GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Problem z Allegro

27.07.2010
17:06
[1]

domis333 [ Pretorianin ]

Problem z Allegro

Sprawa wygląda tak- kupiłem używaną PS2, typ miał w opisie, że nie używał jej przez dłuższy czas, przed wystawieniem sprawdził czy działa-działała. Dostałem paczkę, włączyłem, wszystko grało. Niestety po ok 10-15 min konsola przestała działać i pojawił się błąd "cd read error" i od tego czasu nie czyta już żadnej płyty. Pytałem w serwisie koszt naprawy to ok. 200zł więc niewiele mniej niż suma, którą wydałem na zakup PS2.

Co w takiej sytuacji powinienem zrobić? Domagać się zwrotu pieniędzy? Konsola nie działa, jednak kiedy do mnie dotarła to działała. Co jeśli nie będzie chciał oddać pieniędzy? Jakie przyjęły się zasady postępowania w podobnych sytuacjach przy licytacji z Allegro.

27.07.2010
17:23
[2]

Sizalus [ Senator ]

Jeśli kupiłeś od prywatnej osoby to chyba nic nie zdziałasz.

27.07.2010
17:28
[3]

gruby300 [ Konsul ]

[2] Przeciez napisal ze kupil na allegro.

27.07.2010
17:36
[4]

LM1 [ Centurion ]

Tutaj masz artykuł ( ) opisujący odpowiedzialność sprzedających wobec kupujących w przypadku kupna rzeczy używanych.

27.07.2010
17:41
[5]

Patriko [ Legionista ]

A moim zdaniem dostałeś towar z wadą ukrytą (nie ważne czy sprzedawca o niej wiedział czy nie). I zgodnie z Art.556-576 Kodeksu Cywilnego (któremu podlegają wszyscy, bez znaczenia czy to firma czy to osoba prywatna) masz prawo do reklamacji.

27.07.2010
17:56
[6]

N2 [ negroz ]

Spróbuj wytargać od sprzedającego zwrot gotówki, w innym przypadku tylko sprawa cywilna wchodzi w grę. A w to uwierz mi nie chcesz się pakować, szkoda czasu i kasy.
Także żądaj od sprzedającego zwrotu gotówki, podpieraj się cytatami z kodeksu cywilnego a i dodaj coś z karnego dla lekkiego smaczku.

27.07.2010
18:04
[7]

Coy2K [ Veteran ]

jak się żydzi to się ponosi konsekwencje... za 4 stówki masz nówkę, a jak się rozejrzysz dokładnie po allegro to i pewnie taniej wyhaczysz. Nikt mi nie wmówi że dokładanie 200zł więcej do nowego egzemplarza to przywilej majętnych...

a to że miał w opisie, że konsola była przez dłuższy czas nieużywana nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem "rzadko używana". Wszak konsola już leciwa i chłopak pewnie katował ją w początkowym okresie

27.07.2010
18:09
[8]

budziakowski [ Generaďż˝ ]

Naprawa nie ma prawa kosztowac az 200zl, bo jesli to PS2 Slim, to nowy laser mozna miec za 25zl, a jego wymiana to z 10 minut roboty, wiec ktos Cie chcial oszukac. A skoro piszesz, ze konsola dzialala kiedy do Ciebie dotarla, to nie masz zadnych podstaw do reklamacji. Wyglada na to, ze sam ja uszkodziles. Laser sam nie psuje sie tak nagle, tylko stopniowo bo slabnie i przestaje powoli odczytywac plyty.

27.07.2010
20:25
[9]

domis333 [ Pretorianin ]

-Coy2K-mam 19 lat, zarabiam 8 zł/h i wydatek 200 zł więcej to dla mnie spora różnica na tak błahą rzecz jak konsola do gier. Zwłaszcza, że wielkim miłośnikiem grania nie jestem.
-budziakowski- to nie jest PS2 slim. Zauważ, że nie mogłem odczuć tego czy laser stopniowo słabnie, bo użytkowałem ją tylko przez kilkanaście minut. Rozumiem jednak Twoje spojrzenie na tę sprawę.

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.