczego osoba pijąca ma chcieć wdychać dym palącego ?". Nie tylko ja widze analogie. W koncu puby tez sa "dla wszystkich", abstynenci tez tam chodza.
12.10.2010
11:53
[428]
smalczyk [ Senator ]

wysiak ---> zgadzam się, że popadanie ze skrajności w skrajność jest złe, bo powinna być możlkiwosć WYBORU.
Ale z dwojga złego samolubnie wolę nowe rozwiązanie.
12.10.2010
11:56
[429]
Lookash [ Legend ]

Grom -- Akurat do was też się mówi jak do słupa. Nie widzisz? Tyle krwi z mózgu spłynęło podczas antynikotynowej erekcji, że nie rozumiesz?

Cały czas będę powtarzał, że papieros to tylko losowy rzeczownik. Chodzi o coś na o wiele większą skalę i może nią być wszystko (są nim ostatnio też doplacze). I zapewniam cię, że i ty kiedyś kogoś nazwiesz faszystą, będziesz stał w tej samej pozycji.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 11:58:08]
12.10.2010
12:08
[430]
wysiak [ Legend ]

smalczyk --> Kolejny raz pisze - sam nie pale, mi tez brak dymu w lokalu pasuje, JEDYNY problem to to, ze wprowadzenie zakazu w lokalu to nie powinna to byc decyzja anonimowego urzedasa z Brukseli czy Warszawy, a wlasciciela lokalu - tak, jak mogli to robic do tej pory. Niepalacy mogli zaglosowac portfelami, i chodzic do lokali z zakazem - napewno szybko i wlasciciele by sie zorientowali, ze zwyczajnie zakaz sie oplaca (oczywiscie nie wszedzie - czesc by zostala bez - rynek weryfikuje potrzebne ilosci). Ale woleli poleciec z placzem do "gory", dajac wladzy kolejny wspanialy precedens i mozliwosc dalszego ograniczenia i tak juz ograniczonej wolnosci, w imie "dobra spolecznego". Teraz egoistycznie ci sie zakaz podoba - zobaczymy czy rowniez spodoba ci sie kolejny identyczny zakaz lub nakaz, gdy okaze sie, ze zakazywany przedmiot tym razem jest twoim ulubionym.

Przykladowo - wiecie, zwolennicy, ze europejskie iPody maja zalozony odgorny limit glosnosci, ktorego nie ma nigdzie indziej na swiecie? To oczywiscie w imie ochrony sluchu, bo jestesmy tu w Europie za glupi, by samemu nie sluchac za glosno. Tez sie z tego cieszycie?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 12:15:08]
12.10.2010
12:09
[431]
maniekk44 [ Pretorianin ]

wysiak -> źle mnie zrozumiałeś, twoje palenie szkodzi nie tylko twojemu zdrowiu ale tez i mojemu, oczywiście nikt mnie siłą nie zmusza do przebywania wśród palących, ale palących nikt nie ściga i nie zamyka tylko skoro chcą palić to idą w miejsce do tego przeznaczone, czyli do drugiego pomieszczenia w lokalu, tak samo jak komuś się chce wymiotować to idzie do wc (jak zdąży ;)) - w barach nadal będzie można kupić papierosy tak samo jak i alkohol ...
wszelkie wasze pretensje są bezzasadne - równie dobrze pijący też powinni protestować przeciw zakazu picia w miejscu publicznym czy w aucie tłumacząc sobie to tym że "każdy ma prawo zjeżdżać dupą po nieheblowanej desce jeśli to mu się podoba" ...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 12:11:44]
12.10.2010
12:13
[432]
Lookash [ Legend ]

maniek czterdzieści cztery będzie mi mówił, co jest bezzasadne ;]

Nie wiem też, na jakiej planecie żyjesz, ale nie znam osoby, która nie narzekałaby na zakaz picia w miejscach publicznych. Tak, maniek, takie rzeczy się dzieją na naszych oczach! Daj mnie zjechać po desce, proszem Ciem!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 12:13:44]
12.10.2010
12:14
[433]
smalczyk [ Senator ]

wysiak ---> wiem, żeś nie-palacz, za każdym razem to powtarzasz :)

Niepalacy mogli zaglosowac portfelami, i chodzic do lokali z zakazem - napewno szybko i wlasciciele by sie zorientowali, ze zwyczajnie zakaz sie oplaca
jak widac do tej pory albo własciciele knajp nie potrafili liczyć, albo pubo-chadzacze w większości stanowili palacze bo bardzo rzadko udalo mi się znaleźć lokal z zakazem palenia.

Nie wiem czy kolejny zakaz czy nakaz mi sie spodoba - fakt, ze i tak nie mam na to wpływu powoduje, że ciesze się choć z obecnego.

Btw - kiedyś juz podawałem przykład wzmożonych kontroli na lotniskach jako ograniczanie wolności osobistej. Tyle, ze w przeciwieństwie do do lokalu, do którego można chodzić lub nie, tutaj w 99% przypadków jest to jedyny środek transportu poza granice kontynentu. Więc albo lecisz na ich prawach albo wcale.
Takie ograniczenia równiez nazwiesz faszyzmem?


ale nie znam osoby, która nie narzekałaby na zakaz picia w miejscach publicznych

ty to na powaznie pisałeś?? No chyba że się w towarzystwie alkoholików jedynie obracasz co to nie moga w domu lub lokalu wychylić browarka, tylko koneicznie musza na ławce w parku albo innym przystanku.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 12:18:22]
12.10.2010
12:15
[434]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

maniekk44 -> puby są miejscami prywatnymi, nie publicznymi.
12.10.2010
12:31
[435]
maniekk44 [ Pretorianin ]

Ogon. -> zgadza się i większości lokali są miejsca dla palących i niepalących - także tutaj sytuacja się zbytnio nie zmieni bo palenie będzie nadal możliwe, aczkolwiek będzie utrudnione ...
12.10.2010
12:38
[436]
Lookash [ Legend ]

smalczyk -- Już ci kiedyś na tym forum ubliżałem bodajże za twoje popieprzone myślenie, że chęć wypicia piwa siedząc na słońcu w parku nie jest synonimem bycia alkoholikiem i ostatnim chamem. Widocznie dużo masz do czynienia z podobnego typu ludźmi na codzień, mieszkasz w Monarze, a może patologiczna rodzina? A może nie byłeś nigdy w krajach, gdzie taka sytuacja jest normalna? Np. w Skandynawii, gdzie ludzie raczą się winkiem do grila w parku w centrum miasta? Bo u nas nawet postawienie grila w parku jest synonimem buractwa i ostatniego wieśniactwa, co to kurwa, domu nie ma, działki nie ma, musi inny człowiek wąchać te jego kiełbasy i grzanki?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-12 12:39:47]
12.10.2010
12:45
[437]
smalczyk [ Senator ]

Już ci kiedyś na tym forum ubliżałem
I co, nadal jesteś dumny z bycia prostakiem? Ciekawe zjawisko :)

chęć wypicia piwa siedząc na słońcu w parku nie jest synonimem bycia alkoholikiem
A co mnie obchodzi twoja chęć? Nie mam zamiar pokazywac dziecku chlejących w każdym możliwym miejscu opojów.
W autobusie tez byś pewnie chętnie flaszkę walnął co?

mieszkasz w Monarze, a może patologiczna rodzina?
Nie, za to mam nieco więcej wyobraźni niż ty.

w Skandynawii, gdzie ludzie raczą się winkiem do grila w parku w centrum miasta?
W Skandynawii istnieje coś takiego jak kultura picia - zjawisko, które jak na razie do Polski nie dotarło. Doskonale potrafię sobie wyobrazić czym podobne grille skończylyby się w naszych parkach - ale znów poruszamy kwestię czegoś czego nie posiadasz :)

15.10.2010
19:50
[438]
Theddas [ Konsul ]

Pozdro dla wszystkich palaczy z forum!

Miesiac! :)

wwwemetroplemetro1,85648,8514416,Palaczom_juz_dziekujemyl
15.10.2010
20:03
[439]
asdasdad [ Centurion ]

Czyli na ulicach też będzie zakaz palenia?
15.10.2010
20:51
[440]
wysiak [ Legend ]

No mysle ze zakaz i w domach tez by sie przydal, i zadnych wykretow, ze zapraszani beda tylko palacy goscie - a jesli niepalacy wlamywacz sie wlamie, nawdycha sie dymu i czarne ciuchy beda mu smierdziec?
15.10.2010
21:29
[441]
Aceofbase [ El Mariachi ]

[438]
'Restauracja zajmuje trzy piętra w kamienicy. Jedno przeznaczy w całości wydziela dla palących. Czy to załatwia sprawę?

- Nie, bo według ustawy pomieszczenie dla palących musi być zamknięte i wyposażone w wentylację zapewniającą, by dym tytoniowy nie przenikał na zewnątrz. Wyłączenie piętra tego nie gwarantuje, na dym narażone są osoby na klatce schodowej.'
<--
15.10.2010
22:53
[442]
alpha_omega [ Legend ]

Nie wiem o czym Wy jeszcze dyskutujecie. Według wszelkich (normatywnych ie. wyznaczanych jako idealne) norm społeczeństwa demokratycznego, niepalący - którzy popierają tę ustawę - okazują się być egoistycznymi kretynami. Tu po prostu nie ma o czym dyskutować. Mając pełną rynkową swobodę tworzenia i promocji lokali dla niepalących, nie zrobili tego, lecz zainteresowali się - całkowicie ich nie dotyczącymi - lokalami dla palących, wymuszając zmianę tych lokali na ich modłę.

Nie wiem co jeszcze należałoby napisać, ażeby uzmysłowić ludziom debilizm tej ustawy. Może to - uczcie się myśleć abstrakcyjnie, formalnie,logicznie; inaczej uda się Wam wmówić wszystko.

To przez Wasze zachowania mówi się: demokracja to beznadziejny system polityczny, ale nic lepszego nie wymyślono. Jest beznadziejny dlatego, że inicjatywy jak Wasze przechodzą test demokracji.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-15 23:10:58]
15.10.2010
23:00
[443]
bob destruktor [ Eksterminator ]

Wczoraj w TVN 24 rano mówili o tym zakazie właśnie... i jakiś koleś (nie pamiętam już kto) mówił, że się z tego zakazu cieszy... Ja się osobiście nie cieszę, ale nie dlatego, że palę, po prostu zauważyłem, że coraz więcej zakazów w Polsce jest... Za parę lat pewnie unia "wymyśli", że każdy człowiek musi być "zachipowany"...
15.10.2010
23:13
[444]
Kharman [ ]

Napisałem juz kiedyś przy okazji zakazu w UK, napiszę jeszcze raz, drodzy abstrakcyjnie myślący, w zakazie nie chodzi o niepalących, tu chodzi o palaczy, uruchomcie więc abstrakcyjne zwoje i zastanówcie się ileż papierochów wdycha delikwent siedzący przez kilka godzin w zapeconej atmosferze klubupubu a ile wychodząc na dymka przed lokal. Tu chodzi aby ograniczyć ich bierne palenie, niepalący korzystają niejako przy okazji.
15.10.2010
23:15
[445]
alpha_omega [ Legend ]

Kharman --

Czy Ty, wreszcie to powiem, jesteś idiotą? Nie chcesz wdychać - idź do klubu swojaków DLA NIEPALĄCYCH!!!! To takie banalne. Jesteś palący - ZGADZASZ SIĘ ALBO NIE, SIĘ NIE ZGADZASZ -wyp****** do niepalących.

NIKT CI NIE KAŻE GDZIEŚ SIEDZIEĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-15 23:18:50]
15.10.2010
23:21
[446]
alpha_omega [ Legend ]

PS. Twoje genialne abstrakcyjne rozumowanie: jesteś palący, ale przeszkadza Ci palenie innych, więc puby mają być tylko i wyłącznie dla niepalących. Ja zapytam - CO Q BIERZESZ?

I przede wszystkim, czy kapujesz, że jak coś jest legalne to każdy może się tym truć, ile sam postanowi, a nie państwo?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-15 23:47:34]
15.10.2010
23:27
[447]
wysiak [ Legend ]

alpha --> Chyba nie zrozumiales, wg Kharmana to wladze jasnie panujacych socjalistow europejskich tak sie troszcza o zdrowie palaczy, ze nie chca by oni palili w zadymionej atmosferze (jednoczesnie sprzedajac im papierosy i biorac od tego wielki haracz). Ma to nawet jakis tam europejski sens..
15.10.2010
23:35
[448]
alpha_omega [ Legend ]

wysiak --

Nie no, ja to rozumiem. Niezmiennie dziwi mnie jednak, że ludzie mogą być tak głupi, żeby widzieć to jako logiczne, czy chociażby zasadne (zważywszy, że nielogiczne, zasadne w dzisiejszych czasach być może) ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-15 23:37:08]
16.10.2010
00:28
[449]
Kharman [ ]

alpha_omega --> widzisz, zakaz mi generalnie zwisa, że tak powiem nie mój problem, poza tym chyba musisz nabrać nieco dystansu do sprawy, bo na razie nie sięgasz poza czubek własnego nosa, popatrz na sprawę z perspektywy budżetu służby zdrowia, upsss... co ja plotę, ty pewnie z tych co jeżdżą bez pasów bo im to wolnośc ogranicza...

Poza tym masz absolutną rację, możesz się truć do woli, nie rozumiem natomiast dlaczego uważasz że wolno ci truć innych? Bo zapewne wiesz że twój pecik oprócz ciebie wdychają w zakniętym pomieszczeniu wszyscy w promieniu 1,5 metra?

Już całkowicie na marginesie, czynienie zasadnym absurdów ma że tak powiem wielowiekową tradycję i bynajmniej obecne czasy specjalnie się w tym względzie nie wybijają.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-16 01:06:56]
16.10.2010
00:42
[450]
Hellmaker [ Legend ]

"Bo zapewne wiesz że twój pecik oprócz ciebie wdychają w zakniętym pomieszczeniu wszyscy w promieniu 1,5 metra?" - To po ki ch*j się tam pchają? Jak widzę znaczek "Reaktor Atomowy - Wysokie Promieniowanie!" to jakoś się nie pcham do środka.
Ale nieeee ... niepalący musi wleźć, żeby potem mógł szczekać na forum jak to strasznie mu ciuchy śmierdziały i jak strasznie go truli, bo przebywał w miejscu gdzie NIE MUSIAŁ przebywać. Wszedł tam z własnej, nieprzymuszonej woli.

Pewnie to taki typ myślenia jakiś. A wejdę se na składowisko śmieci, wytarzam się w nich, a potem będę wrzeszczał, że śmierdzę, jestem otruty i mam wrzody jak pomarańcze! Zakazać składowania śmieci!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-16 00:44:49]
16.10.2010
00:51
[451]
Theddas [ Konsul ]

Alfo i omego, przy takim tempie spinania sie to do 15 listopada zylka na pewno ci peknie, takze zapal sobie poki jeszcze mozesz i praktykuj chillout :)
16.10.2010
00:58
[452]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

no i po co wy panowie na ten temat jeszcze dyskutujecie? =]

perly przed wieprze, grochem o sciane, mowic do obrazu a on ani razu... niektorzy nigdy tego nie pojma i na tym poprzestanmy. paru forumowiczow bedzie szczesliwszych, tylko czekac az zaczna sie burzyc i postulowac o zakaz picia w pubach, bo jakis najebany ciec oblal im (przypadkowo, ale byl pijany i nie byl w stanie sie kontrolowac!) piwem ubranie
16.10.2010
01:01
[453]
Kharman [ ]

Hellmaker --> ja na przykład MUSIAŁEM wejść do palarni, bo były mi potrzebne klucze do magazynu, a był je ze sobą zabrał manager. Poza tym co wyście się na tych niepalących tak zafiksowali? Poszukajcie za tą decyzją pieniędzy i od razu wam się rozjaśni.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-16 01:02:13]
16.10.2010
01:04
[454]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

ja na przykład MUSIAŁEM wejść do palarni, bo były mi potrzebne klucze do magazynu, a był je ze sobą zabrał manager.

jezu chryste...

nie no, naprawde, genialne wytlumaczenie istniejacego 'problemu'. definitywny eot z mojej strony.
16.10.2010
01:06
[455]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Thedas - tak to jest jak się nie umie dokończyć dyskusji a za jakiś czas się liczy ile dni zostało ;)
Ale wiesz są możliwości obejścia tego przepisu i to wręcz banalne ;)

cytując
"Jak to może wyglądać w praktyce? Nie zmieni się wystrój baru czy restauracji, na szyldzie może pojawić się jedynie dopisek "klub palacza". Po wejściu klient
otrzyma od barmana czy kelnerki specjalny formularz, dzięki któremu stanie się członkiem klubu. (..)już będzie mógł bez przeszkód zaciągać się dymem. Dlaczego? Bo tym samym zgodzi się na przebywanie w lokalu, który jako klub nie jest miejscem publicznym. "

A będąc wredny wystarczy wystawić takie na stojaku przed lokalem ;) koszt 100 pln w sumie max? ;D


Kharman błagam nie pisz o koszcie zdrowialeczenia było poruszane kilka krotnie i poszukaj wyższe moje posty masz tam takie fajne badania które pokazuje ile kosztuje leczenie osób starszych (a palacze podobno żyją krotko ... ;> )


Wysiak +alpha_omega że wam chce się tak walić w beton ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-16 01:10:50]
16.10.2010
01:14
[456]
Kharman [ ]

DiabloManiak --> Kharman błagam nie pisz o koszcie zdrowialeczenia było poruszane kilka krotnie i poszukaj wyższe moje posty masz tam takie fajne badania które pokazuje ile kosztuje leczenie osób starszych (a palacze podobno żyją krotko ... ;> )

Dasz radę jakoś sensownie to powiązać? Zakładasz że decyzją administracyjną można ograniczyć starość ludzi i choroby z niej wynikające? Bo można w ten sposób ograniczyć ilość toksyn wchłanianych przez palaczy.

Bullzeye_NEO --> chylę czoła przed ogromem twojej wyobraźni, żeby z tego zdania robić cokolwiek poza stwierdzeniem że nie zawsze przebywanie w zapeconym pomieszczeniu jest kwestią wyboru...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-16 01:27:37]
16.10.2010
01:29
[457]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Kharman - palacze to nie dzieci w wieku lat 3 - wiedza ze szkodzi i nie uwierzysz godzą się na to, za rzecz która sprawia im przyjemność jest całkowicie zgodna z prawem, ba do kupienia w każdym sklepie praktycznie (sa nawet i cukiernie gdzie fajki mozna kupic ! :D )..

Nomen omen złote krowy dla państwa : akcyza + vat kilkanaście mld rocznie, koszty leczenia cienkie : choroby późno wykrywalne, szybciej umierają mniejszy koszt leczenia później bo zwłok się nie leczy, ZUS - a na co zwłokom emerytura? :D

Jak się pytasz? np. Ustawowo zakazać za częstych wizyt w szpitalach przychodniach czy wprowadzić opłaty za takie marnowanie czasu itp - zapytaj się lekarzy jakie są koszty babć łazików które przychodzą pogadać bo rodzina .. patrz o ile zmniejsza się kolejki i jaka oszczędność tylko wiesz co by taki zapis wywołał ? :D
16.10.2010
01:33
[458]
Kharman [ ]

DiabloManiak --> eeeee... źle, nie pytam jak ciąć koszty, tylko jak administracyjnie ograniczyć starość ludzi, jak się bawisz w analogie to bądź w nich konsekwentny...

Zakazując palenia w miejscach publicznych, palacz pubowy zamiast sztachać sie trzydziestoma fajkami (jeśli nie więcej) sąsiadów wypali przed lokalem jedynie swoje, więc analogicznie jaka jest twoja propozycja aby ograniczyć starość ludzi.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-16 01:41:06]
16.10.2010
01:52
[459]
Dzikouak [ Konsul ]

Dasz radę jakoś sensownie to powiązać? Zakładasz że decyzją administracyjną można ograniczyć starość ludzi i choroby z niej wynikające? Bo można w ten sposób ograniczyć ilość toksyn wchłanianych przez palaczy.

Nie, ale decyzją administracyjną można wprowadzić dodatkowy podatek dla palaczy (czyli akcyzę). Człowiek palący paczkę średnich papierosów dziennie odprowadza prawie drugie tyle, ile wynosi składka zdrowotna. Dlatego też równie zasadnym stwierdzeniem jest to, że to palacze, którzy zachowali dobre, a więc nie wymagające leczenia zdrowie (czyli większość) płacą za leczenie ludzi niepalących, którzy np.: z własnej głupoty albo na skutek nieszczęsliwego zbiegu okoliczności ulegli wypadkom.

Swoją drogą - służba zdrowia odznacza się w tej dziedzinie nadmiernym humanitaryzmem. Jeżeli palacz przychodzi do lekarza i ten dostrzega jakieś zmiany w płucach czy ukłądzie krążenia może przecież wysłać na terapię uzależnień i ostrzec, że jeżeli nie rzuci palenia, to za leczenie będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni (coś na zasadzie gwarancji). Nawiasem mówiąc, w przypadku prywatnych ubezpieczeń palacze czy ludzie wykonujący niebezpieczne zawody płacą po prostu większe składki. I jakoś to działa.

Poza tym, cała dyskusja opiera się na założeniu, że państwo powinno chronić obywatela przed skutkami jego czynów, co jest założeniem co najmniej dyskusyjnym, żeby nie powiedzieć - groźnym.


@GROM Giwera Co byście nie napisali, zakaz wchodzi w życie a większość społeczeństwa jest zadowolona z takiego zakazu i tyle

Nie wiadomo, czy jest, bo zakaz został wprowadzony kaprysem władzy i obywateli nikt nie pytał o zdanie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-10-16 01:57:41]
16.10.2010
02:34
[460]
Kharman [ ]

Dzikouak --> umyka ci sedno, nikt nie chroni palaczy przed skutkami ich czynów, ogranicza natomiast wpływ czynów innych. Jakby chcieli cię chronić przed skutkami twoich to by zakazali palenia w ogóle.
16.10.2010
03:00
[461]
wysiak [ Legend ]

"ja na przykład MUSIAŁEM wejść do palarni, bo były mi potrzebne klucze do magazynu, a był je ze sobą zabrał manager"

[440]
Wszak wlamywacz jest 'spolecznie zmuszony'.
16.10.2010
03:20
[462]
Kharman [ ]

wysiak --> wybacz ale twoje poczucie humoru jest zbyt subtelne jak dla mnie...
16.10.2010
23:53
[463]
Theddas [ Konsul ]

DiabloManiak ->
Ale o czym tu dyskutowac jeszcze, wszystko zostalo napisane juz. Z dyskusji jasno wynika, ze palenie papierosow nie tylko wplywa negatywnie na zdrowie fizyczne, ale i na psychiczne, bo poziom argumentow palaczy od dluzszego czasu oscyluje ponizej pewnego minimum, ktore by mozna bylo optymistyczna miara uznac za akceptowalne. Zatem pozostaje jedynie odliczac czas do tego wspanialego dnia, kiedy dymiarze nie beda mogli juz legalnie narazac zdrowia innych ludzi w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych. Panstwo na tym w zaden sposob nie straci, bo palenie, wbrew temu co uwazaja palacze, to nie ich wybor, ale ich nalog, a ten bedzie sie domagal by go karmic niezaleznie od tego czy beda to musieli robic w palarniach, na dworze czy we wlasnym domu. Juz to widze jak cala masa palaczy rzuca palenie w protescie przeciwko wprowadzanemu zakazowi - niestety, karmic raka trzeba niezaleznie od okolicznosci i tylko bedzie taka roznica, ze nie bede musial tego swinstwa wdychac idac na piwko ze znajomymi do pierwszej lepszej knajpy, ze wreszcie nastanie normalnosc, w ktorej to mniejszosc bedzie musiala sie postarac znalezc odpowiedni lokal do swoich celow, a nie na odwrot :).

A co do twojego pomyslu na obejscie zakazu to chyba nie wczytales sie w link, ktory dalem pare postow wyzej. Cytuje:

Anita Karwowska: Kluby mają pomysły na ominięcie zakazu. Pierwszy: organizują prywatne, zamknięte imprezy dla palaczy, zaproszenia można zarezerwować na Facebooku lub kupić pod klubem.

Joanna Skowron, Główny Inspektorat Sanitarny: - To nic nie da. Zakaz palenia obejmuje lokale gastronomiczno-rozrywkowe, bez względu na typy organizowanych imprez.
17.10.2010
01:01
[464]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Theddas - nie była dyskusja o tym czy papierosy są złe- a o przeznaczeniu i celu rożnych miejsc i przedmiotów i temu czy każdemu się musi podobać czy wszystkie je stosować :)
Druga sprawa palacze? ;> No nie chce cie martwic ale ta ustawa dostaje tez ostra krytykę od osób NIEPALĄCYCH :) zacznij zgadywać czy palą czy nie po kolei wszyscy którzy są przeciw w tym wątku choćby ;>

"ze wreszcie nastanie normalnosc, w ktorej to mniejszosc bedzie musiala sie postarac znalezc odpowiedni lokal do swoich celow" wiekoszość nie umiałą własnych lokali otwierać? :>
No ale fakt regulacje robią wszystko marchewka to owoc, 100 watowe żarówki problemem świata nr 1, czekając na regulacje "większości" wkrótce się okaże iż brukselka to zwierzę ;)


"To nic nie da. Zakaz palenia obejmuje lokale gastronomiczno-rozrywkowe, bez względu na typy organizowanych imprez." to nie zmaina rodzaju imprezu tylko lokalu z puplicznego na prywatny ;-) A w dyspozycji jest kilka innych sposobów i będzie jak z żarówkami :)
17.10.2010
02:02
[465]
Escariote [ Chorąży ]

W ogóle powinno być tak, że to właściciel decyduje, czy można w pubie palić, czy nie... W końcu pubybary są własnością PRYWATNĄ, a nie państwową... Jestem palaczem, a mimo to rozumiem np. zakaz palenia pod wiatą na przystanku, restauracji lub w szpitalu, ale w pubie i barze to paranoja! Człowiek idzie do barupubu i nawet zapalić nie może jacyś debile w Warszawie mu to zakazują... Można oczywiście wydzielić miejsce dla palaczy, ale skończy się to na tym, że będzie drewnianą kratką odgrodzone. Ten przepis i tak będzie martwy znając życie... A Ci niepalący niech wreszcie zrozumieją, że stosunek pełnoletnich palaczy do pełnoletnich niepalących niepalących wynosi w Polsce 53-47[dane z lipca tego roku]... A wiec nie wiem kto tu jest w mniejszości...
17.10.2010
02:35
[466]
Escariote [ Chorąży ]

I jeszcze jedna drobna sprawa:
Sam dałem przykład statystyki, ale warto tu przytoczyć pewne powiedzenie:
"Jest prawda, kłamstwo i statystyka."
Jeśli się szuka ludzi, którzy są za zakazem palenia to się ich znajdzie i tak samo jest z moim przykładem... Jeśli się szuka palaczy to się ich znajdzie... A więc, po przemyśleniu, cofam mój argument na temat stosunku palących do niepalących, a w dalszej wymianie zdań proponuję nie używać statystyk jako "wiarygodnych danych". Dziękuję :)
17.10.2010
08:47
[467]
smalczyk [ Senator ]

alpha --->

niepalący - którzy popierają tę ustawę - okazują się być egoistycznymi kretynami.

Zdanie sprzeczne ze sobą :)
Po pierwsze - ludzie byli, sa i będa egoistami (jesli ktos to neguje to nie moze nie byc kretynem:) KAŻDA ustawa w tym i nie tylko kraju podyktowana jest racja i wola danej grupy, nie inaczej niz nazwijmy ją 'antynikotynowa'.
Po wtóre - jesli ktos jest na tyle zdolny by przeforsować przepis pod swoje 'dyktando' z cała pewnością kretynem nie jest - niezaleznie od tego co może o tym myśleć ktoś kogo ow przepis dotknął :)
17.10.2010
11:20
[468]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Żeście zjechali z poziomem dyskusji w tym wątku na pysk strasznie. Zacznijcie po prostu rzucać w siebie kurwami i na to samo wyjdzie O_o

To że obrażacie się korzystając z wyszukanych słów nie zmienia faktu że dyskusja jest na poziomie dzieciaków które kłócą się o lizaka O_o
17.10.2010
16:03
[469]
Theddas [ Konsul ]

demotywatorypl1234390Podzial-knajpy-na-czesci
17.10.2010
17:09
[470]
Dzikouak [ Konsul ]

@Escariote - W końcu pubybary są własnością PRYWATNĄ, a nie państwową...

To zdanie trafia w sedno sprawy. I wcale nie o palenie tutaj chodzi.
17.10.2010
17:53
[471]
kubinho12 [ Gooner ]

Powiedzcie mi, że ograniczeniem wolności nie jest to, że gdy chcę iść zjeść swoją ulubioną pizzę w mieście, napić się piwa i obejrzeć mecz w większym gronie to muszę się truć, bo parę osób zwyczajnie pali?
Powiecie, to nie idź tam - zgadzam się, nie cierpię chodzić do barów z tego powodu. Jednak mam ochotę na daną pizzę, lokal to jedno niewielkie pomieszczenie, więc podziału na palących i niepalących na pewno nie będzie. Co mam zrobić? Zamówić pizzę do domu, zjeść i pójść do baru gdzie obejrzę mecz bez odganiania się od kłębów dymu? No tak, mam cierpieć i naginać swój czas przez to, że palącym się chce palić w pizzerii, gdzie się je. Jakby to tylko śmierdziało, to jeszcze pół biedy, ale to też zatruwanie się i do tego dobrowolne. Nie przeszkadza mi alkoholizowanie się innych, bo to nie wpływa ani trochę na moją wątrobę, a z pijanymi wrakami potrafię sobie poradzić. Jednak palacze uważają się zawsze za tych bardzo kulturalnych i inteligentniejszych..jak na razie spotkałem tylko jednego, który zapytał się w towarzystwie czy nie przeszkadza "nam", ekipie dym z jego papierosa. Zaraz zgonicie to na moich znajomych, a

Nie jest tak, że jestem totalnie przeciwny paleniu, od czasu do czasu lubię zapalić cygaro (baardzo rzadko, ale jednak), tak dla klimatu. Jednak nigdy nie robię tego gdzieś, gdzie komuś to może przeszkadzać. Zazwyczaj po prostu na dworze, tam gdzie stężenie dymu jest zwyczajnie mniejsze.

Mogę nie chodzić tam w ramach manifestu, ale nie sądzę żeby nagle dzięki temu właściciele zorientowali się i zaczęli przeprowadzać sondy, dlaczego liczba przychodzących zaczęła spadać (i tak nie zacznie). Lokal jest na miasteczku akademickim, chętni zawsze się znajdą.
17.10.2010
23:47
[472]
Dzikouak [ Konsul ]

@kubinho12 - Chodzi o całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych (pomijając fakt, że knajpa nie jest do końca miejscem publicznym). W wielu krajach jest np.: tak, że w pomieszczeniach palić nie wolno, ale w ogródku przed knajpą - jak najbardziej. Jeśli ktoś chce zapalić, to wyskakuje na papierosa, albo zajmuje stolik na zewnątrz i jest dobrze. Swoją drogą, w wielu krajach, w jakich byłem, nawet tych, w których ogólnego zakazu nie było, w lokalach gastronomicznych palenie było zabronione [i był to zakaz właściciela restauracji, a nie odgórny] a np.: w barze obok mogło być sino od dymu. Kwestia kultury i panujących obyczajów.
05.11.2010
13:02
[473]
Theddas [ Konsul ]

Czas rozpoczac odliczanie... 10! :)
05.11.2010
13:05
[474]
bartek [ Legend ]

Jeszcze pytanko będące wisienką na torcie - czy za 10 dni będę mógł wzywać Straż Miejską, jeśli mój sąsiad nadal będzie kopcił na klatce schodowej? ]:->

Nic innego nie działa, ciągle wraca...
05.11.2010
13:12
[475]
jasonxxx [ Szeryf ]

A ja od tygodnia jadę na elektronikach :)
05.11.2010
13:57
[476]
bartek [ Legend ]

stanson, szczerze i uczciwie - ludzie, którzy coś trenują od zawsze mi imponowali. Sam na razie niewiele mogę ze względu na kilka poważnych kontuzji (góra rok i powinienem móc przynajmniej biegać, hell yeah), pewnie dlatego. Tak czy inaczej - pamiętam, że sporo boksowałeś i zawsze jakoś tak mi żal, że ktoś sobie latami ciężko pracował na siłękondycjęcokolwiek a potem wszystko p#dli przez głupie fajki.

Także gratzy, jesteś na dobrej drodze :) I tak z ciekawości - mocno palenie wpłynęło Ci na kondycjęzdrowiesamopoczucie? Jest dużo lepiej na elektroniku?

Mój dziadek miał 2 wylewy i ma kategoryczny zakaz palenia, ale nałóg jest silniejszy. Wiem, że niebezpiecznie szybko zbliża się do grobu, ale za Chiny nie da sobie wcisnąć e-peta. Duża to różnica z perspektywy palacza?
05.11.2010
15:44
[477]
wysiak [ Legend ]

bartek --> Wplyw palenia na kondycje jest mocno przesadzony, sporo zawodowych sportowcow palilo i pali, przykladowo chocby taki Johan Kruyff wypalal paczke fajek dziennie podczas swojej zawodniczej kariery (znany byl z fajczenia w przerwie meczu).

wwwmidfielddynamocomgaffersgaffers_smoking

wwwmirror.co.uksporttop-10stop-1020080625wayne-rooney-and-the-top-10-footballers-who-smoke-115875-20620831
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-05 15:47:47]
05.11.2010
17:21
[478]
bartek [ Legend ]

wysiak, stansona pytałem z czystej ciekawości.

Miałem znajomego, który nie tylko palił ale zapijał się do nieprzytomności a potem biegał (nie jakoś zawodowo, ale na poziomie wojewódzkim) i, k$wa, wygrywał!

Chociaż jak klasowi kumple zaczynali kopcić wcześniej, bo w 5-6 klasie podstawówki (a wiadomo, że w tym wieku biorą się za takie rzeczy największe "kozaki", czyli wyróżniający się, głównie na WF-ach i nigdzie indziej ;)), to role się odwracały i największe lamki dojeżdżały ich w biegu na 60 m, a w gimnazjum zwrot "Test Coopera" przyprawiał ich niemal o zawał.
05.11.2010
17:24
[479]
William_Wallace [ Generał ]

Dodam taką ciekawostkę ze kulturyści również palą, przed zawodami. Ponieważ substancje w papierosie wpływają na rozszerzalność naczyń krwionośnych.
06.11.2010
13:43
[480]
Theddas [ Konsul ]

9!
07.11.2010
16:52
[481]
jasonxxx [ Szeryf ]

bartek --> z tą kondycją to trudno powiedzieć, ponieważ od kiedy zacząłem palić było to równoznaczne ze zmianą trybu życia (stała praca) oraz z przybieraniem na wadze. Doszedłem do 102 kg - co niedawno zgubiłem i obecnie ważę ok. 80kg, czyli tyle, kiedy kończyłem liceum i byłem w swojej najlepszej formie (mnóstwo również grałem w kosza). W każdym razie obecnie mogę niemal wbiec na siódme piętro bez zmęczenia, rok temu prawie padałem na zawał po takiej próbie. Także trudno mi ocenić utratę kondycji poprzez samo palenie, od przyszłego tygodnia co tydzień będę grał w piłkę halową z kumplami z pracy, więc będę mógł napisać coś więcej na temat wytrzymałości :)

Drugi czynnik to wiek - mam równo 30-tkę, więc teoretycznie każdy rok pod względem fizycznym to już będzie równia pochyła - o ile oczywiście nie wezmę się za siebie :)

wysiak --> te przykłady to trochę na zasadzie "a mój dziadek palił całe życie i dożył 90-tki" - a jakby nie palił to może dożyłby 100-ki? :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-07 16:56:09]
09.11.2010
00:09
[482]
GROM Giwera [ One Shot ]

tydzień panowie, tydzień ;)
09.11.2010
00:11
[483]
PatriciusG. [ Legend ]

Myślę, że większość się rzuci na bary w sobotę na pożegnalne piwko :)
09.11.2010
00:23
[484]
Lookash [ Legend ]

A GROM zaraz po północy zjedzie sobie na ręcznym :) Pewnie specjalnie pości.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-09 00:23:58]
09.11.2010
01:43
[485]
Api15 [ dziwny człowiek... ]

Argumenty palaczy sa czasem tak głupie, irracjonalne, że ręce opadają.


Idę spać, dobranoc Śmierdziuchy!
09.11.2010
01:53
[486]
GROM Giwera [ One Shot ]

Api15 - ale Lookash daje nam popis ;-) Patrz, zakazu jeszcze nie ma, ale uzależnienie od nikotyny już narzuca mu agresję.. co to będzie gdy na prawdę będzie musiał wyjść aby dokarmić swojego 'śmierdzącego głoda'.
09.11.2010
02:10
[487]
Weakando [ Legend ]

Nie wiem nawet o co ta cała kłótnia :) Fakt, nie wyobrażam sobie wypicia kawy bez fajka, ale jakoś przeżyje i bez tego.
Nie zmienię swoich ulubionych miejsc w Warszawie, tylko dlatego, że będę musiał wyjść na fajka przed drzwi :) Parę z tych miejsc już wprowadziło zakaz i jakoś mnie to nie rusza. Nie jest to wielka różnica dla mnie, a rzeczywiście jest trochę lepiej jak nie ma mgły z dymu, bo w niektórych lokalach oczy aż piekły :)
Jedynie chciałbym żeby w tym wszystkim właściciele lokali pomyśleli o palaczach i wystawili jakieś parasole grzewcze i ładne popielniczki przed lokale :)

Denerwuje mnie za to cena fajków, która powoli rośnie. Ciekawe na jakiej kwocie się zatrzyma...
09.11.2010
19:37
[488]
Lookash [ Legend ]

GROM -- Nie ma nic nienormalnego we wkurzaniu się na bezdenną tępotę twoją i twoich ideowych kumpli. To bezsilność powoduje ten stan, kiedy wiesz, że tuman jak jest tumanem, tak zostanie tumanem po wiek wieków ament. Ktoś tu się dziwi, że dyskusja spadła na psy. A o czym tu po 400 postach jeszcze dyskutować, skoro zostało powiedziane wszystko, a debile dalej się upierają, że serwowane wolnemu niby społeczeństwu gówniane prawo, stanowiące zamach na prawdziwą swobodę i wolność właścicieli, smakuje jak ptasie mleczko.

Zauważ, tumanku, że nikt nie wścieka się o zakaz palenia w przychodniach, urzędach, miejscach pracy, nikt nie domaga się prawa do jarania przy biurku albo siedząc na kasie w supermarkecie. My chcemy jarać do woli w miejscach, gdzie nam wolno, a o tym, gdzie nam wolno decydować powinieneś nie ty, wspierany przez swoich polityków, tylko ten, do kogo dane miejsce należy.

Co do mojej niby to agresji, to każdy twój post bije taką promiennością, że można cię śmiało i bez przesady nazwać złośliwą świnią, której akurat teraz z wiatrem.

Poczekaj, onanisto, jeszcze będziesz nie raz miał pod wiatr.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-09 19:43:29]
09.11.2010
19:47
[489]
pinkilinki [ Centurion ]

dla mnie bomba! W koncu bede wychodzil z imprezy i nie bede smierdzial papierosami na kilometr. :)
09.11.2010
19:55
[490]
tomazzi [ Flash YD ]

dla mnie bomba! W koncu bede wychodzil z imprezy i nie bede smierdzial papierosami na kilometr. :)
Jeżeli będzie miał gdzie na te imprezy chodzić
09.11.2010
19:58
[491]
wysiak [ Legend ]

tomazzi, przeciez ten pokemon ma z 15 lat, jeszcze go nigdzie nie wpuszczaja:)
09.11.2010
20:00
[492]
Musich [ Konsul ]

>>dla mnie bomba! W koncu bede wychodzil z imprezy i nie bede smierdzial papierosami na kilometr. :)

Jak tylko przebijesz się dwa razy przez niezwykle intensywny mur dymny podczas wchodzenia i wychodzenia ;)
12.11.2010
00:08
[493]
Theddas [ Konsul ]

488 -> "My chcemy jarać do woli w miejscach, gdzie nam wolno, a o tym, gdzie nam wolno decydować powinieneś nie ty, wspierany przez swoich polityków, tylko ten, do kogo dane miejsce należy."

To czemu zabraniasz w zdaniu wczesniej palic w prywatnych supermarketach czy prywatnych klinikach, skoro wlasciciel by tego chcial? Razem z dymkiem i nikotyna wypalaja sie powoli mozgi i to widac po wiekszosci postow palaczy w tym watku :).

3 days 'till THE day!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 00:12:45]
12.11.2010
00:19
[494]
wysiak [ Legend ]

Theddas --> W supermarketach, w przeciwienstwie do lokali rozrywkowych, nie ma selekcji przy drzwiach, jak i rowniez moga tam wchodzic dzieci - do lokali dla doroslych wchodza tylko ludzie teoretycznie swiadomi i odpowiedzialni za swoje czyny. Choc niestety trafiaja sie wsrod tych doroslych i takie oszolomy, jak ty.

Hmmm, chociaz moze zle zalozenie zrobilem, ze jestes dorosly - umiejetnosc logicznego myslenia i kojarzenia masz na poziomie maks 12-latka.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 00:21:59]
12.11.2010
00:23
[495]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak, widze ze pora na nocne wycieczki osobiste :D.

Ale szczerze - co mnie to obchodzi, ze do mojego sklepu moga wejsc dzieci, kobiety w ciazy i umyslowo chorzy? Wazne, ze JA jestem WLASCICIELEM i JA ZDECYDOWALEM, ze u mnie mozna palic. Nie pasuje to nie wysylaj do mnie swojej corki po fajki.
12.11.2010
00:28
[496]
wysiak [ Legend ]

Widzisz, wlasnie o tym przed chwila pisalem - po prostu masz za ciasna glowke. Jako wlasciciel ogolnie dostepnego sklepu nie mozesz tak sobie zadecydowac, bo narazalbys w ten sposob osoby, ktore sie swiadomie na ryzyko wdychania dymu nie zgadzaja. Natomiast w lokalu dla palacych takich osob NIE MA.
12.11.2010
01:19
[497]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Ale szczerze - co mnie to obchodzi, ze do mojego sklepu moga wejsc dzieci, kobiety w ciazy i umyslowo chorzy? Wazne, ze JA jestem WLASCICIELEM i JA ZDECYDOWALEM, ze u mnie mozna palic. Nie pasuje to nie wysylaj do mnie swojej corki po fajki.

A tylko widzisz, w takim wypadku niepalący wybrałby sklep gdzie nie wolno palić.
Czemu tego samego nie może zrobić w przypadku klubu ?
12.11.2010
01:51
[498]
Theddas [ Konsul ]

496 -> Widzisz misiu, roznica jest taka, ze ja w mojej ciasnej glowce posiadam nie zadymiony mozg, ktory nie pozwala mi znizac sie do twojego poziomu 'dyskusji', bo tam niewatpliwie bym zostal zdeptany - nie moje poletko. Takze raczej przeczytaj co napisales jeszcze z kilkanascie razy i jak w koncu SAM zrozumiesz ten kompletny brak logiki w zdaniu, ktore popelniles, to zapal sobie na zdrowie :). Najlepiej we wlasnym domu - szanujac zdrowie innych. W tym tych biednych postronnych ludzi, ktorzy gdyby nie daj boze znalezli sie w jakims publicznym ogolnodostepnym lokalu gastronomicznym to jeszcze przez 3 dni musza sie liczyc z tym, ze moga spotkac tam takiego kogos jak ty, kto uwaza, ze to lokal dla palacych i innych tam "NIE MA", wiec mozna kopcic. Horror w skarpetach. Na szczescie jeszcze tylko przez 3 dni.

497 -> Obawiam sie, ze zgodnie z prawami rynku niepalacy nie znalazlby latwo takiego sklepu. No, bo o iluz wiecej klientow mialy by sklepy, gdzie maz w ciagu 20 minut aka 5 godzin zakupow z zonka moglby sobie wypalic bezpiecznie paczke ku uspokojeniu rozdygotanych nerwow. Malo ktory wlasciciel przepuscilby taka okazje. Zyski panie, zyski. Pomijajac w tych rozwazaniach oczywiscie fakt, ze slogan 'to moj teren wiec ja ustalam zasady inaczej ograniczacie moja wolnosc' jest debiny w zalozeniu.
12.11.2010
01:57
[499]
wysiak [ Legend ]

Gdybys przynajmniej umial czytac i przyswajac przeczytane informacje, to bys wiedzial, ze nie pale - wystarczajaco razy juz o tym pisalem w tym watku. Kurcze, naprawde powinny byc jakies testy na analfabetyzm wtorny przed dopuszczeniem dzieci do internetu.
12.11.2010
03:17
[500]
Valem [ Makaron Shakaron ]

Takie przepisy to jest paranoja. Sam nie pale, ale jesli ktos mi kopci obok na przystanku czy gdzies i mi to przeszkadza to grzecznie zwracam uwage i tyle.
12.11.2010
03:40
[501]
AloneInTheDark [ AITD ]

[465]
Mógłbyś przynajmniej nie kłamać.

W Polsce codziennie pali jedna trzecia mężczyzn (33,5 proc.) i jedna piąta kobiet (21 proc.) - łącznie 27 proc. a więc 8,7 mln Polaków - wynika z sondażu. Okazjonalnie pali ok. miliona osób (3,3 proc. mężczyzn i kobiet). Łącznie daje to 30,3 proc. dorosłych Polaków, którzy nie mogą się oprzeć tytoniowemu dymkowi.
Wrzesień 2010 :)

W moim towarzystwie przebywają osoby kulturalne i nawet gdy wychodzimy gdzieś, to gdy ktoś chce zapalić to nie dmucha Ci w twarz, tylko wstaje i odchodzi 2-3 metry, wypala i wraca. I nikt jakoś z tego powodu nie płacze.

Jaki jest problem, ludzie? Jak macie samych palących znajomych to pójdziecie z Nimi do palarni, jeśli macie część (wg statystyk 23) niepalących to zapewniam, że oni się ucieszą. Bo może Wam tego nikt nie powie, ale żaden niepalący nie lubi jak musi to wdychać - bo nie jest to dla Niego przyjemne.
12.11.2010
08:06
[502]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

tydzień panowie, tydzień ;)

jakim ty musisz byc smutnym czlowiekiem :D
12.11.2010
11:08
[503]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Jezeli czytujesz jeszcze ten watek ( chociaz watpie, jakakolwiek merytoryka juz dawno z niego uplynela ) chcialem zapytac o pare zalozen z Twoich wyliczen.

Przy 100 litrach powietrza na minutę daje to 6 tysięcy na godzinę. W ciągu 5h masz 30000 litrów.

Jak otrzymales taka wartosc?
Przecietnie czlowiek wykonuje 14-16 oddechow na minute. Kazdy oddech to 500ml ( objetosc oddechowa tj.tyle, ile wciagamy do pluc przy swobodnym oddechu ).
Przyjmujac nawet 16 na minute x 500ml = 8000ml = 8l na minute, nie 100l

8lmin * 60min = 480 l 1h

480 l * 5h = 2400 l 5h


Skad tu wartosc 30.000 l 5h?

5000 ug1 500 000 = 0,00(3) ug na litr. A teraz pomnożymy przez to przez te 30000 litrów, którymi oddycham w ciągu kilku godzin. Wychodzi 100 ug, czyli 0,1 mg

0,003 ug * 2400 l = 7,2 ug -> 0,0072mg

Realnie oceniam, że w ciągu wieczoru spokojnie spalę biernie pół, do jednej fajki

No ok, zalozmy, ze palisz pol, czyli na weekend spalasz jedna fajke (piatek, sobota w lokalu).
1 fajka * 4 weekendow = 4 fajki na miesiac
4 fajki * 12 miesiecy = 48 fajek na rok
48 fajek na rok * 100 lat = 4.800 fajek w przeciagu stu lat

Przecietny palacz
20 fajek * 30 dni = 600 fajek na miesiac
600 fajek * 12 miesiecy = 7.200 fajek na rok


Dalej wiec twierdze, ze szkodliwosc biernego palenia jest niskab.niska. Predzej padniesz na miazdzycechoroby sercowo-naczyniowe, niz Ci to bierne palenie poszkodzi.



Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 11:09:58]
12.11.2010
11:12
[504]
Theddas [ Konsul ]

499 -> Mamy dowod, ze bierne palenie szkodzi bardziej niz wlasne! :D
12.11.2010
12:01
[505]
wysiak [ Legend ]

Biernie rowniez nie pale, pajacu. Skoncz juz sie osmieszac.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 12:02:39]
12.11.2010
12:53
[506]
Samzabijaka [ 00000000 ]

wysiak->

Biernie nie palisz, ale kultura to pojęcie ci obce co już nie raz udowodniłeś. Nie wiem czy jesteś jeszcze dzieckiem, którego mama nie zdążyła nauczyć manier czy po prostu jesteś zwykłym chamem i prostakiem ;)

Poćwicz
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 12:56:31]
12.11.2010
13:43
[507]
wysiak [ Legend ]

Samzabijaka --> Kazdy dostaje ode mnie na starcie kredyt szacunku, ale jesli okazuje sie egoistycznym zaslepionym faszysta, w dodatku pozbawionym zdolnosci logicznego myslenia, to coz - nie czuje sie zobowiazany traktowac go jak powaznego czlowieka, i oferuje traktowanie dokladnie takie, na jakie sam sobie zasluzyl.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 13:49:30]
12.11.2010
14:16
[508]
AloneInTheDark [ AITD ]

Szkoda, że się nie zastanowiłeś, jakie jest życie ludzi np. z astmą. Mam koleżankę i ona w klubach musi zażywać zwiększoną dawkę leków, bo po 15 minutach w klubie zaczyna się dusić..

Ale cóż, tacy ludzie przecież nie mają prawa mieć nic od życia i wg wysiaka jak im się coś nie podoba to "wyp****alać". A te wasze gadanie o lokalach dla niepalących jest śmieszne.

Wiecie dlaczego nikt nie zrobił lokalu dla niepalących? Bo mamy 30% palaczy. Na imprezy nie chodzi się samemu. Zawsze trafi się przynajmniej jeden palacz, który robi się nerwowy i ręce mu się trzęsą jak on sobie nie może zapalić (ale nie nie, on nie jest uzależniony, on pali bo lubi). I dlatego wszyscy Ci niepalący faszyści, żeby nie dzielić towarzystwa na grupki dostosowują się do tej mniejszości. :)
Zastanów się więc, kto tu jest faszystą, i kto komu (do tej pory) narzucał swoje zdanie. I o jakiej wolności my mówimy? Pić w miejscach publicznych jakoś nie można, i nikt się tak nie spina o to (a np. we Włoszech czy w Hiszpanii nie ma z tym problemów), a ludzie piją "cichaczem" lub w klubachw domu. A dlaczego? Bo problemem nie jest tak naprawdę ograniczanie wolności, tylko wasz nałóg. Jest znacznie więcej palaczy niż alkoholików, dlatego ten zakaz budzi taki sprzeciw.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 14:19:47]
12.11.2010
14:21
[509]
Orlando [ Legend ]

Wiecie dlaczego nikt nie zrobił lokalu dla niepalących? Bo mamy 30% palaczy.

Gdzie tu logika? :-D Poza tym kocham statystki z dupy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 14:23:02]
12.11.2010
14:23
[510]
wysiak [ Legend ]

AloneInTheDark --> Bredzisz. Ludzie z astma maja pelne prawo chodzic do lokalu dla niepalacych, albo samemu taki lokal otworzyc.

"Wiecie dlaczego nikt nie zrobił lokalu dla niepalących?"
Nie wiemy, bo to bzdura. Lokale dla niepalacych istnieja i istnialy od dawna. Byla mozliwosci wyboru, i byla wolnosc wlasciciela - teraz jej nie bedzie.

"Pić w miejscach publicznych jakoś nie można, i nikt się tak nie spina o to"
No patrz. Pol watku faszysci tlumaczyli, ze lokale rozrywkowe to wlasnie miejsce publiczne, a nie prywatne, i wlasnie dlatego wlasciciele nie maja prawa o nich decydowac. Kiedy wiec poczynicie kolejny logiczny krok, i zakazecie tam pic alkohol (no bo skoro w miejscach publicznych nie mozna)?
12.11.2010
14:38
[511]
qLa [ MPO Medic ]

AloneInTheDark
Ale jaka w tym moja wina, ze Twoja kolezanka ma astme?
Jezeli masz cukrzyce to nie idziesz wpieprzac slodyczy do cukierni, jezeli masz astme nie wchodzisz do sali dla palacych.
Argument o nie chodzeniu do lokali dla niepalacych jest conajmniej smieszny. Czyli teraz pozegnasz sie z tymi znajomymi, ktorzy beda chcieli chodzic do lokali, w ktorych sa miejsca dla palacych? Swoja droga gratuluje towarzystwa, skoro przy przewadze znajomych nie palacych chodzicie do lokali dla palacych.
Jak to nikt sie nie wkurza, ze nie mozna wypic piwka na sloneczku? Ja np. sie wkurzam. Niestety w Polsce picie wyglada tak - pije,pije, pije, jestem najebany, robie zadymewies, beltam na wszystko w okolo ( oczywiscie - generalizuje )
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 14:42:21]
12.11.2010
14:42
[512]
Slow Motion [ Generał ]

Jaki jest problem, ludzie? Jak macie samych palących znajomych to pójdziecie z Nimi do palarni, jeśli macie część (wg statystyk 23) niepalących to zapewniam, że oni się ucieszą. Bo może Wam tego nikt nie powie, ale żaden niepalący nie lubi jak musi to wdychać - bo nie jest to dla Niego przyjemne.


Nie pierdol. Ja nie palę i jakoś dym klubowy nigdy mi nie przeszkadzał - gdyby mi przeszkadzał to po prostu zmieniłbym klub na taki dla niepalących. Nie mam w zwyczaju forsować swoich zasad w cudzym domu.



qLa - Górny Ślonsk representin'!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 14:56:19]
12.11.2010
14:44
[513]
Hellmaker [ Legend ]

Ciekawe co zrobicie jak pójdziecie po 15 listopada do swojego ulubionego klubu z myślą, że wreszcie nie będzie tam tych wstrętnych, śmierdzących egoistów a tu ZONK!:
wwwtvn24pl0,1659927,0,1,chcesz-zapalic-wstap-do-klubu-palacza,wiadomoscl

I podpisujesz i wchodzisz albo won :) W całym majestacie prawa :) Życzę Wam tego drodzy Bojownicy O Lokale Nur Fur Niepalacych :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 14:45:11]
12.11.2010
14:46
[514]
Orlando [ Legend ]

wwwtvn24pl0,1659927,0,1,chcesz-zapalic-wstap-do-klubu-palacza,wiadomoscl

In ya face.
12.11.2010
14:46
[515]
wysiak [ Legend ]

Hallmaker --> Ciekawe, jesli mozna bedzie takie cos robic, to super. Chociaz faszysci pewnie szybko poprawia przepisy.
12.11.2010
14:47
[516]
qLa [ MPO Medic ]

Bogom dzieki za to, ze prawo mozna tak przyjemnie obchodzic :)

Swoja droga, naprawde sie dziwie - u mnie na Slasku ( zarowno GliwiceZabrze, jak i RaciborzRybnik ) wiekszosc lokali ma podzial na sale dla palacych i nie palacych, wiec nie wiem skad ten ciagly skowyt.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 14:52:56]
12.11.2010
14:54
[517]
AloneInTheDark [ AITD ]

Różnica jest taka, że teraz będą getta dla palących (osobne sale), a przedtem mieliśmy getta dla niepalących (mały odsetek klubówpubów dla niepalących).

I jednak mi się wydaje, że getta dla palących, ze względu na szkodliwość papierosów i mniejszość palaczy w społeczeństwie są bardziej uzasadnione.

Zresztą mamy demokrację, na jej prawa się powołujecie - m.in. na wolność osobistą, na własność prywatną itp. A ja się powołuję na to, że decyduje większość. Pytanie:
Czy jesteś za zakazem palenia w knajpach?

57%
tak, mam dość siedzenia w dymie (1828)
27%
powinny być oddzielne sale dla palaczy i niepalących (872)

Wychodzi, że 84% jest za tym, żeby nie palić lub porobić osobne sale. Na "Nie" jest 15%. Reszta "nie ma zdania". Demokracja panowie, demokracja.


12.11.2010
14:57
[518]
Hellmaker [ Legend ]

wysiak ---> Biorąc pod uwagę kilka innych artykułów, które czytałem (nie mogę ich znaleźć cholera - przez przypadek na nie rano trafiłem :>) jedyny sposób, żeby tego uniknąć jest ... upaństwowienie tych lokali :D
Dopóki będzie miał prywatnego właściciela, może go nazwać klubem z członkostwem (czy jakoś tak) na określonych warunkach i mogą mu naskoczyć.
Praktycznie nie ma możliwości tak zmodyfikować przepisów, żeby mu tego zakazać nie posuwając się do jakichś absurdów prawnych.
12.11.2010
15:03
[519]
AloneInTheDark [ AITD ]

I już widzę popularność klubów palacza, gdzie wchodząc musisz wstąpić do tego klubu (nie wystarczy parafka, trzeba uzupełnić FORMULARZ, albo za każdym razem, albo będzie siedział koleś z komputerem i sprawdzał w bazie danych na bramce kto "już jest" w klubie). Już widzę te kolejki przed wejściem. :D No chyba, że będziecie płacić za jakieś "karty klubowicza", których będzie odpowiedni czytnik , czy za inne identyfikatory.

Pomijając już koszty takiego przedsięwzięcia oraz to, że udostępniasz swoje dane osobowe kolejnym dziesiątkom osób, które mogą z tym zrobić praktycznie co chcą :) (niektóre firmy solidnie płacą za takie informacje).

Myślcie ludzie, myślcie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 15:06:26]
12.11.2010
15:04
[520]
qLa [ MPO Medic ]

Hellmaker
Czekaj, czekaj, jeszcze liberalne PO ( na ktore ja o zgrozo glosowalem ) podziala "na granicy prawa", jak z dopalaczami

AloneinTheDark
Nie, wychodzi na to, ze 57% bylo za zakazem palenia w lokalach, a 27% za zrobieniem osobnych sal, wiec to nie jest 84% przeciwko paleniu w lokalach.
Nikt przy tych danych legitymowac nie bedzie - ja np. bede podawal "Henryk Kutafoniasty" i wsio, a firmy niech solidnie placa :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 15:08:07]
12.11.2010
15:09
[521]
AloneInTheDark [ AITD ]

Wtedy wystarczy jeden telefon od życzliwej osoby (sąsiedniego klubu np.) która uprzejmie poinformuje, że w klubie przebywają osoby spoza klubu palacza (no bo wpisałeś się wymyślonym nazwiskiem) i właściciel klubu będzie miał poważne problemy :)

I ciekawe, kto wtedy wyjdzie na +. No chyba, że Ty się przyznasz, że podajesz fałszywe dane osobowe, ale za to pewnie też jest jakaś kara ;>
12.11.2010
15:12
[522]
Hellmaker [ Legend ]

AloneInTheDark --->
Nie potrzeba do tego żadnych danych.
Koszty są minimalne.
Można wydrukować zalaminowane "karty wstępu", które się dostaje po podpisaniu bzdurnego oświadczenia, że zgadzasz się na warunki pobytu w klubie. Danych osobowych do uzyskania członkostwa w takim klubie nie potrzebujesz ŻADNYCH.
Karta wstępu nawet nie musi być laminowana i ważna tylko jeden dzień. Wręcz w formie biletu, czy nawet pieczątki na ręce.
Podpisanie świstka + wydanie karty wstępu to mniej więcej czas w jakim płacisz teraz w wielu klubach za wstęp. Kilkanaście sekund.
Członkostwo w klubie może być anonimowe - warunkiem jest posiadanie przy sobie parafowanego w byle jakiej formie (nie musi być czytelny podpis) oświadczenia woli na zgodę na warunki panujące w klubie oraz karty członka. W formie biletu jednorazowego.
Jakie komputery? Jakie dane osobowe? Jakie formularze?

Myśl człowieku, myśl.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 15:15:13]
12.11.2010
15:33
[523]
Lucky_ [ god ]

Slow Motion - Ciekawe czy dalej będziesz mówić, że dym ci nie przeszkadza jak wykryją u ciebie raka.

Teraz jest tak, że 30% ludzi, ktorzy palą w klubach truje reszte, ktora nie pali. I jest to niezaprzeczalny fakt, ktory można wyplenić tylko ustawą.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 15:35:26]
12.11.2010
15:35
[524]
Raziel [ Action Boy ]

jak masz dość siedzenia w dymie to nie chodź do pubów gdzie można palić. Ta ustawa godzi w wolność człowieka, niby dlaczego nie mogę sobie założyć knajpy tylko dla palących? Państwo włazi z buciorami w biznes, niebawem będą wchodzić do domu.
12.11.2010
15:36
[525]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#523

Zrozum tumanie, że nikt ich nie zmusza do wchodzenia do klubów gdzie można palić ...

A i podejrzewam, że jest znacznie więcej niż 30% palących.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 15:37:48]
12.11.2010
15:37
[526]
Griggs48 [ Pretorianin ]

i bardzo dobrze że jest zakaz prawidłowo - bierne palenie to ZŁO
12.11.2010
16:48
[527]
Lucky_ [ god ]

Zgredek - wiem, że nikt ich nie zmusza. I co z tego? O tym mowiłem? NIE. Mowilem, że 70% osob w klubach jest trutych regularnie przez mniejszość. Uważam to za zło, ktore trzeba tępić.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-12 16:50:00]
12.11.2010
19:46
[528]
qLa [ MPO Medic ]

AloneInTheDark
Ja juz widze tych policjantow co lataja po "Klubach Palaczy" i legitymuja wszystkich tam obecnych xD
Przeciez oni do zgloszenia pobicia jada 2 godziny
13.11.2010
00:42
[529]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

qLa - Te pół litra to nie przeciętna, tylko raczej minimalna. Czyli w sytuacji kiedy siedzisz bez ruchu, słuchasz relaksacyjnej muzyki i oddychasz bardzo płytko. Robiłem sobie kiedyś badania spirometryczne - siedząc spokojnie i oddychając normalnie wciągałem 1-1,3l na wdech, a zdecydowanie nie jestem typem sportowca w wysklepioną pięknie klatą. Może i faktycznie przez fakt, że myślałem w tym momencie o oddychaniu, nie robiłem tego zupełnie naturalnie i wdał się pewien bład do pomiaru, ale też zarazem starałem nie oszukiwać samego siebie (bo badanie robiłem dla siebie i z ciekawości). Zresztą (kolejny test, hehe) prosta sprawa - słomka, butelka po mineralce wypełniona wodą i wytchnij powietrze wciągnięte na spokojnie. Poniżej litra raczej nie zejdziesz, nawet nie wydychając do końca.

A skąd się wzięło te 100 litrów? Stąd, że pisząc o tym myślałem wtedy konkretnie o klubie, w którym bywałem przez dłuższy okres czasu codziennie po kilka godzin i czas ten spędzałem głównie na parkiecie. A więc przez te klika godzin oddychałem i głębiej i znacznie szybciej niż normalnie. Przyjmując więc bardzo ostrożne szacunki - 30 głębszych trochę oddechów na minutę wychodzi 60l. Realnie oceniam jednak, że oddychałem szybciej, niż raz na dwie sekundy. Więc bardziej koło 80l. To rzeczywiście nie 100, ale chodziło mi raczej o rząd wielkości, a nie dokładne wyliczenia, które i tak nie będą nigdy dokładne.

Zresztą te wyliczenia miały na celu raczej pokazanie błedu myślowego w postaci marginalizacji - wspomnianych "pikogramów", niż dokładne obrachunki. Zbyt dużo zmiennych i zbyt dużo niewiadomych. Powietrze wymienia się w klubie raz na 15 minut, czy raz na 2h? Pali 20, czy 50 osób? Uprawiasz sport, czy nie? Palą ekstra mocne, czy jakieś lajty? Jesteś gadułą, czy milczysz? Towarzystwo fajne i cieszysz michę co chwilę, czy macie stypę? Rzygać Ci się chce i oddychasz głęboko, czy czujesz się dobrze? I tak dalej.

Osobiście dla mnie najistotniejszym i niepodważalnym argumentem jest to, jak się nie raz czułem po takim wieczorze. Pal jeszcze licho, jeśli sporo piłem, ale bywało, że ograniczałem się do jednego sika z kija, albo jakiegoś soczku, a rano i tak miałem normalnego kaca. Ból głowy, drapanie i klucha w gardle, zapchany nos, czerwone gały i tak dalej, znasz pewnie wrażenia. Skąd to niby się wzięło?
13.11.2010
01:00
[530]
Theddas [ Konsul ]

2 days to go!

Pozdro Wysiak, uwazaj na zylke, niebiezpiecznie sie naprezyla z tego co czytam :).

Alez prosze bardzo, niech sobie beda kluby palacza i inne takie. Bo w calym tym szajsie chodzi tylko o to, by defaultowo lokale byly dla ludzi normalnych oraz palaczy potrafiacych sie dostosowac do reszty spoleczenstwa powstrzymujac sie na czas pobytu w tym lokalu od swojego smierdzacego nalogu, a nie na odwrot, co de facto sankcjonowalo prawo do tej pory obowiazujace. Ustawa odwraca sytuacje, teraz wchodzac gdziekolwiek bede mial pewnosc, ze nie bede wdychal pecianego smrodu, a jak gdzies bede musial podpisac na to zgode zeby wejsc, to po prostu tam nie wejde. Naprawde te pare mordowni i klubow dla karkow moge spokojnie spisac na straty jako kluby palacza. Wazne, ze od 15 listopada wszystkie restauracje, co lepsze puby i normalne kluby beda wolne od tego gowna :).
13.11.2010
09:47
[531]
Orlando [ Legend ]

a jak gdzies bede musial podpisac na to zgode zeby wejsc, to po prostu tam nie wejde.

Bing.
13.11.2010
10:03
[532]
Belert [ Legend ]

najlepsze ze panstwo potrzebuje kase od palaczy i od milosnikow trunkow a walczy z nimi na potege ,dziwne to troche.
13.11.2010
10:07
[533]
Wielka_Wieśniara [ Konsul ]

532-> panstwo nie walczy z palaczami tylko robi dobrze płucom ludzi niepalących :) Czyli moim, 23 lata bez papierosa :P
13.11.2010
10:09
[534]
Konrad Wallenrod [ Major ]

Dawno nie widziałem takiego ślepego poparcia dla interwencji państwa ... no ale problem na topie to i stado baranków się zbiegnie ... Będą bronić zwyczajów których PRL by się nie powstydził. Tresura w czystej postaci

To nic że z dopalaczami złamano chociażby na gruncie postępowania administracyjnego parę norm ... to nic, że będą płacone odszkodowania - wróg dostał po dupie

13.11.2010
10:44
[535]
hopkins [ Zaczarowany ]

O Kluby Palaczy :)

Qla wymien mi w Gliwicach jeden klub z podzialem dla palacych i niepalacych, bo nie potrafie sobie zadnego przypomniec.
13.11.2010
10:52
[536]
wysiak [ Legend ]

Theddas -->
"a jak gdzies bede musial podpisac na to zgode zeby wejsc, to po prostu tam nie wejde"
Szkoda tylko, ze jestes za glupi, by samemu wiedziec gdzie mozesz wchodzic by nie wdychac dymu, a gdzie nie, i musisz miec urzednika, ktory ci to powie.

Konrad Wallenrod -->
Niesamowite, nie? Nie jestem w stanie zrozumiec tego braku wyobrazni, nie pojmuje, jak ludzie moga nie rozumiec, co robia samym sobie, oddajac anonimowemu urzednikowi w rece taka wladze, tylko dlatego, ze urzednik obiecal tym razem zadzialac zgodnie z ich prywatnym interesem. Przeciez to tylko skala i sposob wykonania sa inne, ale zjawisko to samo, co na przyklad rozkulaczanie kulakow. Wystarczy wmowic ciemnej masie, ze wlasciciele prywatnych lokali dzialaja na ich szkode, zlosliwie nie chcac wprowadzic zakazu palenia na terenie swojej wlasnosci, i juz ciemna masa przyklaskuje 'wladzy' w odbieraniu tym wlascicielom prawa do samodecydowania. Mam tylko jedna nadzieje, ze niedlugo ta sama 'wladza' sprobuje wmowic ludziom cos zbyt glupiego, by byli w stanie to lyknac, i przynajmniej czesc z nich sie ocknie. Choc cholera, po ostatnich reakcjach na zwalczanie dopalaczy obawiam sie, ze juz moze byc za pozno, ze indoktrynacja juz poszla za daleko, i masa ma juz zbyt wyprane mozgi, by zastanowic sie samodzielnie nad czymkolwiek - skoro media powtarzaja, to nie trzeba juz myslec.
13.11.2010
10:52
[537]
tomazzi [ Flash YD ]

panstwo nie walczy z palaczami tylko robi dobrze płucom ludzi niepalących
To niech zakażą używania pojazdów emitujących spaliny ;)
13.11.2010
11:07
[538]
Wielka_Wieśniara [ Konsul ]

537-> Ale porównanie po byku. Palacze po prostu boją się przyznać, że są na tyle głupi aby niszczyc swoje zdrowie i placic za to gruby kesz.
13.11.2010
11:14
[539]
tomazzi [ Flash YD ]

Palenie bierne to chyba mit jest z tego co mi się wydaje. O ustawie dyskutować tu nie będę bo to nie ma najmniejszego sensu jeżeli nawet solidne argumenty do nikogo nie przemawiają. Może jak wprowadzą cenzurę to zrozumiecie że coś nie tak jest ;] No chyba że to będzie cenzury dla ochrony obywateli ;)
13.11.2010
11:20
[540]
Hellmaker [ Legend ]

Wcześniej czy później zakażą czegoś co Theddas lubi. Zobaczymy jak wtedy się zachowa. Czy przyjmie to jak mężczyzna, czy z pianką na pachnącym pyszczku będzie wył o wolnościach obywatelskich :)
13.11.2010
11:42
[541]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Pol litra wcale nie jest pojemnoscia minimalna.
Jest to wartosc dosc stala ( oczywiscie zalezna od twojej postury, wielkosci pluc ) - tyle wdychasz swobodnie siedzac i robiac wdech, wydech.
Objetosc zapasowa wdechowa wykorzystujesz przy maksymalnym wdechu ( ja tez badamy spirometria, przynajmniej z tego co pamietam z cwiczen z fizjologi - gleboki wdech, maksymalny wydech, czyli ogolnie okreslnie maksymalnej wydolnosci pluc ), a ten maksymalny wdech wykonujesz przy maksymalnym zmeczeniu organizmu.
Proste zilustrowanie - wykonaj swobodny wdech, a pozniej wciagaj powietrze az do oporu - masz maksymalny wdech. Nie czesto mi sie na parkiecie zdarzalo tak duze poglebienie wdechu.

Co do samej wymiany powietrza w lokalu - zgadzam sie, dosc zmienna wartosc, wiec oboje mozemy byc w bledzie ;)

Natomiast co do samych objawow, ktore podales to powiem tak - mnie najczesciej gardlo boli od zdzierania ryjka, jezeli jestem w cichym pubie to taki rewelacji nie mam, z zatokami problemu nigdy nie mialem, mimo, ze jestem palaczem, czerwone galy to mam jak siedze do 5 w lokalu ;)
Chociaz zle samopoczucie mozna uznac za skutek dzialania tlenkow wegla z fajek oraz calej masy dwutlenku wegla w slabo wentylowanym lokalu - przynajmniej jezeli chodzi o ten bol glowy.
Nigdy mi podobnych objawow nie zglaszala moja luba, ktora, o zgrozo, jest osoba niepalaca;)

Edit:
Nie chce,zebys mnie zle zrozumial - ja sie zgadzam z Twoja teza "jakas szkodliwosc pewnie jest", zastanawiam mnie tylko, czy faktycznie w ustroju ludzkim takie ilosci substancji tytoniowych moga np. wywolywac zmiany w obrebie oskrzeli ( i to nie koniecznie nowotwory, ale np. zmiany obturacyjne )

Hopkins
Swojego czasu 3M mialo dwie salki - jedna dla palacych, jedna dla niepalacych, pozniej wiem, ze byl jakis remont w lokalu, obecnie nie wiem jak tam wyglada.
W Europubie byly wydzielone stoliki dla palacychniepalacych.
Gramofon - czesc dla niepalacychpalacych.
Jest jeszcze taki pubik w okolicach Gramofonu z szyldem Paulanera - podzial na sale dla palacych i niepalacych ( okolica przeciecia Sredniej z Raciborska ).

Teraz pare kwiatkow Theddasa, co by sie posmiac:
dla ludzi normalnych oraz palaczy
Naprawde te pare mordowni i klubow dla karkow
co lepsze puby i normalne kluby

xD
To sie nazywa doklejanie geby :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-13 12:58:54]
13.11.2010
16:56
[542]
hopkins [ Zaczarowany ]

3M juz nie ma. Jest Magnes i palic mozna wszedzie. Europubu tez juz nei ma, a jak byl to i tak mozna bylo palic w kazdej sali :) W Gramofonie i Kredensie jest podobnie :)
13.11.2010
17:08
[543]
qLa [ MPO Medic ]

Co jest teraz na miejscu 3M :o
Europubu tez nie ma :o
Zawsze myslalem, ze w Gramofonie dol jest dla palacych, gora dla nieplacacych.
Kredens to ten od Paulanera?
13.11.2010
17:29
[544]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

qLa - Te pół litra to spoczynek. Całkowity, bezruchowy spoczynek. Więc jak dla mnie to objętość minimalna - taka, jakiej potrzebuje organizm kompletnie nic nie robiący. Ale już byle rozmowa nie jest spoczynkiem, bo aparat oddechowy pracuje aktywnie. Śmiech to też bardzo wydajny sposób oddychania. Wspomniane darcie gęby w hałasie też jest dalekie od spokojnej sjesty w fotelu i łapciach. Natomiast wentylacja minutowa podczas wysiłku przekracza często 100l na minutę, u sportowców dochodzi do 200l. Poszperaj po necie, zobacz sam, jeśli nie wierzysz na słowo.

Ja nie zgłaszam takich objawów jeśli na przykład wieczór spędzam w ogródku pubowym, albo przy grillu. Co więcej, większość moich znajomych to palacze i co do jednego zgadzają się, że przepalenie powoduje identyczne objawy, nawet jeśli nie piją dużo. Przypadek?

[edit] Nie mam tak szerokiej wiedzy, żeby stwierdzić jaka jest rzeczywista szkodliwość, nie dowiemy się tego jeszcze pewnie przez dobre kilkanaście lat, bo na każde badanie przeciwników, że palenie bierne szkodzi bardzo, przemysł tytoniowy wyprodukuje badanie, że to nieprawda. I odwrotnie. Za dużo do stracenia mają obie strony, żeby prawda wyszła na jaw - ogromne pieniądze, kapitał polityczny itd.
Osobiście mogę więc jedynie wypowiadać się na podstawie swojej ogólnej wiedzy i bezpośrednich obserwacji. Zażywanie substancji w stężeniach kilkadziesiąt-sto razy mniejszych od dawki śmiertelnej nie wydaje mi się zaniedbywalne dla zdrowia. Ponadto widziałem, jak reagują co poniektórzy astmatycy - wystarczy, że powąchają dymu i robią się sini. Po prostu. Oczywiście - czasem duszą się też podczas pylenia, które "normalnie" szkodliwe nie jest, ale nie znam osoby z problemami płucnymi, która bezproblemowo trawi fajki. Najczęściej bardzo im przeszkadza sam zapach nawet na świeżym powietrzu.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-13 17:45:09]
13.11.2010
22:36
[545]
bartek [ Legend ]

Elo śmierdziele! :)

Mam pytanie, bo coś mi tu nie trybi - zakaz palenia wprowadzają, ale na chodnikach i klatkach schodowych nadal będzie można palić? Czy mam jakieś zwidy?

W takim razie jestem przeciwny ustawie, dorzucić prawdziwy zakaz palenia w miejscach publicznych - nie tylko na przystankach, w amfiteatrach i terenach szpitalnych. I wtedy przepchnąć.

Swoją drogą - przestańmy się przepychać badaniami dotyczącymi szkodliwości dymu tytoniowego, bo to akurat sprawa pewna - mam w rodzinie instrumentariuszkę pracującą na bloku operacyjnym - 100% nowotworów krtani = palacze, rak płuc = to samo, chyba, że przerzuty, wtedy 10-20% pacjentów nie paliło (kij wie na ile biernie).

A jak ktoś chce kombinować w ustalanie ile złego robi papieros w organizmie, to powodzenia, przypomnę tylko, że człowiek który jakiś czas temu opracował szczepionkę na "kobiecego" raka sam dokładnie nie wiedział. Ale Wy uzbrojeni w Google dacie radę. Więc do broni! Co ściemniacze-naukowcy mogą wiedzieć o nowotworach.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-13 22:41:47]
13.11.2010
23:32
[546]
wysiak [ Legend ]

bartek --> Na szybko z googla:)
wwwhealthtreecomarticlesthroat-cancercauses-risk

"Although doctors may not be able to definitively identify the causes of throat cancer in some cases, without a doubt, the medical community agrees that smoking and using chewing tobacco are the leading causes of throat cancer. In fact, about 90 percent of all cases of throat cancers have been linked to the use of tobacco in some form.

Similarly, about 75 percent of the cases of throat cancer have been linked to excessive consumption of alcohol. Consequently, smokers who also drink alcohol regularly are at an even higher risk of developing throat cancer."

Czyli 90% nowotworow krtani jest powiazane z papierosami, czy tez raczej "uzywaniem tytoniu w jakiejs formie", a nie 100 - no ale ok.
Za to 75% jest powiazane z alkoholem.

To kiedy zakaz picia w pubach?
14.11.2010
00:28
[547]
Lookash [ Legend ]

Theddas -- Ale mnie kuwa zażyłeś, ledwo się pozbierałem!

Napisałem o szpitalach i supermarketach, bo w głowie GROMa i wielu innych jesteśmy nikotynowymi terrorystami, którzy nie dają żyć innym. Dajemy, chociaż moglibyśmy, MASZ RACJĘ, domagać się palić w każdym prywatnym miejscu, czy to przychodni, czy to supermarkecie. Co publiczne, niech naprawdę będzie publiczne, niech wam socjaliści będzie, ale od prywatnego wara wam i waszym dzieciom i dzieciom waszych dzieci ament.
14.11.2010
01:10
[548]
Bozek14 [ Centurion ]

wysiak -> Ja bym analizował tę informacje pod tym kątem:

"Consequently, smokers who also drink alcohol regularly are at an even higher risk of developing throat cancer"

Co oznacza, że palacze spożywający alkohol są najbardziej narażeni na raka krtani. Zatem konkluduje, że te 75 % przypadków zawiera się w grupie palaczy. Zresztą cytat z polsko- języcznej strony: "Czynnikami ryzyka jest palenie tytoniu (również palenie bierne) 30-krotny wzrost ryzyka, oraz równoczesne palenie tytoniu i picie wysokoprocentowego alkoholu 330-krotny wzrost ryzyka.". Nie ma tam wzmianki o alkoholu jako głównym czynniku ryzyka.

A tak w ogóle to marne porównanie. Alkohol jest używką zbyt mocno zakorzenioną w naszej kulturze i nie ma praktycznie możliwości wprowadzenia skutecznego zakazu jego spożycia. Poza tym ktoś kto nadużywa alkoholu szkodzi przede wszystkim sobie, w końcu nie ma biernych alkoholików. Tytoń co prawda też jest elementem kultury, ale można (i trzeba) ograniczać (ale nie likwidować) jego spożycie tak, by nie szkodził osobom postronnym.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 01:15:56]
14.11.2010
01:17
[549]
bartek [ Legend ]

wysiak, badania badaniami, mówię po prostu o doświadczeniach z 30-stu lat kariery w szpitalu mamy mojej dziewczyny, z którą dziś dyskutowałem na ten temat przez kilka godzin (nie tyko ten, ale ogólnie o szpitalach).

Swoją drogą - większość ludzi na onkologii pali, prawie wszyscy lekarze palą (z onkologii też), wiele pielęgniarek także pali - taka ciekawostka - dotycząca jednego z największych szpitali w województwie.

Śmieszne, co? :)

Ponownie podkreślam, że jestem za zakazywaniem substancji, które w bezpośredni sposób nie krzywdzą osób postronnych - jakby papierosy się łykało, wsadzało w odbyt, czy piło z kufla - zupełnie nic bym do nich nie miał, tak jak nie mam do amfetaminy, heroiny, dopalaczy i wódki. Wręcz przeciwnie - jestem za zalegalizowaniem narkotyków a zakazy sprzedaży alkoholu po określonej godzinie uważam za przegięte. Pędzić bimber też każdy powinien móc.

Chciałbym jeszcze raz zwrócić uwagę na coś ważnego - palacze (ogólnie wszystkie grupy uważające, że się je jakoś ogranicza) odnoszą się do faszyzmu, ograniczania swobód jednostki i tak dalej, ale pomija się pewien ważny fakt - przecież coś takiego od dawna nie istnieje. Lookash z uporem maniaka chrzani o tym, że "co prywatne to prywatne" a ciekaw jestem jak zapatruje się na pedofilię (ojciec córkę w PRYWATNYM mieszkaniu), morderstwa (żona mnie zdradziła, dlaczego nie utopić?) itd.?

Czy naprawdę możemy robić w domach to co chcemy? Nie możemy i nigdy nie mogliśmy. Ty natomiast wysiu często i gęsto piszesz o tłustym jedzeniu - zakażmy go, bo też zabija. Pomijam fakt, że nic złego mi się nie stanie, gdy ktoś zje na moich oczach i 5 ton tłustego jedzenia, ale Ty nawet nie wiesz jak dużo masz racji w tym co piszesz.

Wydaje Ci się, że zakaz tłustego jedzenia to jest szczytowy socjalistyczny wymysł obrazujący kretynizm obecnej sytuacji z papierosami.

Chyba przeoczyłeś fakt, że dokładnie odwrotna sytuacja ma miejsce od dziesięcioleci - hamburger kosztuje mniej, niż "ekologiczny" pomidor. Nawet więcej - zrobienie sobie hamburgera w takiej cenie, w jakiej kupisz go w McDonald's jest dla przeciętnego człowieka karkołomnym zadaniem - i nie zwalajmy tutaj wszystkiego na hurtowe zakupy i masową produkcję (bo w sklepach też jedzenie pochodzi z tych samych źródeł), bo w cenie takiego burgera jest monstrualny koszt promocji, utrzymania lokalu, pracowników, wreszcie energii :) Pieprzona bułka w piekarni potrafi kosztować więcej, niż hamburger, w którym jest mięso, bułka, sałata, pomidor i sos, hamburger, który ktoś Ci zrobił, ktoś Ci sprzedał i ktoś Cię namówił do jego kupna.

Zdaje się, że w Food Inc. było to idealnie pokazane - biedna rodzina szukała czegoś do wykarmienia dzieci i skompletowanie nawet głupich warzyw do obiadu było droższe, niż kupienie każdemu po zestawie w Macu :)

I teraz pytanie - czy naprawdę doje%banie jakichś konkretniejszych opłat na wołowinę i pakowanie kasy powiedzmy w kalafiory zamiast kukurydzy to zły pomysł? :) Ba, nawet nigdzie nie dowalajmy opłat, po prostu niech rząd zacznie przemocarnie dotować uprawy warzyw.

Jak za 50 lat okaże się, że krzywa średniej długości życia załamała się i cofnęła do poziomu sprzed 80 lat, bo 100% populacji ludzkiej ma zaawansowaną cukrzycę i nie przeżyje więcej niż 70 lat to będziemy nieco inaczej na to patrzeć :) (wiem, nie wiadomo co do końca wywołuje cukrzycę, ale możemy się domyślać :))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 01:21:56]
14.11.2010
01:19
[550]
Lookash [ Legend ]

Bozek -- Rozumiem, że tradycja kulturowa nie pozwala wyeliminować z obrotu substancji, która doprowadza ludzi do patologii rodzinnych, przyprawia o cierpienia masę dzieciaków, kobiet, niszczy ludziom życia, substancji, która potwornie wzmaga agresję, przyczynia się do wypadków drogowych i ciężkich pobić? Że biernie nie da się pić? A tytoń mimo że jest równie akceptowany i także może szkodzić postronnym, już jest fe?

Twoja argumentacja jest o kant dupy potłuc.

bartek -- To samo. Jesteś hipokrytą, aż żal za serce ściska. Idź do spowiedzi jutro...

Czy naprawdę możemy robić w domach to co chcemy? Nie możemy i nigdy nie mogliśmy.

Brandzlujesz się pewnie codzień na myśl o tym fakcie i spoko, WOLNO CI, haha.

Każdy człowiek, ktory wyrządzi innemu szkodę, może domagać się od winnego odszkodowania. Córka może domagać się ukarania ojca, krewni żony mordercy. W czym ty widzisz problem? A może twój rozumek jest zbyt ciasny, aby pojąć, że prawny zakaz walenia córy gdziekolwiek na świecie nie sprawi jeszcze, że owa córa nie będzie walona?

Pieprzona bułka w piekarni potrafi kosztować więcej, niż hamburger, w którym jest mięso, bułka, sałata, pomidor i sos, hamburger, który ktoś Ci zrobił, ktoś Ci sprzedał i ktoś Cię namówił do jego kupna.

Buahahaha, lecz się, człowieku, LECZ SIĘ!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 01:32:22]
14.11.2010
01:30
[551]
Bozek14 [ Centurion ]

Lookash --> Zakorzenienie alkoholu w naszej kulturze powoduje, że jest on silnie obecny w ludzkiej mentalności. A to gwarantuje, że nigdy praktycznie nie wypleni się tego potwora z umysłów społeczeństwa i szerszego spożycia (vide amerykańska prohibicja). Błędnie sugerujesz, że gloryfikuję, czy usprawiedliwiam alkohol i jego olbrzymie negatywne skutki. Wręcz przeciwnie, uważam, że jest bardziej szkodliwy od papierosów. Ale nie można zaprzeczyć też temu, że stosowanie półśrodków w przypadku alkoholu nie przyniesie żadnych skutków, bo jednostki nadużywające trunków i tak go skądś zdobędą (ze względu na uzależnienie) i nadal będą lać swoje dzieciaki czy kobiety ile wlezie w konsekwencji niszcząc także swoje życie.

A co do papierosów - jakakolwiek próba zepchnięcia ich wyłącznie do sfery PRYWATNEJ nie zahaczającej w jakikolwiek sposób o terytoria innych ludzie jest i będzie słuszna. W przypadku alkoholu takie działania są niepotrzebne, bo nie umniejszą zła tkwiącego w zjawisku jego nadużywania.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 01:35:48]
14.11.2010
01:33
[552]
Theddas [ Konsul ]

Serwus jaracze!

1 day to go! :)

540 -> Juz przeciez zakazali. Widzisz, ja uwielbiam zapier*alac na zlamanie karku moim przedluzajacym mi penisa autkiem gdzie sie da i nie tylko, a to wredne panstwo mi jakies ograniczenia predkosci powprowadzalo w trosce o zdrowie innych ludzi, dodatkowo jakies represje rodem z panstwa totalitarnego w postaci tajniakow z wideoradarami, nieoznakowanych fotoradarow, punktow karnych i wysokich mandatow. Psia mac takie panstwo! Na szczescie jeszcze mozna zapier*alac do woli na prywatnym torze w klubie motodrajwera po podpisaniu stosownego oswiadczenia, ale pewnie i to niedlugo te nieroby z rzadu ukroca, eh!

541 -> Nom, doklejam geby smierdziuchom niczym pe o pisowi, o faszyzm i kampanie nienawisci juz tez zostalem oskarzony, takze czuje sie spelniony :). A co do palenia w Gliwicach to nie wiem jak teraz, ale pare lat temu jak konczylem studia to lokali dla niepalacych praktycznie nie bylo, gorzej, nie dalo sie uniknac tego gowna nawet na parkiecie w jakims toeretycznie malo karkowym klubie typu Spirala czy PRL, bo nawet tam zdarzaly sie z**by "tanczace" z piwem w jednej i smierdzacym petem w drugiej lapie.
14.11.2010
01:35
[553]
Lookash [ Legend ]

Pieprzysz dalej głupoty. Znasz sam skutki prohibicji, a nie potrafisz tego przełożyć na narkotyki? Są przecież powszechnie dostępne, każdy może je mieć, wystarczy pochodzić godzina dwie po ulicy i zagadywać losowych ludzi! Więc znowu pytam, na cholerę ten zakaz?

Theddas -- Kupiłeś już sobie chusteczki?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 01:37:54]
14.11.2010
01:37
[554]
Bozek14 [ Centurion ]

No cóż, o narkotykach nawet słowem nie napomknąłem. Najgorsze jednak jest to, że nie potrafisz kulturalnie dyskutować, a ja z chamami polemizować nie zamierzam.
14.11.2010
01:42
[555]
Lookash [ Legend ]

Ja niestety mam tą wadę, że z tumanami nie potrafię odmówić sobie dyskusji :( Tumanami, którzy nie wiedzą, że alkohol to jest definicyjny narkotyk, że analogia jest rażąca po oczach i że jest zwykłym hipokrytą, który kulturę stosuje jako wymówkę dla cierpienia milionów ludzi. Ja oczywiście wiem, że zakaz nie sprawi, że przestaną cierpieć, ty wiesz to samo, problem w tym, że z nikotyną będzie tak samo, a zakaz popierasz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 01:45:17]
14.11.2010
01:43
[556]
wysiak [ Legend ]

bartek -->
Czyli twierdzisz, ze obserwacje jednej osoby z jednego szpitala to sprawa pewniejsza, niz normalne badania i statystyki. M'kay.
Ale naprawde nie chce mi sie rozpisywac, bo bylo to samo juz kilkadziesiat razy pisane w tym watku. W tej calej sytuacji zupelnie nie chodzi o szkodliwosc palenia, a tylko o wolnosc wlasciciela do decydowania kogo u siebie gosci, i jak ten gosc ma sie zachowywac. Tak samo jak moga ci powiedziec, ze nie wejdziesz do lokalu w trampkach albo bez krawata, tak samo moga (i od zawsze mogli) powiedziec, ze nie mozesz wewnatrz palic, czy tez chocby pic alkoholu - mnostwo jest roznych bezalkoholowych kawiarni itp. I tak samo wlasciciel - a nie urzednik - powinien moc POZWOLIC gosciom wchodzic w trampkach, bez krawata, oraz pic i palic. I nic nikomu do tego, dopoki osoby postronne nie cierpia - a jesli ktos, kto jest dorosly i swiadomy, decyduje sie wejsc do takiego lokalu, to przestaje byc osoba postronna, bo sam przyjmuje warunki wlasciciela. I tyle, to naprawde bardzo proste. Ba. Zakaz palenia na ulicy czy na swiezym powietrzu bylby duzo sluszniejszy, niz to, co sie tu wprowadza. Bo na zewnatrz wlasnie moga ucierpiec osoby postronne.

Tekstow o pedofii i zabijaniu zon nawet nie bede komentowal.

Btw. Jesli srednia dlugosci zycia mocno spadnie, to ludzkosc jako calosc tylko na tym zyska...:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 01:47:24]
14.11.2010
02:49
[557]
bartek [ Legend ]

wysiak, nie, napisałem to, co kobieta przez dekady operacji nowotworów widziała. Tylko tyle i aż tyle :)

Co do badań i statystyk to wydaje mi się, że Ty także obalałeś pewne, chociażby dotyczące szkodliwości biernego palenia? Więc może zapomnijmy na chwilę o statystykach, zapukajmy do drzwi szpitala i spytajmy kogoś, kto tam pracuje jak jest naprawdę? :) Bo statystyki mogą się wzajemnie wykluczać a ludzie umierają naprawdę.

Lekarz nie ma interesu w kłamaniu, nie sponsoruje go WHO czy producenci papierosów i powie Ci jak jest w Twoim otoczeniu a nie "na świecie", gdzie żonglowanie słupkami wykresów jest tak normalne, jak zmienianie skarpetek a mleko, podobnie jak jabłka i cytrusy jest na przemian bardzo zdrowe lub zabójcze.

Skoro odbijamy od szkodliwości tytoniu, to pomińmy w ogóle ten aspekt, od teraz w naszej dyskusji nie ma znaczenia.

Spytam skromnie - dlaczego ja jako właściciel pubu nie mógłbym serwować swoim gościom np. marihuany?

Bo to narkotyk? Bo uzależnia? Bo jest niezdrowa? Bo jest nielegalna?

Nieważne ile w tym prawdy - na końcu zawsze dojdziemy do podobnych wniosków - papierosy i alkohol nie są w niczym lepsze i tak naprawdę nigdy nie powinny POWSTAĆ. Niestety jesteśmy zbyt głupi, ograniczeni i przyzwyczajeni do obecnego stanu rzeczy. Sądzę, że z perspektywy jakiejś obcej, wyższej cywilizacji istoty trujące własne organizmy w imię krótkotrwałej przyjemności uznane zostałyby za coś głupszego od karalucha.

A jeśli już alkohol i wódka są ogólnodostępne i nic się z tym nie da zrobić (prohibicja? huehue) to tak jak napisałem wcześniej - zalegalizować wszystko inne.

I masz rację - zakaz palenia na ulicy byłby dużo słuszniejszy i za nim jestem - przyznam otwarcie, że wprowadzono mnie w błąd, bo "zakaz palenia w miejscach publicznych" obejmujący prywatne puby a nie obejmujący klatek schodowych i chodników to poroniony pomysł i ma niewiele wspólnego z własną nazwą.

Tekst o pedofilu czy morderstwie miał sens o tyle, że palacze naprawdę krzywdzą, także swoje dzieci i w jakimś stopniu zabijają. Dlatego jeśli kobieta w ciąży pali papierosy, lub rodzice jarają przy dzieciach, to w całym swym faszyźmie jestem za skracaniem takich ludzi o głowę - bo i tak pożytku z niej nie mają żadnego :)

Ze średnią życia znów masz rację - mogę odpowiedzieć w ten sam sposób - na Adolfie Hitlerze ludzkość też bardzo dużo zyskała, jakkolwiek kontrowersyjna ta teoria by nie była, jest prawdziwa :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 02:53:23]
14.11.2010
03:11
[558]
wysiak [ Legend ]

bartek -->
"Bo to narkotyk? Bo uzależnia? Bo jest niezdrowa? Bo jest nielegalna?"
Bingo. Jedyny powod to fakt, ze jest nielegalna. Z tego samego powodu w Holandii wlasciciele okreslonych lokali (posiadajacych licencje - tak samo jak licencje trzeba miec np na lokal z alkoholem) moga ja serwowac - co najsmieszniejsze w tych samych lokalach nie mozna juz palic tytoniu, ani nawet mieszac z nim maryski.
Tyton jednak poki co jest legalny, panstwo samo czerpie z jego rozprowadzania wielkie zyski, wiec nie widze uzasadnienia panstwowych interwencji w tym zakresie.

I czy tak samo nie krzywdza dziecka rodzice, karmiacy je tlustym jedzeniem?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 03:18:37]
14.11.2010
12:10
[559]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Objetosc oddechowa nie dotyczy calkowitego spoczynku, a sytuacji, w ktorej nie wykonujemy nadmiernej pracy fizycznej. Waha sie ona miedzy 5-10mlkg mc
Tj. idziesz do sklepu - objetosc oddechowa ( chyba, ze jest on 10km od Ciebie, to mozesz sie zasapac ;P ) Idziesz w barze po piwko - spokojny oddech, objetosc oddechowa.
Objetosc zapasowa jest wykorzystywana np. w przypadku biegu, ogolnie intensywnego wysilku fizycznego.
Tak jak pisalem - siedzac spokojnie wykonuj normalne wdech i wydech ( nie wydluzaj ich nie poglebiaj ), przejdz sie po domu i zobacz czy bedziesz poglebial wdechy - watpie.
Całkowitą wentylacją minutową przecietnie okreslana jest jako 7,2 L
Natomiast co do sportowcow jak najbardziej sie zgadzam, tylko to sa ludzie, ktorzy trenuja w celu lepszego zaopatrzenia organizmu w tlen. Podobnie jak np. nurkowanie bez butli lub lekkoatleci.
Z astmatykami juz jest tak, ze np. zimne powietrze lub mgla moga wywolac napad.



100% nowotworów krtani = palacze, rak płuc = to samo, chyba, że przerzuty, wtedy 10-20% pacjentów nie paliło (kij wie na ile biernie).
To ma byc jakikolwiek dowod na to, ze te 20% to palacze bierni? :D


Lookash z uporem maniaka chrzani o tym, że "co prywatne to prywatne" a ciekaw jestem jak zapatruje się na pedofilię (ojciec córkę w PRYWATNYM mieszkaniu), morderstwa (żona mnie zdradziła, dlaczego nie utopić?) itd.?
Co ma piernik do wiatraka?
Co ma mozliwosc decydowania przez wlascicieli o targecie ich lokali, bez wpieprzania sie panstwa do pedofilow i morderstw?


o faszyzm i kampanie nienawisci juz tez zostalem oskarzony, takze czuje sie spelniony :)
No coz, kazdy szuka jakiegos spelnienia, gratuluje :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-14 12:17:43]
14.11.2010
12:25
[560]
Ezrael [ Very Impotent Person ]

Ergo jest to objętość minimalna, poniżej której nie zejdziesz w sposób naturalny, czyż nie? :)

A jak pisałem wcześniej - cały czas mówiłem o sytuacji intensywnego gibania się na parkiecie, czyli o czymś w rodzaju chaotycznego areobiku. To akurat jest duże obciążenie, zwłaszcza jeśli trwa kilka godzin bez przerwy.
14.11.2010
12:26
[561]
qLa [ MPO Medic ]

Ezrael
Ano tak, jezeli gibasz sie na parkiecie pare godzin to zdecydowanie poglebisz ten wdech :)
14.11.2010
14:57
[562]
hopkins [ Zaczarowany ]

Na miejscu 3M jest klub dla bananowej mlodziezy Magnes :) Europub niestety zamkniety juz paru dobrych lat. Jedyny klub w ktorym moim niepalacym znajomym przeszkadzal dym. W Gramofonie nigdy nikt mi nic nie powiedzial na to, ze palilem na gorze.
Tak, Kredens to jest ten od Paulanera :)
15.11.2010
00:40
[563]
Theddas [ Konsul ]

D-Day has come! ;)

\o

No to teraz pozostaje obserwowac jak to sie w praktyce sprawdza :). Jutro pierwszy test i lunch na miescie w zadymionym do tej pory lokalu.
15.11.2010
00:47
[564]
Zenedon [ Burak cukrowy ]

Dobrze, że na wydziale mam najwyższą palarnię w kraju:).
15.11.2010
00:56
[565]
piokos [ 147 ]

raaany, ale macie problem. Aż na 600 postów...
Palacz może palić na zewnątrz i wrócić do lokalu. Niepalący nie ma możliwości nawdychać się czystego powietrza i wrócić do środka (oczywiście tak żeby mu starczyło na pół godziny czy godzinę) :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 01:16:45]
15.11.2010
01:33
[566]
bartek [ Legend ]

wysiak, nielegalna. Do tego właśnie zmierzałem :) Sytuacja jest groteskowa, bo to trochę tak, jakby można było bezkarnie jeździć po pijaku samochodami marki Subaru (ukłon w stronę gladiusa ;)) a innymi nie.

Pijany kierowca zawsze stanowi zagrożenie i jazda pod wpływem zawsze jest zła - co do tego pewnie wszyscy się zgadzamy.

To samo jest z używkami - szkoda, że w ogóle powstały :) Nie jestem za całkowitym zakazem palenia (choć jakbyś to ładnie podsumował - ludzkosc jako calosc tylko na tym zyska), bo na to już jest za późno, ale nie ukrywajmy, że papierosy to nie jest NIC dobrego (nawet w porównaniu do narkotyków mających właściwości lecznicze).

I cieszę i się i cieszył będę z każdego ograniczenia ze strony państwa, które odbije się pozytywnie na moim zdrowiu. I mówię tu wyłącznie o sytuacjach gdy inni na nie wpływają bez mojej zgody a często i wiedzy. Dlatego jeśli jedynym dogodnym miejscem na wysypisko odpadów radioaktywnych będzie polana za moim oknem to się nie zgodzę. Jeśli ktoś będzie miał prawo palić papierosy na klatce schodowej to też się na to nie zgodzę. Tylko tyle i aż tyle.

A sprawę "prywatności" miejsc, w których palić nie wolno wyczerpuje pierdyliard przepisów, które mówią bardzo ściśle i precyzyjnie co możesz we własnym domu robić. Także naprawdę śmieszą mnie napady konwulsji niektórych arystokratów krzyczących "jak to! w prywatnej knajpie palić nie można?" Ano, olbrzymi zamach na wolność jednostki! Jednostki, która nie może sobie we własnym mieszkaniu po szczelnym zamknięciu okien i drzwi muzyki głośno puścić o 22 (jak dla mnie to wieczór :)) :D Zaiste, prawdziwy rozbój w biały dzień. Nic tylko się zabić w takim "komunistycznym" świecie, gdzie się ludziom mówi co wolno a czego nie! :) Jeśli już o wolności prawimy, to dla mnie większym zamachem na nią jest odebranie mi możliwości traktowania maczetą intruzów w moim ogródku :)

Co do dzieci - tak, rodzice tuczący dzieciaka niezdrowym żarciem robią mu krzywdę - jednak nasza ignorancja w tym zakresie jest nawet większa, niż w przypadku paleniu tytoniu. Uważam, że dzieci które nie są obciążone chorobami genetycznymi a zostały utuczone jak świniaki na ubój powinno się rodzicom odbierać, wpajać im odpowiednie nawyki żywieniowe, starych w tym czasie edukować i jak zmądrzeją - dzieciaka oddawać. W USA już tak nie jest? Jeśli nie, to powinno i pewnie będzie. I nie mówię tu o nadwadze rzędu kilku a raczej kilkudziesięciu kilogramów czyli zwyczajnym inwalidztwie.

Nawet w polskich szpitalach regularnie odbiera się Świadkom Jehowy prawo o decydowaniu o losie dziecka (procedury są tak piękne, że wystarczy jeden telefon do sądu). I mogą sobie jęczeć o zakazie transfuzji do usranej śmierci.

Swoją drogą - osobiście NIGDY bym się nie przyczepił do palaczy, gdyby każdy z nich wiedział czym jest kultura palenia. Nigdy fajki w ustach nie miałem a z nam zapach dymu bardzo dobrze, ba, w większych dawkach czuć nawet smak w ustach (nie wiem czy taki sam jak przy paleniu? pewnie tak). Także sami sobie winni :) Do gejów też nic nie mam dopóki mnie do niczego nie ZMUSZAJĄ :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 01:39:38]
15.11.2010
01:44
[567]
wysiak [ Legend ]

Wybacz bartek, nie zdawalem sobie jakos sprawy, ze masz takie komunistyczne ciagoty. W takim razie nie mam wiecej pytan, czekam kiedy zaczniesz agitowac za zakazem sprzedarzy fast-foodow, cukru, soli, i w ogole wszystkiego, co szkodliwe. Bo przeciez wszystko to moze sie odbic szkodliwie na twoim zdrowiu, jesli to nieswiadomie wszamiesz w nadmiarze (tak jakbys nieswiadomie wchodzil na sile do knajpy, gdzie palacze jaraja swoje fajory). Albo co gorsza ktos moze zaczac tym karmic biedne dzieci - to wiadomo, dzieci sie odbierze, a rodzicow wsadzi do paki, no ale szkoda juz poczyniona - lepiej dzialac profilaktycznie, i zdlawic ryzyko w zarodku.

Sprzedarzy goracych napojow, ktorymi moglbys sie oparzyc, tez proponujesz calkiem zakazac, czy wystarcza (na razie) wielkie macdonaldowe ostrzezenia "uwaga, gorace"?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 01:52:31]
15.11.2010
02:49
[568]
bartek [ Legend ]

wysiak, nie staram się ciągnąć ani w jedną ani w drugą stronę - raczej w zdroworozsądkowość. W tym konkretnym przypadku nie ukrywam, że pogrywam też egoistycznie - nie po złości a po prostu w odpowiedzi na identyczne działania drugiej strony :)

Jeszcze raz powtarzam - fajki łykać, albo sprzedawać w formie czopków. I wtedy porównywać do fast-foodów, cukru, soli i wódki. Dopóki Ronald McDonald tylko stoi przed McDonaldem, to nic do nich nie mam. Jeśli będzie biegał i wciskał mi w gębę Wieśmaki, to dostanie kopa w ryło :)

Co do plagi otyłości, to od zawsze wiadomo, że to prawie zawsze problem psychiczny. Jeśli ktoś doprowadził do zagrożenia życia własnego dziecka poprzez lekkomyślność to powinien beknąć, czyż nie? W Polsce to na szczęście jest bardzo rzadki widok, ale w Anglii pewnie zdarza Ci się trafiać na 4-letnie kopie figurki Michelina, które ze względu na wiek nie są na tyle odpowiedzialne aby wiedzieć, że coś jest nie tak. Uważasz, że to ok i że nie powinno się takich starych przynajmniej przymusowo edukować? Dzieciak pizdnie na zawał mając 20 lat i czyja to będzie wina? Jego?

A "Uwaga gorące" to bardzo jaskrawy przykład "komunizmu" w dzisiejszych czasach - ino nie narzuconego a wymuszonego przez samych ludzi - będących skończonymi kretynami, bądź cwaniakami chcącymi zarobić na "gorącym dżemie w ciastku" :)

BTW - sprzedaży - nie jakoś złośliwie, wiadomo późno już, sam wyczyniam cuda z interpunkcją i zdaniami tysiąckrotnie złożonymi :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 02:52:29]
15.11.2010
07:06
[569]
legrooch [ MPO Squad Member ]

Ja mam dziś to i tak w poważaniu :>
15.11.2010
07:21
[570]
Storm [ Hardstyler ]

Jakie biedne społeczeństwo mamy, które potrzebuje państwa do ochrony własnego zdrowia. Smutne w jakim durnym ustroju przyszło nam żyć. Królowie się w grobach przewracają.
15.11.2010
07:50
[571]
shadzahar [ Generał ]

Ano biedne społeczeństwo - jeszcze policji i straży pożarnej na dodatek potrzebuje, już o lekarzach nie wspomnę! Przecież każdy powinien potrafić zadbać o siebie! Po prostu smutny to ustrój, w którym jeden obywatel musi być chroniony przed głupotą innych. Normalnie szamani i plemienni władcy w grobach się przewracają.
15.11.2010
08:28
[572]
Konrad Wallenrod [ Major ]

I cieszę i się i cieszył będę z każdego ograniczenia ze strony państwa, które odbije się pozytywnie na moim zdrowiu

Perełka :)

[571]

Jestem ciekawy do jakiego poziomu absurdu są gotowi dojść zwolennicy owego zakazu w imię dokopania palaczom ? Czekam tylko na jakieś nowe przepisy, które uderzą w nas wszystkich. Jestem ciekaw czy wtedy będziecie również opowiadać podobne dyrdymały
15.11.2010
08:46
[573]
Windows XP 16 [ Senator ]

Przynajmniej na ulicy można palić. Zawsze starałem się palić z dala od niepalących, więc zbytniej różnicy mi ten zakaz nie robi. Jedyne "ale" mam do zakazu palenia w pubach :
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 08:50:20]
15.11.2010
09:18
[574]
smalczyk [ Senator ]

Właściciel budynku, w którym mieści się moja firma, już wziął sprawe w swoje ręce, i przegonilpalaczy sprzed frontu, gdzie wcześniej zwyczajowo odbywał się 'dymek', na tył budynku - akurat palacze będą mieć piękny widok na tory kolejowe - więc jak ciuchcia przejedzie to poczują się jak w domu ;))
15.11.2010
09:24
[575]
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]

I tak pewnie to nic nie zmieni ;
15.11.2010
09:25
[576]
Yancy [ Legend ]

smalczyk -> Ciuchcia? Wow, pracujesz obok muzeum kolejnictwa? To w istocie widok mają zacny.
15.11.2010
09:45
[577]
SutiL [ Generał ]

jak sobie idę przez ulicę to tez nie mogę palić ?
15.11.2010
09:52
[578]
smalczyk [ Senator ]

Yancy ---> niedaleko - acz akurat z miejsca zbiórki dymkarzy ciuchcię ciężko uświadczyć (w przeciwieństwie do naszego sztandarowego taboru ;)

Sutil ---> możesz - byle wiatr nie zawiewal dymu w twarz nie-palaczom ;PP
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 09:53:55]
15.11.2010
09:53
[579]
Predi2222 [ Generał ]

Każda nawet absurdalna ustawa o "zakazie trucia" nastawia mnie pozytywnie do naszego rządu ;)
15.11.2010
10:21
[580]
wysiak [ Legend ]

bartek --> Wybacz ponownie, ale w pomysle krzewienia kultury fizycznej wsrod dzieci i mlodziezy przez panstwo, i odbierania dzieci rodzicom jesli urzednik uzna, ze nie wychowuja go "poprawnie" (po kondycji fizycznej nastepnym logicznym krokiem jest przeciez kondycja psychiczna, uczenie wlasciwej ideologii, itd), nie ma nic zdroworozsadkowego:) To pomysl zapozyczony prosto z czasow Hitlerjugend i radzieckich pionierow. A zdanie, ze "kazde panstwowe ograniczenie, ktore sluzy polepszeniu twojego zdrowia, jest dobre" to niesamowite kuriozum, naprawde tego nie widzisz?:) Co nastepne, pytam - delegalizacja cukru, soli i miesa? Bo czemu nie, wegetarianizm wszak robi sie popularny w postepowej Europie, tylko czekac na badania jakiegos "czolowego Europejskiego Instytutu Zywienia", stwierdzajace jednoznacznie, ze jarzynki sa zdrowsze od wysmazonego w tluszczu schabowego (bo i sa). I co, bedziesz sie cieszyl z zakazu jedzenia miesa, i z urzedniczego odbierania dzieci rodzicom - miesozercom, skoro to przeciez "dla twojego dobra i zdrowia"?

Sutil --> Lepiej nie, bo smalczyk bedzie specjalnie biegal za toba, ustawial sie z wiatrem, krzyczal o chamach-palaczach, i wzywal policje.
15.11.2010
10:55
[581]
Molzey [ Generał ]

Myślenie to ciężka i niepotrzebna robota. Nie po to wybieram swoich przedstawicieli, żebym musiał sam myśleć.
Poza tym gdzie mnie, szarakowi, do intelektualnych tuzów polityki? Kto wie lepiej co dobre dla społeczeństwa jeśli nie creme de la creme Narodu? Dobro wspólne najwyższym dobrem! Oczywiście dobro definiowane przez Przedstawicieli.

PS. Zawsze jestem gotów do złożenia samokrytyki, gdyby okazało się że jestem zbyt odchylony od linii...
15.11.2010
10:58
[582]
tomazzi [ Flash YD ]

wysiu - jak to było z tym zakazem palenia na Wyspach, długo trzeba było czekać na widoczne zmiany w ilości pubów?
15.11.2010
11:03
[583]
mikmac [ Senator ]

wysiu -->
ale troche za daleko odbiegliscie od tematu. Fajki nie zostaly wziete ne celownik dlatego, ze sa szkodliwe. Jak na razie nikt nie zamierza ich delegalizowac w kraju, jak wodki zapewne.
Problem fajek to problem z podstawa zycia spolecznego - o zakresie wolnosci. Ilez razy mozna powtarzac, ze nie-palenie nie wplywa na otoczenie, natomiast palenie tak. kontrast jest ogromny i wlasnie to zostalo usankcjonowane, a nie szkodliwosc palenia sama w sobie.
15.11.2010
11:17
[584]
Musich [ Konsul ]

Za onetem:
"Student nie zapali

Na papierosa przed szkołę i uczelnię nie wyjdą legalnie nauczyciele, uczniowie ani studenci. Mniej restrykcyjnie zostali potraktowani palacze pracujący w innych niż służba zdrowia i oświata branżach. W zakładach pracy czy obiektach sportowych i kulturalnych zakaz palenia będzie obowiązywał tylko w pomieszczeniach. Właściciel może więc zorganizować palarnię wewnątrz albo zaproponować miejsce na dymka na świeżym powietrzu, np. przed teatrem."

Czy to oznacza, że w myśl obecnego prawa, na kampusach, przed wydziałami (we wnętrzach od dawno obowiązuje zakaz palenia) także nie będzie można palić? Już widzę te tłumy wybiegające przed bramę, żeby spokojnie zapalić na chodniku poza uniwersytetem. Wtedy dopiero będzie przyjemnie.
15.11.2010
12:32
[585]
jasonxxx [ Szeryf ]

Palić nie wolno:

* w klubach i restauracjach, chyba że jest to lokal o dwóch oddzielnych pomieszczeniach, jedno z nich ma wentylację, która gwarantuje, że "dym tytoniowy nie będzie przenikał do innych pomieszczeń" (palarnie są dozwolone);
* w szpitalach, przychodniach, wszędzie tam, gdzie "udzielane są świadczenia zdrowotne" (palarnie niedozwolone);
* w szkołach i przedszkolach (palarnie niedozwolone);
* na uczelniach (palarnie dozwolone);
* w hotelach (palarnie dozwolone);
* w domach pomocy społecznej (palarnie dozwolone);
* w zakładach pracy (palarnie dozwolone);
* w pomieszczeniach obiektów kultury, wypoczynku i sportu (palarnie niedozwolone);
* w autobusach, tramwajach, autach służbowych; (WTF??)
* na dworcach (palarnie dozwolone);
* na przystankach;
* na placach zabaw;
* w "innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego (np. urzędy miasta)" (palarnie dozwolone).

wyborczaplPolityka1,103835,8655220,Czego_zabrania_ustawal

Z tego wszystkiego trochę mi tylko szkoda, że w pubach tego zabronili, wypad na piwko to już nie będzie to samo :(

A poza tym - BARDZO DOBRZE, skoro palarnie są w większości miejsc dozwolone, to w ogóle o czym dyskusja? Że w szpitalu czy przedszkolu lub przystanku autobusowym nie można jarać zmuszając tym samym do tego innych?
I piszę to jako palacz, wprawdzie od miesiąca na e-papierosie, ale zdanie mam niezmienne w tym temacie od dawna - trujmy się sami jeśli chcemy, ale nie zmuszajmy do tego innych. Wciąż mamy możliwość palenia, więc zupełnie nie rozumiem "buntu" co poniektórych.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 12:38:05]
15.11.2010
12:46
[586]
bartek [ Legend ]

wysiak, bez obrazy, ale czuję, jakbym pisał z ś.p. Attylą ;)

Jeszcze raz - cukier, sól i mięso jem sam, żeby miały na mnie negatywny wpływ natomiast papierosy biernie palę od dziecka, bo MUSZĘ - i to jest wysiu faszyzm. Jeśli odpowiedzią na faszyzm jest... faszyzm, to nie jestem w siódmym niebie, ale NIC się na gorsze nie zmienia :)

Napisałeś o niesamowitym "kuriozum" BARDZO przekręcając sens mojej wypowiedzi i ucinając jedno dość ważne zdanie, które w konkretnym celu dokleiłem:

I cieszę i się i cieszył będę z każdego ograniczenia ze strony państwa, które odbije się pozytywnie na moim zdrowiu. I mówię tu wyłącznie o sytuacjach gdy inni na nie wpływają bez mojej zgody a często i wiedzy.

I co, bedziesz sie cieszyl z zakazu jedzenia miesa, i z urzedniczego odbierania dzieci rodzicom - miesozercom, skoro to przeciez "dla twojego dobra i zdrowia"?

Nie, chyba, że jedząc kebab na mojej klatce schodowej wpłyniesz tym na moje zdrowie :) Chyba miałeś mnie za dużego komucha a jestem najwyżej komuchem pokroju stansona, który widzi, że coś złego zostało zastąpionego coś głupszym, ale mniej złym.

Co do dzieci - odbieranie ich rodzicom to ostateczność, często ze szkodą dla dziecka, ale w sytuacjach ekstremalnych - jak najbardziej. Dziwię się, że tak krytykujesz tę opcję podczas gdy zabiera się prawa rodzicielskie za mniejsze sprawy, nawet w Polsce, od dziesięciolec (warunki mieszkaniowe, matka pijaczka)i? :)

Jeżeli miałbym fajury porównywać do czegoś, to nie sól, nie burgery a już szybciej samochody i spaliny - bo jeden jedzie - drugi się truje. Tyle tylko, że przydatność pojazdów jest całkiem spora w dzisiejszym świecie ;)

jasonxxx, na przystankach nikt nie będzie tego egzekwował, bo znów nasz rząd się postarał i nie określił tego CZYM jest przystanek (a wystarczył zapis np. obszar 4x4m wokół rozkładu jazdy). Szczerze mówiąc bardziej by mnie cieszył zakaz na ulicach, starówkach a puby mogli sobie odpuścić. Z dziećmi to w ogóle kuriozum, to be bawią się i są wszędzie - np. na wyżej wspomnianych starówkach latem przewalają się całe wycieczki szkolne - i nie do końca wiadomo czy można przy nich palić, czy nie? A skoro nie wiadomo to można :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 12:51:09]
15.11.2010
13:16
[587]
Sensai3D [ Konsul ]

Że w szpitalu czy przedszkolu lub przystanku autobusowym Od kiedy w szpitalach ( w samych budynkach ) można było jarać? Czekasz sobie na krzesełku w kolejce ze starszymi babciami i jarasz? :> W przedszkolach to samo - wchodziło się po dziecko na sale ze szlugą w gębie? Na przystankach w większości są postawione kiepowniki w odległości kilku metrów, więc jak ktoś ma odrobinę kultury stoi tam i sobie jara - w czym to przeszkadza?
15.11.2010
13:50
[588]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Jeszcze raz - cukier, sól i mięso jem sam od dziecka, bo MUSZĘ (najpierw mnie karmili, później tylko to co oni kupili i jest w kuchni, a póki nie jestem w stanie się utrzymać nie mam nic do powiedzenia co będzie w lodówce) , natomiast papierosy biernie palę sam bo idę tam gdzie palą - i to jest bartku faszyzm. Jeśli odpowiedzią na faszyzm jest... faszyzm, to nie jestem w siódmym niebie, ale jest gorzej bo zamieniam złe na równie złe zamiast iść stronę czegoś dobrego :)


"Jeżeli miałbym fajury porównywać do czegoś, to nie sól, nie burgery a już szybciej samochody i spaliny - bo jeden jedzie - drugi się truje. Tyle tylko, że przydatność pojazdów jest całkiem spora w dzisiejszym świecie ;) "

Ależ to proste - zakazać całkowitego wjazdu samochodami osobowymi do wsi i miast, niech sobie trują miejsca gdzie nie ma nikogo. A samochody dostawcze tylko w nocy :-]

Są już nawet przykłady jak samochody są szkodliwe dal ludzi i to nie tylko z racji spalin ale otyłości.. polecam się zapoznać z dokumentami z serii "Najgrubsze miasto Ameryki" o mieszkańcach Houston w Teksasie, gdzie miasto było planowane pod ruch samochodowy a nie pieszy. Skutki poruszanie się autami, w formie ponad 23 ludzi z problemami otyłości i nadwagi ;D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 13:55:22]
15.11.2010
13:59
[589]
tomazzi [ Flash YD ]

ale NIC się na gorsze nie zmienia
Zmienia się na gorsze. Właściciele prywatnych lokali nie mogą rządzić w obrębie własnego małego przedsiębiorstwa.
15.11.2010
14:42
[590]
Theddas [ Konsul ]

Wlasnie wrocilem z pysznego lunchu na miescie i pierwszy raz w tej restauracji nie bylem zmuszony do wdychania smrodu generowanego z paszcz palaczy. Cos pieknego. Klienteli mniej nie bylo tak na oko.

Wieczorem chyba skocze na piwko do pubu oblac ten sukces :). I zobaczyc czy w i pubie cos sie zmienilo ;).
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 14:44:06]
15.11.2010
15:00
[591]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Brawo, brawo nie wiem jakim głupkiem jesteśbyłeś by łazić do restauracji gdzie palili. Swoją drogą byłem już w sporej ilości restauracji i nikt nigdy nie palił ... nawet w głupich pizzeriach.. ( pizzy hut ). Może sobie specjalnie wybierałeś takie lokale gdzie akurat kopcili ?
Inna sprawa, że też trzeba być niezłym tumanem by palić do jedzenia :


A dla bartka proponuję zrzutę na bilet do Korei Płn, powinien czuć się tam jak w domu
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 15:05:08]
15.11.2010
15:14
[592]
Storm [ Hardstyler ]

Ano biedne społeczeństwo - jeszcze policji i straży pożarnej na dodatek potrzebuje, już o lekarzach nie wspomnę! Przecież każdy powinien potrafić zadbać o siebie! Po prostu smutny to ustrój, w którym jeden obywatel musi być chroniony przed głupotą innych. Normalnie szamani i plemienni władcy w grobach się przewracają.

Wyjaśni mi jaśnie pan co ma piernik do wiatraka?
Jak idziesz do restauracji, w której nie smakuje Ci pizza to co robisz? Zmieniasz restaurację czy może buntujesz się, że robią niesmaczne pizze, które "musisz" jeść? Otóż kochany - nikt Cię nie zmusza do wdychania dymu w pubach, klubach innych budynkach prywatnych przedsiębiorców. Może to dziwne, ale możesz po prostu wyjść!
15.11.2010
15:26
[593]
bartek [ Legend ]

DiabloManiak, idę tam gdzie palą - czyli po schodach (jedynych!) do własnego mieszkania, po chodniku? Coś się Twoja teoria kupy nie trzyma :)

tomazzi rozumiem, że dotąd mogli robić, co im się żywnie podobało? :)

ZgReDeK, Bartek sam się edukował, inwestował w sprzęt, teraz otwiera firmę a ponad 80% tego co zarobi zostanie w rękach innych ludzi (z tego duża część pójdzie na "społeczne kaleki"). Także nie ptiol mi tu o komuniźmie, bo jest mi tak bliski jak chęć przypalenia fajki.

A zakaz palenia wcale nie jest mi na rękę - dużo bardziej wolałbym prawo umożliwiające obijanie ryjów ludziom, którzy trują tym gównem innych :) Bo doświadczdony życiem wiem, że nic innego nie działa.

Storm, ale takie jest prawo. I tyle. Tak ciężko to zrozumieć? Metalabu nie otworzysz we własnej piwnicy, bo metaamfetamina jest nielegalna. Papierosa nie zapalisz w pubie, bo NIE nie jest nielegalny, ale PALENIE w pubach łamie prawo. Makowiec też kupisz w sklepie a za zasadzenie maku na swojej prywatnej działce przybiją Ci taką grzywnę, że się zesrasz :)

Każdy z nas pracuje na państwo przez bite pół roku (dochodowy, vat, akcyzy, i insze podatki) a okazuje się, że największym problemem wspólczesnej socjalistycznej cywilizacji jest zakaz palenia w prywatnych pubach przedsiębiorców, zupełnie jakby prywatne miejsca były niepodległymi państwami :D

Jakbym chciał otworzyć pub w którycm panuje zwyczaj plucia na osoby wchodzące do niego, lub np. witania ich pięścią w oko, to miałbym do tego prawo? ]:-> Jak Ci się wydaje?

Pamiętaj, że o tym, że walą w oko dowiadujesz się na wejściu ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 15:29:05]
15.11.2010
15:30
[594]
DarkStar [ magister inzynier ]

A zakaz palenia wcale nie jest mi na rękę - dużo bardziej wolałbym prawo umożliwiające obijanie ryjów ludziom, którzy trują tym gównem innych :) Bo doświadczdony życiem wiem, że nic innego nie działa.

Chlopie, odkryles niezawodny sposob na rzucenie palenia - walenie w ryja!!! Dodatkowo potwierdzony doswiadczeniami! Jak go opatentujesz, bedziesz bogaty!
15.11.2010
15:30
[595]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#593

O czymś nie wiem ? Na forum jest jakiś konkurs na największe stężenie absurdu w jednym poście ?
15.11.2010
15:40
[596]
wysiak [ Legend ]

bartek -->
"Jakbym chciał otworzyć pub w którycm panuje zwyczaj plucia na osoby wchodzące do niego, lub np. witania ich pięścią w oko, to miałbym do tego prawo? ]:-> Jak Ci się wydaje?"
Ooooo, juz zaczynasz rozumiec. Witac piescia bys raczej nie mogl, bo jest to nielegalne - natomiast plucia na gosci, ktorym to nie przeszkadza, podobnie jak palenia w obecnosci palaczy, zadne prawo ci nie zabroni. I jesli tylko znalazlbys wystarczajaca ilosc gosci, ktorzy lubiliby pluc na siebie nawzajem podczas pobytu w twoim pubie, to moglbys przeciez taki pub sobie miec - bo nie jest to nielegalne. Ale masz takich Theddasow, ktorzy ignoruja wyrazne znaki przy drzwiach "tu sie pluje na gosci", i i tak wchodza, i siedza nieszczesliwi, zamiast isc tam, gdzie im by bardziej pasowalo.
Tylko uwaga o "dowiadywaniu sie przy wejsciu" jest bzdurna, nie ma odniesienia do palenia czy jego zakazu.

Theddas --> Tez jestem ciekawy, czy naprawde jestes takim tlumokiem, by systematycznie stolowac sie w restauracji dla palaczy, skoro nie palisz? I mozesz zdradzic co to konkretnie za restauracja, ze nie bylo w niej nawet sekcji dla niepalacych? Nazwa i miasto?
15.11.2010
15:41
[597]
tomazzi [ Flash YD ]

tomazzi rozumiem, że dotąd mogli robić, co im się żywnie podobało? :)
Mogli robić co chcieli w ramach prawa. Ale teraz prawo jeszcze bardziej ich ogranicza i to jest zmiana na gorsze.
15.11.2010
15:48
[598]
bartek [ Legend ]

DarkStar, nic innego nie działa w kontekście "mógłbyś przy mnie nie palić" :) O rzuceniu nic nie pisałem. Jak ktoś w imię swojej przyjemności sprawia, że mam gorsze samopoczucie i wpływa negatywnie na moje zdrowie to powinienem mieć prawną możliwość odpowiedzi na takie działania - choćby w postaci legalnego oddania moczu na takiego delikwenta, żeby też poczuł jak to jest śmierdzieć ]:->

ZgReDeK, cięta riposta, nie ma co.

wysiak, ale palenie w pubach też jest nielegalne! Są miejsca, gdzie można walić pięścią w oko - np. ring bokserski. Są miejsca, gdzie można palić - np. palarnie.

Jakbym założył pub w którym można na siebie pluć i trafiłby się choć jeden gość, który zostałby opluty na wejściu a nie życzyłby sobie tego, to osoba plująca mogłaby ponieść prawne konsekwencje. Chyba, że jako właściciel pubu mam możliwość stanowienia prawa ponad ustawowym?

I dlaczego walenie pięścią jest nielegalne na moim prywatnym terenie? Komuna!11 :) Powiedz jeszcze, że nie mogę w swoim prywatnym pubie puszczać patriotycznych piosenek w stylu "Krew Naszej Rasy"? :)

tomazzi, i każde prawne ograniczenie jest wg Ciebie zmianą na gorsze, czy tylko te?

Co do informacji z terenu to Theddas mnie rozbawił restauracją dla palących, choć sam znam kilka takich miejsc, które dzięki zakazowi nabiorą uroku (choćby Rodeo Drive w Poznaniu).

Z tego co słyszałem, to na terenie UW jest dziś najwięcej palaczy od lat :D Kolejny martwy przepis :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 15:52:56]
15.11.2010
15:52
[599]
$ebs Master [ Profesor Oak ]

A zakaz palenia wcale nie jest mi na rękę - dużo bardziej wolałbym prawo umożliwiające obijanie ryjów ludziom, którzy trują tym gównem innych :) Bo doświadczdony życiem wiem, że nic innego nie działa.

Kolejne wcielenie internetowego Chucka Norrisa :D Juz oczyma wyobrazni widze jak jednym kopem z polobrotu zmiatasz stadko palacych karczkow w kapturach a przechodzacego obok dziadka pykajacego fajke (tez tyton) to bijesz az skona w konwulsjach i we wlasnym kale. A na koniec obowiazkowo rzuci ci sie na szyje dziewica o wygladzie porno gwiazdy i bedziecie zyli dlugo i szczesliwie :D
15.11.2010
15:52
[600]
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Czy ktoś jest mi w stanie wskazać artykuł nowej ustawy, który mówi o samochodach służbowych?
15.11.2010
15:52
[601]
tomazzi [ Flash YD ]

tomazzi, i każde prawne ograniczenie jest wg Ciebie zmianą na gorsze, czy tylko te?
Nie. Złe w naszym prawie jest np zakazanie dopalaczy, czyli wcześniejsza zmiana na gorsze. Nielegalność zioła też moim zdaniem jest zła, ale to nie jest zmiana. Podobnie zakaz picia piwa lub wina w miejscach publicznych.
Dodam że nigdy nie paliłem, a jedyne używki z jakich korzystałem w życiu to alkohol.
15.11.2010
15:59
[602]
bartek [ Legend ]

$ebs Master, zluzuj, dość oczywiste jest, że ironizowałem. Choć taki układ byłby jak najbardziej uczciwy :)

tomazzi, zakaz picia w parku jest zły, zgadzam się. Zakazanie dopalaczy też jest złe. Nielegalość zioła to samo. Natomiast zakaz palenia w szpitalach, szkołach, na uczelniach, autobusach i tramwajach jest jak najbardziej słuszny. W klubach mniej, ale i tak jestem na tak - bo prywatne wcale nie znaczy prywatne w takim sensie, w jakim się tu niektórym wydaje. Jak ktoś chce prawdziwej wolności to nikt go w Polsce nie trzyma - parafrazując argument wszystkich zwolenników "prywatności ponad prawem".

Swoją drogą zarówno szpital jak i żłobek też może być prywatny a jakoś nie wyobrażam sobie przyzwolenia na palenie w takich miejscach.
15.11.2010
16:05
[603]
tomazzi [ Flash YD ]

Natomiast zakaz palenia w szpitalach, szkołach, na uczelniach, autobusach i tramwajach jest jak najbardziej słuszny.
Nie mówię że nie. Mi jedynie chodzi o zakaz palenia w pubachdyskotekach.
Jeżeli komuś przeszkadza dym to idzie do lokalu gdzie palić nie można. Jeżeli takiego lokalu w mieście nie ma to znaczy że nie ma na takie lokale zapotrzebowania. No chyba że jest się debilem masochistą i nie lubiąc dymu chodzi się do restauracji dla palących, wtedy ratunku nie widzę. Nigdy w swoim mieście nie spotkałem się z sytuacją gdzie w lokalu gastronomicznym (chodzi mi o lokale gdzie podawane jest głównie jedzenie) ktoś palił.

Edycja: w sumie tak teraz się zastanawiając, to nigdy w życiu nie spotkałem się żeby w budynku szkołyszpitalauczelni lub w autobusie ktoś palił. Chyba że w budynkach była wydzielona palarnia, wtedy to tak. Nie wiem gdzie mieszkacie jeżeli u was w autobusach ludzie palą :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 16:08:17]
15.11.2010
16:12
[604]
$ebs Master [ Profesor Oak ]

Zeby nie bylo, jest przeciw temu durnemu zakazowi. Co do zakazu palenia w srodkach komunikacji miejskiej, szpitalach, szkolach i innych budynkach użyteczności publicznej to oczywiscie sie zgadadzam. Ale w pubach, klubach i barach? Nienawidze wracac z klubu smierdzac dymem, dlatego - uwaga uwaga - wybieram kluby gdzie pali sie na zewnatrz lub sa palarnie. Co nie ze proste? Nie lubie tez klubow do ktorych chodza pedalowate typki i laski w wieku 15 lat dajace dupy za drinka. Czy przez to maja wprowadzic zakaz pedalskiego wygladu? Czy moze latwiej jest jak ci cos nie pasuje to po prostu tam nie isc? Dlaczego chcecie na sile narzucac ludziom co maja robic lub nie bo WAM to akurat sie nie podoba.
15.11.2010
16:14
[605]
wysiak [ Legend ]

bartek -->
"wysiak, ale palenie w pubach też jest nielegalne!"
Od dzisiaj jest, bo urzednik tak mowi. Do wczoraj bylo - albo nie bylo - bo wlasciciel tak zadecydowal. Taka drobna roznica.
15.11.2010
18:13
[606]
Storm [ Hardstyler ]

Storm, ale takie jest prawo. I tyle. Tak ciężko to zrozumieć? Metalabu nie otworzysz we własnej piwnicy, bo metaamfetamina jest nielegalna. Papierosa nie zapalisz w pubie, bo NIE nie jest nielegalny, ale PALENIE w pubach łamie prawo. Makowiec też kupisz w sklepie a za zasadzenie maku na swojej prywatnej działce przybiją Ci taką grzywnę, że się zesrasz :)

Eh... Ludzie prawa. Przypomnę Ci tylko tyle, że to ludzie ustanawiają prawo i nie ustanawia się go bez powodu, a na pewno nie jest to utrudnianie życia przedsiębiorcom.
15.11.2010
18:24
[607]
Konrad Wallenrod [ Major ]

Przed uczelnią u mnie jak papierośnice stoją tak stoją ... palarnia jak działała tak działa ...

Czyli wszystko po staremu. Przepraszam, że niektórym zepsułem fapowanie ...
15.11.2010
19:16
[608]
shadzahar [ Generał ]

"Eh... Ludzie prawa. Przypomnę Ci tylko tyle, że to ludzie ustanawiają prawo i nie ustanawia się go bez powodu, a na pewno nie jest to utrudnianie życia przedsiębiorcom."

No ba, bo państwo to w końcu w 90% składa się z przedsiębiorców i to pod nich powinno być wszystko dyktowane! W ogóle usuńmy połowę przepisów drogowych, bo na zmniejszonej liczbie wypadków(chociażby przez istnienie sygnalizacji świetlnej) biedny przedsiębiorca prowadzący warsztat traci kasę. Zlikwidujmy kary za okaleczanie ludzi czy za zabijanie ich, bo biedni przedsiębiorcy pogrzebowi czy prowadzący szpitale mają utrudnione życie! Och jakaż to smutna dola przedsiębiorcy - nic nie może zrobić żeby zarobić i przychodzi jeszcze najgorszy przepis z nich wszystkich - zakaz palenia :o No nic teraz już tylko można pakować manatki i przenosić biznes gdzieś gdzie palić można. Może jakieś Zimbabwe albo Etiopia, tam to nie tylko fajki można palić, ale i czarownice!
Więc jakby to powiedzieć - "to ludzie ustanawiają prawo i nie ustanawia się go bez powodu."

"Jeżeli komuś przeszkadza dym to idzie do lokalu gdzie palić nie można."
Zgodnie z obowiązującym prawem - jak komuś przeszkadza, że nie może palić to nie idzie do pubu, gdzie będzie cierpiał katusze. Po cholerę się pcha palacz tam gdzie go nie chcą? Masochista jakiś?
15.11.2010
19:25
[609]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#608
15.11.2010
19:28
[610]
Orlando [ Legend ]

Zgodnie z obowiązującym prawem - jak komuś przeszkadza, że nie może palić to nie idzie do pubu, gdzie będzie cierpiał katusze. Po cholerę się pcha palacz tam gdzie go nie chcą? Masochista jakiś?

A przed 'obowiązującym prawem', jak komuś przeszkadzało, że palą to nie idzie do pubu dla palących, gdzie cierpiał katusze. Po cholerę się pchał niepalący tam gdzie nie chce? Masochiści jacyś?
15.11.2010
19:29
[611]
GROM Giwera [ One Shot ]

Śmiej się Zgredku, śmiej, ale dużo w tym prawdy, ale się śmiej, przez łzy, bo to Ty zapalić w barze już nie możesz ;)
15.11.2010
19:30
[612]
Storm [ Hardstyler ]

Przynajmniej dzięki temu zakazowi sobie humor poprawiłem.

Dziękuję!

GROM -> Tobie również :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 19:32:59]
15.11.2010
19:33
[613]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

#611
Ja jeszcze czekam na powołanie Federalnej sTraży do Walki z Palaczami

Wbrew temu co sądzisz to nie jest dla mnie koniec świata. Podejrzewam nawet, że dmuchanie dymem w faszystowskich frajerów próbujących wejść do knajpy będzie zabawniejsze :P
15.11.2010
19:37
[614]
tomazzi [ Flash YD ]

o na zmniejszonej liczbie wypadków(chociażby przez istnienie sygnalizacji świetlnej) biedny przedsiębiorca prowadzący warsztat traci kasę
Ale nikt dla osoby prowadzącej warsztat mechaniczny nie mówi żeby nie przyjmował samochodów starszych niż 20 lat bo bardziej szkodzą środowisku.

to ludzie ustanawiają prawo i nie ustanawia się go bez powodu
Tak jest! Podwyżka watu aby opłacić tysiące nowych urzędników to to o czym marzyłem! Wreszcie dostanę świetny prezent gwiazdkowy ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 19:38:42]
15.11.2010
19:44
[615]
wysiak [ Legend ]

shadzahar -->
"Zgodnie z obowiązującym prawem - jak komuś przeszkadza, że nie może palić to nie idzie do pubu, gdzie będzie cierpiał katusze. Po cholerę się pcha palacz tam gdzie go nie chcą? Masochista jakiś?"
Alez problem w tym, ze skoro przed urzedniczym zakazem w danym lokalu bylo wolno palic, to najwyrazniej jednak tego palacza tam chca. Gospodarz go tam chce. Bo jesli "go tam nie chcieli", to urzedniczy zakaz nie byl do niczego potrzebny - gospodarz sam mogl zdecydowac, ze nie chce. I dopiero - najwyrazniej niechciana - mniejszosc faszystowskimi metodami wymusila zmiane normalnych zasad. Naprawde tak ciezko to pojac?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 19:47:26]
15.11.2010
19:46
[616]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

biznes.onetplwideozakaz-palenia-a-co-z-shisha,7937989,11,klipl#
Absurd, nie ma to jak dobrej jakości prawo !
15.11.2010
19:56
[617]
Storm [ Hardstyler ]

tomazzi -> Proszę Cię, nie wyciągaj słów z kontekstu. Przeczytaj jeszcze raz i zrozum, że jestem przeciwny durnym i ograniczającym wolność przepisom.
15.11.2010
20:07
[618]
qLa [ MPO Medic ]

Po cholerę się pcha palacz tam gdzie go nie chcą? Masochista jakiś?

Sek w tym, ze tego palacza tam chcieli :)
Dalej zreszta chca, dlatego dziela lokale, jak tylko maja mozliwosc, olewajac marudy twojego pokroju :)


Papierosek na terenie jednej kliniki, papierosek na drugiej - problemu nie bylo :) Popielniczki jak byly tak sa :)
Wiec jak narazie norma :)
Wiekszosc lokali do ktorych chodzilem byla paro salowa, wiec problemu z paleniem nie ma :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-15 20:09:55]
15.11.2010
23:33
[619]
GROM Giwera [ One Shot ]

Gliwice poniedziałkowy test nie-palenia zdały pozytywnie ;)

Wycieczkę do 2 barów w 7 osobowej ekipie nie-palaczy zaliczam do udanych:)

Pozdrawiam gnębionych, którzy stali na dworze przy 7st :D Głód wymaga poświęceń ;)
16.11.2010
00:10
[620]
Theddas [ Konsul ]

GROM Giwera \o

Wlasnie tez wracam z pubiku i tez potwierdzam, ze az mi sie przez doslownie 3 i pol sekundy zal zrobilo trzesacych sie na dworze smierdziuchow :). Strach pomyslec co bedzie za 2 tygodnie o tym czasie jak na dworze bedzie mrozik ;). No, ale karmienie raka zobowiazuje, wiec dadza rade! :)

I na koniec ciekawy glos w dyskusji: wo.bloxpl201011Yo-niggal

16.11.2010
00:16
[621]
hopkins [ Zaczarowany ]

Giwera juz jeden klub z tego co wiem wypial sie na zakaz :) Reszta tez cos wymysli.

edit: Powiedz jeszcze jakie to bary byly :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 00:17:51]
16.11.2010
00:20
[622]
GROM Giwera [ One Shot ]

hopkins - wokół uczelniane ;) CD pub, Program, Królewskie(Incognito?)

Który klub i jak się wypiął ?:P
16.11.2010
00:23
[623]
hopkins [ Zaczarowany ]

Kolega dzisiaj mi powiedzial, ze Program w weekendy bedzie robil imprezy zamkniete i tym sposobem goscie beda mogli palic :)
16.11.2010
00:25
[624]
GROM Giwera [ One Shot ]

A to ciekawe ;) W weekendy i tak opuszczam Glc, jestem ciekaw jak im te imprezy 'zamknięte' wypalą. Oby nie wyPALiły zbyt optymistycznie ;) Konkurencja jest, wydaje mi się, zbyt duża aby ludzie mający wybór "truć, albo nie truć" wybrali program ;)

Pozdrawiam, cieszący się z zakazu, browaropijca :)
16.11.2010
00:29
[625]
hopkins [ Zaczarowany ]

Program i tak cienko wyglada w weekendy.
Ja jestem pozytywnej mysli i mam nadzieje, ze cos wymysla w Roce albo Jazzie, bo to chyba jedyne kluby ktore toleruje teraz :)
Pozdrawiam, zawiedziony zakazem, piwozlopca :)
16.11.2010
00:36
[626]
Zenedon [ Burak cukrowy ]

Hehe, dzisiaj jakaś tępa sraka na mnie mordę wydzierała na uczelni, że ustawa jest. Oczywiście ją osrałem. Na pewno będę zbiegał z drugiego piętra i wychodził z budynku żeby zajarać:).

Ech, walka trwa. Nawet stosowne godło stworzyłem.
16.11.2010
00:39
[627]
wysiak [ Legend ]

Giwera -->
"Konkurencja jest, wydaje mi się, zbyt duża aby ludzie mający wybór "truć, albo nie truć" wybrali program ;)"
Rotfl, ty nadal nie kumasz, ze wszystkim pubom wlasnie pasowalo wpuszczanie palaczy, i wszystkie chcialyby moc dalej to robic - nie bez powodu? Podejrzewam, ze pomysl nie wypali, bo zapewne znajdzie sie jakis spolecznik pokroju Theddasa, albo chocby ktos z konkurencyjnego pubu, kto doniesie do odpowiednich wladz o obchodzeniu zakazu - i furtke zamkna. Chociaz trzymam kciuki, by udalo sie walczyc z urzedasami i spolecznikami-faszystami jak najdluzej.
16.11.2010
00:54
[628]
shadzahar [ Generał ]

"Rotfl, ty nadal nie kumasz, ze wszystkim pubom wlasnie pasowalo wpuszczanie palaczy, i wszystkie chcialyby moc dalej to robic "
Tak i wszystkim pubom i klubom pasowałoby zapewne sprzedawanie alkoholu nieletnim(w końcu zwiększa to obroty i przychód a tylko to się liczy!) - nie robią tego jednak, bo prawo zakazuje. Jakim cudem takie coś się dzieje :o Trzeba z tym walczyć, bo to jakaś faszystowska ustawa o zakazie picia alkoholu do 18roku życia!

Ale do sedna - szybko panowie palacze brać wagony fajek do klubów, się barykadować i jarać! Trzeba walczyć z faszyzmem i idiotyzmem! Nie dajcie się! A jak wam jakaś 'tępa sraka' właściciel powie, że nie możecie się barykadować u niego w knajpie to w mordę pieprzonego faszystę!

A tak swoją drogą to jako bękarciątko Korwina musisz wszystko co ci się nie podoba do faszyzmu porównywać jak twój guru, czy to tak samo z siebie wychodzi wraz ze spadkiem IQ?
16.11.2010
01:01
[629]
Theddas [ Konsul ]

Nie badz dla niego taki okrutny, jakos musi odreagowac swoja totalna spoleczna porazke, bo do tej pory myslal, ze palenie jest trendy ;).

16.11.2010
01:04
[630]
wysiak [ Legend ]

Spoko shadzahar, nie spodziewam sie by komunista zrozumial o czym jest ten watek, i o co chodzi w tym zakazie, wiec sie nie produkuj. Co do ciebie akurat nie ma zadnych watpliwosci, ze gdy kiedys jakis urzednik wprowadzi zakaz sprzedazy czekolady w dni parzyste tygodnia (oczywiscie w trosce o stan uzebienia obywateli), to ty bedziesz pierwszy przyklaskiwal, i zachwycal sie coz to za kolejny madry przepis sie urodzil. Ale nie przejmuj sie, to nie twoja wina, niektorzy juz tak maja, ze zwyczajnie nie mysla, gdy im wladza cos mowi.

Theddas --> Przyznasz sie wreszcie co to byla konkretnie za restauracja, w ktorej do dzisiaj nie bylo miejsc dla niepalacych, a mimo to tam sie stolowales, czy uznajemy, ze konfabulujesz?
PS. Wiemy juz wszyscy, ze twoj mozg zadziwiajaco wolno przyswaja informacje, ale powtorze jeszcze raz, moze jednak zapamietasz - nie pale.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 01:08:56]
16.11.2010
01:04
[631]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

to teraz wyścig kto większego debila z siebie zrobi ?
16.11.2010
01:08
[632]
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Wysiak - nie podpowiadaj lepiej bo biedny hopkins będzie musiał założyć wątek " Na forum jest jakaś menda" ;-]

Shadzahar - widzisz różnicę w narzucaniu głupiego przepisu ludziom powyżej 18 lat (uznawanej zwykle za dojrzałość ) a chronieniu nieletnich (nomen omen przepis w Polsce praktycznie martwy ;P ), a może nie widzisz, bo skoro brak wcześniej było kojarzenia faktów - tu się pali jest dym nie wchodzić, jak mi nie pasuje to i różnicy możesz nie dojrzeć :D

Theddas przed radosnym fapowanie zwróć uwagę misiu ze Wysiu nie pali (zgadnij jak ja (masz 50% szans) i zastanów się dlaczego ta strona barykady ;) )
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 01:18:50]
16.11.2010
01:11
[633]
hopkins [ Zaczarowany ]

Shadzahar nie rob z siebie wiekszego matolka niz jestes :)
Wlasciciel lokalu z mila checia by widzial u SIEBIE palaczy ale niestety to panstwo zadecydowalo, ze sa oni niemile widziani u NIEGO w lokalu. Nie potrafi to do ciebie dojsc, ze wlasciciele mieli malo do gadania? :)
Theddas masz 11 lat, zeby uzywac argumentu: palenie jest trendy? :)

edit: DiabloManiak ja wierze w nasze wrodzone cwaniactwo i kombinatorstwo!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 01:13:18]
16.11.2010
01:15
[634]
wysiak [ Legend ]

DiabloManiak --> Shadzahar nie widzi roznicy, bo jak kazdy lewak nie uznaje ludzi za jednostki myslace, dla niego wszyscy sa jak dzieci, o ktore wladza w swej madrosci musi sie troszczyc - to wszak podstawa socjalizmu. Shadzahar oczywiscie jest wybitny i madrzejszy od wiekszosci, i dlatego on tez chcialby byc w tej wladzy, i chcialby sie specjalnie troszczyc, nie pozwalac sie truc fajkami, kazac zapinac pasy, sprzedawac alkohol tylko po 13, itd. Ot, to taki shadzahar specjalnej troski.
16.11.2010
01:47
[635]
Theddas [ Konsul ]

Wysiak, po raz kolejny udowadniasz, jak to palenie bierne jest szkodliwe dla zdrowia wlasnego mozgu i procesow myslowych w nim sie toczacych :). Nigdzie nie sugerowalem, ze stolowalem sie w restauracji, w ktorej wczesniej bylo gesto od dymu - widzisz, ja z tych, ktorym jeden obszar dla palacych w calym lokalu przeszkadzal (tak samo jakby przeszkadzal mi jeden obszar basenu wydzielony dla sikajacych). I nie, niestety nie zrobie ci tej przyjemnosci i nie napisze jaki to byl lokal i gdzie, z wielu powodow. Jak chcesz sobie poczytac to na jakims portalu wlasnie widzialem raport z Wa-wy (o mam: warszawa.gazetaplwarszawa1,95190,8665218,Od_dzis_knajpy_bez_dymu__Sprawdzamy__czy_zakaz_dzialal), a mnie musisz uwierzyc na slowo, ze chodzi o Gorny Slask. I na koniec - nigdzie nie sugerowalem, ze palisz, tudziez ze trzeba palic by byc zwolennikiem obozu smierdziuchow lub myslec ze palenie jest trendy, odziel te dwie rzeczy w swoim umysle i bedzie git :). I... e za duzo tych "i" jak na dzis. Dobranoc, a mysle ze bedzie naprawde dobra, wreszcie wolna od tego wszedobylskiego zapachu przesiaknietego dymem mozgu po raptem 2 godzinkach siedzenia w pubie :). A co wazniejsze, od teraz juz na stale :).
16.11.2010
02:22
[636]
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Dorzucę od siebie dwa grosze po tej całej burzy, która się przetoczyła (w zasadzie chyba wszystkie poważne argumenty już padły, na szczęście społeczeństwo w dużej mierze ogłupione nie jest, w przeciwieństwie do polityków i urzędników).

Paradoksalnie, bezwzględny zakaz palenia w pubach czy restauracjach miałby sens tylko wtedy, gdyby znaczna większość społeczeństwa należała do grupy palaczy. Brzmi absurdalnie? Tylko pozornie. W takiej sytuacji można by się podjąć argumentacji, że istnieje obiektywna potrzeba ochrony niepalącej mniejszości przed palaczami, którzy zdominowali całą "przestrzeń życiową". W obecnej sytuacji tak daleko idąca ingerencja w prawo własności jest absolutnym nieporozumieniem i próbą robienia z ludzi durni. Liczba osób niepalących jest bardzo znacząca i, co ważniejsze, z roku na rok wzrasta, zresztą zgodnie z europejskimi tendencjami. W tej sytuacji to osoby palące stają się mniejszością, nie ma więc żadnych przeszkód dla których osoby niepalące, których jest zdecydowanie więcej, mogły sobie zorganizować lokale przeznaczone wyłącznie dla osób niepalących. Co więcej, wedle informacji którymi się nas bombarduje, ludzie wykształceni, dobrze zarabiający i ogólnie wyznaczający trendy papierosów raczej nie palą. Nie jest to grupa słaba, która wymaga jakiejś nadzwyczajnej pomocy w artykulacji własnych interesów ze strony państwa. Sam opis tej grupy sugeruje, że bez problemu uchodzić mogą za najbardziej interesujący target dla właścicieli lokali. Gdyby więc ta grupa rzeczywiście była tak bardzo zdeterminowana, z łatwością uzyskałaby istotną pozycję na rynku i sprawiła, że lokale dla wyłącznie niepalących zaczęłyby powstawać jak grzyby po deszczu. A tak popadamy w, jadąc klasykiem, drogę do zniewolenia.

Na marginesie tego, przypomniał mi sie news, który przeczytałem kilka dni temu, dot. zmiany etykiet na paczkach papierosów w USA. Uznano, że dotychczasowe są za małe i te nowe będą musiały zajmować min. połowę powierzchni paczki. Już dzisiejsze polskie regulacje są w znacznej mierze absurdalne - każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek, ba, nawet poniżej przeciętnej, doskonale zdaje sobie sprawę ze szkodliwości palenia. Przypominanie mu wraz z każdą kupowaną paczką, że popadł w niezdrowy nałóg jest moim zdaniem niemoralne. Takie "ostrzeżenia" przestają pełnić swoją podstawową funkcję i stają się swoistym narzędziem do pastwienia się nad ludźmi drugiej kategorii (a przy okazji pozorowaną polityką zdrowotną). W Kanadzie uznano, że dotychczasowe etykiety (załączam na zdjęciu) są zbyt mało wymowne (sic! sic! sic!). Hipokryzja państwa, które zbija kokosy na akcyzie i nie ma odwagi zakazać palenia połączona ze zwyczajnym znęcaniem się nad osobami palącymi budzi we mnie - człowieku niepalącym - największą odrazę.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 02:45:20]
16.11.2010
02:49
[637]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

<----Irlandia

Byłem w Londynie to nie było lepiej, masa osób przed lokalami - tyle że tam w większości chodniki dosyć szerokie; u nas może być problem :)))
16.11.2010
08:23
[638]
wysiak [ Legend ]

Theddas --> Tak, jak myslalem. Po tym twoim kretynskim odliczaniu bylem pewny, ze zaraz po "dacie 0" opiszesz jak to teraz juz ci jest dobrze, no i oczywiscie to zrobiles. Niestety, twoje wywody wygladaja mocno naciaganie, a zamiast podac jeden durny szczegol, kontynuujesz rzucanie "faktami" z internetu. Sorry, nazwa lokalu i miasta to nie jest zadna tajna informacja dla normalnego czlowieka, nie widze zadnego z "wielu powodow", dla ktorych nie mogles tego zwyczajnie napisac (przeciez i tak bym tam nie pojechal i nie szukal czy w danej Koziej Wolce jest bar Rusalka, czy nie ma, i czy rzeczywiscie nikt tam nie palil podczas wczorajszego lunchu). W nic tez nie musze ci wierzyc na slowo, bo uwazam cie za zwyklego internetowego napinaczyka - ktora to opinie wlasnie potwierdziles.. Licze, ze i dzisiaj opiszesz nam jakies nowe swoje wspaniale przezycia z wolnego od dymu swiata, podpierajac sie znalezionymi w necie dowodami. Mozesz np napisac jak juz czujesz, ze masz lepsza kondycje - na pewno znajdziesz jakies linki na udowodnienie tego "faktu".

Btw. Gdybym uwazal, ze palenie jest trendy itd, to bym zwyczajnie palil - zdradzisz mi jaki mialbym wg ciebie powod, by tego nie robic, gdybym mial ochote? W Anglii palenie jest chyba nawet nadal popularniejsze, niz w Polsce, nikt sie na palaczy krzywo nie patrzy, nawet tym nie musialbym sie przejmowac. Mam wrazenie, ze dokonujesz projekcji swojej wlasnej sytuacji, ja od dawna juz zarabiam na siebie, nie mieszkam z rodzicami, i nie musialbym sie przed nikim tlumaczyc, gdybym mial ochote sobie pofajczyc. Nie wiem jak ty - ale jestem pewny, ze zadnych szczegolow "z wielu powodow" nie zdradzisz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 08:35:52]
16.11.2010
08:52
[639]
smalczyk [ Senator ]

Panowie się licytuja kto i na jakie sposoby olewa zakaz, a prawda jest taka, ze poki nie ma rozporządzeń wykonawczych póty olewac może każdy - bo nie wiadomo kto kogo i w jaki sposob może ścigać.


Hajle --->

stają się swoistym narzędziem do pastwienia się nad ludźmi drugiej kategorii
ładnie tak mówić o palaczach? ;))

Btw - naprawdę zdumieniem napawa cię hipokryzja państwa (każdego, nie tylko Polski)? Wow, a przeciez dorosły z ciebie facet :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 08:55:32]
16.11.2010
09:23
[640]
xyz666 [ Pretorianin ]

Musze Was zmartwić antypalaczowi koniobijcy, ale woj. śląskie -> wodzisław, niewiele się zmieniło. W knajpach jak palili tak palą, popielniczki nadal na stole, sprzątaczki z przedszkola jarają przed wejściem... Erekcja opada?
16.11.2010
09:47
[641]
Awerik [ Backpacker ]

Aż się wczoraj przeszedłem do knajpy żeby przetestować zakaz palenia - REWELACJA! Zero smrodu, zero dymu, no zupełnie inaczej się to piwko popijało. :) Nie lubię śmierdzieć wracając do domu wieczorem, nie lubię papierosowego kaca, nie lubię jak jakiś dupek podtruwa mnie wbrew mojej woli (do tej pory nie było tu gdzie mieszkam ani jednej knajpy w której nie można było palić) - jeśli to jest faszyzm, to w takim razie ja jestem faszystą. :)))
16.11.2010
10:50
[642]
tomazzi [ Flash YD ]

Po dzisiejszej wizycie na uczelni wysnuwam jeden wniosek - martwy przepis. Dziękuję, dobranoc :)
16.11.2010
10:58
[643]
smalczyk [ Senator ]

tomazzi ---> patrz [639] - jak wejda w życie przepisy wykonawcze to i za uczelnie sie wezmą.
W razie co ma kto płacić :)

Swoją droga pamiętam moją starą uczelnię, której pierwsze piętro wraz z hallem wejściowym przypominało kocioł palacza - czasami prawie na slepo przedzierałem sie do wiindy :)
16.11.2010
11:00
[644]
Oi_Agrafka [ Legionista ]

podobno dopiero po nowym roku będą to ścigać...ale błagam, kto w to wierzy? ;] pomysł dobry (jestem palaczem), ale nie ma szans na wykonanie. tymczasem zachęcam wszystkich palaczy do przestrzegania.naprawdę nie wszyscy lubią zapach papierosa ;]
16.11.2010
11:00
[645]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Czekajcie, wy w budynku uczelni palicie? W sensie stoi sobie grupka ludzi przed salą ćwiczeń czy wykładów i jara szlugi? Trochę ciężko mi to sobie wyobrazić.

Co innego przed budynkiem, no ale tam to chyba i tak można O_o.
16.11.2010
11:07
[646]
tomazzi [ Flash YD ]

Nigdy nie widziałem u siebie na uczelni kogoś z papierosem w budynku. Chodzi mi o teren przed wejściem. W myśl ustawy, również tam palić nie można. Ale jak widać, prawo swoje, życie swoje :)

smalczyk - z tego co kojarzę to ani policja ani straż miejska nie może interweniować na terenie kampusu jeżeli nie została wezwana. Ten przepis też zmienią? Czy powołają Oddziały Ratujące Młodych Obywateli które na uczelnie będą miały wstęp?
16.11.2010
11:13
[647]
Kyahn [ Rossonero ]

Jak straż miejska dostanie możliwość karania to karać będzie, bo to są łatwe pieniądze do wyrwania, tym bardziej, że niedługo im się ukróci z fotoradarami :)
Jak wprowadzali zakaz picia w miejscach publicznych to też na początku ludzie mieli to w dupie,
a teraz każdy wie, że groźba mandatu wisi w powietrzu.
16.11.2010
11:19
[648]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

tomazzi - A czemu przed budynkiem palić nie można, bo nie ogarniam?

Znaczy się na ulicy już zapalić nie mogę?
16.11.2010
11:40
[649]
smalczyk [ Senator ]

tomazzi ---> masz rację - wystarczy więc, ze znajdzie się chętny, ktoremu dym przeszkadza - wtedy policja stwierdza złamanie obowiązującego prawa i odpowiednio karze.

Dycu ---> na moim uniwerku cały parter i pierwsze piętro było zadymione :) Taka lokalna ciekawostka :)
16.11.2010
11:47
[650]
tomazzi [ Flash YD ]

smalczyk - proszę Cię, bez takich fantazji :) Po pierwsze: kto przy zdrowych zmysłach będzie wzywał policję do palacza? Po drugie: jak myślisz, co nastąpi szybciej: wypalenie papierosa czy przyjazd policji?

Dycu -
1. Zabrania się palenia wyrobów tytoniowych, z zastrzeżeniem art. 5a:
1) na terenie zakładów opieki zdrowotnej i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne,
2) na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty, o których mowa w przepisach o systemie oświaty, oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, o których mowa w przepisach o pomocy społecznej,
3) na terenie uczelni,
4) w pomieszczeniach zakładów pracy innych niż wymienione w pkt 1 i 2,
5) w pomieszczeniach obiektów kultury i wypoczynku do użytku publicznego,
6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych,
7) w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych,
8) na przystankach komunikacji publicznej,
9) w pomieszczeniach obiektów sportowych,
10) w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci,
11) w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego.”,
16.11.2010
12:03
[651]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

smalczyk - A to nie spotkałem sie z tym : )

tomazzi - Ale teren uczelni to chyba nie jest ulica przed budynkiem? W takim razie jakiś facet przechodząc z papierosem przed uczelnią może dostać mandat? Kupy się to nie trzymie.
16.11.2010
12:05
[652]
smalczyk [ Senator ]

tomazzi ---> nie wzywasz policji do palacza, ale 'popielniczki' :) - jeśli uczelnia wystawi popiołki mimo zakazu to za to beknie.
Ale na razie sobie teoretyzujemy bo jak w rzeczywistości zakaz będzie egzekwowany to dopiero przyszłość pokaże.
16.11.2010
12:29
[653]
qLa [ MPO Medic ]

Pytanie brzmi - co to jest "teren uczelni"? Czy to jest tylko budynek i jak wyjde pol metra przed drzwi to spokojnie moge na theddasow chmury puszczac, czy jeszcze nie?
16.11.2010
12:51
[654]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Spokojnie.. zakaz na przystankach to już ilę obowiązuje ? Widzieliście w tym czasie żeby kogoś spisali ? Nie jednego dresa czy menela widziałem jak dmuchał dymem ludziom w twarz :)


wwwbankierplwiadomoscHolandia-znosi-zakaz-palenia-2243298l
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 12:59:55]
16.11.2010
13:23
[655]
qLa [ MPO Medic ]

Wlasnie - swoja droga ciekawe ile my zaplacimy za pozwy wlascicieli lokali :)
16.11.2010
13:50
[656]
VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

Pytam: dlaczego niepalący
wsiadają bez skrupułów do przedziałów
dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu
są wiecznie urażeni?

Mój mały przyjacielu, papierosie.
Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
Niszczmy się nawzajem, czule
zobowiązani.

Pytam: dlaczego niepalący
nie doceniają naszej samotności,
naszej niemądrej odwagi, naszego
żaru, popiołu?


wwwyoutubecomwatch?v=-NlUwlU06N8
16.11.2010
16:05
[657]
tomazzi [ Flash YD ]

Spokojnie.. zakaz na przystankach to już ilę obowiązuje ? Widzieliście w tym czasie żeby kogoś spisali ? Nie jednego dresa czy menela widziałem jak dmuchał dymem ludziom w twarz :)
Od kiedy wszedł ten zakaz w moim mieście tylko raz widziałem jak jakiś stary dziadek palił na przystanku. A mandat za palenie na przystanku dostał np mój sąsiad, od tej pory zawsze odchodzi kilka metrów od przystanku.
16.11.2010
16:35
[658]
Wiewiórk [ Legend ]

Palić nie wolno:

* w autobusach, tramwajach, autach służbowych;

dziś widziałem dwóch policjantów w radiowozie, obydwaj palili, na policje mam iść zgłosić może? czy może do niepalących?
16.11.2010
16:46
[659]
MajkelFPS [ Frag Per Second ]

Idąc za ciosem powinni zezwolić na wstęp do MC po okazaniu papieru który mówi o pełnoletniości danej osoby. Za otyłość i dużą masę ciała- mandat albo od razu więzienie na 2 tygodnie.

Poza tyn, dziwię się że palacze nie mają siły przebicia. Palących jest sporo, ale nie każdy chce się wychylać "bo po co".

O tyle dobrze, że straż miejska nie może udzielać mandatów, tylko najwyżej pouczenia.
W ogóle, dziwne to wszystko:F
16.11.2010
16:57
[660]
Lucky_ [ god ]

Głupota z postów przeciwników tej ustawy aż bije po oczach :(
Mowicie, że moge sobie pojsc do lokalu, gdzie jest zakaz palenia. A własnie, że nie moge, bo najlepsze kluby nie mają zakazu, a ja chce sie zabawić. I tak jest własnie z niepalącymi chodzącymi do klubów gdzie można palić. Chcąc sie zabawić w dobrym klubie musisz sie dać podtruwac mniejszości. Nie rozumie, jak można nie rozumieć, że to jest złe?
16.11.2010
17:00
[661]
Raziel [ Action Boy ]

to nie przyłaź do klubów, nikt nie ma obowiązku przyjmowania cię bo "chcesz się zabawić".

Ja nie jestem przeciwnikiem niepalących, sam nie palę. Jestem natomiast przeciwnikiem zakazów, które uniemożliwiają człowiekowi decydowanie kto ma wstęp do jego własnego klubu.
16.11.2010
17:00
[662]
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Wiewiórk, spróbuj zacytować fragment ustawy, który mówi o samochodach służbowych.

A własnie, że nie moge, bo najlepsze kluby nie mają zakazu,

Widzisz związek? ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 17:01:29]
16.11.2010
17:01
[663]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

A własnie, że nie moge, bo najlepsze kluby nie mają zakazu, a ja chce sie zabawić.

No tak, faktycznie, Twoje argumenty wręcz powalają.
16.11.2010
17:34
[664]
smokinnhobo [ czolgista ]

[657] Z martwym zakazem na uczelni sie zgadzam. Chociaz spotkalem dwoch typow co wystraszeni mowili "On ma fajke w buzi, a obowiazuje ustawaaaaaaaa!"
16.11.2010
17:37
[665]
Bullzeye_NEO [ 1977 ]

A własnie, że nie moge, bo najlepsze kluby nie mają zakazu, a ja chce sie zabawić.

wwwyoutubecomwatch?v=PIb6AZdTr-A
16.11.2010
17:51
[666]
Lysack [ Przyjaciel ]

A ja właśnie zacznę chodzić znacznie częściej do moich ulubionych klubów. Ze względu na dym, chodziłem tam raz na ruski rok. Teraz kluby te będą jeszcze lepszym miejscem do spędzania czasu.

A to, że w najlepszych klubach w mieście nie było dotychczas zakazu palenia, po pierwsze jest wynikiem tego, że w żadnym ze znanych mi klubów takowego zakazu nie było. Po drugie brak zakazu palenia nie ma nic wspólnego z tym, że klub jest dobry - wyznacznikiem jakości klubu dla mnie, jak i każdego normalnego człowieka są w kolejności: muzyka, jakość podawanych alkoholi (ew. potraw) i klimat, który najczęściej stanowi oświetlenie i zapach. Zapach papierosów potrafił czasem uzupełnić klimat, ale tylko wtedy gdy była dobra wentylacja i zapach ten był naprawdę subtelny - niestety zazwyczaj były to po prostu kłęby śmierdzącego i duszącego dymu roznoszące się po całej knajpie.

Mój ulubiony klub ma w swojej ofercie piwo, którego nie da się zdobyć nigdzie indziej - nareszcie będę mógł chodzić tam co najmniej raz w tygodniu i siedzieć do woli, a nie przez pół godziny, bo po tym czasie moje drogi oddechowe już przestawały wytrzymywać.

Ale, jak już wielokrotnie wcześniej wspominałem, nie jestem zwolennikiem tej ustawy. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby promowanie knajp dla niepalących poprzez wprowadzenie czegoś w rodzaju opłaty papierosowej. Knajpa tylko dla palących (bez wydzielonej części) odprowadzałaby kwotę wyrównującą zyski z papierosów, knajpa z odosobnioną częścią dla palących lub palarnią odprowadzałaby kwotę odpowiednio mniejszą, a knajpa z całkowitym zakazem palenia funkcjonowałaby bez dopłat. Miałoby to na celu jedynie zniwelowanie zysków z samej sprzedaży papierosów (na tej podstawie powinna być wyliczana ta kwota). A to czy klient wybierze knajpę dla palących czy też nie to już jego sprawa - ważne, że będzie miał wybór, bo dotychczas jedynymi miejscami dla niepalących były chyba tylko restauracje wegetariańskie i jakieś hinduskie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2010-11-16 17:56:08]
16.11.2010
17:54
[667]
Storm [ Hardstyler ]

O tyle dobrze, że straż miejska nie może udzielać mandatów, tylko najwyżej pouczenia.

Nie na długo zdaje się:
wiadomosci.onetplkrajstraz-bedzie-jednak-karac-palaczy,1,3787407,wiadomoscl
16.11.2010
19:31
[668]
smalczyk [ Senator ]

Tak a propos klubów - z ciekawości zapytam czy ktokolwiek jest w stanie mi podac jakis dobry namiar w Wawie gdzie do tej pory byl zakaz palenia?
Bo jeśli nie to w myśl cnie chodzenia gdzie nie moje miejsce mialem wybór albo wdychać smrody albo zostać w domu :)
16.11.2010
19:53
[669]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

smalczyk - Najwyraźniej tak samo jak nie jesteś targetem twórców zabawek dla dzieci, tak samo nie byłeś targetem właścicieli klubów.

Co w tym jest niezrozumiałego?
16.11.2010
19:56
[670]
smalczyk [ Senator ]

Dycu ---> to, że teraz chcąc nie chcąc już będę :)

Btw - kto powiedział, ze nie jestem targetem zabawek dla dzieci? :)
16.11.2010
20:00
[671]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

smalczyk - to, że teraz chcąc nie chcąc już będę :)

Smalczyk, jesteś inteligentnym człowiekiem. Na pewno spotkałeś się z pojęciem wolny rynek, lokal prywatny, cokolwiek. Na pewno w głębi duszy, czy palisz, czy nie palisz, zdajesz sobie sprawę że sytuacja jest analogiczna do tych nieszczęsnych dopalaczy i popieranie tej ustawy to czysta ślepota, żeby gorzej nie powiedzieć.

Cieszcie się że nie będziecie musieli wdychać dymu, ale nie miejcie klapek na oczach, bo to aż razi.
16.11.2010
20:58
[672]
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=10825035&N=1

Przenieśmy się tam !! :)
wątek: "Przeminęło z dymkiem" czyli zakaz palenia od 15 listopada
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide