GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Nowy monitor. 23-24 cale.

16.06.2010
22:29
smile
[1]

matibbracz [ Centurion ]

Nowy monitor. 23-24 cale.

Witam!
Jak w temacie potrzebuje nowego monitora cena gdzieś max. 700zł. Głównie do grania. Zastanawiam się nad tym: Prosiłbym o pomoc i doradzenie:)
Z góry dziękuje!


P.S. Monitor może być z tunerem albo bez wszystko jedno.

17.06.2010
07:49
[2]

mirencjum [ operator kursora ]

Może coś z tego:





Ja osobiście zawsze polecam Iiama, bo mam ProLite B2409HDS i sobie chwalę. Ale jak już wybierzesz parę interesujących Cię modeli to szukaj testów, opinii na różnych forach.

Zacytuję przykładową recenzję. Nie sugeruj się w niej konkretnym modelem, bo już są nowsze, ale firma się nie zmieniła. Dlatego pisałem o Iiyama.

"Iiyama Pro Lite B2409HDS-1 - test
Data publikacji artykulu: 14 lipca 2009
Sprzęt testował: Tomasz "Gambit" Dobosz

Monitor to ważna część zestawu komputerowego. Bez niego nie zobaczymy efektów, wygenerowanych przez naszą high endową kartę graficzną. Co nam po dwóch GeForce GTX295 w SLI, jeśli do komputera podpięliśmy 15 calowy analogowy monitor. Dlatego producenci prześcigają się w tworzeniu coraz lepszych matryc, które spełnią oczekiwania nawet tych najbardziej wybrednych użytkowników. Jednym z takich nowoczesnych monitorów skierowanych do graczy, jest ProLite B2409HDS, którego egzemplarz trafił w moje ręce, celem wyczerpujących testów. A oto ich wyniki.

Monitor dotarł do mnie kurierem. Wielkość i waga pudła robiły wrażenie. Zawartość również była godna uwagi. Co ciekawe, iiyama nie stawia w swoich monitorach na wyszukaną stylistykę. Monitor wygląda przeciętnie, nie jest brzydki ani nie zapiera tchu w piersiach. Obudowa jest matowa, przyciski umieszczono na przedzie monitora, w prawym dolnym rogu. Są niewielkie i jeśli nie przyglądamy się zbyt uważnie, niemal niezauważalne. Niestety, ich oznaczenia, również są słabo widoczne, i o ile takie „ukrycie” przycisków można uznać za plus, to ta sama cecha w przypadku ich oznaczeń jest dla mnie minusem.

Z tyłu monitora umieszczono komplet złącz. Jest D-Sub, DVI-D i złącze HDMI (w standardzie HDCP), które odegrało niebagatelną rolę, gdy decydowałem się na wzięcie monitora do testów. Wszystkie gniazda są skierowane ku dołowi, co może niekiedy spowodować problemy z podłączeniem kabli, jednak przy odrobinie wprawy można sobie z tym poradzić. Z drugiej strony, kable podłączać się będzie tylko raz, więc odrobina gimnastyki nie musi być tragedią.
Monitor jest panoramiczny (co w zasadzie staje się już standardem), a przekątna ekranu to 24 cale, warto więc przygotować troszkę wolnego miejsca na biurku. Ja zanim podłączyłem tego potwora do komputera , poddałem go innemu testowi.

Jak już wspomniałem, w podjęciu decyzji o testowaniu tego monitora, pomógł mi fakt , że jest on wyposażony w gniazdo HDMI, a jego natywna rozdzielczość, to Full HD (czyli 1920x1080). Stoją u mnie zarówno Playstation 3, jak i Xbox 360, więc sami widzicie, że nie mogłem odpuścić takiej okazji. Pierwszym testem było podłączenie B2409HDS-1 do konsol. Zacząłem od Playstation 3. Podłączenie poprzez HDMI było bezproblemowe, konsola z miejsca wystartowała bez zgrzytów, co dobrze wróżyło (normalnie jest podłączona do telewizora Toshiba, który również obsługuje rozdzielczość Full HD). Z listy gier wybrałem demo Zune Pinball, uruchomiłem i… Osoby, które kiedykolwiek oglądały serial „Przyjaciele” i słyszały słynne „Oh my God” w wykonaniu Janice, pojmą w lot. Resztę poinformuję po prostu, że szczęka mi opadła. Nie sądziłem, że po katowaniu konsoli na 37 calowym ekranie, test 24 cali będzie w stanie mnie zaskoczyć. Obraz był rewelacyjny! Fakt, że był mniejszy niż jestem przyzwyczajony, nie grał zupełnie żadnej roli.

Kolejny test, tym razem przeprowadzony na grze Motorstorm, pokazał, że obraz jest nawet nieco lepszy niż na moim telewizorze. Kapitalne kolory, ostrość jak w żyletce i zero smużenia. Po prostu marzenie. Jedynym zgrzytem był dźwięk. Monitor posiada dwa wbudowane głośniki o mocy 2W każdy. Problemem nie była jednak ich moc, co nasycenie basów. Miałem wrażenie, że strasznie „piszczą” w porównaniu do tego, do czego przyzwyczaiła mnie Toshiba.

Drżącymi rękoma przepiąłem jeszcze monitor pod Xboxa 360. Efekt już mnie nie zaskoczył. Wyraźne kolory i rewelacyjny obraz bez smug. Po prostu bajka.

Kiedy już ochłonąłem po konsolowych wrażeniach, przyszedł czas na podłączenie się do komputera. Monitor został podpięty pod gniazdo DVI. Pierwsze uruchomienie i oczy lekko zabolały, ponieważ wcześniej służył mi 17 calowy monitor pracujący w rozdzielczości 1024 x 768. Oczywiście, pierwsze wyświetlenie zafundowało mi właśnie taka rozdzielczość, tyle, że nieco rozjechaną na boki. Pierwszym krokiem było więc ustawienie lepszej rozdzielczości. Zdecydowałem się na natywną, czyli 1920x1080. Niesamowite, ile miejsca może nagle się zrobić na pulpicie. Dziwnie się czułem, kiedy musiałem kręcić głową na boki, aby ogarnąć cały pulpit. Pierwsze testy poszły na „pracę”, czyli przeglądanie stron internetowych, pisanie w Wordzie i tym podobne.

Jeśli chodzi o strony internetowe, to mam mieszane uczucia. Widać dużo więcej, jednak portale nie są tworzone z myślą o userach oglądających je w rozdzielczości Full HD. Z tego względu, treść portali jest zwykle „otoczona” brzydkimi pustymi miejscami po lewej i prawej stronie. Daje to pewne uczucie samotności.

Niespodziankę sprawił też Word. Pierwsze uruchomienie i moim oczom ukazały się dwie strony dokumentu jedna obok drugiej. Trochę ciężko było mi się przyzwyczaić do takiego oglądania dokumentu, ale na dłuższą metę ma to swoje zalety. Jednak ProLite B2409HDS nie jest reklamowany jako monitor dla ludzi siedzących w Wordzie i surfujących w necie. Jest on przedstawiany jako monitor dla graczy. Dlatego postanowiłem sprawdzić go w grach.

Na tapecie znalazły się Warhammer Online, EVE Online (czyżbyście zauważali pewną prawidłowość?) i Call of Juarez: Więzy Krwi. Dwa pierwsze tytuły udało mi się uruchomić w maksymalnej rozdzielczości, czyli 1920x1080. EVE wygląda w takiej rozdzielczości obłędnie, a WAR całkiem dobrze. Jednak to, co najważniejsze, to mnóstwo miejsca na ekranie. Gry MMO mają to do siebie, że gracze zwykle zaczynają stosować mnóstwo dodatków, które zaśmiecają ekran. Dodatkowe paski skilli, okienka, informacje, cudawianki. Na standardowych monitorach, obszar gry bardzo szybko staje się niewidoczny. W przypadku tego monitora, na ekranie można zmieścić setki rzeczy, wciąż mając komfortowy widok na pole bitwy i grę. To naprawdę robi różnicę.

Call of Juarez niestety nie był w stanie uciągnąć takiej rozdzielczości. Mój komputer nie należy do high endowych, więc musiałem zadowolić się 1600 x 1200. Tak czy inaczej, FPS na panoramicznym ekranie jest ciekawym przeżyciem. Szersze pole widzenia, to zdecydowany bonus w takich grach (wiedzą o tym wszyscy, którzy stosowali w Quake'u bindowaną komendę FOV). Nie grałem przeciwko żywym przeciwnikom, więc nie miałem realnej przewagi nad nikim, ale grało się całkiem przyjemnie. Co najważniejsze, czas reakcji matrycy, określony przez producenta na 2 ms, „dawał radę” i nie było żadnego smużenia czy tym podobnych nieprzyjemności.

Kiedy pokatowałem monitor od strony użytkowej, postanowiłem sprawdzić go jeszcze w bezdusznych testach „technicznych”. Zacząłem od sprawdzenia bad pixeli. Co prawda, BP z reguły nie trzeba szukać, gdyż same rzucają się w oczy, jednak zaryzykowałem. Biały ekran, czarny ekran i okazuje się być czysto. To nie tylko plus dla konkretnego egzemplarza, ale i dla producenta. Następna w kolejce stała geometria. Linie poziome i pionowe wyświetlane na ekranie, były takie jak ich nazwa wskazuje, czyli pionowe i poziome. Starałem się znaleźć jakieś odchylenie od normy, jednak nie udało mi się. Przyszedł też moment na kręcenie głową i ekranem, aby sprawdzić jak wygląda kwestia kątów patrzenia. Niestety, nie było idealnie. Zmieniając kąt patrzenia dają się zauważyć delikatne zmiany nasycenia barw, a głęboka czerń potrafi nieco zszarzeć. Nie ma tu jednak tragedii i moim zdaniem wszystko mieści się w granicach rozsądku. Osoba, która będzie z nami oglądała film, bądź obserwowała z boku grę, nie będzie narażona na oglądanie bladych kolorów i strasznej szarzyzny, zamiast czerni.

Zastanawiacie się zapewne, czy wymienię jakieś wady tego monitora. Na pewno nie wymienię żadnej wady technicznej, która przeszkadzałaby w jego użytkowaniu. Dla niektórych wadą może być cena, która wynosi ponad 1000 złotych. Tyle, że w tym przypadku, wiadomo za co się płaci. Płaci się za Full HD, złącze HDMI i świetną jakość obrazu. Szkoda też, że ma tylko jedno gniazdo HDMI, bo gdyby miał jeszcze jedno, to mógłbym podpiąć do niego od razu moje oba „next-geny”. Zastanawia mnie jeszcze jedno. Monitor ma funkcję Pivot, czyli możliwość ustawienia ekranu w pionie. Ma to ponoć wspomagać pracę w edytorach tekstu czy w różnych programach biurowych. Szczerze mówiąc, o ile dla osób mocno pracujących z różnym oprogramowaniem użytkowym, Pivot może być mocno przydatny, o tyle w monitorze dla gracza, nie znajduję dla niego zbyt wielu zastosowań. No, ale to tylko moje zdanie.

Oceny

Wygląd: 4/5
Wykonanie: 4/5
Obraz: 5/5
Dźwięk: 3.5/5
Funkcje: /5
Instrukcja: /5
Stosunek ceny do jakości: 4/5
Ogólnie: 4/5

Plusy:

* + rozmiar matrycy
* + brak smużenia
* + gniazdo HDMI z HDCP
* + pivot (niektórym się przyda)
* + natywna rozdziałka Full HD
* + można podpiąć jednocześnie komputer i konsolę
* + świetna współpraca z konsolami


Minusy:

* cena (niektórych jednak odstraszy)
* wysoka rozdzielczość natywna


Podsumowanie:

Monitor mogę w ciemno polecić wszystkim, którzy na swoim biurku, obok komputera mają konsolę PS3, lub X360. Dla Was ProLite B2409HDS będzie świetnym wyborem. 24 cale to wbrew pozorom nie jest zbyt mało na gry konsolowe, zwłaszcza, że obraz jest naprawdę bardzo ładny.

Osoby posiadające tylko komputer, który jednak służy głównie do gier i ma na pokładzie mocną grafikę, też powinny się zastanowić nad inwestycją w tego typu ekran. Nie chodzi tu nawet o większą ilość elementów na ekranie. Większy ekran i większa powierzchnia świata gry, która uderza nas w oczy, sprawia, że czujemy się, jakbyśmy byli bliżej akcji. Takie przynajmniej miałem odczucie po uruchomieniu Warhammera.

Reasumując, ProLite B2409HDS to monitor, który choć drogi, to jednak wart jest swojej ceny.

17.06.2010
18:35
[3]

matibbracz [ Centurion ]

Bardzo dziękuje za odpowiedź, ale jest niestety za drogi:)

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.